Magdalena Idzik, śpiewaczka z papierami do kierowania widłowymi wózkami
Pochodząca z Kielc śpiewaczka przyznała, że musiała przejść egzaminy uprawniające ją do wykonywania takich czynności, jak praca na dużych wysokościach oraz obsługa widłowych wózków. Były one konieczne do wykonywania niektórych partii solowych podczas przedstawień. Przy „Requiem” Verdiego natomiast była ponad dwie godziny na scenie. I – jak dodała artystka – była to bardzo męcząca rola. W „Madame Butterfly” śpiewała pięć metrów nad sceną, będąc zabezpieczona pasami samochodowymi.Mezzosopranistka zaczynała naukę śpiewu w klasie Zofii Zamojskiej. To pod jej kierunkiem przywiozła z Ogólnopolskiego Konkursu Młodych Śpiewaków z Wrocławia drugą nagrodę. Równocześnie chodziła do klasy o profilu sportowym w Liceum Stefana Żeromskiego w Kielcach. Trenowała biegi przez płotki. I miłość od sportu i jego uprawianie pomaga jej cały czas w zawodowym życiu. Dzisiaj już nie trenuje biegania przez płotki, ale systematycznie chodzi na siłownię i pływalnie.Z nastoletnich lat Magdalena Idzik przypomniała wizytę u ortodontki, której bardzo się bała. Zamiast wspomóc zlikwidowanie sporej diastemy, specjalistka stwierdziła, że po co to robić. Z niej i tak artystki nie będzie!Magdalena Idzik zdradziła także sposób na utrzymanie głosu w dobrej formie. W trakcie rozmowy stwierdziła: głos musi się wysypiać, trzeba o niego dbać poprzez odpowiednią dietę i nie pić czerwonego wina, bo zawarty w nim barwnik osadza się na strunach.Ten zawód wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń. Trzeba wiedzieć, że jednego dnia śpiewasz we Włoszech, a już następnego jesteś w Londynie, albo Berlinie.Zresztą z podróżami gość audycji „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” ma również wiele wspomnień. Występując w Japonii przeżyła trzęsienie ziemi. Zdarzyło się to już w trakcie widowiska. „Patrzyłam z niedowierzaniem, co działo się na widowni” – mówiła. Do foteli przyczepione były worki na buty i kiedy doszło do drgań, worki lewitowały, ale ich właściciele spokojnie słuchali opery.Magdalena Idzik wspomniała także spotkanie z Andreą Bocellim. Włoski tenor zapukał do jej pokoju hotelowego i zapraszając ja na kolację stwierdził: świetnie wyglądasz!Swoim podopiecznym z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie tłumaczy, że bycie śpiewakiem to piękna, ale wymagająca poświęceń rola. I zadaje im pytanie: czy wiedzą, na co się decydują?Magdalena Idzik na scenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej zadebiutowała w spektaklu Śpiewnik domowy Moniuszki w reżyserii Marii Fołtyn. W swoim zróżnicowanym repertuarze artystka ma wiele partii mezzosopranowych, m.in. w takich operach jak: Eugeniusz Oniegin Czajkowskiego, Jaś i Małgosia Humperdincka, Straszny dwór, Hrabina Moniuszki, Wesele Figara, Czarodziejski flet Mozarta, Krakowiacy i Górale Kurpińskiego, Łucjaz Lammermooru Donizettiego, La Rondine, Madame Butterfly Pucciniego, Podróż do Reims Rossiniego, Salome R. Straussa, Carmen Bizeta, Rigoletto Verdiego.Ważnym wydarzeniem w karierze śpiewaczki był udział w wykonaniu Requiem Mozarta podczas uroczystego koncertu dla królowej belgijskiej Fabioli w 5. rocznicę śmierci króla Baudouina.Prywatnie Magdalena Idzik ma syna, którego wychowuje wspólnie z mężem. O rodzinie nie rozpisuje się w social mediach, wyjaśniając, że jest granica, której nie pozwoli przekroczyć nikomu.
Dzień dobry, to ja. Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce. Witamy Państwa. Paweł Solarz. Magdalena Gala-Skluszek i Państwa i nasz gość Magdalena Idzik. Śpiewaczka mecosopranowa związana z Teatrem Wielkim Opery Narodowej w Warszawie. Dzień dobry, to Pani. Dzień dobry, witam Państwa bardzo, bardzo serdecznie. A jak się czuje solistka Teatru Wielkiego Opery Narodowej? Jak to jest być solistką? O, to jest, proszę Państwa, po pierwsze, ja z tą sceną jestem związana już prawie 30 lat, więc spory bagaż doświadczeń, ale myślę, że im więcej tych lat mija, tym mam refleksje takie pozytywne, ale też refleksje na temat trochę przemijającego czasu, więc trochę tutaj filozofii się nam wkradło, ale wspominam i myślę o teatrze z taką wielką estymą i z tym też, że kawał mojego życia tam spędziłam.
Ja nie wychodzę tutaj po to, żeby się tam pokazać, jakoś promować specjalnie. Ja uważam, że ile można było sztuką, to ja wypromowałam, a reszta to są moje własne wybory i moje własne życie, więc mam takie przeświadczenie, że praca jest pracą, dom jest domem. Udaje się to, bo social media wkraczają i do świata radia i pisarze muszą się wszędzie pokazywać. Czy udaje się właśnie w tym świecie opery nie publikować w mediach społecznościowych, a jednocześnie zawodowo w pełni korzystać z tego życia scenicznego i popularności? No to słuszne pytanie, bo ja widzę, że jest ciężej po prostu. Jednak widzę, że ci wszyscy, którzy się reklamują, którzy nawet przychodzą na jakieś castingi, to wiem, że później są pewnego rodzaju informacje sprawdzane, obserwacja jest pewna, ile kto ma tam...
Kończąc jeszcze ten temat rodzinny, to jeśli pani może zdradzić, co pani wyniosła ze swojego domu rodzinnego i przeniosła do swojego domu? Przede wszystkim wydaje mi się, że takie ciepło domowe, za czym ja teraz tęsknię, bo rodzice moi nie żyją. Moja mama zmarła, jak była bardzo młodą kobietą. Natomiast to była taka matka kwoka i ona zrobiłaby dla dzieci wszystko. I ja mam taką cechę, Którą z jednej strony lubię, a z drugiej strony zastanawiam się, że nie mogę za bardzo wkraczać w życie swojego dziecka, prawda? Musi podejmować decyzje, odpowiedzialne decyzje. Ale radzi się Pani? Tak. Musi też wiedzieć, że za każdą decyzją stoi konsekwencja. I to jest jakby ta główna rada, którą Pani przekazuje dziecku, a którą Pani wyniosła ze swojego domu?
Myślę, że tak. Myślę, że po prostu tutaj moja mama była taka troszkę nadopiekuńcza. Ja wydaje mi się, że zostawiam większą przestrzeń, więcej wiatru pod skrzydłami, tak. A rodzice byli muzykami? Nie kończyli szkół muzycznych, natomiast wiem, że w latach młodości muzykowali i to właśnie w takim zespole się poznali, jak mama śpiewała, a tata grał. Także to była taka miłość, właśnie tutaj w tle była muzyka. Dzień dobry, to ja. Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce. Dzisiaj naszym gościem Magdalena Idzik, śpiewaczka operowa związana z Teatrem Wielkim Opery Narodowej w Warszawie. Pamięta Pani swój pierwszy występ poza Polską?
Chciałaby Pani pracować gdzieś indziej, robić coś innego? Nie z tym bagażem doświadczeń już i z takimi bardzo pozytywnymi przeżyciami, które miałam okazję doświadczyć. Bo naprawdę to jest, jak ja sobie tak myślę, że pracując może gdzie indziej, ja bym nie zobaczyła tych pięknych miejsc na scenie, nie poznałabym tych ludzi, a naprawdę poznałam ich wielu. Maria Foutyn, Wiesław Ochman. Po prostu ten zawód umożliwia nam takie kontakty, z których tych kontaktów jesteśmy dumni, jesteśmy życiowo bogatsi w pewne doświadczenia. Także nie, chyba nie. Kiedyś w jednym z wywiadów i to nawet dla Radia Kielce powiedziała Pani, będąc jedną z gwiazd Festiwalu im.
Skromna i zjawiskowo piękna Magdalena Idzik, Państwa naszym gościem. Tuż przed końcem 2025, a początkiem 2026 roku w rozmowach inne niż wszystkie w Radiu Kielce. Bardzo dziękuję i do następnego razu. Widzimy się już z płytą, co? Tak, bardzo serdecznie dziękuję, proszę trzymać kciuki, serdecznie Państwa pozdrawiam i życzę w nowym roku spełnienia marzeń, ale wiem, co w życiu najważniejsze, zdrowia, miłości oraz tego, co sprawia, że Państwo jesteście optymistycznie nastawieni do świata.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Paweł Solarz przedstawia gościa, śpiewaczkę operową Magdalenę Idzik, oraz jej kolędy Gala-Skluszek i dziennikarz Radiu Kielce.
Magdalena Idzik opowiada o swojej karierze operowej i zmianach w Teatrze Wielkim Opery Narodowej.
Magdalena Idzik podaje wskazówki na utrzymanie zdrowego głosu, w tym oddech i dieta.
Magdalena Idzik opowiada o swojej praktyce fizycznej i ćwiczeniowej, takiej jak pływanie, które pomaga w utrzymaniu zdrowego głosu.
Magdalena Idzik omawia wpływ stresu na głos i koncentrację podczas występu operowego.
Magdalena Idzik opowiada o swoim dzieciństwie, wyborze kariery operowej i wpływie na to nauczycielki i rodziców.
Magdalena Idzik rozmawia o swojej karierze operowej i zasłonie, jaką tworzy wokół siebie w mediach społecznościowych.
Magdalena Idzik opowiada o swoim doświadczeniu z stomatologiem, który nie przewidział jej kariery operowej.
Magdalena Idzik opowiada o swojej rodzinie i radach, które przekazuje swoim dzieciom.
Magdalena Idzik opowiada o swoich zagranicznych występach, w tym o spotkaniu z Andrea Bocellim w Polsce.
Magdalena Idzik opisuje sprzedawanie biletów dla popularnych spektakli w Teatrze Wielkim, takich jak oper Butterfly.
Magdalena Idzik opowiada o swoim certyfikacie na pracę na wysokości, który zdobyła po występach zagranicznych.
Magdalena Idzik opowiada o swoich doświadczeniach z występując w Japonii, Abu Dhabi, Izraelu i innych krajach, a także o dress code dla koncertów i oper.
Magdalena Idzik opowiada o łączeniu życia rodzinnego z podróżami po całym świecie.
Magdalena Idzik opowiada o swoich marzeniach na 2026 rok, takich jak nagranie płyty, częstsze spędzanie czasu z rodziną i osiągnięcie sukcesów przez swoich studentów.
Magdalena Idzik podziękowuje za rozmowę i życzy słuchaczom spełnienia marzeń w nowym roku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ten zawód wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń. Trzeba wiedzieć, że jednego dnia śpiewasz we Włoszech, a już następnego jesteś w Londynie, albo Berlinie.
Zresztą z podróżami gość audycji „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” ma również wiele wspomnień. Występując w Japonii przeżyła trzęsienie ziemi. Zdarzyło się to już w trakcie widowiska. „Patrzyłam z niedowierzaniem, co działo się na widowni” – mówiła. Do foteli przyczepione były worki na buty i kiedy doszło do drgań, worki lewitowały, ale ich właściciele spokojnie słuchali opery.Magdalena Idzik wspomniała także spotkanie z Andreą Bocellim. Włoski tenor zapukał do jej pokoju hotelowego i zapraszając ja na kolację stwierdził: świetnie wyglądasz!Swoim podopiecznym z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie tłumaczy, że bycie śpiewakiem to piękna, ale wymagająca poświęceń rola. I zadaje im pytanie: czy wiedzą, na co się decydują?
Magdalena Idzik na scenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej zadebiutowała w spektaklu Śpiewnik domowy Moniuszki w reżyserii Marii Fołtyn. W swoim zróżnicowanym repertuarze artystka ma wiele partii mezzosopranowych, m.in. w takich operach jak: Eugeniusz Oniegin Czajkowskiego, Jaś i Małgosia Humperdincka, Straszny dwór, Hrabina Moniuszki, Wesele Figara, Czarodziejski flet Mozarta, Krakowiacy i Górale Kurpińskiego, Łucjaz Lammermooru Donizettiego, La Rondine, Madame Butterfly Pucciniego, Podróż do Reims Rossiniego, Salome R. Straussa, Carmen Bizeta, Rigoletto Verdiego.
Ważnym wydarzeniem w karierze śpiewaczki był udział w wykonaniu Requiem Mozarta podczas uroczystego koncertu dla królowej belgijskiej Fabioli w 5. rocznicę śmierci króla Baudouina.
Prywatnie Magdalena Idzik ma syna, którego wychowuje wspólnie z mężem. O rodzinie nie rozpisuje się w social mediach, wyjaśniając, że jest granica, której nie pozwoli przekroczyć nikomu.