Mentionsy Mentionsy
DUDEK o polityce
DUDEK o polityce

PROF. DUDEK PODSUMOWUJE 2025! NAJWIĘKSI PRZEGRANI, WYGRANI I AFERA ROKU! | Dudek o Polityce

27.12.2025 ·1 godz 5 min

Zapraszamy na odcinek specjalny, w którym prof. Antoni Dudek podsumowuje burzliwy rok w polityce. Kto zaliczył największe wzloty, a kto upadki?

Ale to było już świcienka na torty. Występ i powoływanie się na pana Murańskiego wisienką na torcie. Donald Tusk ponosi odpowiedzialność za to, że nie przeciągnął, na przykład, mówiłem o tym w kontekście deregulacji, odpowiednimi działaniami rządu odpowiednio dużej części wyborców Mencena, a to byli dawni zwolennicy pana Hołowni. Bo to tak naprawdę, wzmocnienie Mencena polegało na tym, że bardzo wielu na przykład drobnych przedsiębiorców przerzuciło swoje głosy właśnie z Hołowni, którego dość długo wierzono, na Mencena. Ale zostawmy to. Jeszcze chcę dokończyć, co pomogło Nawrockiemu. No oczywiście Donald Trump, widzieliśmy to. To znaczy ewidentnie to wsparcie, ta wizyta w Białym Domu pomogła w sytuacji, kiedy bardzo wielu Polaków uważa Amerykanów i słusznie, za gwaranta bezpieczeństwa Polski, kiedy zobaczyła, że to nie Trzaskowski, tylko Donald Trump przyjmuje właśnie Karola Nawrockiego, uznało, no okej, Nawrocki daje nam szansę na jakąś łaskę ze strony Trumpa, który nas obroni przed Putinem.

Jest jeszcze jedna osoba, bez której być może dzisiaj rozmawialibyśmy trochę inaczej o wyborach prezydenckich. Szymon Hołownia. Czy bez Szymona Hołowni Karol Nawrocki byłby prezydentem? No więc oczywiście nie. Gdyby Szymon Hołownia posłuchał inaczej. Tego nie wiemy. Gdyby Szymon Hołownia posłuchał tych podszeptów, co do których ja myślę, że on ich nie zmyślił, że one miały miejsce, żeby... W jaki sposób miałbym przeciągać za przysiężenie Nawrockiego, to być może Nawrocki zostałby prezydentem po jakimś czasie, a być może nie, natomiast mielibyśmy gigantyczny kryzys konstytucyjny, mielibyśmy ludzi na ulicach z obu stron i mielibyśmy kompletną destabilizację państwa, które jest w stanie wojny hybrydowej z Rosją. To jest najgorsza rzecz, jaka mogłaby się przytrafić i mówię to jako człowiek, który, jak państwo wiecie, nie muszę kogo przekonywać, jest zadeklarowanym przeciwnikiem prezydenta Karola Nawrockiego.

Ale to nie zmienia mojej oceny, że w tym momencie dla dobra Polski lepiej, żeby prezydentem był Karol Nawrocki, niż żebyśmy mieli, mówię o tym momencie, czyli latem minionego roku, głęboki kryzys wokół kwestii zaprzysiężenia marszałka Hołowni, który przejmuje rzekomo funkcję głowy państwa, podpisuje jakieś ustawy, których PiS nie akceptuje. To byłoby kompletne pogłębienie radykalne tego kryzysu, który już w tej chwili mamy. I moim zdaniem bardzo dobrze się stało. Natomiast oczywiście Hołownia popełnił inne błędy, z których największym była słynna kolacja nocna u prezesa Kaczyńskiego, która była taką kropką naditego procesu wasalizacji wobec Tuska. Ale tylko ten proces wasalizacji się nie dokonał w czasie tej kolacji. Nie był jakimś aktem. On się zaczął dokonywać następnego dnia po powstaniu rządu Tuska, czyli od 14 grudnia 23 roku.

Krzymon Hołownia nie znalazł sposobu, żeby pokazać, że jest drugą osobą w państwie, I że jest równorzędny Tuskowi. Gdyby to potrafił zrobić, to dzisiaj, moim zdaniem, Polska 2050 byłaby w zupełnie innym miejscu z prostego powodu. Donald Tusk jest przeraźliwie zużytym politykiem, ma gigantyczny elektorat negatywny. Hołownia miał zupełnie inną szansę. Tylko, że niestety zabrakło mu tego, co Hiszpanie nazywają cojones, w decydującym starciu z rykinem politycznym, killerem politycznym, jakim jest Donald Tusk. Ale niestety, jak się wchodzi do gry i wie, z kim się ma do czynienia, jak się ma do czynienia czy z prezesem Kaczyńskim, czy z premierem Tuskiem, to trzeba sobie zdawać sprawę, że żartów nie ma. I w każdej chwili można skończyć tak jak wielu innych, którzy przed Szymonem Hołownią próbowali z tymi graczami rozegrać mecz.

Tylko, że Hołownia miał sytuację fenomenalną, bo miał fotel marszałka sejmu, miał klub, bez którego nie byłoby większości rządowej, miał wszystkie narzędzia, żeby chwycić pana premiera Tuska za gardło od pierwszego dnia urzędowania i nie puścić aż po dzisiejszy. I dzisiaj byłoby zupełnie inaczej. Tylko, że Szymon Hołownia uznał, że wystarczy występować w roli fantastycznego marszałka sejmu, prowadzić, z wdziękiem godnym, rzeczywiście znakomitego prezentera telewizyjnego, obrady sejmu, celne riposty wystarczą. Prawdziwa polityka niestety nie dzieje się przed kamerami, wyłączając taką historię jak Trump-Zełejski. To był jeden z wyjątków, kiedy zobaczyliśmy kawałek prawdziwej polityki. Prawdziwa polityka się dzieje poza kamerami. I tego najwyraźniej Szymon Hołownia nie zrozumie.

To jest największa porażka roku 2025, bo Szymon Hołownia... W polskiej polityce tak, to nie mam wątpliwości. Stracił fotel marszałka, powoli chyba traci tak naprawdę klub... Stracił też przywództwo partii, bo oddał... W tej chwili już wiemy, że nie będzie kandydował. Więc nie ma już żadnych aktywów politycznych. Międzynarodowo też raczej nic nie... No tak, nie udało się, nad czym ubolewam, bo może to byłoby najlepsze, no ale to pokazało słabość państwa polskiego, że nie jest w stanie wywalczyć w końcu nie aż tak, Bóg wie, jak wysokiego stanowiska tego wysokiego komisarza do spraw uchodźców. To był ten rok, kiedy Szymon Hołownia mógł tupnąć nogą i zagrozić na przykład wyjściem z koalicji. Nie, teraz już było za późno. Po prostu pewne, że... Ja w tym programie mam tą satysfakcję, że o tym mówiłem wielokrotnie. Wybory samorządowe w 2024 roku, kiedy Polska 2050 złożyła hołd lenny Rafałowi Trzaskowskiemu, nie wystawiła swojego kandydata na prezydenta, czy kandydatki na prezydenta Warszawy, był już takim potwierdzeniem procesu wasalizacji, który zaczął się, jak mówię, 14 grudnia 2023 roku.

Ale to nie były sprawy tej rangi. To są sprawy emocjonujące tygodniami, ale one... Jasno, czy Zbigniew Ziobro Przyjedzie do Polski, stanie przed sądem, czy nie stanie w ogóle, w ogóle nie ma żadnego znaczenia, albo ma znaczenie znikome dla polskiej polityki. Stanął przed komisją od spraw Pegasusa i... Dokładnie, i niewiele z tego wynikało, dokładnie. To, co najważniejsze podsumowaliśmy, drodzy państwo, rzeczywiście to, co najważniejsze podsumowaliśmy, wytypowaliśmy już tę postać najbardziej przegraną w tym roku, Czyli Szymon Hołownia, tak jak uzgodniliśmy. No to mam dla pana jeszcze taką propozycję, żebyśmy jeszcze w dwóch kategoriach wybrali i postać roku i aferę roku. Najpierw postać roku. Przygotowałem jednogłośnie takie oto kandydatury.

To jest afera, która wybuchła w tym roku. Pan Jerzy i jego kawalarka oraz opieka Karola Nawrockiego nad panem Jerzym. Szymon Hołownia na kolacji z prezesem Prawa i Sprawiedliwości w domu Adama Bielona. Afery Dariusza Wieczorka w Ministerstwie Nauki. Ucieczka Zbigniewa Ziobry za granicę, czy może Konrad Berkowicz, który wynosi produkty z IKI nie płacąc za nie? Wybieram Szymona Hołownię na kolację u prezesa Kaczyńskiego, dlatego że Szymon Hołownia dokonał spektakularnego samobójstwa politycznego tą kolacją. I czegoś równie spektakularnego w polskiej polityce już bardzo dawno nie było. Bo historie z politykami, którzy nie zapłacili sklepów, robią przekręty na mieszkaniach, to mieliśmy bez liku. Natomiast żeby ktoś, powiedziałbym, tak fatalnie dał się wciągnąć w pułapkę...

Zawierzył, bo ja nie mam cienia wątpliwości, że tam był pan Bielan, przysięgał, że oczywiście nikt się o tym nie dowie, albo inny pośredni, już nie wnikam, kto tam Szymona Hołownię ściągnął na tę nieszczęsną kolację, ale moim zdaniem to był rekord naiwności, no i też cena polityczna, jaką Szymon Hołownia za to zapłacił, okazała się bardzo wysoka. No ale jak już o tym mówiłem, nie chcę do tego wracać. Ja ciągle uważam, że nawet Szymon Hołownia może do polskiej polityki wrócić, wiem, że wiele to uważa za niemożliwe, KONIEC! Partię pierwszą swoją polityczną w życiu rozegrał.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.