Mentionsy Mentionsy
Cafe AZS
Cafe AZS

#56 CAFE AZS - MAJA CHYLA

21.03.2023 ·14 min 55 s

Uczyła się w liceum we włoskim Tarvisio, gdzie miała szkołę połączoną z internatem i klubem narciarskim. Trenowała regularnie na stokach obok. Postanowiła jednak wrócić do Polski i tu dalej rozwijać swój talent. Gościem 56. odcinka CAFE AZS jest nadzieja polskiego narciarstwa, zawodniczka Klubu Uczelnianego AZS UJ Maja Chyla.Bartek Wasilewski zapraszam!

To jest Cafe AZS. Cześć, tu Bartek Wasilewski, a naszym gościem jest Maja Chyla, klub uczelniany AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego. Maja Chyla, narciarka alpejska. Maja Chyla, nadzieja polskich sportów zimowych? Cześć, bardzo mi miło. Czy czujesz się taką nadzieją? Czujesz na sobie tą presję? Jak się odnajdujesz? Bo nie po raz pierwszy zapewne słyszysz takie zdanie z czyichś ust. Nadzieja? Czy nadzieja? To nie wiem, ale może w pewnym sensie czuję na sobie czasami taką presję jak startuję w jakichś zawodach i wiem, że dużo osób na mnie liczy i trzyma za mnie kciuki. Natomiast myślę, że raczej podchodzę do tego na spokojnie. Jesteś dosyć już utytułowaną narciarką alpejską.

Byłaś na uniwersjadzie w Lake Placid, tam bez medalu. Medali za to zdobyłaś sporo na AMP-ach i na AZS Winter Cup. Jakie doświadczenia zdobyłaś w trakcie tych imprez, w trakcie tych wydarzeń? No są to przede wszystkim dla mnie, znaczy przede wszystkim, no są to dla mnie też duże wydarzenia towarzyskie, bo jest tam mnóstwo osób, z którymi kiedyś jeździłam. Wydarzenia towarzyskie, dobrze słyszeliście. No dobrze, lecimy, słuchamy. I bardzo lubię po prostu te zawody, to jest dla mnie świetna rozrywka. Nawet sam fakt, że cały dzień jestem na świeżym powietrzu i mogę porozmawiać z ludźmi, to już jest dla mnie wystarczający powód, żeby tam pojechać, nawet jakbym miała nie startować. Oprócz tego jeszcze właśnie są te starty i sport i to, co kocham, więc doświadczenia same pozytywne, powiedziałabym.

Tak jakoś wyszło po prostu. Filologię mogłam studiować, właśnie równocześnie trenując narciarstwo i stwierdziłam, że tego czasu mi jeszcze trochę zostaje, więc może wybiorę sobie jeszcze jakiś kolejny kierunek, a ostatnio zainteresowała mnie właśnie psychologia i ta cała tematyka. Stwierdziłam, że to są bardzo rozwijające studia i związane też poniekąd ze sportem, bo jak tak patrzyłam na swoją karierę narciarską, to psychologia odgrywa w niej dużą rolę. Zapisałam się, dostałam się i zaczęłam studiować, mając nadzieję, że uda mi się to jakoś pogodzić i jak na razie pierwszy semestr się udało. Na samym początku, gdy zaczynaliśmy rozmowę, przedstawiłem Cię jako przedstawicielkę klubu uczelnianego AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego.

A jak jest we Włoszech? Jak tam wygląda taka struktura klubów uczelnianych, takich odpowiedników, odpowiednika AZS-u? Zgłębiałaś ten temat? Nie do końca, ale z tego co wiem oni nie mają takich zawodów akademickich na tak wysokim poziomie jak tutaj. Z tego co wiem, to znaczy większość moich znajomych po prostu po zakończeniu kariery w zawodach FIS, takich profesjonalnych, No, skończyła jeździć, no i ewentualnie zrobiła jakiś kurs instruktorski, natomiast nie kojarzę, żeby był taki cykl zawodów rzeczywiście jak Akademicki Puchar Polski, ani jakieś Mistrzostwa Włoch na przykład. Nie sądzę, żeby było coś takiego na aż tak dużą skalę jak tutaj w Polsce. No, czyli warto było wrócić. Rozmawiamy w połowie marca.

Czy to już jest czas, w którym sezon narciarski swojego punktu widzenia się kończy? Powoli dobiega końca, tym bardziej, że w Polsce już niewiele zostało śniegu. Ale jeszcze jedna z ważniejszych imprez tak naprawdę jest przede mną. Mam nadzieję, że się odbędzie. Są to Mistrzostwa Polski w gigancie i konkurencjach szybkościowych. Bo jak na razie odbyły się tylko Mistrzostwa Polski w slalomie. No i zamierzam na te imprezy pojechać i może na jeszcze jakieś inne zawody, może w Czechach, okolicy. No i zobaczymy. Także jeszcze nie zakończyłam definitywnie sezonu. To trzymamy kciuki za to mistrzostwo, albo przynajmniej za pudło twoje. Maja Chyla była gościem Cafe AZS, Klub Uczelniany AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dzięki wielkie za poświęcony nam czas.

Bardzo dziękuję. To wszystko na dziś. Bartek Wasilewski, do usłyszenia w kolejnym odcinku Cafe AZS. Cześć. To jest Cafe AZS.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.