Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Ratujemy polską szkołę

04.09.2025 ·1 godz 32 min

Jakie obowiązkowe wycieczki chce wprowadzić Władysław Kosiniak-Kamysz? Ile dzieci w Polsce chodzi do prywatnych szkół? O jakie sprawy dotyczące edukacji się kłócimy, a jakie są prawdziwym problemem? I gdzie jest kłopot z edukacją zdrowotną? W tym odcinku rozmawiamy o polskiej szkole. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.A do tego:•  Chat control, czyli autostrada do inwigilacji;•  Belgia wprowadza sankcje na Izrael;•  Flotylla Sumud płynie, wicepremier Sikorski żartuje;•  W Meksyku dalej spoko.Materiały:•  Stan gry w sprawie Chat Control: https://fightchatcontrol.eu•  Patrycja Wieczorkiewicz z flotylli Sumud pisze o Ben Gvirze i polskich władzach: https://www.instagram.com/p/DOGpeOMiMEC/•  SOS dla edukacji: https://sosdlaedukacji.pl/obywatelski-pakt-dla-edukacji-2023/(00:00) Intro(01:24) Chat Control: ochrona czy inwigilacja?(06:51) Belgia ogłasza sankcje na Izrael(10:54) Izraelskie drony nad Flotyllą Sumud(24:12) Meksyk daje nadzieję(34:30) Jak Polacy oceniają system edukacji?(45:28) Nauka na sprzedaż(78:12) Spór o edukację zdrowotną(87:30) Jak uratować szkołę?Znajdziesz nas też na: 🔵 YouTube: youtube.com/@Cotobedzie 🔵 Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401🔵 Facebook: facebook.com/gazetapl🔵 Instagram: instagram.com/cotobedzie.gazetapl🔵 TikTok: tiktok.com/@gazeta_pl

Tak, więc... Nie chcę tak nawet komentować, bo już kończą prezydencję, ale to są rozwiązania, których ja nie uważam, żeby w Polsce ktokolwiek zaakceptował, biorąc pod uwagę osiem lat rządów PiSu. No, wicepremier rozbawiony. My nie jesteśmy jeszcze rozbawieni, bo czekamy, czy to przejdzie, czy nie przejdzie. 12 września jest Rada Unii Europejskiej wyda swoją opinię. 14 października będzie ostateczne głosowanie. No, jak sama powiedziałaś, jest to sprawa, którą trzeba śledzić z bliska, informować jak najszerzej i mobilizować opinię publiczną, więc oczywiście po tych kolejnych krokach na brukselskich salonach, na arenie unijnej będziemy do tematu wracać.

Czy widzimy w nich coś, co nas alarmuje, nad czym warto się pochylić szczególnie? Wiesz co, z jednej strony, znaczy na pewno tak, na pewno to, że dla 31% uczniów w szkole jest obowiązkiem i koniecznością, tylko z jednej strony wydaje mi się, że to nie jest aż tak, jakby to było 60%, że głównym sentymentem, głównym jakimś uczuciem to jest, że to jest obowiązek i konieczność. To byłoby to bardziej martwiące. No ale mimo wszystko wiemy z przykładów z innych państw, że polscy uczniowie wyjątkowo negatywne mają konotację ze szkołą w porównaniu do uczniów szkół z Europy Zachodniej czy ze Skandynawii z badań PISA. przeprowadzony dla Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Albo w chmurze możesz być. Do tego, co to oznacza dla samej właśnie edukacji, dla wyników dzieci, dla ich dobrostanu, to przejdziemy później. Na razie się skupiamy tylko na zarysowaniu tych trendów. Tak, fakt. Fakty, dane, Polska, Europa, świat, ludzie, pieniądze. To właśnie w pierwszej części naszego tematu głównego. No to jak o tych danych i liczbach, to jeszcze bym chciała powiedzieć o testach PISA. Przechodzimy do drugiej części. Czy polska szkoła jest dobra, czy zła? Już nie w opinii jakichś tam rodziców, czy jakichś tam uczniów, tylko właśnie twardych danych. To prawda. Więc testy PISA, które sprawdzają po prostu umiejętności uczniów w całej Europie, Jeżeli chodzi o uczniów w wielu innych krajach świata, OECD na przykład tam jest średnio podawana, pokazuje, że generalnie polscy uczniowie są nad średnią OECD, że dobrze im idzie wciąż, ale te wyniki się w ostatnich latach pogarszają.

To z nich wynikało, że co trzeci rodzic wysyła swoje dziecko na korepetycje z matematyki. Co trzeci. Oczywiście to nie dotyczy, jeśli ma się dwójkę dzieci, no to możliwe, że jedno uczestniczy w korepetycjach z matematyki, a drugie nie. Z badań PISA o OECD wynikało, że wśród piętnastolatków, to było jeszcze chyba w momencie, w którym były gimnazja, więc piętnastolatek był przed testem gimnazjalnym, 75% tych uczestników badania PISA w Polsce chodziło na korepetycje z matematyki. A ty chodziłeś na korepetycję z matematyki? Nie. Ale ja też, wiesz, byłem chyba jednym z tych dwóch roczników, które nie miałyby matematyki, bo zostały na maturze. A, nie miałaś na maturze, no to nie dziwne. Ale, no... To nie dziwne. Wiesz, miałem piątkę z matematyki, okej?

Tak, więc jeżeli w klasie masz tak, że masz wymieszane dzieci z różnych klas społecznych i dajmy na to dziesięcioro rodziców jest takich, że klasa średnia i oni przychodzą na wywiadówki i cisną. Dziesięć Karen. Tak, dziesięć Karen przychodzi na wywiadówki i ciśnie panią i ciśnie dyrektorkę, to warunki nauczania poprawią się dla całej klasy. A jeżeli tych dziesięciu Karen nie będzie, no to po... Tak, i to ze swoją drogą badania PISA pokazywały, jeśli spojrzymy na wyniki testów ośmioklasistów w szkołach prywatnych i publicznych, to wyniki są znacznie wyższe w szkołach prywatnych. I tak też wychodziło w badaniach PISA, jeśli chodziło właśnie o te testy umiejętności i zdolności, że w szkołach prywatnych

niepublicznych średnie wyniki tych testów zrozumienia były wyższe niż w publicznych. Natomiast jeśli było porównanie między krajami, czy kraje, które mają wyższy udział sektora prywatnego w szkolnictwie mają lepsze wyniki niż kraje, które nie mają, które opierają się na edukacji publicznej, to absolutnie ta relacja znikała i ta relacja też znikała, jeśli się jakby poprawiało te, czy jakby jeśli brało się pod uwagę w tej analizie wyników status socjoekonomiczne rodziców. Więc cały jakby efekt tego, że w szkołach prywatnych w tym badaniu PISA był wyższy niż w szkołach publicznych wynikał po prostu z tego, że do tych szkół trafiali lepsi uczniowie, bardziej uprzywilejowani uczniowie. Uczniowie, którzy mieliby takie same wyniki, gdyby byli w szkole publicznej.

Bezpieczeństwo w sieci. Nie wiem, jakby za moich czasów było wprowadzenie do życia w rodzinie. Nie pamiętam, czy tam był obowiązkowy, czy nie, ale był w środku lekcji, więc i tak się na niego chodziło. I robienie z tego po prostu 15-20 lat później czegoś szokującego, że w przedmiocie, w którym jest 11 filarów bodajże istotnych dla zdrowia dzieci, dla jakby rozumienia właśnie problematyki związanej ze zdrowiem psychicznym też, fizycznym. Jeden z komponentów to jest edukacja seksualna. To jest po prostu skandaliczne. W sensie PiS mógłby tak robić, ale to, że Tusk i Trzaskowski postanowili ugiąć się przed PSL-em, ale też właśnie przed wyborcami, którzy mogliby z tego powodu odpłynąć, to jest absolutna abdykacja. No i też Barbara Nowacka, która chciała, żeby to było obowiązkowe, ale pod wolą prezesa okazało się, że nie można.

No i... Dobrze, ci z was, którzy jeszcze tego nie widzieli, to chcecie to obejrzeć. Jest materiał, w którym zapytano w TVP Info, dziennikarka Magdalena Pernet zapytała polityków, zadała im pytanie, żeby upewnić się, czy ta edukacja zdrowotna jest potrzebna, czy też nie. Posłuchajmy. Poza posłem Witczakiem, pani jest nauczycielem biologii, prawda? Tak. To odbieram głos na tę chwilę. Szanowni panowie, czym różni się okres od owulacji? Czy może to jednak to samo? Panie pośle? Nie, nie pamiętam. Nie interesowałem się, przyznaję. Nawet na biologii. Panie senatorze? Oj, nie będę wchodził w ten temat. Panie ministrze? I proszę państwa, chyba mamy odpowiedź na to, czy ten przedmiot jest potrzebny. Poseł, który nie pamięta, poseł Andrzej Kosztowniak PiS, senator, który nie będzie wchodził w ten temat, senator Marcin Karpiński Nowa Lewica, wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś z PSL.

A w ogóle mnóstwo dzieci po prostu nie będzie miało żadnej edukacji, bo się zapisze do edukacji szkoły w chmurze albo edukacji zdalnej i po prostu wtedy jest kompletna kpina z tego. Nie mówię, że na tym polega edukacja domowa dla wszystkich, tak? Może być jak najbardziej... Może być bardzo fancy edukacja domowa, że twoi rodzice mają taki kapitał kulturowy, że masz znakomitą edukację domową i chodzisz w ramach edukacji domowej po prostu z karnetem do filharmonii. Tak, a może być edukacja domowa, czy właśnie edukacja zdalna, w której jakby kompletnie abdykujemy z tego. Jeśli spojrzymy na wyniki PIS-y i tego, jak wpłynęła to pandemia, to widzimy, że jest to jakby rzeczywistość zdecydowanej większości dzieci, tak? że edukacja zdalna po prostu doprowadziła do kompletnego cofnięcia się w zdolnościach matematycznych i nie tylko.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.