Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Trump vs. Biden: Igrzyska śmierci

14.03.2024 ·1 godz 1 min

Kto wygra wybory w USA i co to może oznaczać dla Polski? Czy Biden jest już za stary, żeby znowu kandydować? Jakie kocopoły opowiada Trump na wiecach? I jakim cudem w ogóle doszło do tej powtórki z 2020? W tym odcinku omawiamy amerykańską kampanię wyborczą. Zapraszają: ⁠Marta Nowak⁠ i ⁠Miłosz Wiatrowski-Bujacz⁠. Plus:- wizyta Dudy i Tuska w USA;- papież Franciszek o Ukrainie;- Adam Gomoła: afera w Trzeciej Drodze;- przegrane referendum w Irlandii. Teksty:Miłosz o prawyborach w USA Miłosz o wizycie Tuska i Dudy w Białym DomuWywiad o papieżu Franciszku i Putinie z Tomaszem Terlikowskim

Witajcie Polscy i Polaki. Dzień dobry, dzień dobry narodzie. Dzisiaj będziemy rozmawiać w programie co to będzie o Stanach Zjednoczonych. I ja nazywam się Marta Nowak. Ja nazywam się Milosz Wiatrowski-Bujacz. No i tak, już powiedziałam, o czym będziemy rozmawiać, ale najpierw jak zwykle przed daniem głównym smaczna przystawka z najświeższych i najciekawszych newsów. I teraz zaczynamy od Stanów Zjednoczonych. Tak, daleko nie odjeżdżamy, bo najważniejsze wydarzenie tygodnia to mam wrażenie to, że prezydent Duda i premier Tusk odwiedzili Joe Bidena w Waszyngtonie. No tak, i to trochę wzbudziło panikę wśród rodaków i rodaczek, bo skoro dwóch polityków, którzy tak bardzo się nienawidzą i jakby też no rzadko kiedy mamy takie wizyty oficjalne państwowe, że bierze w nich udział i premier i prezydent, polecieli do Joe Bidena, to znaczy, że Biden im przekaże po prostu w jakiejś czarnej kopercie...

Chyobowe wieści. Tak powiem, Putin już jest w suwałkach. Będzie wojna. No ale właśnie, co to będzie, no to wcale nie musi tego oznaczać, jak zresztą wczoraj uspokajałeś. No tak, to znaczy to była pierwsza wizyta Donalda Tuska po tym, jak został ponownie premierem u prezydenta Bidena. Wydaje mi się, że po pierwsze Andrzej Duda też jakby chce zachować swoje miejsce i swoją rolę jako pewnego rodzaju lidera czy głowy państwa. Znaczy, że konstytucja jakby jasno pokazuje, że jeśli chodzi o obronność, to prezydent jest ważny, no a wiadomo, że temat główny takiej wizyty to jest bezpieczeństwo. Ale też tak jak pisałem wczoraj, trochę jest tak, że Tusk jest świeżakiem, jeśli chodzi o relacje z administracją Bidena, a Duda jako przedstawiciel poprzedniego powiedzmy rządu, poprzedniego obozu władzy, który jeśli chodzi o kontakty biznesowe ze Stanami był bardzo dobry dla Amerykanów.

Wychodzili ludzie, nie wiem, z trzeciej drogi i mówili, że no, ale to tak nie było konsultowane za bardzo. Mi to się kojarzy, wiesz, z czymś takim, bo dla kontekstu Polska w tym momencie wydaje prawie 4% PKB swojego na obronność, najwięcej w NATO. procentowo oczywiście, i to jest coś takiego jak wiesz, jak ktoś ma szóstkę już w klasie, nie? I podnosi rękę i mówi, proszę pani, proszę pani, a może nie wiem, zwiększmy wymagania, nie? Może jeszcze dowolmy ze trzy lektury, bo ja też wszystkie przeczytałem. Albo, proszę pani, proszę pani, a ile było szóstek w tej sprawie, nie? Jedna, a to akurat moja. I no tak jak zresztą odpowiedziała administracja Bidena, może fajnie by było jednak, żeby te kraje wszystkie doszlusowały do dwóch procent i wtedy można rozmawiać, nie?

No i to też jest jakby często powtarzający się głos osób, które jakoś tam analizują wyniki tego referendum, że w momencie, w którym tak wydawało się, że ta stawka jest niska, rząd chce, żebyśmy zagłosowali tak, a my nie lubimy rządu, to zagłosujemy nie. No i tyle. No i tyle, słuchajcie. No i tyle. Ile razy jeszcze powtórzę? No i tyle. Koniec tematu. Tak, koniec tematu. Zamykamy, odjeżdżamy z Irlandii. Parowiec nasz odpływa, słuchajcie, na zachód do Nowego Jorku, do Waszyngtonu. Posłuchajmy. Bardzo popularna trasa dla Irlandczyków akurat. Tak, posłuchajmy spotu wyborczego Joe Bidena i spotu wyborczego Donalda Trumpa, takiego spotu wypuszczonego na chwilę, jeżeli mowa o Trumpie. One będą, pokażemy wam je we fragmentach i pokażemy je po angielsku oczywiście, ale jeżeli ktoś akurat językiem naszych przyjaciół zza ocenu nie posługuje się biegle, to my potem powiemy, co oni tam mówili.

Zobacz, ja nie jestem młodym chłopcem. To nie jest tajemnicą. Ale tutaj jest problem. Rozumiem, jak zrobić coś dla amerykańskiego ludu. Prześladowałem kraj przez kryzys COVID-19. Dzisiaj mamy najwyższą ekonomię na świecie. Podjęłem prawo, które zmniejsza koszty preskrypcji dróg. Kapitał kosztuje 35 dolarów w miesiącu dla młodych. I na 14 września 1946 roku Bóg spojrzał na swój plan paradisu i powiedział, że potrzebuję księdza, więc Bóg dał nam Trumpa. God said, I need somebody willing to get up before dawn, fix this country, work all day, fight the Marxists, eat supper, then go to the Oval Office and stay past midnight at a meeting of the heads of state. So God made Trump. No i w spocie Bidena usłyszeliśmy na początku taki żarcik, że no ja już młody nie jestem, ale patrzcie jak potrafię zadbać o lud amerykański.

Więc no to oczywiście zero zaskoczenia, że Trump coś takiego docenił. Że się w tym odnalazł, jakoś się w tym zobaczył. W tym odcinku nastąpi również głęboka analiza psychologiczna Donalda Trumpa. Tak, no ale wydaje mi się, że przy wszystkich żartach te dwa spoty bardzo dobrze pokazują, jakie są kampanie obu kandydatów. Biden, tak jak powiedziałaś, powiedział, że nie jestem już najmłodszy, to żaden sekret, nie da się tego ukryć. No nie da się, panie Joe, no nie da. Powiedział też takim głosem, że nawet nie widząc tego spotu, masz takie poczucie, no tak, stary słychać po tobie. Ale jednak on się uśmiecha tam tak młodzieńczo, tak? Filuternie. No ale tak, Biden, no jasne, jakby podlotkiem już nie jestem, ale jakby I get things done, tak?

Nieważny, nieważny. Nieważny, więc póki co jego największym kontrkandydatem w prawyborach demokratycznych były głosy pod tytułem niezdecydowani, uncommitted. 100 tysięcy takich głosów oddano w stanie Michigan, to było 13% wszystkich głosów i Michigan wyśle na konwencję, tą, w której wybiera się oficjalnie, nominuje prezydenta, dwóch delegatów, którzy będą głosować za niezdecydowani, jakby żeby niezdecydowani byli kandydatem. W ogóle wiecie co, my nie będziemy opisować tutaj całego systemu tego, jak działają w Stanach wybory, prawybory, ci delegaci, to jest naprawdę, odcinek by trzeba było temu poświęcić. No tak, tak, to jakby jakoś warto z tego wynieść, bo to myślę, że się wpisuje w problemy Bidena, o których będziemy rozmawiać później, to że Biden mimo tego, że właściwie nie miał kontrkandydatów, to i tak widać po wyborach, po wynikach prawyborów, że...

że ma problem nawet jakby z jakąś tam zdobyciem poparcia swojej własnej bazy. To znaczy właśnie 100 tysięcy głosów w Michigan stanie jakby bardzo, bardzo kluczowym dla wyników wyborów. Postanowiło pójść specjalnie i nie zostać w domach, tak? Pójść i zagłosować na nie Joe Biden, tylko uncommitted. Tak nam się Joe Biden nie podoba, że aż w prawyborach narysujemy tam sarnę z krzesłem na głowie na karcie wyborczej. Dokładnie, w Minnesota było tych osób 50 tysięcy, a to jest mniejszy stan, więc to było 19% głosów. Minnesota wyśle 11 delegatów na tą wielką konwencję, którzy mają powiedzieć, demokraci powinni wystawić kandydata, który nazywa się uncommitted i właściwie nie jest kandydatem. To są głosy oporu, które są wyrazem niezadowolenia, zwłaszcza z polityki Bidena wobec Izraela i trwającej inwazji w strefie gazy. No ale to tyle jeśli chodzi o prawybory Bidena.

Wydawało się, że może mają szansę, właściwie nigdy się nie wydawało, że mają szansę, tylko właśnie ci republikanie przeciwko Trumpowi tak chcieli wierzyć, że może to będzie Mike Pence, wiceprezydent, może to będzie Ron DeSantis, może ta Nikki Haley, no ale wszyscy po prostu zostali zmiecieni z planszy. Powiedziałaś, że Nikki Haley się długo utrzymała, no utrzymała się długo w takim sensie, że nie miała żadnych szans. trwała, nie? Ona z samozaparciem tam nie wycofywała się, o tak. Ale jednocześnie i tak się wycofała superwcześnie, w sensie jak na normalne jakby wyścigi prawyborcze, to i tak początek marca to jest, to jest bardzo, bardzo wcześnie, więc tutaj absolutny nokaut. No i co? Jak to w ogóle możliwe, że znów mamy Bidena i Trumpa? Bo, bo mówimy, że Trump jest superpopularny wśród republikanów, ale wśród jakby ogólnej opinii publicznej jest bardzo, bardzo niepopularny, Biden no też. Czyli to w ogóle ujawnia nam to problem cały z amerykańskimi wyborami, z tym wybieraniem kandydatów na prezydenta, z systemem dwupartyjnym.

Tutaj można całą naprawdę filozofię polityki wysnuć z tego. Ale rzeczywiście pierwszy problem jest z wiekiem. To już Joe Biden adresował, jak widzieliśmy w swoim spocie. Joe Biden ma 81 lat. Donald Trump ma 77. Rocznikowo 82 i 78. Tak, gdy będą wybory, ja sprawdzałam rzeczywiście dokładnie daty ich urodzin. Ale dobra, nie będziemy się tu bawić w astrologię. Więc tak, więc rzeczywiście Biden jest coś takiego, że obywatele uważają w większości, że on już jest naprawdę za stary, żeby kandydować. Był taki sondaż w lutym na przykład, który wskazał, że 67% Amerykanów i Amerykanek uważa, że on już kandydować nie powinien w tym wieku.

Takie wszystkie momenty, które pokazują, że on jest trochę jednak już zdezorientowany. Więc faktycznie do Bidena ta łatka się bardzo przykleiła, tak jak powiedziałeś, do Trumpa nie, co jest o tyle ciekawe, że Trump, no jest wiele dowodów, że Trump też niekoniecznie jest jakoś wybitnie sprawny poznawczo, albo nawet raczej no przekonywałbym, ja jestem, że Trump ma dużo mniejszy kontakt z rzeczywistością niż Biden. Natomiast u Trumpa się do tego przyzwyczailiśmy, to znaczy tak raczej wychodzimy z wrażenia, że on taki zawsze był, tak? a on naprawdę gada kocopoły, gubi wątek, robi jakieś wielopiętrowe dygresje. Ja może przywołam. Ja przywołam kawałek, pamiętamy wszyscy tę słynną taką mowę, kiedy Trump powiedział, że on tutaj jak na to nie będzie płacić, to niech Putin robi z nami co chce, nie?

Albo ktokolwiek, tak. I wiecie, no jakby, gdzie jesteśmy, w jakim uniwersum? Nie, jest taka, powtarzający się sketch w Saturday Night Live, w którym właśnie aktor, który, no gra Trumpa, najpierw robi tam właśnie, jakoś nawiązuje do wydarzeń bieżących, jakoś właśnie próbuje odtworzyć, czy zrobić pastisz, przemówień Trumpa ostatnich, a potem jest wprowadzona taka tablica po prostu jak z teleturnieju i on mówi, to teraz będę mówił o, po prostu taki rant o tym, o tym, o tym, o tym, to są kompletnie nie połączone i on po prostu przez 60 sekund łączy, tak jak mówi, dokładnie tak jak ukazałaś, tutaj Ukraina, golf. Ja, ja, ja. Love is blind, a w ogóle to Robert Pattison i Kristen Stewart, ona zrobiła straszne rzeczy i wiesz, teraz NASCAR i po prostu, a w ogóle to byłbym najlepszym quarterbackiem w futbolu amerykańskim ever, a Joe Biden śmierdzi.

Tak, znaczy w wypadku Bidena to chyba było wice... Tak czy siak... Kiedy on był tam wiceprezydentem... I potem sobie też te dokumenty po prostu zachował. One się gdzieś zapodziały w czasie wyprowadzki, no u Trumpa niby tak samo, natomiast oczywiście skala jest zupełnie inna. U tych dokumentów Bidena było dużo mniej, u Trumpa było dużo więcej. Biden od razu, jak tylko to wyszło, to kooperował w pełni z prokuraturą czy z FBI, jakby dał pełen dostęp, szybko te dokumenty zwrócił. Trump bardzo długo mówił, że tych dokumentów nie zwróci, że on ma pełne prawo, żeby je mieć. W ogóle to, co się tam działo, bo u Bidena to było tak, że on po prostu jakieś tam teczki leżały u niego w garażu i miał notatki w swoim prywatnym notesiku o rzeczach, o których może nie powinien pisać pamiętników jeszcze teraz, a z kolei Trump

pan, panie prezydencie specjalnie te dokumenty wziął i chował i nie chciał oddawać, przecież to jest absurdalne, przecież to jest łamanie prawa, pan nigdy by świadomie nie łamał prawa, a Trump powiedział, nie no oczywiście, że ja wziąłem te dokumenty, przecież jakby, po pierwsze miałem pełne prawo, po drugie, czy wiecie, ile Nixon dostał od archiwów państwowych Stanów Zjednoczonych pieniędzy za dokumenty, które on wywiózł? To było 15 tysięcy dolarów wtedy, to jest super biznes, więc ja wziąłem te dokumenty, stwierdziłem, oni potem będą musieli je ode mnie odkupić. No więc to też pokazuje mniej więcej mindset Donalda Trumpa, mindset przedsiębiorcy, mindset zwycięzcy. Tak? A z kolei... Wtąd temu nie dzieje się krzywda. Z kolei u Bidena, ekipa Bidena się bardzo wkurzyła na ten raport, ponieważ ten urzędnik, prokurator, który ten raport sporządzał a propos przetrzymywania dokumentów przez Bidena, zresztą wyznaczony przez Trumpa, to jest tutaj wyciągane mu w tej chwili,

opisał Bidena w nim jako takiego zdzieciniałego staruszka, który po prostu trochę nie jarzył, że ma jakieś dokumenty, że on ich nie może mieć, że tak po prostu nie pamięta co i jak, ważnych dat sobie też w ogóle nie przypomina. Tam takie dość personalne jakieś sprawy też były, że na przykład niby nie pamięta kiedy jego syn umarł, że też nie pamięta kiedy był wiceprezydentem. Generalnie rzeczy, które bardzo, bardzo były wodą na młyn tych narracji, że Biden już tutaj rzeczywistości nie ogarnia, więc ta ekipa się bardzo zdenerwowała na to faktycznie. I były też, no, całkowicie inna temat, tzn. tutaj był raport o tym, czy Biden złamał prawo, czy nie, czy współpracował, czy nie, no i jakby tutaj ten właśnie special counsel mówił, nie, nie złamał, albo jakby właśnie współpracował, generalnie wszystko super,

No tak, w sondażach prowadził wtedy Biden i w większości tych swing states właśnie prowadził Biden. Teraz praktycznie we wszystkich prowadzi Trump, no co jest bardzo, bardzo niepokojące, bo jeśli faktycznie te wyniki sondażowe by się utrzymały, to Biden nie miałby żadnych szans. Co by to oznaczało? Załóżmy, że jesteśmy w świecie, w którym Trump wygrywa. Tak, i teraz wyjaśniamy, dlaczego my nie jesteśmy tacy, dlaczego my jesteśmy tacy stronniczy, nie? Bo tutaj chyba słychać, chyba słychać, że tutaj raczej ten podcast jest po stronie Joe Bidena w tym wyścigu. Niestety. Znaczy tak, bez entuzjazmu, ale z pełnym poczuciem, że tak trzeba. My jesteśmy tymi Amerykanami, którzy wiedzą, że on robi rzeczy dla Amerykanów. Tak, ale co by oznaczało zwycięstwo Trumpa dla samych Stanów Zjednoczonych najpierw?

No tutaj największe obawy wiążą się i też na tym gra kampania Bidena, że to jest faktycznie poważne zagrożenie dla demokracji, ponieważ Trump po tym, jak jakby przestał być prezydentem, wielokrotnie powtarzał, że jakby prezydent ma władzę nieograniczoną, on nie musi się jakby żadnych... To jest ten słynny suweren, nie? Który go wybrał, więc teraz... Tak, że właściwie po prostu tak król słońca i w związku z tym jako prezydent on może robić wszystko, ma prawo do wszystkiego, mógłby kogoś zabić na ulicy i jakby nie ponieść żadnych konsekwencji. Kiedyś mówił o tym, że nie ponieść żadnych konsekwencji politycznych, w sensie, że jakby ludzie i tak by na niego głosowali, a teraz mówi, ja mogę robić wszystko, tak, o, mogę wszystko. No i jakby jest w związku z tym bardzo, bardzo poważna obawa, zwłaszcza, że w pierwszej kadencji Trumpa otaczali go ludzie, którzy jakoś tam byli bliżej związani właśnie z mainstreamem republikańskim.

Była jakaś taka ciągłość instytucjonalna, to nie byli wszyscy jakby tak bardzo zradykalizowani. Czyli Trump miał bezpiecznik. No tak, był jakiś bezpiecznik, teraz tego bezpiecznika nie ma, bo wszystkie osoby, które właśnie wtedy jakoś szły za Trumpem, no a potem już się od niego odcięły, no bo wychodziły kolejne rzeczy na jaw, które kompromitowały współpracę z Trumpem, no to on sobie to doskonale oczywiście pamięta, teraz otoczył się samymi osobami, które jakby ich cała platforma polityczna to jest bycie klakierami Trumpa. No i w związku z tym nie ma żadnego bezpiecznika, a zapędy autorytarne ma ogromne. To jeśli chodzi o demokrację, no drugi aspekt jest gospodarczy, wiadomo Trump będzie ciął podatki najbogatszym, kończył wszystkie możliwe, nie wiem, wszystkie programy socjalne i tak dalej, ochrona zdrowia, która już i tak w Stanach jest w dużej mierze sprywatyzowana, no jakby Trump zrobił wszystko, żeby cofnąć te reformy Obamy i Bidena.

No myślę, że tak naprawdę wszyscy zadają sobie pytanie, jakby jeśli chodzi o bezpieczeństwo, tak? Tak. Politycznie. No i jak już sama wspomniałaś, Trump powiedział, że generalnie on nie zamierza bronić Europy przed Rosją. Mówi oczywiście, że to dotyczy krajów, które nie płacą swoich jakby zobowiązań, ale serio wierzymy w to, że Trump stwierdzi, o tu mi w Excelu wyszło, że jednak Polska płaci te 4%, a nie nawet 2%, więc Polskę obronię. No nie, on po prostu stwierdzi, to nie jest mój problem. To znaczy my tego znów, to jest coś takiego, co my nie wiemy. Poruszamy się w sferze spekulacji. Na pewno jest tak, że polityka Trumpa jest bardziej izolacjonistyczna dużo niż i polityka Bidena i w ogóle tradycyjnie polityka republikanów.

Tak, natomiast mam wrażenie, że Biden raczej będzie stawiał na taką kampanię bardzo negatywną. To znaczy właśnie, okej... Trzeba odsunąć PiS od władzy tylko a rebur. Tak, no całkowicie, jakby wszyscy sztabowcy Bidena mówią, no tak, mamy teraz mnóstwo problemów, ludzie bardzo źle oceniają jakby to, jak Biden ogarnia gospodarkę, mimo że gospodarka amerykańska idzie świetnie, mają do niego pretensje za to, jak sobie poradził z właśnie z pandemią, mimo że jakby no... Biden ma ogromny problem, który polega na tym, że wszystkie jego sukcesy są traktowane jako porażki, a wszystkie jego porażki są po prostu umaglowane przez media non stop i błędy. No i tych błędów też trochę jest, ale tak naprawdę sukcesów jest bardzo, bardzo dużo, one się w ogóle nie przebijają. I to trochę jest o tym wieku, więc Biden, mam wrażenie, że po prostu jego sztabowcy tak mówią jasno, ludzie nie chcą Trumpa jako prezydenta, nasza cała kampania będzie o zagrożeniu Trumpem, o tym, jak bardzo Trump zagroża Ameryce, demokracji, równości, gospodarce i wszystkiemu, no i

I okej, ja jestem stary, ale nie jestem Donaldem Trumpem. To będzie trochę taka kampania, bo faktycznie, tak jak mówiłem, nawet mimo tego, że sytuacja gospodarcza w Stanach jest naprawdę świetna w tej chwili, to dane pokazują, że okej, trochę się poprawia ocena Bidena, ale ona wciąż jest bardzo, bardzo słaba. Wyborcy wciąż uważają, że np. Biden jest dużo gorszym kandydatem, jeśli chodzi o gospodarkę, niż Trump. mimo tych sukcesów. Bardzo się martwię inflacją i oskarżałem Bidena o to, że sobie nie poradził z inflacją, a inflacja w tej chwili wynosi 3%, a wynosiła 2,9%, więc sobie świetnie poradził, ale jakoś tak myślę, że ten obraz tego dziadka, który sobie nie radzi, powoduje, że jakiekolwiek obiektywne sukcesy i tak znikają, bo przykleiła się do niego ta łatka, że on nie ogarnia.

Tak, no Biden też, doceńmy to, że bohatersko rozwiązuje niektóre przynajmniej problemy, które turbokapitalizm amerykański stworzył sam sobie. Czyli na przykład była akcja i wciąż trwa tego, żeby pożyczki studenckie umarzać, bo w Stanach, jak wiemy, szkolnictwo wyższe jest prywatne, więc ludzie zaciągają potężne pożyczki, które potem spłacają latami. Na przykład, nie wiem, Barack Obama bodaj spłacił swoje pożyczki studenckie dopiero kiedy został już senatorem, Aleksandra Ocasio-Cortez też dopiero jak została kongresmenką, to są jakieś kosmiczne kwoty. Biden na przykład właśnie miał program, żeby to umarzać, wielu ludzi to doceniło, ale jakoś no... No nie wiem, może akurat ci będą głosować na Bidena. Tak jak w tym spocie mówił o tym, że ceny leków zostały jakby zatrzymane na stałym poziomie, co też jest czymś takim rozwiązaniem problemu, którego my w Europie nie znamy, nie?

No ale pytanie, czy ludzie pójdą zagłosować przeciwko niemu na tego Bidena? I tu pojawia się największa nadzieja Bidena i świata, nas wszystkich, mianowicie Taylor Swift. Zapomniałabym totalnie o tym, ale tak, drogie Swiftis, machamy teraz do was. Tak, to znaczy Taylor Swift i w 2018, i w 2020 mówiła, że ona głosuje na demokratów. Teraz jakby jest w szczycie swojej popularności, potęgi, władzy nad rządami dusz i to nie jest żart. To znaczy, cytuję artykuł z Guardiana, który ukazał się wczoraj. Blok wyborczy, który może zdecydować o wynikach wyborów w Stanach. Swifties. I tu nie chodzi o to, że Taylor Swift ma wyjść i powiedzieć, zagłosujcie na Bidena.

Ok, czyli jest bifik, jest niezgoda. On teraz już jest odblokowany, ale w tym czasie stworzył swoją własną platformę True Social, tak, albikla, prawda społeczna. I tam po prostu wszystko, wszystko wrzuca. Natomiast no, no tak, jakby Elon Musk oczywiście ma swoje zaprzeczenia, ale mam wrażenie, że Elon Musk to są osoby, które i tak głosują na republikanów. A Taylor Swift może jakby zmobilizować tą grupę, która niekoniecznie chce zagłosować, bo na przykład jakby bardzo źle ocenia i słusznie polityka Bidena wobec Izraela. i chce zostać w domu, ale wyjdzie Taylor Swift i powie idźcie i głosujcie i będziemy wszyscy uratowani. Ej, to jest w ogóle, takie analogie tutaj do Polski można wysnuć, no bo to tak trochę jak u nas przed ostatnimi wyborami, że były kampanie totalnie mobilizujące dziewczyny, młode i w ogóle kobiety, żeby szły na wybory i kobiety faktycznie poszły i wynik był jaki był, nie?

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.