Mentionsy Mentionsy
Dobre książki
Dobre książki

Kobiety, pajęczyce, pisarki

13.08.2023 ·46 min 14 s · 14 rozdziałów
0:00 · Wprowadzenie i temat rozmowy 5

Dzień dobry, witam Państwa, Georgina Gryboś. Przed nami audycja Dobre książki w Radiu Kraków Kultura. A ze mną pojawi się dziś jedna z moich ulubionych rozmówczyni, Anena Maślanka. Jest doktorantką Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie w dyscyplinie literaturoznawstwo. Jest również absolwentką filologii czeskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz inżynierii biomedycznej na Akademii Górniczo-Hutniczej. Zdobywczyni stypendium Józefa Dobrowskiego oraz nagrody imienia Suzany Roth dla młodych tłumaczy z języka czeskiego. Jej zainteresowania badawcze obejmują przede wszystkim najnowszą literaturę czeską oraz recepcję literatury czeskiej w Polsce. Popularyzuje czeską kulturę w Polsce jako tłumaczka, blogerka i współpracowniczka festiwalu Kino na Granicy. A jej teksty mogliście Państwo znaleźć w polskich, ale również w czeskich mediach.

Takie hasło, które pojawiło się w mojej głowie po przeczytaniu tekstu, czyli przyczyny dzisiejszej rozmowy Ani właśnie na jej blogu, to nieatrakcyjne pajęczyce. Pozwolę sobie fragment tekstu Ani zacytować. Nieatrakcyjne pajęczyce. Wyrazem tych wzorców był opublikowany w 2012 roku tekst Peniasa w wolnym tłumaczeniu Kobiety, pajęczyce i biedna gruba mucha, przypominany ostatnio w mocnym wystąpieniu Stańczakowej na zeszłorocznym zjeździe pisarzy w Pradze. Jego autor, jak pisze Anna Maślanka, stawia grubą krechę między kobiecym a męskim pisaniem i krytykuje to pierwsze za jego uczuciowość, mistyczność, magiczność. Według Peniasa kobiety piszą ze swojej wewnętrznej potrzeby, nie licząc się z tym, czy ktoś chce ich słuchać, nie próbując zrozumieć świata, z którym tak dzielnie bojują w swoich utworach pisarze mężczyźni.

Padają też nazwiska, a wśród nich Petra Hulowa, Petra Sokupowa, Pilatowa, Radka Denemarkowa, Kateryna Tućkowa, Bianka Bellowa, czyli nazwiska, które na pewno polscy czytelnicy literatury czeskiej znają. Spróbujemy się z Anią dziś zastanowić, czy sytuacja kobiet, piszących kobiet, albo może w ogóle kobiet w Czechach jest trudniejsza, na pewno znacząco różna od tej, którą obserwujemy w Polsce i na polskim rynku wydawniczym, czy polskim rynku literackim, świecie literackim, jak zwał tak zwał. Czy możemy znaleźć jakieś wspólne elementy? Czy ta dyskusja, która przetacza się nieprzerwanie w zasadzie, jak widzimy od 2012 roku, ale też według tekstu, który znajdziecie Państwo na blogu Ani, w jakiś sposób trwa bardzo intensywnie od 2020 roku przy okazji rozdania Magnezji Litery, czyli jednej z najważniejszych, o ile nie najważniejszej nagrody literackiej w Czechach.

I zastanowimy się również, czy czerpanie z tak zwanej męskiej tradycji literackiej to coś, na co powinniśmy zwracać, czy powinnyśmy zwracać szczególną uwagę. Odciąć się od tego, co nazywamy właśnie męską tradycją literacką, czy czerpać z niej po prostu bardzo ostrożnie. Co jest w takim razie wykluczeniem? Co jest dyskusją? Co w ogóle jest dyskutowane u naszych sąsiadów? Nad tym wszystkim będziemy się właśnie dzisiaj z Anną Maślanką zastanawiać. Zachęcam Państwa do tego, żeby również myśleć z nami, wyciągać swoje wnioski, ale przede wszystkim czytać czeską literaturę. Tu odsyłam między innymi do wydawnictwa Książkowe Klimaty, do Starej Szkoły czy do wydawnictwa Afera.

Dobre książki. Georgina Gryboś, audycja Dobre książki w Radiu Kraków Kultura, a ze mną zapowiadana gościnnie Anna Maślanka. Dzień dobry. Dzień dobry, cześć. Cześć Aniu. Aniu, bardzo się cieszę, że porozmawiamy, zwłaszcza, że jesteś taką moją wtyczką, mogłabym powiedzieć, w czeskim świecie, nie tylko literackim, ale i filmowym, chociaż dzisiaj się skupimy na tym, co w świecie literackim się dzieje. Napisałaś świetny tekst, w którym występują nieatrakcyjne pajęczyce między innymi, co jest wyjątkowo clickbaitowe nawet, rzekłabym.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.