Łosie są tu od milionów lat, a dziś umierają na naszych ostrych płotach [BEZBRONNE]
Mówię ludziom, żeby spiłowali ostrza płotów. Odpowiadają, że jakoś to zabezpieczą, żebym się odczepił. „Panie, tu łosi nigdy nie było!” A jeśli jutro przyjdą? BEZBRONNE, cyklu OKO.press o zwierzętach, które powinniśmy otoczyć ścisłą ochroną Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Katarzyny Kojzar "Łosie są tu od milionów lat, a dziś umierają na naszych ostrych płotach [BEZBRONNE]". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio. Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze
Letni cykl dobowy łosia zmienia się razem z klimatem. Zbadała to grupa polskich naukowców, zakładając obrożę GPS 36 łosiom w Biebrzańskim i Poleskim Parku Narodowym. Okazało się, że latem, kiedy temperatury rosną szybciej i wyżej niż kilkadziesiąt lat temu, zwierzęta szukają nowych siedlisk, bardziej zadrzewionych i zacienionych. Ograniczają aktywność w ciągu dnia, nadrabiając zaległości po zmierzchu. W podsumowaniu badań czytam, spadek kondycji łosi wywołany temperaturą może ostatecznie doprowadzić do zmniejszenia zasięgu gatunku. Idziemy ścieżką wśród pól.
Wersja zmienia się co kilka tygodni. Dwa miesiące później, 23 października, Szyszko podpisuje rozporządzenie. Wyrok na łosie wydany. Tu następuje tajemniczy zwrot akcji. Trzy dni później Szyszko swój podpis cofa. Plotka głosi, że interweniował Jarosław Kaczyński. Nigdy publicznie tego nie potwierdzi. Presja społeczna miała sens. Łoś z kapelusza ministra Siarki. GUS podał w tym roku, że mamy w Polsce 34,5 tysiąca łosi.
Skąd to wie? Najpewniej od grup interesu, myśliwych i leśników, którzy robią całoroczne obserwacje łosia. Tego samego osobnika potrafią policzyć 2, 3, 4 razy. Od 2015 roku mają też nową metodę liczenia. Pędzi się zwierzęta w jedno miejsce, liczy i wyciąga średnią dla całego regionu. Obie metody są bardzo niedoskonałe, ale przecież im większa liczba, tym silniejszy argument, że do łosi można strzelać. Naukowcy odpowiadają, że łosi nigdy nie będzie za dużo, a szacunki GUS-u mogą być nawet dwu-, trzykrotnie zawyżone. Kolejna próba zdjęcia moratorium to już sprawka wiceministra środowiska Edwarda Siarki, zapalonego myśliwego.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Katarzyna Kojzar przedstawia temat o łosiu w Polsce, zaczynając od problemu z ostrymi płotami.
Opisane są przypadki śmierci łosia na ostrych płotach w Klepaczach.
Miazek przedstawia swoje doświadczenia z łosiami, fotografiami i akcjami ratunkowymi.
Przedstawione są badania nad zachowaniem łosia, jego przystosowaniem do klimatu i rozmnażaniem.
Opisane są historie polowania na łosia, od czasów średniowiecznych do współczesnych.
Miazek opisuje problemy z ostrymi płotami, ich nielegalność i skutki dla łosia.
Miazek opowiada o swojej aktywności w obronie łosia, w tym petycjach i kampaniach społecznych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mówię ludziom, żeby spiłowali ostrza płotów. Odpowiadają, że jakoś to zabezpieczą, żebym się odczepił. „Panie, tu łosi nigdy nie było!” A jeśli jutro przyjdą? BEZBRONNE, cyklu OKO.press o zwierzętach, które powinniśmy otoczyć ścisłą ochroną
Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Katarzyny Kojzar "Łosie są tu od milionów lat, a dziś umierają na naszych ostrych płotach [BEZBRONNE]". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.
Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze