Podróże małe i duże
Do czego służą ludziom podróże? Jak miasta odstraszają turystów, kiedy mają ich już dość? Kto i co wpływa na to, dokąd jeździmy? I jak to faktycznie jest z tym śladem węglowym od latania na wakacje? W tym odcinku rozmawiamy o - stosunkowo nowym - zjawisku, jaka jest masowa turystyka. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz. Teksty: Marta pisze o Jill Biden Axios o "oligarchii" wokół Bidena
Od tego się nie powrotu, jak już wejdziesz raz w tę rzekę, to zawsze okrajasz się hańbą. Hańby nie da się wymazać. Tak, nie da się zmazać. Można przegrać, ale nie można dać się zniszczyć. No właśnie, więc tam są duże słowa, które są chyba uzasadnione w ogóle, ale jeżeli już mówimy o Stanach, jeżeli już mówimy o Stanach, tam też wyścig wyborczy w pełni, tydzień temu była debata prezydencka Trump-Biden, katastrofalna dla Bidena, to już wszyscy wiemy, już nie będziemy tutaj znęcać się nad nim, opowiadać jak mylił liczby, jak pokesływał, jak po prostu mówił tak, że człowiek... Nie, przepraszam Cię Miłosz, dobra, jednak powiem. Ja jak zaczęłam oglądać tę debatę, ok, o 5 rano, zaspana, ale jak Biden zaczynał mówić, ja czułam, że ja nie mogę po prostu, ja nie słyszę tego, co on mówi, nie rozumiem tego, co on mówi, bo mój po prostu ludzki, empatyczny mózg jest zaprojektowany tak, że jak ktoś mówi tym tonem, to ty nie słuchasz, co on mówi, tylko patrzysz, czy się nie przewraca.
Naszym zdaniem ewidentnie, jak słychać, nie jest. I moim zdaniem każda osoba, która ma oczy i uszy, będzie uważała, że nie jest, że Biden faktycznie nie jest już w takim miejscu, w którym powinien zajmować funkcje publiczne. Ale to, co się liczy najbardziej, to jest zadanie wyborców. Znaczy oprócz tego, że bezpieczeństwo świata i przyszłość świata raczej wymaga tego, żeby prezydent Stanów Zjednoczonych Coś rozumiał, ale tutaj w momencie, w którym alternatywą jest Trump, to raczej i tak, tutaj też cytat z jednej z właśnie takich anonimowych przedstawicielek Partii Demokratycznej, która powiedziała, że zagłosowałaby na trupa Bidena prędzej niż wolałaby, żeby to był Trump. I ma to pewien sens, bo gdyby Biden był po prostu w formalinie, to jakby osobami, które byłyby decyzyjne są jednak osoby trochę bardziej kompetentne niż onturaż Trumpa.
No i te sondaże pokazują, że miałaby. Tak, że to jest różnica między nią a Trumpem, jak już te dwójkę biorą pod uwagę rzędu dwóch punktów procentowych, czyli poniżej błędu statystycznego. Tak, a nie sześciu jak w wypadku Bidena czy więcej, więc nawet teraz jakby przed rozpoczęciem kampanii ewentualnej, przed nominacją, w momencie, w którym nie ma żadnych funduszy zainwestowanych w to, żeby promować Kamalę, ona już w tej chwili radzi sobie dużo lepiej niż Biden, co wydaje mi się, że jednak... oznacza, że finał tej historii, miejmy nadzieję, bo też oczywiście mówimy to cały czas ze świadomością tego, jak ogromnym zagrożeniem dla świata i też dla naszego regionu, dla Polski byłaby prezydentura Trumpa, więc mówimy to też dlatego, że to jest po prostu dla nas ważne i miejmy nadzieję, że dojdzie tam do jakiegoś otrzeźwienia takiego stricte pragmatycznego i że jednak lepiej być przy władzy niż nie być, a że Biden nie daje na to żadnych szans.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Do czego służą ludziom podróże? Jak miasta odstraszają turystów, kiedy mają ich już dość? Kto i co wpływa na to, dokąd jeździmy? I jak to faktycznie jest z tym śladem węglowym od latania na wakacje? W tym odcinku rozmawiamy o - stosunkowo nowym - zjawisku, jaka jest masowa turystyka.
Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
Teksty:
Marta pisze o Jill Biden Axios o "oligarchii" wokół Bidena