Mentionsy Mentionsy
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE

Marek Stefaniec - radiowiec i synoptyk

05.10.2025 ·43 min 22 s · 14 rozdziałów

Marek Stefaniec lubi majsterkować wykonując przede wszystkim autorskie rozwiązania w ogrodzie, którego pielęgnacja jest jego wielką pasją. Zanim jednak profesjonalnie zaczął odczytywać pogodowe wskaźniki w radiowej Jedynce słuchał programu „Eko-radio” przygotowywanego przez Andrzeja Zalewskiego. To on stał się dla Marka inspiracją do rozpoczęcia nauki w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego przy Uniwersytecie Warszawskim. Jako realizator radiowy współtworzy nie tyko audycje Radia Kielce. pomagał także w realizacji programów ogólnopolskich radiowej Trójki, między innymi z nieżyjącą już Katarzyną Stoparczyk, czy dziennikarzem muzycznym Piotrem Stelmachem. W rodzinnym domu nauczył się dbać o przyrodę i chronić środowisko. Realizator Radia Kielce – radiowy kielecki synoptyk – potrafi też gotować. Lubi zalewajkę z grzybami i parowańce z jagodowym sosem. W „Dzień dobry To ja! Rozmowy inne niż wszystkie” gościem w najbliższą niedziele będzie Marek Stefaniec. Zapraszamy po godz. 10.

1:20 · Zainteresowanie pogodą i wpływ radio 2

To chyba wszyscy, jeśli chodzi o różnego rodzaju pasje, zainteresowania, to gdzieś to wsiedzi w nas i rzeczywiście interesowałem się, jak ktoś to kiedyś mówił od dziecka, prawda? Tutaj z pomocą w pewnym sensie przyszło radio, bo kiedyś szukało się, słuchało się Jedynki, Trójki, no i Polskiego Radia Kielce. Często było mówione w domach, włącz Kielce. Ale ja słuchałem przede wszystkim Jedynki. Sygnałów dnia i czterech pół roku, kultowych audycji, niezapomnianych i trwających do dziś. To jest kawał historii, a tam występował w świętej pamięci pan Andrzej Zalewski. I on był twoim takim guru pogodowym? Jeśli chodzi o sposób przedstawiania prognoz pogody na antenie, jego słynne EkoRadio, prawda? No nie tylko była mowa o tym, co się dzieje akurat na zewnątrz, ale przede wszystkim promował on życie w zgodzie z naturą.

No tak, on zanim powiedział o tym, jaka będzie temperatura na południu Polski, czy na północy, czy na wschodzie, czy na zachodzie, I ewentualnie jakie jest ciśnienie w danym momencie w Warszawie, to jeszcze dużo mówił chociażby o tym, co widzi za oknem. To były opowieści, niektórzy mówili, że dziwnej treści, ale tego się słuchało. Zresztą ikona dziennikarstwa, pan Andrzej Zalewski, pierwszy absolwent SGGW, jeśli chodzi o sposób przekazywania, jeśli chodzi o kontakt ze słuchaczami. No, można mu było w tym czasie zazdrościć tego, że na przykład kwadrat rolników, który prowadził, no akurat tygodniowo przychodziło do niego. To są niesamowite rzeczy. 700 listów pisanych ręcznie. Nie mailowo, jak w tej chwili. Prawie 3000 miesięcznie. On wymyślił wtedy taki sposób przekazywania prognozy pogody, mimo że Instytut Meteorologii dawał, przekazywał informacje chociażby lokalnym stacjom, tak jak i Radiu Kielce czy Polskiemu Radiu w programie pierwszym, drugim czy trzecim i tam speakerzy albo czytający wiadomości te informacje pogodowe odczytywali, natomiast on jakby otworzył zupełnie inne postrzeganie prognozy pogody.

2:36 · Prognozy pogody z perspektywy Andrzeja Zalewskiego 2

Z pogodą jesteśmy na co dzień. Od pogody zależy to, jak się ubieramy, jakie obowiązki w danym momencie będziemy mogli podjąć, czy na zewnątrz, czy wewnątrz, czy się będziemy dobrze czuć, bo wpływa na nas ciśnienie, wpływają na nas warunki atmosferyczne takie jak wiatr. Jeżeli w tej chwili siądziemy za komputerem, piszemy hasło pogoda, to okazuje się, że w tym momencie wyświetla się mnóstwo ilości haseł. Okazuje się, że właśnie najczęściej wpisywanym hasłem w Google jest pogoda. I tyle. Słuchałeś prognoz pogody pana Andrzeja Zalewskiego i potem sam kombinowałeś, czy to przyszło później? My mieliśmy ogromne szczęście, bo pan Andrzej Zalewski zawitał do naszego radia. Siedząc w reżyserce, miałem możliwość z nim rozmawiania. Powiem szczerze, miałem jeszcze jedno wielkie szczęście, że spotkałem go raz na żywo, bo przebywał tutaj w naszym województwie na Wykusie, bo tam jako działacz, żołnierz AK.

Tam w trakcie II wojny światowej podejmował działalność. No i miałem to szczęście zobaczyć się z nim na żywo. Zanim pan Andrzej zaczął opowiadać o tym, co się dzieje, jak mówił o kraju, mówił tu o warunkach atmosferycznych w województwie świętokrzyskim, to przekazywaliśmy pewne spostrzeżenia sobie. No i w ten sposób jakoś to wszystko się tak poukładało. Utwierdziłem wiedzę już taką fachową i spróbowaliśmy tutaj właśnie z Pawłem, czy będzie nadawać się to na antenę. Czy ta pogoda się przyjmie na antenie Polskiego Radia Kielce? Ale tak wracając jeszcze do Andrzeja Zalewskiego. Kiedy wchodziliśmy tutaj do studia z Magdą, to tak pomyśleliśmy sobie, myśląc o tym dyżurnym synoptyku Polski, czyli Andrzeju Zalewskim, on wymyślił święto niezapominajki.

6:24 · Współpraca z Magdą i rozwój kariery 1

Pewne rzeczy się nie zmieniły, dlatego że prawa fizyki nie zmienimy. One są, tylko kwestia jest tego, jak je... Zinterpretować, jak je wyliczyć. I do tej pory na studiach na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku fizyka atmosfery korzystają studenci z książki, która została wydana w latach 60-tych. Jest to meteorologia synoptyczna Andrzeja Zwieriejowa. Czyli prawie 70 lat temu. Dokładnie. I ta książka, rzeczywiście rzeczy bardzo skomplikowane, bo w tej chwili wrzucamy wszystkie dane do komputera i często mówię w swoich prognozach o modelach numerycznych. A model numeryczny to jest właśnie program komputerowy, prawda? Wszystkie dane zebrane skąd?

20:41 · Dzieciństwo i rozwój zainteresowań pogodowych 1

Jak trafiłeś w ogóle do radia? Rok 1992, czyli mam w tej chwili staż tzw. chrystusowy. 33 lata pracy w radiu. Trafiłem na zasadzie stażu w radiu, gdzie przyjęto trzech absolwentów. No i tutaj z tych trzech absolwentów trzeba było wybrać jednego. Właśnie jestem. Udało się. Udało się. Przyjmował mnie Do pracy jeszcze, to też kawał historii, bo o tym się dużo nie mówi, ale taka ciekawostka. W tym czasie była to jeszcze Państwowa Jednostka Organizacyjna. Centralą naszą była Warszawa oczywiście. Dopiero po pół roku, pamiętam, zostaliśmy przekształceni w tzw. spółkę akcyjną S.A. A przyjmował mnie jeszcze do pracy pan Andrzej Kopeć, którego pozdrawiamy.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.