Ammar w polskiej szafie. Reportaż o ukrywaniu
Miałam wrażenie, że oszalałam. Oddaję mój dom obcym ludziom, a sama chowam się po pokojach i jeszcze chodzę do lasu. Że uprawiamy tu państwo podziemne, zabawę w chowanego, podchody jakieś. To jest nienormalne. I jeśli my w to wchodzimy, to znaczy, że nam odbija Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Joanny Łopat "Ammar w polskiej szafie. Reportaż o ukrywaniu". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio. Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze
Straż graniczna instruowała – dzwońcie. Beatka zawiesza głos i powtarza kilka razy – tak, dzwoniłam, przyznaję. Wiem, co teraz myśli. Już mi opowiadała o irackiej rodzinie, która trafiła do jej domu na kilka godzin. Tyle wystarczyło, żeby załatwić im ochronę międzynarodową. Potem zadzwoniła na strażnicę. Pogranicznicy powinni zabrać uchodźców do ośrodka, ale wywieźli rodzinę na drut. Beata płakała, bo te małe dzieci dzwoniły potem z Białorusi. Pytały, dlaczego nam to zrobiłaś? Nie wiedziałam, że ich wywiozą. Oni myśleli i my też, że jak im załatwimy ochronę międzynarodową, to nic się nie stanie, mówiła mi przez łzy.
U Beaty w domu pachnie zupą. Stół w salonie jest zastawiony ciastkami, przekąskami. Poprzedniej nocy mało spali, za dużo emocji. Próbujemy ustalić, co się stało z kolegami Ammara, którzy zostali w lesie, ale nie ma z nimi kontaktu. Dołączył do nas Robert, syn Beatki. Rzeczowo ocenia sytuację. Ammar nie był zorganizowany. Nie wiem, na co liczył, ale poszedł w ciemno. Nawet gdyby w rzece nie stracił telefonów, to myślę, że nie wiedziałby, co dalej. Ammar ogrzewa się przy kominku. Dzwoni, pisze, próbuje skontaktować się z ludźmi, którzy mają mu pomóc. Pokazuje też numery do tych, którzy się przedostali. Albo do ludzi, którzy pomogli innym się przedostać.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Miałam wrażenie, że oszalałam. Oddaję mój dom obcym ludziom, a sama chowam się po pokojach i jeszcze chodzę do lasu. Że uprawiamy tu państwo podziemne, zabawę w chowanego, podchody jakieś. To jest nienormalne. I jeśli my w to wchodzimy, to znaczy, że nam odbija
Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Joanny Łopat "Ammar w polskiej szafie. Reportaż o ukrywaniu". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.
Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze