Robert Rutkowski: Czy używanie alkoholu zawsze oznacza problem?
👉 poodwyku.pl – KUPUJ NASZE KSIĄŻKI! 👉 https://patronite.pl/poodwyku - WESPRZYJ NAS! Partnerem podcastu jest SOTi Natural – firma, która wie jak parzyć liście herbaty i nie tylko. Na kod "POODWYKU" 15% rabatu na ich produkty! Co się dzieje, gdy mówisz TAK, a czujesz NIE? Od czego uwagę odwraca fentanyl? Czy bez złości da się wytrzeźwieć? Czy ludzie pijący w naszym towarzystwie nas obrażają? Czy wszyscy jesteśmy od czegoś uzależnieni? O tym wszystkim rozmawiamy z terapeutą Robertem Rutkowskim. 📩 [email protected] Autorzy: Juliusz Strachota Jakub Żulczyk Instagram: Po odwyku 🎶 muzyka: Piotr Madej / Patrick The Pan 🎨 okładka i oprawa graficzna: Bastian Najdek 📺 czołówka: Bastian Najdek i Wojciech Pawlak 💄 make-up: Kasia Kot | Iwona Gzik 🎙️ studio: Nagrywarka 📸 making-of, rolki, fotosy: Jan Pakieła 🎬 produkcja: Aga Stecko & Marcin Żukowski | NEWHOMERS Do zobaczenia na poodwyku.pl
Kolejna kobieta podchodzi w eleganckim hotelu w Bieszczadach i mówi, panie Robercie, dziękuję, że pan o tym mówi, dlatego, że ja nie miałem dzieciństwa. I cały czas jakby dochodzi do mnie, że my żyjemy naprawdę pod okupacją karterii alkoholowych. Tylko, że najgorsze jest to, że nie ma ruchu oporu. I że po prostu gdzie nie gdzie, gdzieś tam się jakieś pojedyncze głosy odezwą, żeby była jasność. Ja nie mam kompletnie poczucia bycia misjonarzem. Ja nie chcę być misjonarzem. Po prostu tak się złożyło, że... Od czasu jak napisałem tam, nie wiem, ponad 10 lat temu książkę o swoich narkomana z takim coming outem swoim. Zawodnik, reprezentacja Polski, koszykarz. To też wtedy w tamtych czasach w mediach opisywana ta moja, ten mój upadek takiego dobrego zawodnika, który zanurkował w tę otchłań bulgocącą.
A co jeżeli on się umówi na randkę o dwudziestej trzeciej z dziewczyną i będzie chciał się napić wina? Słuchajcie, bo to jest wykrzykiwanie światu... Że ma się problem alkoholowy. Nie alkoholowy, że ma się problem z emocjami. Że ma się problem z emocjami, że jestem spięcioch, że muszę się rozluźnić etanolem, uszkodzić sobie tam trochę tych neuronów, żeby przez chwilę poczuć się w sposób... Uwagiwający mi kontakt z kobietą na tak wyluzowanym poziomie, bo ona nie uciekła. Przyjechał do mnie pacjent, poważny przedsiębiorca z... Przyjeżdżają do mnie ludzie z całej Polski, więc takich tam już nie ważne skąd. I mówi, kurczę Robert, wiesz co? Dotarło do mnie ostatnio, jak byłem na przyjęciu, facet ma 50 lat, że...
O, mam wiosła. Nie wiedziałem, wiesłować, czy odłożyć tej wiosełka. To był strasznie dla mnie trudny moment. Ja nie chciałem już tego wszystkiego robić, co naprawdę mało co mnie z planszy nie zmiotło. ale nie wiedziałem, gdzie płynąć. I trafiła, słuchajcie, w moje ręce książeczka, zupełnie przypadkiem, taki malutki, cieniutki zeszycik, takiego dosyć ciekawego człowieka, Lee Jampolski, to można spolszczyć, można powiedzieć Jampolski, Jampolski, jak tam sobie kto życzy. To jest książeczka tegoż pana, która mówi o tym, że zacytuję z jednej ze stron. Jak sobie wpiszemy w Google nazwisko Lee, John Polski, to wyskoczą tam jego, bodajże dwie książki napisał pod tytułem Leczenie uzależnionej osobowości.
Mój tata zdradzający mamę całe życie. Latające talerze, płacz matki, rozwody rodziców, śluby rodziców, kolejne rozwody. No po prostu raj! Dla wariata. Ja mówię... Później uciekłem z tego domu w sport. Bardzo szybko zostałem reprezentantem Polski w kosza, dobrym zawodnikiem. Parametry, różne te takie psychoruchowe historie. Jak tu jechałem do Was, to tak też trochę czułem takie smyranie, bo tu niedaleko jest AWF, więc jak się tutaj pojedzie... Ja znam te rejony, bo tu mieszkali moi koledzy. Też żeśmy tutaj trochę chodzili na spacery, po treningach i tak dalej. Krótko mówiąc. ja nie wiedziałem, co to jest spokój umysłu. Kompletnie.
Ludzie narkotyki, no to jaki spokój umysłu, tam gdzie narkotyki. I właściwie przychodzi moment, kiedy uświadamiasz sobie, jaki jest twój azymut. To był punkt zwrotny w moim życiu. To jest też dziwne. Jakiś kredyt zaufania, bo ten gość mi w ogóle zaimponował, ten Jan Polski. A wiecie dlaczego? Bo on tam, takie było zdanie. Dla mnie... Zabierające mi klątwę. To, co mi pacjenci przynoszą do gabinetu. Wstyd za przeszłość. Ale ja byłem gnoj. Jezus, panie Robercie, ile ja z syfu narobiłem. Wie pan co? Ja tego nie mogę udźwignąć. Ja się wstydzę tego. Po prostu naprawdę noszę w sobie raka. Nie wiem, co z nim zrobić. No oczywiście nie będę tutaj jakby w szczegóły wchodził, ale powiem, co się stało ze mną. Ja znalazłem w tej książce zdanie.
Jakby piwo, no można wypić zero, teraz jest bardzo duży wybór. Wino nigdy mi nie smakowało. Wódka jest obrzydliwa. Jakby po co ja miałem wypić kieliszek wódki po prostu tak jeden, nie? To nie wiem, po co? Jaki miałby być tego cel? Ja to robiłem tylko po to, ja piłem alkohol tylko po to, aby się najebać. I po to ludzie to robią. To jest jedyny cel. Wiesz, kiedy to wychodzi? To jest niesamowite. Ja dzisiaj miałem z moją klientką sesję online, która mieszka na stałe w Dubaju. Bywa w tych highlife'ach, w tych wszystkich. Teraz akurat w Szwajcarii jest na wakacjach, ale generalnie mieszka na stałe w Dubaju. Taki wyższy stopień posiadania. Ekonomicznie bardzo jest pani zamożna. I ja jej dzisiaj dałem pracę domową.
Z technologicznego punktu widzenia. Nie ma po prostu. I lepiej się z tym oswoić. I jeżeli... W moim wypadku mnie ta heroina wyleczyła z alkoholu, więc ja nie miałem żadnych obsesji alkoholowych, ale ci wszyscy, którzy wpadli bezszerestnie, mimochodem, zdziwienie. No ale stary, jeżeli tykasz narkotyku, to ty się dziwisz, że ty się wpieprzyłeś w narkotyk? No ale co? Słuchajcie, to jest kolejna rzecz, bo ja przygotowuję, na razie teraz kończyłem książkę, więc byłem trochę zajęty, ale ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby namawiać ludzi, którym zamordowano dzieciństwo, którym odebrano rodziców, którzy się po prostu rozchlali do nieprzytomności i umarli z powodu picia, żeby ci ludzie zaczęli składać pozwy sądowe przeciwko państwu polskiemu, ponieważ to jest absolutny skandal, żeby państwo reklamowało narkotyki.
Mhm. Mało tego, nic z tym nie robi. Słuchajcie, no pokażcie mi jednego polityka. Nie wiem, ja naprawdę nie śledzę, bo mi szkoda czasu. Ja w ogóle nie oglądam telewizji, rzadko zajrzę na portale, ale może ja o czymś nie wiem. Chętnie się dowiem. Jak ktoś ze słuchających... Zobaczy jednego polityka, niech szybko do mnie pisze, który mówi o problemie alkoholowym w Polsce. Który to problem polega na czym? Na konsumpcji, nie na uzależnieniu. Sam fakt konsumowania alkoholu jest problemem. Żeby zmienić fakt, że Polska ma drugie miejsce w Europie, jeśli chodzi o śmiertelność. drugie miejsce w Europie. My się mienimy krajem cywilizowanym, rozwiniętym. Zobaczcie, jakie samochody jeżdżą po ulicach. Ja głównie jeżdżę na rowerze, więc jakoś tak staram się być trochę prozdrowotny, ale jak widzę te fury, no to mówię, kurczę, albo ja w Londynie jestem... Nie możemy tego faktu nie zauważyć.
I w tym naszym kraju... Nic kompletnie się nie robi w tym kierunku, żeby zmniejszyć tę statystykę, żeby ją skorygować. Drugie miejsce w Europie po Słowenii. A wiecie, gdzie są Grecy? Na drugim końcu. Włochy, Grecja mają takie malutkie słupki, a Polska ma takie i to dwukrotnie wzrosły te dane na przestrzeni ostatnich 10 lat. No dobra, ale to te piwa zero tak, czy nie? Nie. Nie. Przez pierwsze dwa lata na pewno nie. Ja uważam, że przez pierwsze dwa lata naprawdę warto zrezygnować z tego czegoś. Tam, kto niektórym robi. Z tego chmielu i tym podobnych rzeczy. Z tego bukietu. Naprawdę dwa lata to jest taki... Tu tam absolutnie pełna zgoda. Absolutnie. To jest bufor bezpieczeństwa, bo miałem klientów, u których natychmiast powstawała fala wyzwalająca te wszystkie pieprzone skrypty, bo jednak naprawdę... Słuchajcie, jest ciekawe, ponieważ ja...
to absolutnie to nie idzie w parze. Jednak było to błędne koło, bo jednocześnie jakby wstępnych czynności bez tego nie wyobrażałeś. Po tym, co żeśmy teraz przywołali, zobacz jak ta wypowiedź tego oglądanego przez nas miłośnika alkoholu, szczególnie na randce, jakiego najpierw kształtu, że... Tacy ludzie, którzy tak perorują, jeszcze przywdziewają to w ornaty wolności, patriotyzmu wręcz. Ja cytuję w swojej książce taką wypowiedź jednego z lobbystów. A natrafiłem na niego w ciekawy sposób, słuchajcie. Wiecie o tym, że Warszawa jest muzeum wódki? Słuchajcie, ja pisałem rozdział o sportzie, ponieważ sport jest mi bliski, ja żyję dzięki sportowi.
Wielu moich pacjentów dzięki sportowi przetrwało te najgorsze chwile swoich obsesji, swojego szaleństwa. I dźwignęli, wrócili na te stare tryby. Nowe właściwie tryby, bo to nigdy nie ma już nic starego. Jesteśmy nowi całkowicie. Bardziej skalibrowani. I pisałem rozdział o sporcie. Zacząłem pisać o Muzeum Sportu w Centrum Olimpijskim. I w czasie tego pisania nagle tak mnie oświeciło. Mówię, zaraz, zaraz, zaraz. Mamy Muzeum Sportu. Ale coś mi się obiło o uszy, że w Warszawie chyba jest Muzeum Wódki. I zacząłem szukać informacji na temat Muzeum Wódki. Mówię, kurde, komu przyszło do łba, żeby zrobić Muzeum Wódki? Pierwotnie myślałem, że to jest grupa no jakichś tam pasjonatów, miłośników otumaniania, wlewania w siebie tej substancji i tych wszystkich takich bachanaliów, które się niektórym jeszcze zgrozo kojarzą z tak zwaną dobrą zabawą, czyli z otumanieniem.
Ale dobra, no sprawdzę, bo ciekawie. Sam prowadziłem słuchajcie 20 lat organizację pozarządową. Mam na tym polu dużo też praktyki. Znam te mechanizmy. No i wchodzę na stronę tegoż właśnie muzeum. Piękna strona. Świetnie zrobiona. Oczywiście jest ten, ta ściana tam, że tam musisz wiek wpisać i tak dalej. Te wszystkie takie pierdoły udające, że tam dzieciaki nie mogą wejść. I tam słuchajcie, jak zacząłem czytać te treści, ja mówię rany boskie. Przecież to są zbawiciele świata. Oni ratują polskość. Marka Polska Wódka, że hołubimy tę markę, że to są polskie tradycje. No to ja mówię, nie no, jestem za stary lis, za dużo w życiu w dupę dostałem, żeby się zwieść tym sztafarzem. No i drążę.
No i pogrzebałem w KRS-ach. I okazuje się, słuchajcie, że założycielem Muzeum Wódki jest Fundacja Polska Wódka. No dalej brzmi atrakcyjnie. Fundacja Polska Wódka. Fundacja Polska Wódka. Istnieje taki... Come on. Kto mi nie wierzy, może tam se zerknąć. Ja ci wierzę. Słuchajcie, ja to naprawdę opisałem w książce, która będzie na jesieni na rynku i nie wiem, może będzie okazja też wtedy się spotkać więcej o tym, bo tam naprawdę też ciekawostki, których nawet dzisiaj nie zaczynam, bo myśmy tutaj musieli... Słuchajcie, całą noc gadać. Ja byłem dziennikarzem śledczym przez trzy lata mojego życia. Nadal pracowałem w gabinecie. Kosztem mojej rodziny moja żona będzie beatyfikowana bez dwóch zdań. Żona zniosła tego wariata, który naprawdę poczuł ten cały drive do tego pisania.
I słuchajcie, Fundacja Polska Wódka, dwa nazwiska. Polak-amerykanin. Dalej drążę i nagle wyłania się, słuchajcie, że jeden jest jakimś tam wicedyrektorem Agros Holding Polska, a drugi jest i pada nazwa największego producenta wódek ciężkich na świecie i nagle się okazuje, że panowie są po prostu funkcjonariuszami. Oni są po prostu wódczanymi. Tak. najemnikami, cenglami, którzy tworzą jakąś absurdalną w ogóle konstrukcję, gdzie my maluczcy nabieramy się na to, że to jest taka promocja polskich... Słuchajcie, termin Polska Wódka. Żadna wódka już nie jest polska. Słuchajcie, te wszystkie nazwy, które my znamy, już nie będę ich wymieniał, które gdzieś... To są absolutnie... Wszystko zostało sprzedane i ja o tym mówię tutaj też u was nie bez powodu, bo chciałem, żeby to wybrzmiało.
Jeżeli jesteś miłośnikiem wódy, Jeżeli robisz to, mordując wszystkie swoje tam, może nie wszystkie, ale dużą część tych swoich neuroprzekaźników, idziesz do sklepu i z tych wszystkich wódek wybierasz, o, to jest tak, bo przynajmniej tutaj część podatku będzie ode mnie, to ja tutaj się przyczynię, moja wątroba, słyszysz? O, słuchaj, to dla ojczyzny robię. Będzie dobrze, nie martw się, damy radę. Dupa to nie idzie nigdzie do Polski. Na tym zarabiają koncerny międzynarodowe. Swoją drogą z wódką dopiero jakby po pewnym czasie się skapowałem, że wódka zawsze, jakoś tego nie zauważałem, swoim smakiem dawała mi sygnał, że jest trucizną, że nie jest do picia.
I nasze w ogóle, to co my widzimy, to co my słyszymy, to co my wąchamy, to co my smakujemy, to wszystko jest tak skalibrowane, żeby po prostu, żeby przeżyć kolejny dzień. Jeśli ktoś ma na tym polu uszkodzenia, na przykład nie czuje bólu albo nie czuje jakichś konkretnych zapachów i tak dalej, no to jego szanse przeżycia, albo ma gorszy słuch, jego szanse przeżycia po prostu wyraźnie spadają. I jakby, no to zaraz, to o czym my mówimy, jeśli my przyjmujemy substancję, którą po prostu trzeba zapić czymś innym, co ma strasznie intensywny zapach i smak, a najlepiej, żeby to miało bardzo dużo cukru, a najlepiej, żeby tak jak taki najpopularniejszy napój gazowany na świecie miało w sobie do mieszka środka przeciwwymiotnego, żeby zapić to tym czymś, żeby się nie zeżygać. No to o czym my w ogóle mówimy? Dotknąłeś meritum. To jest właśnie a propos tego cyrku somalierskiego, degustacji, rozumiesz, różnych wódek, smakowych i tak dalej.
Przecież to jest wszystko jeden wielki wał. Nam się próbuje zmasakrować smak, kłamiąc, bo tam nie ma nic prawdziwości w tym, co oni piszą. Jaki miód? To jest syntetyk. Jaka mięta? Tam nie ma żadnej mięty. Słuchajcie, to są piękne zdjęcia. To jest cały przemysł. Prawda jest bardzo bolesna dla niektórych. Fakty bolą, fakty są niewygodne. Dlatego, że wyprodukowanie litra spirytusu kosztuje, uwaga, 4 zł. 4 zł kosztuje wyprodukowanie litra spirytusu, z którego możemy uzyskać 4 butelki wódki. Czyli butelka wódki Tej czterdziestoparoprocentowej kosztuje ile? Złotówkę. Wyprodukowanie. Koszt produkcji. Razem z kosztem opakowania też? Koszt opakowania tam 50 groszy.
Dobrze, że o tym powiedziałeś. Opakowanie jest droższe niż sama zawartość. Na tym, że nam się daje produkt, do którego się dobudowuje story. Całą historię, całą w ogóle jakąś legendę, najlepiej, żeby to w ogóle była pieczęć jakiegoś nieistniejącego w ogóle szlachcica. Słuchajcie, to jest, jak ja zacząłem tym tematem się zajmować, ja, stary narkoman, który tak naprawdę w życiu się wódką nie interesował, a nie alkoholem. Tylko co mnie do tego skłoniło? Mianowicie to, że ja po powrocie do Warszawy z ośrodka, ja przez ten czas, kiedy byłem tym narkusem, ja nie miałem czasu się socjalizować alkoholowo. No bo miałem inne zainteresowania. I później terapia,
Widać, że źle z nim jest, bo wszedł w taką ascezę nieprawdopodobnie już inwazyjną. Widać, że z tyłu za nim ma mnóstwo uczniów, którzy, ludzie lubią takie ekstremalne historie. I nagle jest taka, naprawdę, ja się wzruszam za każdym razem, jak o tym mówię. Płynie sobie łódka i na tej łódce nauczyciel uczy ucznia gry na sitarze. I słychać takie słowa. Nauczyciel mówi do ucznia, jeżeli za mało naciągniesz strunę, to ona nie wyda dźwięku. A jak za mocno, to pęknie. I reakcja Siddharthy, który już wtedy zaczął nosić przydomek Buddha, otworzył oczy, zbystrzał, spojrzał na swoje zwiotczałe ciało i
Ja już pomijam islam. Pomijam stosunek islamu do alkoholu, ale słuchajcie, to naprawdę w tym kierunku zmierza. I tak się stanie. Podobnie Holendrzy. Kraj liberalny, marihuana. Oni w tej chwili całkowicie izolują sprzedaż nikotyny. Tylko w poszczególnych miejscach. Są punkty dystrybucyjne. I czemu ja o tym mówię? Bo to samo będzie z alkoholem. To jest nieuniknione. Moim marzeniem jest model szwedzki w Polsce system Bollagat. I ostatnio, bo wiecie co, rozmawiamy o tych wszystkich rzeczach, które są ze wszechmiar słuszne i te regulacje są potrzebne, tylko jak zwykle w Polsce zaraz podniesie się larum, bo to jest nasz polski to właśnie, że każdy jest za głową i te wszystkie za głowy, jakby identyfikując się zwłaszcza jako wolnościowcy, będą mówić po co, zabierają nam wolność, po co te regulacje, każdy odpowiada sam za siebie, po co w ogóle to robić.
prozaiczna sytuacja typu wyjechanie na drogę może się skończyć ciężkim wypadkiem albo śmiercią. Już chyba nie będę się za bardzo sam powtarzał, ale jest to argument, który niebywale do mnie trafił. Wiesz co, ja ostatnio miałem okazję komentować w różnych mediach kwestię z tą histerią fentanylową. Powiedziałem coś, co niektórych zszokowało. Przywołałem wypowiedź jednego z Amerykanów w Polsce, który powiedział, że niejeden Amerykanin dałby się pokroić za polski NFZ. A to tak, oczywiście. I powiem ci, że to ludzie tego nie rozumieją, bo my cały czas niestety występujemy z pozycji ubogiego kuzyna względem Ameryki, nie wiedząc o tym, że polski system pomagania osobom na przykład uzależnionym jest jeden z lepszych na świecie.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
👉 poodwyku.pl – KUPUJ NASZE KSIĄŻKI!
👉 https://patronite.pl/poodwyku - WESPRZYJ NAS!
Partnerem podcastu jest SOTi Natural – firma, która wie jak parzyć liście herbaty i nie tylko. Na kod "POODWYKU" 15% rabatu na ich produkty! Co się dzieje, gdy mówisz TAK, a czujesz NIE? Od czego uwagę odwraca fentanyl? Czy bez złości da się wytrzeźwieć? Czy ludzie pijący w naszym towarzystwie nas obrażają? Czy wszyscy jesteśmy od czegoś uzależnieni? O tym wszystkim rozmawiamy z terapeutą Robertem Rutkowskim.
Autorzy: Juliusz Strachota Jakub Żulczyk
Instagram: Po odwyku
🎶 muzyka: Piotr Madej / Patrick The Pan
🎨 okładka i oprawa graficzna: Bastian Najdek
📺 czołówka: Bastian Najdek i Wojciech Pawlak
💄 make-up: Kasia Kot | Iwona Gzik
🎙️ studio: Nagrywarka
📸 making-of, rolki, fotosy: Jan Pakieła
🎬 produkcja: Aga Stecko & Marcin Żukowski | NEWHOMERS
Do zobaczenia na poodwyku.pl