Sektor E130 (Wracamy do gry?!)
Sektor E130 (Wracamy do gry?!) by Czwarta Trybuna Podcast
Taka wstawka, ale z tą wagą okej. Nie jest to dalekie. Bardziej moja, bo twoja podejrzewam, że bliżej tego aktualnego ograniczenia. O nie, kolego, tak tam się bardziej nie będziemy. Zaraz szybko skończymy ten podcast. Chwilę na stan, zdecydowanie. Był ostatni odcinek z Marcelem Łubikiem, na który Grzegorz nie dojechał, więc... Z wieloma rzeczami nie dojeżdżał. Cóż, takie życie. Ale wróćmy do poważnych tematów, czyli Gragoznika. Od czasu naszego ostatniego spotkania, było to wtedy po meczu z Lechem Poznań, u nas ligowym. Wydawało się, że może pójdzie to trochę w lepszym kierunku, natomiast jak później czas pokazał, to ten czas od nagrania ostatniego podcastu nie był zbyt kolorowy dla nas i zbyt łaskawy, bo pojechaliśmy do Niecieczy, Gimina Żabno i tam wywieźliśmy aż cały jeden punkt.
Też kontrowersja, nieprzyznany rzut karny dla Góznika, przyznany dla GieKSy. I czerwona kartka z relaka. Tak. Brak czerwonej kartki z relaka. To przede wszystkim. To myślę, że było najbardziej oczywiste z tego wszystkiego. Później mecz w Poznaniu, chyba najważniejszy na ten moment mecz sezonu dla Górnika, czyli mecz pucharowy i heroiczna walka. Zwycięstwo po bramce Sadilka i awans do półfinału, gdzie wylosowaliśmy za Wiszę Bydgoszcz. O tym sobie też jeszcze porozmawiamy. Następnie wyjazd do Lublina po pasjonującym meczu Nie wiem co ten Lublin ma, ale Górnik w Lublinie wygląda ostatnimi czasy naprawdę.
Chyba jedne z najlepszych meczów jakie są, w cudzysłowie oczywiście. To remis 0-0. No i ostatnio mecz, o którym pewnie sobie najwięcej powiemy, czyli zwycięstwo z Rakowem 3-1. Także sytuacja w tabeli... Nie, finalnie okazuje się, że nie jest najgorsza. Mamy tylko trzy punkty straty do lidera po 25 kolejkach, ale ta liga jest naprawdę taka płaska, że teraz już trzeba po prostu punktować, bo tu jeden gorszy mecz czy dwa gorsze mecze i tak naprawdę my możemy być w środku tabeli, a nie myśleć o miejscach O awans do Pucharów, tak nazwijmy to.
Górnik grał, próbował grać swoje, ale jakby nie był w stanie, bo się dobrze pod nas postawili, bo nawet mecz z Termaliką poprzedni, tak? To samo, strzelili w miarę szybko bramkę, myśmy ich cisnęli, okazy mieliśmy multum, nie wykorzystywaliśmy. A tu masz mecz z Pogonią, gdzie wygląda to. Powiedzmy w mianę OK. Z Lechem mamy bardzo podobną sytuację. Jesteśmy drużyną dominującą. Lech w dużym kryzysie od 30 minuty zaczyna grać na czas i cofać się na 30-40 metr, gdzie z trybun mówiliśmy. Kto w ostatnich 10 latach pamięta Lecha, który przyjeżdża do nas i gra tak defensywnie i od 30 minuty Mrozek zaczyna grać na czas.
Jakby już mniejsza stream nawet, tak jak wspomniałeś, trener motoru mówi, że to jest najgorsza murawa odkąd on jest trenerem. Natomiast w tym meczu znowu zabrakło mi trochę takiego charakteru, który był w meczu z Lechem Pucharowym. Bo co jak co w meczu Pucharowym z Lechem, to to był górnik, który... Zapieprzał, źle nie wyglądał na początku, wiadomo, później Lech już też zaatakował, druga połowa, no to Lech przegrywał, później jeszcze czerwona kartka, więc to już zupełnie rzutkarny, zupełnie wszystko inaczej wyglądało. Natomiast to był górnik, który walczył o każdy kawałek trawy, a widzieliśmy, że tamta trawa strasznie była poszatkowana, więc było o co walczyć. Natomiast później mecz z Motorem.
Gdzie byliśmy w stanie zneutralizować jego dobre strony, gdzie byliśmy w stanie też dobrze zareagować, no bo potem 2 na 1 mogło być, prawda, nerwowo. No nie było pełnego pampersa, tak. I wiesz, i myśmy jednak potrafili zareagować. Powiem szczerze, że spodziewałem się przy bramce, jak zobaczyłem bramkę na 2 na 1, spodziewałem się, że będzie autobus i obrona częstochowy, że będzie jak końcówka w meczu z Lechem Puarowym. Czwarta Trybuna.
Sadilek. Już nawet po pierwszych meczach, jak czytałem opinie niektórych kibiców, że co to za transfer, to ja mówię, no kurde, my chyba oglądamy inne mecze. Bo to jest gość, który uważam idealnie wszedł w swoją rolę. Oczywiście, to jest inna charakterystyka trochę niż Kubicki. No i jak na przykład on, Kubicki i Herlebrand grają w trójkę, no to brakuje nam właśnie trochę tego takiego polotu ofensywnego. Natomiast kwintesencją, myślę, to był występ już ten z Rakowem, oczywiście wiadomo, dwie bramki, super mecz, ale mecz z Lechem Poznań, pucharowy. To była kwintesencja tego, co ten Haleś może nadać. Też teologicznie się wydaje, że on bardzo dobrze się wpasował w meczu z Lechem.
Jak zobaczyłem 85. minutę jego sprint na pełnej szybkości, bo później on poszedł do przodu. Strata piłki jakaś była i Lech zaczął atakować. Jak zobaczyłem w 85 minucie po takim meczu, gdzie naprawdę dużo wysiłku włożyliśmy w ten mecz, żeby ten wynik utrzymać. Jego sprint przez prawie całe boisko. Byłem pełen podziwu. Naprawdę, bo to jest koń do biegania. To było w meczu z Lechem? Bo teraz już nie pamiętam co trener powiedział, że tak naprawdę po meczu dopiero chyba się dowiedział, że Lukasz się tak naprawdę źle czuł. I była, że on może nie zagra, ale że tak naprawdę chciał pokazać charakter i zagra. I takie zapieprzanie z tą bramą.
Ale wiesz, on świetnie wypełnia te przestrzenie. To jest chociażby mecz z Rakowem. Idealnie druga piłka, był tam gdzie miał. Przy akcji tej chłania na 3-1. Od razu zrobił. Przecież Huan tak naprawdę nie musiał się nawet za bardzo starać. Wystarczyło, że on dobrze mu zagra w odpowiedni sektor piłka. Tamto z Lechem w Pucharze tak samo. Przecież on od własnej połowy praktycznie rozprowadził tą akcję. Poszedł sam do samego końca. Dimi nie popsuł. Ja dalej mam wrażenie, że jemu się odbiła ta pinta, że on nie chciał zagrywać jej. A system ma zapisaną, natomiast ja też uważam, że to nie była sytuacja na zasadzie takiej, że on to zrobił świadomie.
Tak, i wydawało się, że te pierwsze momenty miał niezłe. Ale jak sobie przypomnę mecz pucharowy z Lechem, gdzie w pierwszej połowie wydaje mi się, że każdy kontakt z piłką kończył się stratą piłki. Miał więcej strat niż celnych podań. Tak, jeszcze w meczu wcześniejszym z GieKSą też sytuację, którą miał Czwarta Trybuna.
On popełnia mnóstwo technicznych błędów, czyli złe prowadzenie piłki, złe przyjęcie, piłka mu odskakuje, czy nawet ta sytuacja, ten strzał w meczu z Rakowem. To była załamka. To było jeszcze gorsze wykonanie niż w tym meczu z GieKSą, gdzie miał tą sytuację. Ale on jakby ma tą naturalną dynamikę. Myślę, że z tego może coś być. Plus rzecz, którą trzeba podkreślić, zwłaszcza to chyba było widoczne w meczu z GieKSą. On parę takich główek tam wygrał. On o dziwo, mimo że nie jest najwyższy, to kilka tych główek wygrał. W meczu z Lechem chyba też mu zdarzyły się te jedyne jakieś dobre zagrania. To były właśnie takie, że gdzieś powalczył o główkę, przebił ją i mogła pójść gdzieś akcja.
Bo już w meczu z GieKSą połówkę zagrał. Chyba wszedł w drugiej połowie, o ile się nie mylę. Później w meczu z Lechem. No i jak wy ocenicie tego zawodnika, bo z jednej strony Nie wygląda na takiego wirtuoza piłkarskiego, natomiast wydaje się, że jest naprawdę dobrze też poukładany, czy tam taktycznie, czy nawet technicznie, nie najgorszy, chociaż czasem ruchy sprawia takie jakby fight to upa, ale potrafi naprawdę nieźle tą piłką operować.
Następny mecz mamy z Lechem Pucharowy. Janża jeszcze nie jest w pełni zdrowy, ale wychodzi później zmianę i patrz jak wyglądał Janża. To był uważam defensywnie jeden, mimo że wiadomo, to nie była cała przestrzeń całego meczu, jeden z lepszych występów Janży w ostatnim czasie. Raz waga spotkania, ale wydaje mi się też, że zobaczył, że... To nie będzie tak prosto, nie? I wiesz, już zupełnie to był inny Erik, no nie wiem, w meczu z Rakowem. Też uważam, że z tej perspektywy defensywnej nawet rozmawialiśmy, jak w kilku sytuacjach świetnie się ustawił na Fadige, tak?
Tak tu zdecydowany zjazd formy. Tak, bo to też trener podkreśla, że to jest gość, który rok nie grał w piłkę. No to też umówmy się, nie ma co się spodziewać, że od razu smażył. Widła mówią, że tyle ile mniej więcej pauzowałeś, tyle dochodzi znowu do optymalnej formy. Także tutaj oczywiście nie mówię tego w kontekście, żeby czy skreślać, czy krytykować, ale fakt tego, że wszedł Paweł na tą pozycję i zagrał fenomenalne zawody moim zdaniem Paweł zagrał z Rakowem świetny, bo bałem się trochę, no tam jakby na tych skrzydłach te dziesiątki, no to to są zawodnicy albo techniczni, albo też wybiegani, nie? A on przecież to, co momentami robił, pełna profeska. Tak, już też niezła ta zmiana była w meczu pucharowym z Lechem, gdzie też już szedł i też już parę razy... Ale słuchaj, w meczu z Motorem uważam, że Paweł też zagrał.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.