Mentionsy Mentionsy
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie

Sprawa 74: Mark i John

14.01.2026 ·55 min 54 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Na początku lat 2000 internet stawał się coraz tańszy i łatwiej dostępny, co sprawiło, że popularność czatów online gwałtownie wzrosła. Logowanie się do lokalnego pokoju czatowego „Nastolatkowie Manchesteru” stało się codziennością dla 16-letniego ucznia ze Stockport o imieniu „Mark”, który marzył o tym, by znaleźć dziewczynę w sieci.Kiedy Mark nawiązał prywatną rozmowę z użytkowniczką o nicku „Rachel_West”, jego życie zmieniło się na zawsze. Rachel zabiera go do świata, który przekracza jego najśmielsze wyobrażenia, jednak z fatalnymi skutkami.Przetłumaczone z Case 104: Mark and Johnhttps://casefilepodcast.com/case-104-mark-and-johnProdukcja:Eileen Ormsby - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenieNumery Telefonów Wsparcia i Zaufania116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania (Instytut Psychologii Zdrowia)116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę) 800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (Fundacja ITAKA) ⁠800 12 0002 - Niebieska Linia, ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie 888 88 33 88 - Telefon przeciwprzemocowy dla kobiet(Feminoteka)800 12 12 12 - Dziecięcy Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Akwarium znajdowało się w Goose Green, enklawie ukrytej w spokojnej, ale modnej części Oldringham, miasta targowego w hrabstwie Wielki Manchester. Miasteczko charakteryzowało się typowo dla Manchesteru czerwoną cegłą, w której mieściły się niezależne rzemieślnicze biznesy, m.in. delikatesy, sklep mięsny i kawiarnia. Przyciągało ono kupujących, pragnących uniknąć sterylnej, komercyjnej atmosfery pobliskiego centrum handlowego Trafford Center. Na brukowanym deptaku znajdowała się rzeźba przedstawiająca stado gęsi otoczona ławkami, na których miejscowi pracownicy zasiadali, by zjeść lunch w promieniach słońca. Poza drobnymi kradzieżami w sklepach, przestępczość i różnego rodzaju konflikty nie były czymś, do czego przyzwyczajeni byli bywalcy Goose Green.

Ofiara została natychmiast przewieziona do szpitala Woodenshaw w Manchesterze w stanie krytycznym. Krew zebrała się w jego jamie brzusznej, ograniczając pracę płuc i przepony. Podczas operacji serce chłopaka dwukrotnie się zatrzymało, gdy chirurdzy usuwali pęcherzyk żółciowy i desperacko walczyli o jego stabilizację. Nastolatek wyszedł z sali operacyjnej w stanie krytycznym i trafił na oddział intensywnej terapii, gdzie respirator wspomagał jego oddychanie. Przyjaciel ofiary był świadkiem ataku w alejce. Powiedział policji, że oboje przechodzili przez Goose Green, popijając swoje napoje kupione wcześniej w pobliskim McDonald'sie, gdy nagle zostali zaatakowani przez mężczyznę w wieku około 20 lat, ubranego w czarną bluzę z kapturem, czarne dżinsy i białą czapkę z daszkiem.

Śledczy zabezpieczyli nagrania z nielicznych kamer obserwacyjnych w okolicy Goose Green i na ich szczęście jedna z nich była skierowana dokładnie na alejkę, w której zaatakowano nastolatka. Na początku lat 2000 internet stał się tańszy i bardziej dostępny w domach w całej Wielkiej Brytanii, a co za tym idzie, pokoje czatowe zyskały ogromną popularność.

24:24 · Casefile 3

Na miejscu ogarnęła go panika. Zorientował się, że jeśli oddalał się zbyt daleko w głąb odludnego lasu, może nie usłyszeć ewentualnego komunikatu odwołującego akcję. Nastolatkowie wrócili więc do miasta, kierując się w stronę modnego zakątka Goose Green, gdzie opuszczona, ślepa uliczka stwarzała Markowi idealną okazję. Było tam wystarczająco cicho, by nikt niepowołany się nie pojawił, a jednocześnie blisko cywilizacji, by usłyszeć ewentualny komunikat odwołujący. Roztrzęsionemu Markowi przemknęła przez głowę myśl. Co, jeśli cały plan to tylko kolejny test, który zostanie przerwany w ostatniej chwili, gdy udowodni swoją lojalność i gotowość do wykonywania rozkazów rządu?

Ponieważ Janet Dobinson nigdzie się nie pojawiała, Mark zdecydował się zadzwonić po służby ratunkowe, licząc, że zdąży przybyć na miejsce udając detektywa. Podszedł do wejścia do alejki i zadzwonił ze swojego telefonu komórkowego pod numer 999 informując dyspozytora. Mój kumpel został dźgnięty nożem. Kiedy policja zjechała się do Goose Green, Mark zastanawiał się, która z przybyłych osób to Janet Dobinson. Skłamał funkcjonariuszom twierdząc, że nieznany mężczyzna ubrany na czarno w czapce z daszkiem bez powodu zaatakował jego przyjaciela. Ponieważ nie było powodów, by sądzić, że zbrodnia była starannie zaplanowanym zabójstwem na zlecenie brytyjskich służb wywiadowczych, lokalna policja wydała oświadczenie dla mediów o rzekomym niesprowokowanym ataku ulicznym wraz z opisem fikcyjnego sprawcy.

Podczas gdy John był przewożony do szpitala, gdzie przeszedł ratującą życie operację, jego zrozpaczona matka powiedziała przed kamerami, niemożliwym jest spodziewać się, że to spotka kogoś, kogo znasz i kochasz. Policja przejrzała nagrania z kamer monitoringu w Goose Green z czasu ataku. Jedna z kamer ustawiona dokładnie na wejściu do alejki zarejestrowała jak Mark i John wchodzą do środka i nikt inny już tam nie wszedł ani nie wyszedł przed nimi ani po nich. 25 minut później Mark pojawił się ponownie w kadrze wykonując telefon na numer alarmowy zgłaszając atak nożownika. Nie było żadnych śladów wskazujących na obecność tajemniczego mężczyzny ubranego na czarno, a ponieważ Mark był jedyną osobą obecną w alejce z Johnem, policja była pewna jego udziału.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.