Czy PiS używa traktorów i nawozów w walce o frukta dla swoich?
Według Henryka Kowalczyka wzrostu cen gazu nie dało się przewidzieć. Ani wzrostu cen nawozów. Ani wstrząsu dla rynku spożywczego. Rząd po prostu nie pomyślał. A teraz myśli, co z tym zrobić. I na razie nie wymyślił. Czy branżę spożywczą ratuje tylko Daniel Obajtek? Posłuchaj!
Zapraszam. A naszym gościem jest Joanna Solska, dziennikarka tygodnika Polityka. Dzień dobry Pani redaktor. Dzień dobry Pani i Państwu. To zacznijmy od wyjaśnień, czy rzeczywiście obydwa zakłady, zakłady grupy Azoty i Anvilu przestały produkować nawozy, czy też to jest troszeczkę bardziej złożone? Prawie przestały produkować nawozy od wtorku ubiegłego tygodnia i z mojej wiedzy wynika, że tę decyzję nie podjęły ich zarządy, ale była to decyzja rządu. Zresztą wicepremier Kowalczyk Także minister rolnictwa odpowiadający za bezpieczeństwo żywnościowe kraju tłumaczył, że rolnicy nie mają się czym przejmować, ponieważ oba zakłady mają zapasy nawozów wystarczające do jesiennych siewów, no a wiosną to się zobaczy.
I oczywiście ci dwaj producenci, którzy produkują nawozy, przy nich produktem ubocznym jest ten nieszczęsny dwutlenek węgla, amoniak, różne inne substancje, bez których właśnie te branże, między innymi żywnościowa, nie są w stanie A to ciekawe, że pani to mówi, bo miałam wrażenie, że Marek Sawicki, były minister rolnictwa, który występował w Radiu Z, że on ciut przestrzelił, kiedy komentował, że jego zdaniem służby specjalne powinny sprawdzić, Czy decyzje podjęte w sprawie produkcji nawozów w Grupie Azoty i w Anwilu były przemyślane, czy też wynikały z innych racji niż ekonomiczne? Trzeba sprawdzić, czy tam była głupota, czy świadome działanie.
I wygląda na to, z tego co Pani mówi, że jednak to pierwsze. Ale to mnie dziwi, dlatego że wystarczyło podnieść słuchawkę, zadzwonić do jednego człowieka i powiedzieć, Paja Bajtek, a co Wy tam w tym Anwilu produkujecie i kto to od Was kupuje? Jak to jest możliwe, żeby rząd nie wiedział o tak podstawowej sprawie, jaką jest cała wielka branża korzystająca z gazu, korzystająca z CO2 i korzystająca z nawozów? Proszę pani, rząd traktuje Polskę i polską gospodarkę jak kłód polityczny i ludzie odpowiadający za bezpieczeństwo żywnościowe kraju nie interesują się skutkami. Ja myślę, że gdyby, nie wiem, wicepremier Sasin czy Kowalski zadzwonili do Obajtka, to też by się niedużo dowiedzieli, bo Obajtek też nie wie, ale psim obowiązkiem każdej firmy, która podejmuje tak ważną decyzję o wstrzymaniu czy ograniczaniu podstawowej produkcji swoich towarów, jest skontaktować się z odbiorcami nie tylko tych nawozów, jak w tym przypadku, ale także tych wszystkich produktów ubocznych i zapytać ich,
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.