Mentionsy Mentionsy
Chodź na dwór
Chodź na dwór

Surfing

01.07.2025 ·26 min 28 s

Longboardowy wicemistrz Polski, filozof i surfer - Adam Strybe odwiedza Wojtka Rodka w audycji Chodź na dwór i opowiada, dlaczego surfować.

Kolejny odcinek audycji Chodź na dwór. Wojtek Rodek przed mikrofonem. Dzisiaj będziemy rozmawiać o surfingu, a naszym gościem jest Adam Strybe, wicemistrz longboardowy nadal aktualny z roku 24, ale też filozof no i entuzjasta surfingu i człowiek, który w tym surfingu jest od wielu lat w Polsce i nie tylko. Cześć, dzień dobry, dziękuję, bardzo mi miło. Windsurfing mam praktycznie od dziecka, a to się przeplatało de facto ostatnie 10 ponad lat. Surfing jest w moim życiu jakby numer jeden i tak jak pierwsze zajęcia miałem Surfing jest czymś na pierwszy rzut ucha.

W pewnym sensie egzotyczny, bo jak się rozmawia o surfingu z ludźmi, którzy w sportach wodnych w ogóle nie są zbytnio zaznajomieni, to często się mówi, ale to co z tym żaglem, tak? Mówisz, co robisz? No, pływam na surfingu, próbuję coś. Co z tym żaglem? Albo te kitesurfingi, takie latawce. Natomiast jest zupełnie na odwrót, jeśli byśmy patrzyli, od czego się zaczęło. No to powiedzmy, w zasadzie jak to jest z tym surfingiem? Czy najpierw z tym żaglem, czy zupełnie inaczej? Zróbmy taki rysk historyczny w bardzo może skróconej formie, bo nie mamy wielu godzin, moglibyśmy pewnie wiele godzin, ale jak to jest z tym surfingiem? Zaczynając skąd to się pojawiło, bo ja też tą drogę odbyłem jakby do źródła, bo windsurfing był w moim życiu, skimboard a propos deski, po drodze deskorolka i właśnie kitewind, ale ja poszedłem do źródeł, na te źródła sięgają Polinezji, no bo to de facto tam, tak jak mówisz, co się wszystkim kojarzy, błękitna woda, ciepełko, szorciki, bikini, w ogóle aloha, tak?

No i to jest nie bez powodu, bo Piękna właśnie pozycja historia surfingu. Od tam lat 1800 ilość, gdy James Cook dotarł pierwszą wyprawą na Hawaje. No i tam właśnie zobaczyli, że... Ludzie w jakiś dziwny sposób na kawałkach drewna poruszają się na stojąco na falach i to było takim mocnym game changerem. No i to, co zostało przez właśnie tą amerykańską kulturę przyjęte, przejęte i dalej puszczone właśnie przez Kalifornię, właśnie te Hawaje, Australia jak był, Duke Kahanamoku.

W Australii jako olimpijczyk, jako pływak i on tak samo we wczesnych latach 1910 zaraził Australię, więc to też jako taka druga potęga po Stanach surfingowa. No i te lata, było to stopniowo potem szerzone dalej w świat, aż dotarło, tak jak tutaj rozmawialiśmy, zawody w Polsce w tym roku będą takie duże, oficjalne. 19 rok z rzędu, więc... Czyli te wszystkie sporty deskowe, deskorolka, windsurfing to oczywiste. No bo jest deska. Snowboard jeszcze. Snowboard. W zasadzie te wszystkie sporty deskowe zaczęły się od surfingu, czyli od Polinezji i 1850-tych, które już tak powiedziałaś. Znaczy i to było odkryte, ale nie było już rozpoczęte, dokładnie. Nie wiadomo kiedy zaczęli, więc warto o tym pamiętać, że właśnie deskorolka to był sport, który surferzy sobie

Przedstawili kółeczka do małej deski, bo nie było fal. Tak jak teraz my w mieście z surfskatem. O czym już rozmawialiśmy w tej audycji. Ale wiadomo, że jest potrzebna fala, bo tutaj niezbędna jest ten element, czyli fala, która spowoduje, że na tym surfingu można płynąć i nie potrzebujemy żagla. I wiatru, w tym wypadku nawet taki trochę off-top, ale ci, co już są głębiej i próbowali, to wiedzą, że wiatr raczej nie pomaga w surfingu, chociaż pewnie też zależy. Na Bałtyku nie powstanie fala bez wiatru, także tutaj jakby jesteśmy w jakiś sposób przymuszeni i przymykamy oko, że ten bałtycki glas tak zwany, czyli te glassy conditions, gdy jest gładź, piękna, wylana na tym oceanie i tylko przychodzą fale, no to w Polsce Polish glass to jest jak jest troszeczkę zmarszczek, ale już nie wieje, to już wtedy się cieszymy.

Za chwilę porozmawiamy już o takich konkretach, o co tu chodzi dla tych wszystkich, którzy nie próbowali nigdy, bo w tej audycji chodzi nam o to przede wszystkim, żeby ci, którzy nie próbowali surfingu, a chcieliby spróbować jakiejś aktywności, której nie znają, no to żeby coś więcej się dowiedzieli i mamy nadzieję, że zachęcimy niektórych do sprawdzenia tego sportu, ale jest też coś takiego chyba i chciałbym, żebyś powiedział, zanim pójdziemy do konkretów, że... Jest moda na surfing, bo jak spojrzysz nawet na reklamy popularnych sieci dyskontowych czy supermarketowych, to zauważam ostatnio, że dziewczyny czy chłopaki z deskami surfingowymi się pojawiają, więc jest tośnym chyba surfingu takim, co powoduje, że wszyscy chcą do tego aspirować, nawet wielkie i komercyjne marki. No jest właśnie ten hype, tak jak mówisz, na surfa.

Zdecydowanie. To się ostatnie lata rozwijało. Ja mieszkałem od 2016 do 2019 przez trzy lata w Sydney w Australii. Miałem pierwsze takie moje próby nagrywania właśnie podcastów wcześniej, czyli podcastów, filmów o surfingu. Z tego mojego życia tam surfingowego przy plaży na Bondaj, wcześniej jak byłem 2015-16 na Bali, to już też pierwsze takie próby dzielenia się tym, no ale być może ja wtedy byłem jeszcze w to za słaby, początkujący, mimo że oprócz bycia filozofem też jakby marketingowe doświadczenie w Polsce po dyplomówkach, w Australii dwa lata studiów z tego marketingu. I nie było właśnie tego, co powiedziałeś. Teraz jest ten trend, więc też mnie to trochę w tym 2021 roku zmotywowało i rozpocząłem właśnie to moje ABC Surfingu, chcąc się podzielić tym, no bo Polacy nie gęsi swój język mają, więc też właśnie chcąc szerzyć to.

No mi jest miło pokazywać innym, że da się, że można i że na Bałtyku jest tak samo, no teraz w ogóle świetna pora, latem, spróbować swoich sił, no bo nawet tydzień temu pomagałem znajomemu, wzięliśmy dużą deskę ze szkółki, bo to można na Półwyspie Helskim, tak, na Helu spokojnie zrobić, są na kempingach różne szkółki, można iść z instruktorem, co ja polecam jako też wieloletni instruktor kajta i windsurfingu, na surfingu też jakby ludzi kilkoro Pokazałem jak to się robi, więc jak najbardziej jest to wykonalne i super, więc ja z mojej perspektywy polecam, bo to nie jest tylko couchsurfing i surfowanie na internecie, tylko no na serio u nas da się surfować i jak widzisz mój uśmiech na buzi, to jest naprawdę super i no to wy możecie mieć po prostu i zajawę i radość i uśmiech na twarzy i fajne wyzwanie.

Wiemy, że do surfingu potrzebna jest fala i myślę, że wszyscy, ale wiele osób z nas ma kulturowo ten obraz fala, surfing, surferzy, blond włosy, plaża, super słońce, Hawaje czy Kalifornia, prawda? To ten obraz w kulturze szczególnie, która płynie ze Stanów Zjednoczonych nam się utrwalił i jest coś w tym takiego, że pewnie tym bardziej wiele osób chciałoby spróbować tego, co wydaje się w ogóle niedostępne w tej części świata. A to nieprawda, bo można tego spróbować w Polsce, można tego spróbować też nad oceanem, bo ten jest chyba jednak trochę lepszy. Albo w Monachium, jak rozmawialiśmy. Albo jest trochę lepszym miejscem na pewno docelowo do uprawiania surfingu, no ale ta fala jest potrzebna, więc powiedzmy może w kilku zdaniach, czego się w ogóle można spodziewać...

Próbując surfingu. Niezależnie, czy zaczniemy to robić w Polsce, czy za granicą, bo może o tym trochę później, ale czego w ogóle ktoś, kto pierwszy raz idzie na spot do szkółki, do jakiegoś instruktora, z czym się zderzy? Myślę, że... I nie owijaj w bawełnę, bo wiemy, że... Ja nie filozofuję. Ja to zdradzę. Na pewno zderzy się z dużymi trudnościami. Tak, w tym sensie, że nie owijaj w bawełnę. Ja lubię bezpośrednio mówić, także właśnie chciałem to odpowiedzieć, że zderzy się z samym sobą, bo surfing to tak jak też z tobą rozmawiałem, z innymi ludźmi, Też właśnie wymieniamy się doświadczeniami, przemyśleniami, no to surfing jest takim rodzajem medytacji. My się tam zderzamy z falą, ale też sami właśnie a propos tego nie owijania w bawełnę, trud, płynięcia, zmęczenie, chęć rezygnacji, ale potem znów, czy zanurkujesz pod falą, czy obrócisz deskę, obrócisz się na żółwika, czy będziesz jak kaczuszka pod tą falą przechodził.

Na snowboardzie możesz się nauczyć w siedem dni zjeżdżać i jeździsz. Po pięciu, siedmiu dniach jeździsz w miarę. No ale jeszcze nie krawędziujesz, jeszcze się suwasz, ale już łapiesz. W surfingu te poziomy osiągnięcia różnych tam elementów, jest ich bardzo wiele i tych elementów jest bardzo wiele, prawda? Będąc optymistą urodzonym czy wyrobionym, też uważam, że przez ten pierwszy tydzień da się już tą falę, jak jesteś właśnie w miejscu, nawet na Bałtyku, gdzie masz dużą deskę, gdzie masz wystarczającą falę, która się pieni, ten whitewater. W którym po prostu, czy sam się popchniesz, tą mocą wyczujesz? Czy ciebie instruktor najpierw zazwyczaj popchnie, żebyś złapał prędkość? Jak nauczysz się robić ten tak zwany pop-up, czyli po prostu nauczysz się odpowiednio podnieść, wstanąć, żeby się, kolebiąc na tej łajbie, która jest deską, nie wywrócić, tylko stanąć, najpierw kolanko, najpierw na rękach, kolanko i potem nagle się okazuje, że płyniesz, no to to jest szał i euforia, no to jak mówisz... Wystrzał do pamięci.

Tak jest, no nie no, to jest najpierw taki po prostu wow, ale naprawdę jest to niewiarygodne doświadczenie, bezcenne i tak jak mówisz, wraca się do tego, bo... Czasami jak ludzie mają, że w sporcie jest uzależnienie, że to też nie jest takie, że się w to wchodzi i da się po prostu wszystko rzucić i tylko surfing, ale zdecydowanie wielu ludzi to robi. Czy tu u nas w Polsce, czy jak ja się śmieję u nas w Sydney, ale no faktycznie mając tam do czynienia z surfingiem na co dzień, Pływając z dzieciakami, ludźmi po dwudzieste, trzydzieste, czterdzieste, czy rozmawiając na line-upie, czyli tam, gdzie się siedzi i czeka na falę, z sześćdziesięciokilkulatkiem, którego błysk w oku był jak u dwudziestolatka i widzę, że to jest po prostu forma fajna bycia.

I tak jak ludzie cieszą się, że biegają, grają w piłkę nożną, grają w kosza, no to dla mnie jest to bezcenne, że my tu już w Polsce też mamy tą możliwość, Legalne już jest pływanie na surfingu na Bałtyku, co się tutaj właśnie czasem śmieje, że właśnie wkręcałem ostatnio w zeszły weekend na helu znajomego, bo on tak się pyta, ale jak na Bałtyku? Ja mówię, nie, nie, bo wcześniej to było nielegalne. Ale jak? No bo tu kierownik ośrodka Neptun zabraniał, także się nie dało, no. Ale już jest legalne, więc robimy to. No dobrze, więc jest to, i ty jako filozof pewnie też byś tu mógł rozwinąć, że jest to pewna ciekawa historia takiej jakiejś drogi do celów, które sobie stawiasz, większych, mniejszych, ale tych celów w surfingu jest... Ileś progów tych wyzwań takich. Bardzo dużo wyzwań. A są też sporty takie jak bieganie, gdzie pewnie te cele też można tą sobie, czasy, maratony, ultramaratony i tak dalej, stawiać wyżej.

No i tu też się nie od razu robi. Ale biegasz od razu, bo wstajesz i od razu, a pływasz trochę też nie od razu. Natomiast chyba to jest też tak, że właśnie, To, że surfing jest trudny powoduje, że jest tak uzależniający? Przy odpowiednich warunkach, jakie dana jednostka, dziewczyna, chłopak, facet, kobieta mają, no to ich to może, tak jak niektóre wyzwania w pracy, jedni odpuszczą, a dla drugich to będzie motywacją, że kurczę, dam sobie radę. No i w surfingu to też jest czymś takim, że... Niektóre osoby to po prostu wciąga, bo one widzą, czują potencjał i jakby brną w to, tak? I jest to wciągające. Masz rację, może być uzależniające, ale przy zdrowym podejściu, balansie.

Zdrowe uzależnienie od sportu, tak to nazwijmy, bo to jest trochę taki oksymoron może, ale tak. Ja to nazywam po prostu pasją, no bo pasja też może cię pochłonąć do gier komputerowych i wtedy nie odchodzisz od komputera. Przepraszam, ale żebyśmy od razu pewne mity obalili. Na Bałtyku nie ma fal, nie da się surfować. No, to Dawid Podsiadło, to jest fake news. Tak, Dawid Podsiadło, ale nie mówi, że na Bałtyku. Tak, więc jakby tutaj ma lekki diss od polskiego, może nie diss, ale po prostu ma bana na śpiewanie tego nad morzem, żeby nie zapeszać.

Pójść do szkółki, bo jest ich dużo do wyboru i to jest super. To są szkółki, gdzie są polscy instruktorzy doświadczeni, pływający nie tylko na Bałtyku. Także można pójść, dowiedzieć się jaki jest kurs i chociażby zapisać się na tam, nie wiem, dwu-, trzy-, czterogodzinny kurs, aby w ogóle spróbować. To nie kosztuje milionów złotych. Myślę, że W jakimś tam pułapie kilkuset złotych, mam nadzieję myślę do pięciuset złotych. Chyba, że ktoś na tyle jest obeznany trochę ze sportami, z wodą i się nie będzie bał, to może spróbować wypożyczyć deskę, ale nie iść od razu na dwumetrowe fale, jakie są też na Bałtyku. To właśnie a propos tych mistrzostw Polski, co wspomniałeś, to też właśnie sam się czasami ze strachem zmagałem i też przeszedłem i ten właśnie wielki nagle się okazuje wałek wody, jaki...

Hiszpania, Francja, Portugalia... Wyspy Karaibskie też, ale Wyspy Kanaryjskie, nie wiem, Bali, ktoś gdzieś poleci dalej, po prostu pójść do szkółki. Tak samo za granicą są polskie szkółki, czy to, nie wiem, na Sardynii gdzieś, czy właśnie na tych wcześniej wspomnianych chociażby Kanarach. No to są Polacy, którzy po polsku was nauczą, nie musicie się bać, że to nie ten język. Dziewczyny tak samo śmiało możecie trafić, też jest fajna Dziewczyna z Polski, która od 10 lat na Lanzarote mieszka, ma polską szkółkę i was z perspektywy dziewczęcej, kobiecej nauczy, co ja też rozumiem, bo też uczyłem wielu ludzi i wiem, że czasami dziewczyny potrzebują dziewczęcej ręki, dziewczyncego spojrzenia, więc jakby są opcje i wystarczy w internecie naprawdę poszukać na Instagramie, wpiszecie Surfing Polska, znajdziecie na bank.

No dobrze, ale czyli tak, no bo ja powiem szczerze, że nie zaczynałem w Polsce i bardzo długo byłem taki, że... Ale może tutaj twoje podpowiedzi powodują, że będę robił to częściej. Natomiast rozumiem, że jeżeli chcemy się bardzo skoncentrować na tym, żeby surfingu się nauczyć, no to jednak na Bałtyku nie zawsze te warunki będą odpowiednie. No taki mamy akwen, to nie jest ocean, te fale są mniejsze i różnie wyglądają. Zimą są częściej. Tak. Ale rozumiem, że jeżeli chcemy przy okazji rzeczywiście pojechać na wakacje w miarę ciepłe miejsce i to będzie sezon wakacyjny, to szukajmy oceanu, czyli miejsca, gdzie jest ocean Ekspozycja na takie kierunki świata, gdzie te fale się... Idące z dużej odległości tak zwane swele, czyli to co też tutaj nasz polski film Rozkołys, który był w kinach i na festiwalach, też właśnie premiera w Warszawie była kiedyś w Kinie Pałacowym, tak?

Tu przy Domu Kultury. I ten właśnie rozkoły z morza, który na Bałtyku jest wiatrowy i pochodzi tam z kilkuset kilometrów, no to na oceanie to są sztormy, które idą z tysiąca kilometrów. No i tutaj już fizyka się kłania, to rozbujanie tej wody i tam po prostu może być gładź, po prostu zero zmarszczki na wodzie przy brzegu, a ta fala po prostu idzie z daleka. I to jest jakby piękno i właśnie ten kontakt z przyrodą i to, co jest zupełnie inne To taki kierunek, gdzie załóżmy, że ktoś ma tydzień urlopu, no i nie może sobie pozwolić na to, że pojedzie i w ogóle nie będzie warunków, co w Polsce jest możliwe, ale pewnie w innych miejscach też się może zdarzyć. Natomiast najbardziej bezpieczny i taki ekonomicznie sensowny to od Polski, to co byś tutaj polecił, jakie kierunki, żeby może jeszcze się nie rzucać na Bali, gdzie ten... Portugalia?

Okej. Lizbona. Są tanie loty. Kawałek nad Lizbonę się jedzie. Jest Péniche Balléal. Też są polskie szkółki. Zdecydowanie jeśli ktoś ma opcję i chęć i szuka pomysłu, no to to bym podejrzewał, co też już kilkukrotnie byłem i tam jest super i fajnie, bo nie ma ani zimnej tak bardzo wody, ani nie jest strasznie, tylko fajne plaże, piasek, bo też ludzie się często, jak pewnie miałeś styczność, wiesz, boją czy skał, czy nie wiem, rekinów, czy No nie, to Portugalia jest przyjemna. To Portugalia jest naprawdę spoko. Ja dodam do tego Praia Arifana jest taki spot z kolei na południu. Tak jest, też byłem bardzo ładnie tam na południe, właśnie ciepełko, tak, tak, tak. I tu chyba warto, żebyśmy powiedzieli, że właśnie szukajcie miejsc, które mają taką już, patrząc geograficznie, ekspozycję na różne strony świata, czyli Zatoczka z Cyplem powoduje, że z jednej strony jak fala jest za duża, to z drugiej jest mniejsza, bo się chowasz.

Chociaż latem też nie ma tak potężnych fal tam, mimo że też Nazarę, jak pewnie ty kojarzysz albo ludzie gdzieś słyszeli, co są największe fale tutaj w Europie i generalnie łapane największe fale świata. Też właśnie kawałek nad Lizboną, godzina drogi i tam są zimą największe fale świata i zawody. 30-metrowa fala, taki serial można sobie sprawdzić. Dokładnie, tak jest. Gareth McNamara. Z którym właśnie też tam można się spotkać. Sam też właśnie selficzka sobie zrobiłem i pogadałem i to jest niewiarygodne, że nagle zimą wielkie fale, a potem latem można się uczyć. Czyli na początek Portugalia lub Polska, jeżeli bardziej freestyle'owo, żadnego sprzętu. Nie musimy kupować, wszystko można wynająć. Piamki, nie trzeba mieć nic.

Także to też jest jak najbardziej, jakby się ktoś bał dużej wody, głębokości, to te baseny są świetną opcją. To też tutaj potwierdzam, zgadzam się z tobą. Surfing, o tym rozmawiamy w audycji Chodź na dwór. Jeżeli ktoś złapał już zajawkę i trochę się tym zainteresował, googluje, szuka na Instagramie, tam bardzo dużo informacji, pewnie znajdzie bardzo różnych z różnych stron świata, ale na naszym polskim podwórku, co się dzieje w najbliższym czasie w świecie surfingu, jeśli ktoś usłyszał właśnie teraz, że jest coś takiego, można sprawdzić, gdzie pojechać, co zobaczyć. Klasycznie latem, już w tym roku dziewiętnasty rok, bo właśnie rok temu też rozmawialiśmy z Jurkiem Kikowskim, Kikiem, który dziewiętnasty rok z rzędu pierwsze polskie zawody, które już mają renomę, legendę Baltica Polish Surfing Challenge, które będą na

Pewnie jak zwykle też właśnie kempingu Solarze, to jest tam takie mamy właśnie przy tym, na wysokości tego kempingu, wejście chałupy 10 na Półwyspie Helskim. No i to jest takie miejsce trochę owiane legendą, bo tam też właśnie i ta pierwsza szkółka Jurka, który też rzesze polskich surferów tam wykształcił i pokazał, że się da. Tam wiele talentów tak naprawdę się przewijało. Kilka mistrzów, mistrzyń Polski. Także to jest miejsce, gdzie z pewnością około sierpnia, września, gdy przychodzą lepsze fale, zdecydowanie coś się będzie działo. Bo warto powiedzieć, To nie jest oczywiste, że to nie jest tak, że się da dzisiaj ustalić coś, co się wydarzy za dwa miesiące, bo trzeba patrzeć na prognozę. Tylko to są ramy czasowe, że to jest na prognozę i to na pewno właśnie tutaj na Instagramie, Facebooku Polskiego Stowarzyszenia Surfingu, to takie właśnie jedno ze starszych polskich stowarzyszeń, które no jakby prom z rozwojem i

Promocją tego polskiego surfingu, no i też od dwóch lat bodajże, jak jest Polski Związek Surfingu, który jest związany z Ministerstwem Sportu i mamy kadrę narodową surfingu i zawodników startujących w międzynarodowych zawodach. Czyli jest szansa, że niebawem może pojawią się na igrzyskach, na których surfing też się pojawił. Dokładnie, no to nie tylko jamańscy bobsleiści mieli sukcesy. Czyli to jest, obserwujcie, przypomnę jak się nazywa event, żeby sobie go wygooglować. Baltica Polish Surfing Challenge. I to jest tak, że będzie można sobie pojechać, zobaczyć jak to wygląda, ale czy w tym samym czasie, skoro będą fale, to pomiędzy tymi zawodami można będzie sobie być może spróbować? I jak najbardziej porozmawiać, pogadać. Zresztą tam wokół tego miejsca kempingu kręci się zazwyczaj latem ileś osób.

Są jakieś eventy właśnie tu dziewczęce, jakieś takie joga, surfing i spokojnie przechodząc się tam da się trafić na surfing. Są jakieś dni testowe desek. Także zdecydowanie któryś weekend latem Bałtyk Hell polecam, bo coś znajdziecie dla siebie. Bardzo dziękuję. Adam Strybe był z nami, rozmawialiśmy o surfingu. Mam nadzieję, że po dzisiejszej audycji zachęciliśmy niektórych chociaż do spróbowania właśnie tego sportu. No i nie bez podstawy aloha.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.