FRANCJA PŁONIE, EUROPA na ULICACH, a DRUGA JAŁTA NADCHODZI #BizWeek
FRANCJA PŁONIE, EUROPA na ULICACH, a DRUGA JAŁTA NADCHODZI #BizWeek
Z kolei w Albanii płoną nawet urzędy. Na co tak bardzo narzekają obecnie Europejczycy? Tymczasem za oceanem kontrowersyjny miliarder Elon Musk rozda akcję SpaceX. Każde dziecko w Ameryce dostanie po jednej, a pula będzie warta ponad 10 miliardów dolarów. Co stoi za tak nagłą hojnością multimiliardera? Ciekawi? Sprawdźmy to! BizWeek. Cotygodniowy przegląd świata biznesu i finansów. Cześć! Tutaj Damian Olszewski i witam Was serdecznie w programie Praktycznie o Pieniądzach i kolejnym odcinku informacyjnej serii BizWeek. Wiernych widzów proszę jak zwykle o łapkę w górę pod materiałem, żeby algorytm nie obcinał nam zasięgów. Będzie to niewielka inwestycja w nasz wysiłek w serwowaniu Wam najważniejszych wieści dla Polski i świata.
Pytanie jednak, czy różnice w interesach w ogóle pozwolą na osiągnięcie takiego kompromisu? Pekin wolałby przecież widzieć Moskwę zależną od siebie jako narzędzie przeciwko Zachodowi. Trump z kolei nie jest zainteresowany pełnymi ustępstwami wobec obu krajów. Myślę, że wolałby dogadywać się z jednym kosztem drugiego, albo sam narzucać warunki zamiast kompromisów. Na szczęście w pojedynkę Rosja nie ma najmocniejszej karty przetargowej. Militarnie nie osiągnęła znaczących sukcesów na Ukrainie, a ostatnio ogłoszona strefa bezpieczeństwa na razie widnieje tylko na mapach Kremla. Najważniejsze pytanie brzmi zatem, czy waszym zdaniem szykuje nam się nowa jałta z udziałem tej trójki i pominięciem Europy? Koniecznie dajcie znać w komentarzach. Elon Musk rozda dzieciom akcję SpaceX.
To ogromny majątek i świetny sposób na zdobycie sympatii milionów amerykańskich rodzin. Wcześniej Musk podpowiedział także firmie Anthropic, czyli jednemu z dwóch głównych motorów rewolucji AI, bezpośrednie rozdawanie akcji ludziom. Anthropic zapowiada więc specjalny fundusz zasilany 5% akcji firmy, za zgodą akcjonariuszy. Fundusz ten miałby między innymi łagodzić skutki rozwoju sztucznej inteligencji dla pracowników. Ma przy tym w całości należeć do firmy. Dalsze zwiększanie udziału funduszu będzie więc zależało od decyzji zarządu. Można powiedzieć, że to taka polisa ubezpieczeniowa, która będzie chronić przed efektami nieuchronnych zmian na rynku pracy. I oczywiście falą protestów, jakie te zmiany prędzej czy później wywołają.
I właśnie tutaj zaczyna się mój problem z tą hojnością. Otóż prawnicy tracący źródło dochodów mogą oczekiwać innych rozwiązań niż te, które proponuje Antropik, ale to od nich będzie zależał ich dalszy los. Innymi słowy, pomoc będzie zależała od łaski dobrego pana, który najpierw sam ten pożar wywoła, a potem bohatersko zaproponuje konewkę do jego ugaszenia. Dlatego dla mnie z perspektywy biznesowej wygląda to na sprytny ruch wyprzedzający. Choć z pewnością darowizna Muska odbije się w USA bardzo szerokim echem. Widzę w tym jednak próbę uprzedzenia żądań dodatkowych regulacji, podatków czy lepszego nadzoru nad tą gigantyczną zmianą. Hojność tych podmiotów będzie pewnego rodzaju dźwignią PR-ową. Giganci AI ograniczą w ten sposób presję na ponoszenie odpowiedzialności za społeczne skutki swoich produktów i usług.
Przekazanie jej może jednak w pewnym stopniu powiązać interes rodziny z sukcesem danej firmy. Amerykanie dostaną realny powód do kibicowania wzrostowi jej wartości. Potencjalny krytyk tych zmian ma nagle finansowy interes w powodzeniu kosmicznego giganta. To oczywiście może utrudnić jego regulacje, no i zamknąć problem społecznego oporu. Przyznacie, że to sprytne, naprawdę sprytne. Taki efekt byłby znacznie trwalszy od najlepszej kampanii reklamowej. Trump już powiązał prezent Muska ze swoim programem kont inwestycyjnych dla dzieci, więc efekt może być też czysto polityczny. Korzyść jest czytelna dla obu stron. Prezydent może pokazywać rodzinom zalety swojego programu, a Musk zyskuje publiczne uznanie ze strony władzy.
Oczywiście ciężko na tym etapie dokładnie określić skutki, jakie sztuczna inteligencja wygeneruje dla świata, ale w mojej opinii to jedynie narzędzie. A ci z nas, którzy nauczą się z niego odpowiednio korzystać, zyskają ogromną przewagę nad resztą towarzystwa. Nie musi to więc oznaczać koniecznie utraty dochodów. Dla obrotnych osób równie dobrze może to oznaczać ich zwielokrotnienie. Dlatego warto sobie uzmysłowić, że te zmiany są nieuchronne i już teraz partycypować w zyskach gigantów, które rosną obecnie abstrakcyjnie szybko. I to pewnie znowu będzie widoczne w obecnym sezonie wynikowym. Niewykluczone więc, że to dobry moment na zakupy, bo jesteśmy po naprawdę sporej korekcie technologii. Niektóre spółki spadły już nawet po kilkadziesiąt procent.
Nadal obserwuję jednak, kiedy osiągniemy dołek tej korekty i dzisiejsza ropa po 110 dolarów na pewno w tym nie pomaga. Jednak jak tylko ta burza przeminie, będę gotowy na dalsze zakupy. Wy też możecie Parę minut założyć darmowe konto i zapewnić sobie dostęp do całego amerykańskiego rynku, a także i polskiej giełdy, która niedawno dołączyła do platformy. Darmowych akcji od Muska co prawda nie dostaniecie, ale za to Freedom może Wam podarować nawet 20, wartych do 800 dolarów każda, więc kto wie, czy nie wyjdziecie na tym lepiej niż Amerykanie. W puli są do tego naprawdę ciekawe akcje. Między innymi Disney wart prawie 100 dolarów, JP Morgan za ponad 350, a nawet BlackRock za ponad 1000 dolarów. Wielu z Was odebrało już swoją pulę i jesteście parę stów czy nawet kilka tysięcy do przodu, więc trzymam za Was mocno kciuki.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
FRANCJA PŁONIE, EUROPA na ULICACH, a DRUGA JAŁTA NADCHODZI #BizWeek