Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Tusk, Braun, Czarnek, Bosak. Rok do wyborów [feat. Andrzej Bobiński]

23.10.2026 ·47 min 9 s · 4 rozdziały · 1 sponsor

Właśnie minęły trzy lata od wyborów 15 października. Teraz już tylko Wszystkich Świętych, Wigilia, Nowy Rok, kolejna rekordowa fala upałów, i znów jako wyborcy będziemy mogli zagłosować w najważniejszych wyborach w historii, których stawką będzie być albo nie być Polski, Polek i Polaków. Jak wygląda polityczna układanka na rok przed wyborami parlamentarnymi? Kto ma powody do optymizmu? Czy powinniśmy spodziewać się nadejścia nowego Kukiza albo Hołowni, a więc kogoś, kto może na ostatniej prostej porządnie namieszać? Jak wyborcy Brauna przyjęliby miejsca na listach wyborczych dla Jaszczura i Ludwiczka? I który polityk (albo polityczka) ma najwięcej charyzmy? O tym wszystkim rozmawiamy z Andrzejem Bobińskim, dyrektorem zarządzającym Polityki Insight. Zapraszamy!

1:10 · Nowe ugrupowania 13

No i potem, jeżeli nie ma tych 42-43%, to rządzi prawica i moim zdaniem mamy wybory w połowie 28 roku. To jest bardzo szczegółowe przewidywanie, jak na brak przewidywań. Jak na to też cię jakoś szczególnie nie przymusiliśmy. Nie musieliśmy nie przymusić, no dobra, dobra, okej, okej. Pod presją. Słuchajcie, a czy myślicie, że pojawi nam się jakaś taka... Jakieś takie ugrupowanie, wiecie, znikąd, typu nowoczesne albo Polska 2050, jakiś cookies właśnie, że coś takiego nagle nam wychynie w okolicach wiosny? Nie wiem, ja tego nie widzę. W sensie mam wrażenie, że jest ogromna saturacja już w tej chwili sceny politycznej. Wiesz, pojawił nam się Braun, który jakby nikt... Myślę, że nie wiem, ja się nie spodziewałem dwa lata temu, że tu po prostu jeszcze na prawą stronę od Konfederacji może wyjść Braun i sobie tam zagospodarować naprawdę sporo miejsca.

Albo one przychodzą najczęściej po wyborach prezydenckich, tak? I tutaj, i to się nie wydarzyło. To znaczy my nie mieliśmy w tych wyborach prezydenckich, nie mieliśmy kandydata, który byłby w stanie pociągnąć. Brown. No i to jest Brown. I to, jeżeli coś, to jest Brown, nie? Ale to był, czy to jest Cookies, czy to jest Hołownia. A z drugiej strony to są te rozpady, tak? Unia Wolności, która się rozpada. PiS, który powstaje. AWS, który się rozpada. Więc chyba tych dwóch komponentów nie ma, dlatego ja bym się nie spodziewał czegoś nowego. No chyba, że ten biznes sobie... To wymyśli, kupi jakoś, jakoś stworzy. Tak, takim idealnym sztormem w sumie było powstanie Platformy Obywatelskiej, bo tam był i rozpad, i Andrzej Olechowski. Tak, tak, no więc to jest... Po prostu raz na 50 lat jest ten moment, w którym wszystko się łączy. No jestem bardzo ciekawa w ogóle, jak te listy Brauna będą wyglądały.

To jest dla mnie niesamowita zagadka. Bo pamiętam, jak 5 lat temu, kiedy Konfederacja startowała i miała takie wysokie wyniki sondażowe, to jednak było bardzo dużo takich materiałów obnażających, jaki tam jest skład osobowy, jakie tam są postaci, co myśli ten Manson, przypomniana ta... z to ustaw słynnych, którym hosting wygazł. Bardzo dużo jakby zwracano uwagi jednak na to, żeby się przyjrzeć głębiej tym postaciom i myślę, że na listach Braunem znajdziemy jeszcze bardziej fantastyczne historie i groźne historie oczywiście. Tak, ale pytanie brzmi, czy kogokolwiek to obejdzie z tego elektoratu, tak? No bo jakby w momencie, w którym wiesz, głosujesz na Brauna, to jest trochę tak, że kogo się spodziewasz? Już nie głosujesz na niskie podatki, nie? To znaczy, kogo się spodziewasz na listach, jak głosujesz na Brauna, nie? Jakby co cię może, co cię może odstraszyć? No słuchaj, no i patrz.

No wskakuje nagle Jaszczur z Ludwiczkiem. No właśnie się zastanawiam, czy Jaszczur z Ludwiczkiem. To jest dla mnie pytanie Ale myślisz, no ja wiem, tylko że myślisz, że jakby pojawienie się Jaszczura i Ludwiczka jakby faktycznie odstraszyłoby wyborców Brauna? Część? Powiem wam tak. Wydaje mi się, że przede wszystkim wiele osób głosujących na Brauna nie głosuje na Brauna, tylko głosuje po prostu przeciwko wszystkiemu, co jest. I rozmawiałem z ludźmi i znam tego wyborcę, który jest wyborcą niepasującym w ogóle do poglądów Brauna, natomiast jest po prostu wyborcą, który jest tak silnie Niechętny wszystkiemu, co widzi na tej scenie. No to jest ten taki typowy wyborca antyestablishmentowy, ale jeszcze na takiej dużej petardzie, nie? Więc to jest jakby, więc... I dlatego wyborcy... To jest, wiesz, no to już jakby nawet ten brał, jakby, czy brał, czy poniżej, czy to jest nieważne.

To jest nieważne. Dwa... Lubię tę teorię Marcina Kędzierskiego, którą nie wiem czy znacie, o tym, że tam będzie dużo takich mikroinfluencerów i że bardzo dużo z nich powstało w okolicach covidu. Że to są tacy ludzie, którzy mają te, nie wiem, 5-7 tysięcy followersów gdzieś tam regionalnie i że to są tacy, takie postacie bardzo lokalne, których my w ogóle nie zobaczymy, a które są w stanie pozbierać i są w stanie zdobyć zaufanie swojego elektoratu. I czy będzie ten, czy drugi, czy trzeci wariat, to jest nieważne, bo to są ludzie, którzy po prostu mają posłuch i już dotarli do tych ludzi. I tym ten Braun rośnie. W sensie, że my widzimy tylko Brauna, a nie widzimy tak naprawdę tego drugiego szeregu, który jest dosyć zwarty i który już pracuje od dawien dawna na to poparcie.

Które nie jest wielkie, ale jest. No ale trzecia historia to jest jednak ten kandydat, którego nazwiska jeszcze nie pomnę, na prezydenta Krakowa. To znaczy, nie wiem czy... Michał Klimek. Michał Klimek, proszę bardzo. No muszę wam powiedzieć, że dawno nie widziałem człowieka, który miałby tak duże problemy ze skleceniem zdania, tak? I to jakby to, jakby no naprawdę tam czasowniki z rzeczownikami jakby się jakby nie lubiły jakiejś zajeb... Z partem ratobójczej władzy. I to jeszcze od Brauna, najbardziej pięknie wypowiadającego się. Braun tam wszystkie wiesz. Dla deklamatorów. Więc ja jestem super ciekaw, czy to jest tak, że ci wyborcy jednak z jednej strony mają tych swoich ludzi na tych listach i z drugiej strony i tak i tak nie głosują na ludzi, tylko na ideę.

I głosują przeciw, a nie za. I tak i tak zagłosują. Czy jednak jest tak, że w pewnym momencie wyjedzie Setka tych Michałów Klimków i ci wyborcy jednak spojrzą na to i sobie pomyślą, Jezus Maria, czy ja rzeczywiście abstrahując od wszystkiego innego chcę, żebym je reprezentował i chcę oddać głos na kogoś, kto nie jest w stanie z czterech słów złożyć zdania. Więc to zobaczymy, ale myślę, że tak naprawdę z tą Konfederacją Korony Polskiej jest inny problem. Znaczy to jest pakt senacki. Dla mnie w tym momencie jednym z najciekawszych procesów na prawicy to jest ta próba sklecenia tego paktu senackiego. No bo jednak w momencie, w którym Ludwiczek i Jaszczur wjeżdżają na listy Brauna. No to, no nie wiem jak na to patrzy Karol Nawrocki, ale czy rozwój, czy nawet Jarosław Kaczyński, no nie wierzę, że jest w stanie. Czy nie wiem, ludzie z dawnych pisowskich służb, tak?

Stanisław Żaryn, w sensie jest ilość takich osób mniej czy bardziej prawicowych, mniej czy bardziej konserwatywnych, ale jednak no rozumiejących mniej więcej jak działa państwo i rozumiejących, że jak my wpuścimy tych ludzi w tryby, To będzie duży, duży kłopot, więc myślę, że ta Konfederacja Brauna jest olbrzymim zagrożeniem dla państwa raz, ale jest też olbrzymim problemem dla całej tej prawej strony sceny, bo super ciężko będzie z nimi złożyć rząd. I to nie chodzi o to pierwsze głosowanie, bo na pewno tego premiera, jak ta prawica będzie miała te głosy, to przegłosuje. Ale utrzymanie tego w ryzach, to wydaje mi się na tym etapie jest niewyobrażalne. No w Stanach to nie przeszkodziło, nie? Trochę tym państwowcom z partii republikańskiej. Zastanawiam się, na ile Polska różni się od tego. I też się zastanawiam, na ile to jest tak, że pojawi się takie myślenie, czy u Jarosława Kaczyńskiego, czy u właśnie jakichś państwowców prawicowych, że okej...

I znajduje się w tej dziwnej strefie zgniotu między jednak tym takim względnym zdrowym rozsądkiem i tym mainstreamem politycznym, a z drugiej strony jednak swoimi wyborcami, którzy lubią, jak on tam czasem pojedzie, nie wiem, policjantką tam, albo zrobi coś super niefajnego i nieprzyjemnego. Więc to też jest w ogóle ciekawa dynamika, gdzie ta Konfederacja zaczęła szukać tych ekstremów, których się pozbyła i wszyscy myśleli, że okej, no to teraz to jest droga do władzy, a Konfederacja okazuje się, że nie. Którym z ostatnich sondaży już prawie są na remisie z Braunem. Więc ta dynamika na tej prawej stronie jest super ciekawa, ale super trudna. W sensie to ciężko będzie poskładać i na tym wszystkim siedzi ten Karol Nawrocki. I on robi ten teraz ten pakt senacki i on ich wszystkich poustawia, tylko że chyba to po pierwsze te klocki nie pasują do siebie, a po drugie chyba to nie jest tak, że Karol Nawrocki na tym etapie, a ja akurat uważam, że on jest bardzo sprawnym politykiem z dużą przyszłością, natomiast chyba jednak jeszcze nie na tym okrążeniu.

I tak samo będzie przy tej koalicji szerokiej. Czy to będzie miało jakiekolwiek znaczenie? Czy ta cała kampania będzie po prostu, nie dopuśćmy Brauna do władzy? Wiesz, to ja sobie myślę teraz o kampanii Rafała Trzaskowskiego, że na przykład Rafał Trzaskowski moim zdaniem zupełnie nie wygrał tego strachu przed Braunem i Konfederacją między pierwszą i drugą turą. Nie zrobił pokrona, nie? To prawda, ale Trzaskowski grał nadzieją, a nie strachem. W sensie, że to była nadzieja na to, że w końcu domykamy system, że... Ten strach był gdzie indziej, ale dosłownie tak. Ale to wiecie, to da się grać jednocześnie nadzieją i strachem.

Nadzieją na to, takim bojowym wajbem, że ja tutaj wychodzę i w naszym państwie, które tworzymy razem, które stworzymy razem, wspaniałe w ogóle, nie będzie miejsca na wariatów, klerykałów, antyaborcjonistów, którzy chcą zamykać kobiety do więzienia itd. Można łączyć te opowieści. A on tego Brauna zostawił w ogóle dość w spokoju, a Konfederacja piła piwo z Radosławem Sikorskim. No obiecał, jakby to była nadzieja na to, że domkniemy system i że nie dopuścimy, żeby jak cokolwiek Ukraińcy dostawali socjal za dolno. Nie, ale wiecie o co mi chodzi. W sensie, że tam nie mam poczucia mimo wszystko, żeby takim istotą tej kampanii było, żeby Nie dopuścić skrajnej prawicy do władzy.

Przeznaczeniem Krzysztofa Bosaka jest to, że ci wyborcy starzy prawicowi umierają, młodzi głosują na niego i on przejmie ten cały Majdan. A teraz jakby... Teraz musi się po prostu martwić o przetrwanie. Bo tak jak mówisz, oni jakby PiSu jeszcze nie przejął, a radykalni już są gdzie indziej. I czy w ogóle jest dla niego miejsce? Czy w ogóle dla Konfederacji jest jakieś miejsce? Co ma zrobić Krzysztof Bosak? Ja uważam, że Krzysztof Bosak... Ja uważam, że Krzysztof Bosak jest super sprawnym politykiem. To znaczy... To, jak on skutecznie zastosował w ogóle i te strategie de-diabolizacji prawicy, że ludzie wiedzą mniej więcej, że Braun to jest kompletny odklejeniec, Manson to jest trochę wariat, cyrkowiec, klaun z TikToka, polityczny oczywiście, a Krzysztof Bosak, ludzie na niego patrzą i myślą, on ma garnitur, on jest kulturalny, on mówi ładnie po polsku, on ma żonę i czwórkę dzieci i jest taki wyważony.

Że nie dopuściłam do czegoś strasznego, do czegoś głupiego. I wydaje mi się, że to jest jej problem polityczny. Ja jestem też, no ciekawa jestem, jakoś smuci mnie oczywiście ta wielka afera, która teraz rozgrywa się na linii partia razem i nowa lewica, ta nowa lewica właśnie post razem. W której oni walczą na kły i pazury i po prostu Braun szaleje, Manson lata, a my tutaj w śmiertelnym zwarciu partia razem nienawidzimy nowej lewicy. To jest ciekawe, co? W sensie świat, w którym obie te lewice próbowały się pozycjonować jako ta, która będzie większą tamą i bardziej będzie zwalczała tą prawicę, po czym w pewnym momencie się zorientowali, że dobra, ta prawica to tam niech sobie będzie. Ale Agnieszka tyle lat temu odeszła z Razem i teraz jest z Rajczynią. Ale to mnie też uderzyło właśnie, że jakby gdzie teraz szukamy wroga i jak się próbujemy spozycenować i jak opowiedzieć ten swój pazur, nie?

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.