Mentionsy Mentionsy
Damian Olszewski - podcast
Damian Olszewski - podcast

FENOMEN LABUBU: Czy ŚWIAT UPADA dzięki CHINOM? #BizON

08.09.2025 ·28 min 6 s

FENOMEN LABUBU: Czy ŚWIAT UPADA dzięki CHINOM? #BizON

Popularny Labubu przestał już być nawet zwykłym trendem modowym. Maskotka żyje już własnym życiem jako globalny wirar. Na Bali sympatyczny stworek przyczynił się do nielada kolejki, a w Wielkiej Brytanii w maju tego roku Popmart musiał wstrzymać sprzedaż po zamieszkach. Tak, dobrze słyszycie, w Stratford Westfield i piętnastu innych placówkach doszło do przepychanek o pluszowego stworka. Trochę jak w czasie świątecznej przepychanki okarpia w Lidlu, tyle że mocniej. Do tego w Chinach Pingan Bank z Shenzhen postanowił przyciągnąć klientów w nietypowy sposób. Otóż nowym posiadaczom kart oszczędnościowych, którzy wpłacali ponad 50 tysięcy yuanów na lokatę od 3 do 6 miesięcy, dorzucano, no nie zgadniecie, la bubu.

Zresztą nie tylko dla samych oszczędzających. Dla Pop Martu maskotka stanowiła bowiem aż 35% sprzedaży w pierwszej połowie 2025 roku. Pop Mart ogłosił we wtorek, że seria Monster, której częścią jest La Bubu, przyniosła w pierwszej połowie roku prawie 670 milionów dolarów przychodu. To stanowi blisko 35% całkowitych dochodów firmy. Wang Ning dobrze o tym wie i chyba już rozumie, że nie tylko znalazł żyłe złota, ale także stał się kimś, kto realnie kształtuje trendy i rzeczywistość na całym świecie. Właśnie wróciłem z Europy i niezależnie od tego, czy w kraju, czy na świecie, od małych dzieci po siwowłosych seniorów, wszyscy wskazują na ten wizerunek i mówią, to jest dla bubu. Uważam, że to ogromna wartość.

Przy takiej skali popularności pojawiają się także podróbki. określane jako La Fufu. One także robią na rynku niemałą furorę. Ale na horyzoncie pojawił się fałszywy kuzyn, La Fufu. Sprzedaje się go aż 10 milionów sztuk miesięcznie, a liczba podróbek wciąż rośnie. Można je znaleźć w internecie, w nieoficjalnych sklepach i na ulicznych bazarach. La Fufu przyciąga wielu klientów ceną, zaledwie 10 euro za sztukę, czyli o połowę mniej niż oficjalny Nabudo. To świetny interes dla sprzedawców, którzy importują podróbki z zagranicy. Sprzedaje się je w naprawdę gigantycznych ilościach. Wyobraźcie sobie, że holenderska policja tylko między marcem a sierpniem tego roku skonfiskowała około 400 tysięcy sztuk.

Natomiast w Chinach poziom do 50 tysięcy sztuk policja osiąga w kilka tygodni. Ale nawet fala tzw. La Fufu nie zmienia fenomenu tej zabawki. La Bubu swoją potęgę zbudował na niezwykłej chęci posiadania. Co ciekawe, w Popmart można go kupić za kilkadziesiąt dolarów, ale to w drugim obiegu ceny szybują w kosmos. Jeżeli wydaje Wam się, że Polska jest odporna na takie trendy, to sprawdźcie sobie na Allegro. 1600 zł za pluszaka to już naprawdę nie są żarty. Najbardziej poszukiwany jest dla Bubu chestnut cocoa, którego cena w serwisach aukcyjnych zaczyna się od około 1500 zł. I tutaj dochodzimy do kluczowego pytania.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.