Mentionsy Mentionsy
DUDEK o polityce
DUDEK o polityce

TRUMP GROZI NATO! WIELKI SUKCES TUSKA Z ETS2 I AFERA GIERTYCHA Z MILIONAMI W TLE | Dudek o Polityce

20.03.2026 ·1 godz 4 min

Najważniejsze wydarzenia polityczne na świecie w pigułce, czyli zapraszamy na najnowszy odcinek "Dudek o Polityce" w Super Expressie! W tym programie porozmawiamy przede wszystkim o koalicji Tuska i Meloni przeciwko systemowi ETS2 oraz groźbom Donalda Trumpa w sprawie przynależności USA do NATO. Co grozi Polsce i czy nadal możemy liczyć na parasol ochronny Amerykanów? Oprócz tego najważniejsze tematy krajowe - kryzys konstytucyjny w sprawie ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, słowa prawdy senatora PiS o nacjonalistach, którzy przejęli partię oraz afera Romana Giertycha z kredytami frankowymi w tle. 

No to jeżeli chodzi o system i wymiar sprawiedliwości, to zostańmy w tym temacie. Drodzy Państwo, bo Sejm wybrał, no właśnie pytanie, wybrał sędziów czy nie wybrał sędziów? Wybrał, wybrał, wybrał. Sędziów wybrał, ale czy oni są sędziami? A no właśnie, to o to chodzi, czy oni są sędziami, bo wybrani zostali. Pałac Prezydencki twierdzi, że nie, ponieważ wybór został dokonany z uchybieniami. Nie zostały dotrzymane terminy, tak twierdzi Kancelaria Prezydenta. No i właśnie pytanie, czy ci sędziowie są teraz sędziami Trybunału, czy jeszcze nie są, czy czeka ich zaprzysiężenie, czy nie czeka? Po której stronie sporu politycznego ktoś jest? Politycy obozu rządzącego twierdzą, że jest, są już sędziami, natomiast ci, którzy są po stronie pana prezydenta, twierdzą, że nie są.

Problem, żebyśmy zobaczyli właśnie charakterystyczne wypowiedzi pani Kidawy-Błońskiej i pana Leśkiewicza, pokazujące nam te dwa zasadniczo odmienne punkty widzenia. Tak naprawdę sędzią Trybunału Konstytucyjnego zostaje się w momencie wyboru przez Sejm. Ślubowanie przed prezydentem to jest takie symboliczne. Prezydent jako reprezentant narodu. Mam nadzieję, że pan prezydent przyjmie to ślubowanie. Ale wariant A, B i C są. Pan prezydent nie może blokować tylko dlatego, że inaczej interpretuje swoją rolę niż robi to Konstytucja i blokować funkcjonowania naszego państwa. Ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego przyjmuje prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Nikt inny. Tylko prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. I wie pan, w którym momencie sędzia Trybunału Konstytucyjnego rozpoczyna swoje urzędowanie?

Po złożeniu ślubowania przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Wobec prezydenta. Tak, wobec prezydenta, a wobec kogo? Stoi przed prezydentem i składa ślubowanie. Bo jest też taki scenariusz. Ja znam ten scenariusz, panie redaktorze. O tym, że oni złożą ślubowanie przed Pałacem Prezydenckim albo wtedy, kiedy prezydent nie chce. Albo przed notariuszem, jak gdzieś też słyszeliśmy. I dlatego zastanawiamy się w takim razie, czy ci sędziowie są sędziami Trybunału, czy nie są, bo czekamy na zaprzysiężenie, prawda? Ja tutaj może zaskoczę wielu naszych widzów, a wiecie, ja jestem tu po stronie doktora Leśkiewicza, czyli rzecznika prezydenta. Oczywiście sędzią staną się dopiero, jeżeli złożą ślubowanie. Ale jest pytanie, co to znaczy wobec prezydenta.

I tu się zaczyna spór interpretacyjny. Najbardziej oczywista interpretacja jest taka, że to powinno być tak, jak było dotąd, w obecności prezydenta. Natomiast już się pojawiły inne interpretacje, że skoro prezydent nie chce przyjąć, to oni mogą to ślubowanie złożyć w innej formule i za chwilę pewnie się dowiemy, jakie zostanie ostatecznie wybrane, bo tu już różne dziwne były rozważania. Dlatego, że ja jestem przekonany, że Karol Nawrocki nie przyjmie tego ślubowania od nich. Bo dlaczego miałby to zrobić? Dlaczego on ma pomagać koalicji rządowej przejmować Trybunał, skoro ten Trybunał Konstytucyjny jest dzisiaj taki, jak Karol Nawrocki sobie wymarzył, czołowy polityk PiSu, pan Święczkowski stoi na jego czele i są tam wyłącznie zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości. No to po co są ci inni obcy tam w tym Trybunale, skoro to jest wzorowy patriotyczny Trybunał, wprawdzie już zdekompletowany, ale przecież Karol Nawrocki nie chce innego Trybunału Konstytucyjnego.

Zatem mówiąc wprost, jesteśmy na drodze do powstania dwóch Trybunałów. Będziemy mieli mianowicie sędziów dotychczasowych Trybunału z panem Święczkowskim na czele, którym się będą kończyły kadencje do 2031 roku, bo wtedy się pana Święczkowskiego kończy jako ostatniego z wybranych w czasach rządów PiSu sędziego kadencja i będzie przerastała stopniowo liczba nowego Trybunału Konstytucyjnego sędziów. Za chwilę mamy już tych wybranych, a za chwilę w kolejnym roku dołączą kolejni, także z końcem kadencji obecnego Sejmu będzie ich więcej dziewięciu. I tak naprawdę zobaczymy, co się dalej wydarzy. Znaczy nie wiem, czy ci nowi sędziowie będą rezydować, bo pewnie nie będą w pałacyku przy ulicy Szucha, chyba że rząd Tuska wprowadzi tam policję, wyprowadzi pana Święczkowskiego, który się uda, będzie Trybunał Konstytucyjny na wygnaniu gdzieś tam w jakimś takim czy innym lokalu.

Najlepiej na Nowogrodzkiej, bo to byłoby najlepsze miejsce dla nich, bo tam od razu piętro pod prezesem albo nad prezesem byliby blisko siebie. No ale gdziekolwiek by nie byli, to czy zostaną na szucha czy nie, moim zdaniem zmierzamy do powstania dwóch trybunałów. I może oczywiście wyglądać to dość komicznie, ja nie chcę już rozwijać tego, gdyby to nie było tragiczne. Bo jest to w istocie rzeczy kolejny etap destrukcji porządku prawnego w Polsce. I powtórzę to, co mówiłem wielokrotnie. Dopóki wysokie zwaśnione strony, pan Kaczyński, pan Tusk, nie zasiądą i nie ustalą, jak na nowo zrestartować Sąd Konstytucyjny, a przy okazji jeszcze parę innych instytucji, tak długo jedna będzie podważała wszystkie działania drugiej strony w tym zakresie. A ponieważ nie mamy żadnych gwarancji, co pokazały wybory prezydenckie, że tylko jedna strona będzie miała całość władzy i to jakieś dające się przewidzieć przyszłości,

Marszałek Czarzasty twórczo rozwija system sejmokratury, który polega na tym, że to Sejm i rząd, który ma większość w Sejmie, obejmują kompetencje kolejnych organów władz. No przecież jest oczywiste, że o tym, czy jakiś projekt ustawy jest zgodny z Konstytucją czy nie, miałby decydować Trybunał Konstytucyjny. To wynika z Konstytucji. I to dopiero ta ocena konstytucyjności polega po tym, jak ustawa zostaje uchwalona. Tu natomiast marszałek mówi, że to jest niezgodne z konstytucją i w związku z tym on nie nadaje numeru temu. Jest to w istocie rzeczy akt wrogi wobec prezydenta Nawrockiego, co było łatwe do przewidzenia, no bo jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie i tak będzie marszałek Nawrocki eskalował swój konflikt z prezydentem Nawrockim.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.