Jak i dlaczego sprzedajemy nasze dane osobowe? DROGOWSKAZY
Ochrona danych osobowych – to hasło kojarzy nam się przede wszystkim z długimi formułkami i nudnymi szkoleniami. Z tego powodu nie poświęcamy im mało uwagi, co... może skończyć się katastrofą. Dane osobowe machinalnie udostępniamy akceptując losowe zgody w trakcie zakupów przez internet, poznając ludzi na aplikacjach randkowych, a nawet, korzystając z “zamkniętych” grup szkolnych przeznaczonych dla uczniów i uczennic. Dane osobowe nazywane są “współczesnym złotem” nie bez powodu: powiększają bazy marketingowe, ułatwiają wyłudzenia i kradzieże, pozwalają na obserwację naszych zwyczajów. W jaki sposób są wykorzystywane i dlaczego warto chronić je bardziej, opowiedziała w Drogowskazach Karolina Praszek- Gołębiewska, specjalistka ds. Ochrony danych osobowych z Kancelarii Bezpieczeństwa. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Aleksandra Galant.
A jak ja mam większe parcie, to znaczy, że mniej widzę tych czerwonych flag, jak to mówimy, tych red flagów i tym podobnych rzeczy. I o ile wchodzimy właśnie w tej intencji poznania kogoś i zaczynamy, robimy to powoli, krok po kroku, to to jest w porządku. Ale jeżeli wchodzimy na taki portal i pierwszy dzień, drugi dzień, wszystko jest cudownie, ta osoba jest po prostu, o Boże, naszym ideałem, księciem z bajki i złapałam Pana Boga za nogi i w ogóle teraz to już będę miała życie mlekiem i miodem płynące i jestem w krainie szczęścia i nagle zaczynamy To podaj mi tylko to dane. To podaj mi tylko, a gdzie mieszkasz? A jaki masz zawód? A ile zarabiasz? No dobra, to się spotkajmy. A to podeślij mi swoje zdjęcia. To tylko chodźmy do ciebie. I tak dalej, i tak dalej. I zaczynamy w bardzo szybkim tempie ten związek prowadzić. Ja nie mówię, że to jest zawsze złe, żeby nie było, bo generalizujemy teraz też trochę.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.