Mentionsy Mentionsy
Dobra Rozmowa
Dobra Rozmowa

Wioska stała się globalna… czyli seniorzy w sieci

20.10.2026 ·1 godz 9 min

Internet miał być oknem na świat. Dziś za tym oknem czekają clickbaity, fałszywe sklepy, cudowne specyfiki polecane przez wygenerowanych ekspertów i sekcje komentarzy, w których „miłej kawusi” potrafi sąsiadować z najgorszym hejtem. Seniorzy nie są jedną bezradną grupą: jedni sprawnie poruszają się po sieci, inni mylą prywatną wiadomość z publicznym komentarzem, a jeszcze inni padają ofiarą oszustów i ze wstydu nikomu o tym nie mówią. Być może jesteśmy więc pierwszym pokoleniem, które musi rozmawiać o bezpieczeństwie w internecie jednocześnie ze swoimi dziećmi i rodzicami.Materiał powstał w ramach płatnej współpracy z T-Mobile.

Po drugie troska jest trudna. Bo troska z definicji zakłada, że ktoś musi być objęty troską. A pewnie bardzo trudno nam jest się z tym pogodzić, że my nie chcemy być objęci troską, my chcemy być samodzielni, niezależni, świetnie sobie z tym radzący. Więc to pewnie trochę tytułem wstępu. Przykro mi, że cię spotkały trudne rzeczy. Mam nadzieję, że podczas rozmowy jakoś z tym sobie zadilujemy. Oby było warto. Na pewno każdy z nas ma wśród swoich znajomych, głównie myślę o Facebooku, grupę senioralną 70-80+, którzy postanowili być aktywni w sieci.

Nie jest czasami aż na taką skalę jak potrafi odpisać Ci coś senior. Czasami aż czytam kilkukrotnie, wchodzę w profil tej osoby i po prostu nie dowierzam, że ta miła seniorka, która chwali się swoim kwiatuszkiem potrafi komuś tak przybrzydle i okropnie coś odpisać. Widzę pewną tendencję, że powiedzmy jeżeli już Ci młodzi ludzie Wiedzą, że tak nie można robić i jest większa świadomość ze szkół, z różnych spraw, chociażby nawet z internetu można to przeczytać. Ludzie 40-50 również sobie zdają z tego sprawę, że nie możemy wszystkiego napisać tego, co nam przychodzi do głowy. Seniorzy, mam wrażenie, że nie do końca oni sobie zdają z tego sprawę. Uważam, że jest to wątek, o którym powinniśmy rozmawiać, bo być może seniorzy trochę ten Facebook, oni nie wiedzą o tym, że ich konta są publiczne, że każdy może sobie wejść i to przeczytać, że jeżeli komentują artykuł z jakiejś gazety, która to udostępniła,

No i że te komentarze jednak mają jakieś konsekwencje. To jest w ogóle słuchaczka, która zaproponowała ten temat, także dzięki, dzięki mordeczko. Ja sobie w głowie prowadzę pewnego rodzaju statystyki i podsumowania i najobrzydliwsze, najpotworniejsze, najbardziej chamskie komentarze, jakie mnie spotkały w sieci pochodziły od młodych mężczyzn i starszych kobiet. To jest zaskakujące w ogóle dla mnie. Tak, od starszych ode mnie kobiet. I właśnie Facebook jest takim miejscem, gdzie ludzie się nie kryją pod fałszywym profilem bardzo często.

Też ciekawa jestem skąd to wynika. Może dlatego też najmniejsza moja aktywność jest właśnie na Facebooku. Także mimo, że mamy grupę Dobra Rozmowa na Facebooku, to ja do niej rzadko zaglądam. Jest to w ogóle jedyna grupa, do której zaglądam, jak już zaglądam. Ale właśnie dlatego, że ten Facebook mnie trochę mierzi. To znaczy ja nie lubię ludzi, którzy są na Facebooku i którzy komentują przypadkowe posty bardzo często. Jestem w grupach W których publikuje się ogłoszenia o sprzedaży na przykład siedlisk, domów i tak dalej. Obrzydliwe komentarze tam są, a to wydawałoby się, że taka neutralna grupa, prawda? Ktoś chce po prostu sprzedać dom.

To jest trochę jak, upraszczając, z poruszaniem się w ruchu ulicznym, tak? Znaczy rozumiem, że masz prawo jazdy i że jeździsz, to jeszcze wcale nie oznacza, że jeździsz w taki sposób, żeby nie utrudniać życia pozostałym kierowcom. Tak trochę przerysowując. Cześć Agnieszko, cześć Wojtku. W temacie seniorów w sieci chciałabym ten temat ugryźć troszkę z innej strony, a mianowicie sam fakt spędzania czasu przez seniorów w internecie jest dość zaskakujący. Z obserwacji mojej mamy, którą rzadko mam okazję widywać, ponieważ 12 lat temu wyprowadziłam się za granicę, ale gdy moja mama do nas przyjeżdża, non stop siedzi na Facebooku i scroluje.

Dajcie znać, jak to wygląda w waszym otoczeniu. Czy seniorzy również są... No od internetu jak internetu, ale wydaje mi się, że ten Facebook to jest ten taki nieszczęsny portal, który jest najbardziej przyjazny właśnie dla osób w pewnym wieku. Ja to widzę po moim tacie, że jak wyślę mu na Messengerze jakąś wiadomość, to on nigdy nie odpisze mi z telefonu, on nigdy nie odbierze tego w swoim smartfonie, którego ma. No bo to jest jednak małe urządzenie, on tam nie dowidzi tutaj wiesz jakiś jednak wzrok już nie ten. On musi sobie odpalić komputer, otworzyć i na tym dużym ekranie sobie tam poklikać i wtedy wszystko widzi i wtedy mu się wszystko klei i zgadza i faktycznie widzę, że ten Facebook to jest takie przyjazne miejsce dla tych ludzi, którzy nie są przyjaźni mam wrażenie dla reszty użytkowników Facebooka niestety z jakiegoś

Nie wytłumaczalnego dla mnie powodu, być może faktycznie chodzi o to, że niektórzy starsi ludzie faktycznie nie zdają sobie sprawy z tego, że to co piszą widzą wszyscy. Mieliśmy przykład mojego taty, który napisał mi w komentarzu do posta prywatne zupełnie pytanie, nie mając w ogóle świadomości, że pisze publicznie, myśląc, że pisze prywatnie. Myślę, że to może być jakiś taki kłopot, trochę takie zagubienie tutaj, ale Witajcie. Moja teściowa pod pewnym postem sprzedażowym na Facebooku w komentarzach wpisała cały swój adres, imię, nazwisko i dokładny adres.

Tylko, że wioska stała się globalna. No właśnie i to się bardzo, bardzo zmieniło, więc to Zaczynam rozumieć skąd się bierze to moje rozczarowanie. I mamy klasyczny system, czyli mamy więcej wodzów niż Indian, czyli wszyscy chcieliby mówić innym jak mają żyć, zapominając, że jednakże jest nas tych mówiących trochę za dużo. Dziś o seniorach w sieci, a konkretnie o mojej mamie, która dobija do osiemdziesiątki i z Facebooka praktycznie nie wychodzi. I niestety trafia na super specyfiki, które mają jej pomóc na wszelkie schorzenia. Najpierw był kolagen, którego w kapsułkach prawie nie było, bo wypełniaczy było więcej. Za to było telefoniczne wymuszanie na niej zapłaty za kolejną paczkę, której nie zamawiała oraz zastraszanie komornikiem. Ciężko było mi wytłumaczyć, że Paczek nie musi odbierać i nie musi tłumaczyć się telefonicznie, że jest biedną emerytką.

I dzieli nieprawdopodobnie mocno. I tak jak kiedyś nam się wydawało, że czytamy opinie swoich znajomych, To dzisiaj czytamy opinie nieznajomych. No i to jest moim zdaniem też bardzo duża różnica, jeśli chodzi o pojawianie się tych rzeczy. Chciałabym podzielić się z wami moim doświadczeniem, ponieważ prowadzę salon ze sprzedażą materacy i łóżek i kiedy uruchomiłam reklamę na Facebooku za pośrednictwem Mety, właśnie najliczniejszą grupą osób, które do mnie pisały, byli seniorzy. Niestety sposób Wielu z nich był dla mnie naprawdę wstrząsający i nie chodzi mi o to, że tam były błędy gramatyczne, bo każdemu one się zdarzają, ale sposób i ton wypowiedzi, brak takiej podstawowej uprzejności, często nie było nawet dzień dobry, dziękuję.

Zamiast takiego spokojnego pytania o materac czy cenę pojawiły się pretensje, złośliwości, obrażanie i takie uwagi niemiłe. W moim przypadku najwięcej właśnie takich wiadomości pochodziło właśnie od tych osób starszych. Pokazały mi one przede wszystkim to, że wiek nie gwarantuje takiej kultury osobistej, a hejt nie jest wyłącznie problemem młodego pokolenia, tylko dotyka nas wszystkich. Często też słyszymy, że młodzież powinna okazywać szacunek starszym i zgadzam się z tym, ale szacunek powinien działać w obie strony. Pozdrawiam Was. Ale to jest chyba właśnie kwestia tego jednego portalu, który po prostu się starzeje. Na Facebooku jest coraz mniej młodych ludzi, którzy jednak spełniają się wiadomości, informacje i o znajomych też swoich innych czerpią z zupełnie innych miejsc.

I tutaj zostali seniorzy. Dla mnie Facebook jest boomerski już bardzo mocno. Najchętniej bym się stamtąd wypisała, tylko trochę nie wiem jak, bo mam konto na Facebooku, które stworzyło się, takie są zasady mety, stworzyło się równolegle z moim kontem, jakby zdublowało mi się konto Instagramowe na Facebooku, kiedy dostałam weryfikację, czyli ten niebieski znaczek. I boję się cokolwiek tam zrobić, żeby nie stracić konta na Instagramie, bo nie wiem jak usunąć, wiesz, to Facebookowe, żeby tutaj, ale to... Ktoś ci na pewno pomoże. Pewnie ktoś mi pomoże. Jeżeli jest ktoś młodszy. Jeżeli ktoś jest młodszy od Kołodzki. Kto mógłby pomóc Kołodzce to zrobić to damy radę.

No ale rzeczywiście okropnie tam jest. Nie znoszę tego miejsca. Naprawdę nie znoszę tego miejsca. Szczerze. Czasem przełączam się pomiędzy tymi kątami, bo mam takie swoje, które tam powstało bardzo, bardzo dawno temu i rzeczywiście coś tam publikowałam kiedyś. I przełączam się na to i widzę, że tam są jakieś wiadomości od kogoś. Jakie tam są złe wiadomości. Mam wrażenie, że Że całą taką jakąś patologię ludzi nieumiejących rozmawiać z innymi, nieumiejących wysyłać grzecznej wiadomości, nieumiejących się przywitać, nieumiejących odpowiednio zaczepić właśnie zgromadzi Facebook.

Straszne, w ogóle ja przeczytałam, wczoraj miałam jakieś 15 nieodebranych wiadomości na Messengerze tylko tego drugiego konta, tego, które się symultanicznie z tym Instagramowym stworzyło i ja przeczytałam te wiadomości, ja byłam porażona jak ta pani, która dała reklamę materacy na fejsie. Ja nie mogłam uwierzyć, co tam jest. Straszne. A co tam było? Prawie nigdy, bardzo rzadko, bardzo rzadko na przykład na Instagramie dostaję komentarz, który jest jakiś taki, wiesz, taki ohydny. To mówię, że faceta o cyckach, o dupie, wiesz, albo nie wiem, że milf, albo coś. Facebook jest tego pełen. To jest w ogóle dobra dupa? I teraz modlę się o to i naprawdę bardzo bym chciała, żeby jak wchodzę na profil osoby, która mi to napisała, że to jest bot, tak jak ty mówisz.

Seniorzy sobie świetnie radzą z tą nagonką na siebie nawzajem i chyba nie ma po co im pomagać. To jakie komentarze właśnie seniorzy zostawiają na Facebooku na przykład, to mi się włos jeże szczególnie w sytuacji ostatnich tych doniesień medialnych odnośnie Nożowników, no komentarze pań, szczególnie pań, to jest coś strasznego. Naprawdę brakuje mi słów. No też zauważyłam, że szczególnie pań. Jedna z moich koleżanek pracujących w telewizji dostała kiedyś wiadomość od starszej pani, jak się okazało, od babci wnucząt. Ty kurwo bez szacunku do widza do telewizji w swetrze przyszłeś.

Jak kiedyś zapytałam, czy nie ma obaw, czy pomyślała o tym, że może ściągnąć jakiś wirus, że coś się może stać z telefonem albo z jej informacjami na tym telefonie, stwierdziła, A przecież pokazałaś mi, że tu jest taki guzik do tyłu. No, mądra odpowiedź, ale jednak to musiałam dokończyć wątek, żeby wytłumaczyć, żebym może jednak tego tak nagminnie nie robiła. Pozostała inna rzecz, która no jest trudna do wytłumaczenia do tej pory. Ona uwielbia robić zdjęcia rodzinne, domowe, w różnych takich domowych sytuacjach przy jakimś W rodzinnym stole czy w trakcie jakichś kuchennych aktywności i oczywiście publikuje to na Facebooku.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.