Mentionsy Mentionsy
Długa Historia Krótka
Długa Historia Krótka

The Rolling Stones i smak wolności w PRL

10.11.2025 ·19 min 55 s

Warszawa 12 kwietnia 1967 roku krótko po południu, na warszawskim lotnisku Okęcie wylądował samolot z Londynu. Na jego pokładzie znajdowało się pięciu młodych mężczyzn, których nazwiska znał już cały świat: Mick Jagger, Keith Richards, Brian Jones, Charlie Watts i Bill Wyman.Poznaj niesamowitą historię koncertu The Rolling Stones w Warszawie w 1967 roku.

12 kwietnia 1967 roku, krótko po południu, na warszawskim lotnisku Okęcie wylądował samolot z Londynu. Na jego pokładzie znajdowało się pięciu młodych mężczyzn, których nazwiska znał cały świat. Mick Jagger. Keith Richards, Brian Jones, Charlie Watts i Bill Wyman. Tych pięciu młodych dżentelmenów z Wielkiej Brytanii przylecieli dać najbardziej pamiętny koncert w historii PRL. Koncert, który zostawił w sercach młodych ludzi płomień, którego system totalitarnego państwa już nie potrafił zgasić.

Narodziło się zjawisko, które historia nazwała British Invasion. Do Ameryki, do całej Europy płynęła fala nowych zespołów. Młodych, gniewnych, niegrzecznych i bezczelnych. The Beatles, The Animals, The Who. A wśród nich najbardziej zbuntowani The Rolling Stones. Ich początki były skromne. Dwóch chłopaków z Dartford, Mick Jagger i Keith Richards, spotkali się przypadkiem na dworcu kolejowym. Połączyła ich rozmowa o płycie Moody'ego Watersa. To właśnie od jednej z piosenek Watersa, Rolling Stone, wzięła się nazwa zespołu.

Ten wizerunek ich prześladował i napędzał jednocześnie. Skandale tylko go wzmacniały. W lutym 1967 roku w posiadłości Keitha Richardsa Redlands policja przeprowadziła głośny nalot. Pojawiły się oskarżenia o narkotyki, pogłoski o orgiach. To sprawiło, że zespół stał się symbolem wszystkiego, czego establishment się bał. Właśnie wtedy Stonesi postanowili ruszyć w trasę po Europie Wschodniej. Oficjalnie, żeby ocieplić swój wizerunek. Nieoficjalnie, bo chcieli zobaczyć jak brzmi rock'n'roll tam, gdzie wolność jest towarem reglamentowanym. I tak za sprawą splotu wielu okoliczności, 13 kwietnia 1967 roku wystąpili w sali kongresowej w Warszawie i dali dwa niezapomniane koncerty.

Zbyt głośne, zbyt wolne. Władza tego się bała. Dlatego pomysł, żeby zaprosić The Rolling Stones do Warszawy brzmiał na początku jak żart. Wszystko zaczęło się od dwóch młodych dziennikarzy, wśród których był Wojciech Mann. Przygotowali oni listę artystów, którzy, ich zdaniem, mogli wystąpić w Polsce. Obok The Beatles, The Animals, Cliffa Richardsa pisani też byli The Rolling Stones. Lista trafiła do wicedyrektora Pagartu, Polskiej Agencji Artystycznej, Władysława Jakubowskiego, człowieka otwartego, ale ostrożnego. Jakubowski uznał, że Stonesi to ryzyko, ale ryzyko warte podjęcia.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.