Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Trump vs. Biden: Igrzyska śmierci

14.03.2024 ·1 godz 1 min

Kto wygra wybory w USA i co to może oznaczać dla Polski? Czy Biden jest już za stary, żeby znowu kandydować? Jakie kocopoły opowiada Trump na wiecach? I jakim cudem w ogóle doszło do tej powtórki z 2020? W tym odcinku omawiamy amerykańską kampanię wyborczą. Zapraszają: ⁠Marta Nowak⁠ i ⁠Miłosz Wiatrowski-Bujacz⁠. Plus:- wizyta Dudy i Tuska w USA;- papież Franciszek o Ukrainie;- Adam Gomoła: afera w Trzeciej Drodze;- przegrane referendum w Irlandii. Teksty:Miłosz o prawyborach w USA Miłosz o wizycie Tuska i Dudy w Białym DomuWywiad o papieżu Franciszku i Putinie z Tomaszem Terlikowskim

Natomiast ta konstrukcja logiczna, Ukraina musi mieć odwagę, żeby wywiesić białą flagę i wtedy negocjować. Jakby, nie wiem, rozumiem, że papież może nie być jakimś królem negocjacji, to nie jest pewnie jakiś taki skill, który przydaje mu się na co dzień, ponieważ przemawia przez niego. No nie wiem, to oglądałeś młodego papieża i nowego papieża, tam było dużo negocjacji. Z jednej strony tak, z drugiej strony papież po prostu jest, wiesz, no jest głosem Boga, więc za bardzo się z nimi negocjuje, jakby mówi jak jest. Okej, okej. No ale tak, no jakby nie wyobrażam sobie w ogóle jakichkolwiek negocjacji, które polegają na tym, że najpierw się poddajesz, a potem mówi, no to pogadajmy. No ale śmieszne, nieśmieszne. Mamy też taki jakby najlepszy komentarz dla mnie, który znalazłem.

Zobacz, ja nie jestem młodym chłopcem. To nie jest tajemnicą. Ale tutaj jest problem. Rozumiem, jak zrobić coś dla amerykańskiego ludu. Prześladowałem kraj przez kryzys COVID-19. Dzisiaj mamy najwyższą ekonomię na świecie. Podjęłem prawo, które zmniejsza koszty preskrypcji dróg. Kapitał kosztuje 35 dolarów w miesiącu dla młodych. I na 14 września 1946 roku Bóg spojrzał na swój plan paradisu i powiedział, że potrzebuję księdza, więc Bóg dał nam Trumpa. God said, I need somebody willing to get up before dawn, fix this country, work all day, fight the Marxists, eat supper, then go to the Oval Office and stay past midnight at a meeting of the heads of state. So God made Trump. No i w spocie Bidena usłyszeliśmy na początku taki żarcik, że no ja już młody nie jestem, ale patrzcie jak potrafię zadbać o lud amerykański.

Przeprowadziłem kraj przez pandemię, ekonomia, gospodarka ma się dobrze jak nigdy, obniżyłem ceny leków, konkretnie insuliny bodaj. Tak, tak. No a z kolei Trump inną strategię przybrał, nie wymieniał swoich sukcesów, tylko opowiadał o tym, że Bóg spojrzał na ziemię ósmego dnia i pomyślał... Stworzę Trumpa, stworzę Trumpa, bo potrzebuję kogoś, kto tutaj zadba o naród, kto wstaje przed świtem, cały dzień... Będzie moim pasterzem. Tak, będzie pasterzem mego ludu, cały dzień tam pilnuje amerykańskich interesów, tam dalej jeszcze... Zwalcza marksizm. Tak, tak, tak. Potrzebuję, był tam 14 czerwca 1946 roku, Bóg wstaje i myśli sobie, potrzebuję kogoś, kto będzie w Ameryce zwalczał marksizm. Potrzebuje tak bicza na markistów.

I Bóg stworzył Trumpa. I Bóg stworzył Trumpa, no i ciekawym przykładem tego są wszystkie jego problemy prawne, tak? Wydawałoby się, że one też powinny utopić jego kandydaturę, a on robi sobie z tego kampanię. Tak, bo Trump ma mnóstwo zarzutów, to są zarzuty karne, 91 ich jest bodaj, one dotyczą bardzo wielu rzeczy, nie będziemy się już nad tym rozwodzić, od jakiegoś, jakichś prób manipulowania wyborami, do przedstawiania jakichś fałszywych oświadczeń, tam jest masa rzeczy, tam są sprawy cywilne też, to już też mówiliśmy w jakimś odcinku, że już został wskazany właśnie w sądzie cywilnym w Nowym Jorku, Ale Trump w ogóle on tutaj pozwy? Pozwy? No tak, chcą tutaj mnie uwięzić, ja cierpię za miliony, już tutaj posadzili ludzi niewinnie, już tu człowiek bizon gnije w więzieniu.

Ale szansa ta odpłynęła w dal. Tak, nie myli takiej odwagi i teraz już jest po ptakach. Tam jest jeszcze bardzo ciekawa sprawa a propos tych różnych, a sprawa a propos spraw sądowych, kradzież dokumentów czy przechowywanie nielegalnych dokumentów, bo i Trump i Biden Mieli takie specjalne raporty Departamentu Stanu, może tak to ujmę, bo te sprawy nie są takie same, ale rzeczywiście tam specjalnie wyznaczeni urzędnicy, boże, nie z Departamentu Stanu, tylko z Departamentu Sprawiedliwości, opisywali jak to właśnie Trump i Biden przechowywali u siebie w domu ściśle tajne, poufne dokumenty, których nie powinni zasadniczo ze swoich gabinetów prezydenckich wynosić.

Przekonujące czy nie. To już ocenicie sami. Ocenicie w opiniach, komentarzach, wiadomościach. Dobrze. Słuchajcie, co w takim razie z tym, jak oni w ogóle prowadzą tę kampanię? Jeszcze sobie pogadajmy, bo... Tak, bo Trump jest faworytem, ale to nie znaczy, że mówimy, słuchajcie, jakby pora się przygotować, na pewno wygra Trump. To nie jest przesądzone. Tak, tak, tak, to nie jest tak, że tutaj mamy w sondażach, no, okej, dobra, sondaże w Stanach też to jest trochę bez sensu, bo tam decydują właśnie ci delegaci. Boże, jak ten sens system jest taki... No i też jakby sondaże stanowe są bardzo istotne, one nie przychodzą się tak często, bla, bla, bla, mają duże margines błędów, nieważne, no. Ale... Ale, ale... Ale dobrze, głęboki wdech i w każdym razie jest tak, że nie jest przesądzone, że Trump wygra, jest jeszcze sporo czasu do wyborów, Biden jeszcze może na przykład przekonać wyborców, że nie jest takim zgrzybiałym starcem, za jakiego niektórzy go mają, bo tak jak mówiliśmy, to jest jego główny problem.

No i znowu właśnie tu jest po prostu ta przepaść między tym, że Biden stworzył te fabryki poniekąd. Jest ogromny boom inwestycyjny w Stanach. Bóg stworzył Trumpa, Biden stworzył fabryki. Jest ogromny boom inwestycyjny w Stanach, ale ale jakby no jakoś tak nikogo to nie obchodzi i w związku z tym Biden mając tą świadomość po prostu stwierdza, okej, nikogo nie obchodzi, co mi się udało osiągnąć, więc po prostu walimy w Trumpa. No pytanie też właśnie, czy Trump zmobilizuje takie osoby, które nie są jakoś szczególnie przekonane, bo on też ma duży negatywny elektorat. Rzeczywiście, tak jak wynika z tego, jaką kampanię chce prowadzić Biden, republikanie się wydają bardziej zmobilizowani niż demokraci. Też jak widać po statystykach, mniej osób myśli, że Trump jest po prostu za stary na ten urząd.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.