Chlebak 15.09.2023
🔥 Ten materiał powstał dzięki naszym Patronkom i Patronom. Jeśli podobają Ci się nasze działania i chciałbyś wpierać portal dominikanie.pl to zapraszamy do zapoznania się z naszym profilem w serwisie Patronite. 🔥 Możesz nas wesprzeć również jednorazowo - kupując nam wirtualną kawę https://buycoffee.to/dominikanie.pl ☕ Dziękujemy! Odwiedź naszą stronę dominikanie.pl oraz obserwuj na: facebooku i instagramie Montaż dźwięku: Tomasz Bańbur
Gdy autor listu do hebrajczyków pisze o Chrystusowym wołaniu i płaczu, ma na myśli całe jego ziemskie życie. Nie tylko ten moment głębokiej modlitwy w Ogrójcu. Bo całe życie wcielonego Syna Bożego było zanoszeniem próśb o zbawienie świata. Wszystko, co robił, było błaganiem za grzeszników, za Kościół, za każdego z nas z osobna. W modlitwie Chrystusa mieści się tak naprawdę wszystko. Każdy człowiek ma w niej swoje miejsce. A chociaż był synem, pisze dalej autor, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. Chrystus bezwzględnie wypełnił wolę Ojca, całkowicie się jej poddał.
I w ten sposób nauczył się, to znaczy doświadczył jako człowiek, Że takie absolutne posłuszeństwo Bogu bardzo dużo kosztuje. Że ma ogromną cenę. Ale dzięki swej uległości wszystko wykonał. Dopełnił dzieła, które otrzymał od Ojca. I dlatego stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich. Dla wszystkich, którzy Go słuchają. Słuchać Syna to upodobnić się do Niego. To wziąć udział w Jego męce. Do końca wypełnić wolę Ojca i w całości przyjąć jej ciężar na swoje barki.
Z Ewangelii według św. Jana Obok krzyża Jezusa stały Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki, Niewiasto, oto Syn Twój. W dzisiejszym Słowie Bożym z Ewangelii św. Jana przychodzimy pod krzyż. Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok niej Ucznia, którego miłował, rzekł do Matki, Niewiasto, oto Syn Twój.
Następnie rzekł do Ucznia, oto Matka Twoja. I od tej godziny Uczeń wziął ją do siebie. Jest to dość tajemniczy fragment, kiedy umierający Jezus oddaje Maryję pod opiekę umiłowanego ucznia. Tradycja przypisuje tę rolę świętemu Janowi. Co się wtedy dzieje? Przyjrzyjmy się tej scenie. Jezus ani na chwilę nie przestał być Synem Ojca w niebie i Matki pod krzyżem. Jezus w godzinie swojej śmierci nie tylko zabezpiecza byt i opiekę Maryi, która odtąd zostaje sama na świecie, ale też powołuje nową rodzinę, rodzinę Bożą.
Jezus umiera jako Syn Boży, bo Boga ma za swojego Ojca, ale umiera też jako Syn Człowieczy, bo swoją biologiczną i prawną Matkę ustanawia Matką wszystkich, którzy nie rodzą się w oparciu o prawa biologii, ani z upodobania ludzkiego, ani z orzeczenia jakiegoś organu społecznego, Ale z decyzji samego Boga. W prologu Ewangelii św. Jana, gdzie jest mowa o Słowie, pada takie zdanie. Wszystkim tym jednak, którzy je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z rządzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.
Ewangelie synoptyczne Łukasz, Mateusz i Marek stwierdzają, że prawdziwą matką i braćmi Jezusa są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je. U świętego Jana nową rodzinę tworzą ci, którzy na mocy uczniostwa są złączeni z Jezusem umierającym na krzyżu. I wtedy też stają się dziećmi Matki Bożej, Matki Bolesnej. I to jest rola każdego z nas. Nie tylko stania się uczniem Jezusa, nie tylko przyjęcie Maryi do siebie, do swoich spraw i zadań, ale przyjęcie Jej jako swojej własnej Matki.
Dzisiejsze wspomnienie pamiętamy o Maryi jako kobiecie przeżywającej głęboką żałobę. Tę stratę i ból zapowiedział jej już prorok Symeon, kiedy ofiarowała Jezusa w świątyni, a Twoją duszę miecz przeniknie. Ten jej trudny moment w życiu rozważamy także w Wielkim Poście. Ach, ja matka boleściwa, pod krzyżem staję smutliwa, serce żałość przejmuję. O Maryjo, Ciebie proszę, niech Jezusa rany noszę i serdecznie rozważam. Śpiewamy w trzeciej części Gorzkich Żali.
Dobrze jest to sobie przypomnieć i uzmysłowić. Każdy z nas ma mamę w niebie, która się o niego troszczy i która towarzyszy nam w każdej stracie i w każdym naszym bólu. Św. Ludwik Maria Grion de Montfort w traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny napisał, kto nie ma Maryi za Matkę, ten nie ma Boga za Ojca. Dziś, w to wyjątkowe wspomnienie, kiedy łączymy się z Maryją pod krzyżem, pamiętajmy, że jej doświadczenie macierzyństwa realizuje się także w naszym życiu.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Zapraszamy na Chlebak, codzienny komentarz do czytań mszalnych od dominikanie.pl.
Wyjaśnienie znaczenia nowej rodziny Bożej i jej relacji z Maryją, a także odwołanie do wspomnienia pod krzyżem.
Zakończenie odcinka z podziękowaniami do patronów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Zapraszamy na Chlebak, codzienny komentarz do czytań mszalnych od dominikanie.pl."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
🔥 Ten materiał powstał dzięki naszym Patronkom i Patronom. Jeśli podobają Ci się nasze działania i chciałbyś wpierać portal dominikanie.pl to zapraszamy do zapoznania się z naszym profilem w serwisie Patronite.
🔥 Możesz nas wesprzeć również jednorazowo - kupując nam wirtualną kawę https://buycoffee.to/dominikanie.pl ☕ Dziękujemy!
Odwiedź naszą stronę dominikanie.pl oraz obserwuj na: facebooku i instagramie
Montaż dźwięku: Tomasz Bańbur