Mentionsy Mentionsy
CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA

#16 - OMAWIAMY KATOLICKĄ KSIĄŻKĘ "KOBIETA OD A DO Z"

18.03.2025 ·41 min 2 s · 4 rozdziały

Napiszcie w komentarzu, kiedy cringe.

0:00 · Wprowadzenie i autor 1

Cześć, Kaja, słuchaj. Przepraszam, że krzyczę, ale jestem bardzo podniecony. Przychodzę do ciebie, żeby ci wytłumaczyć, jak być kobietą, bo może nie wiesz, więc zaczynamy! Ja od razu powiem. Ja przychodzę dzisiaj Podcastu Samiec Beta, bo ja tam opowiadałem o innej książce tego człowieka, bo tam robiłem podręcznik męskości. Można sobie obejrzeć, jak ktoś chce, zapraszam na Samca Beta. Tam omawialiśmy z kolegą Mateuszem podręcznik bycia mężczyzną, a dzisiaj do ciebie przychodzę z książką Kobieta od A do Z. Fantastycznie. Jacka Pulikowskiego. Kim jest Jacek Pulikowski, zapytasz? Ja ci odpowiadam. Tak, właśnie zaczęłam googlować. Mąż, ojciec, trojga, dzieci, inżynier, wykładowca na Politechnice Poznańskiej oraz studium rodziny przy Wydziale Teologicznym UAM w Poznaniu, doradca rodzinny, od ponad 30 lat pracuje w diecezjalnej poradzi rodzinnej w Poznaniu, gdzie służy pomocą małżeństwom w kryzysie i młodym, przygotowującym się do założenia rodziny, razem z żoną zaangażowany jest w działalność duszpasterstwa rodzin.

7:36 · Krytyka autora i tematyczne dyskusje 13

To przeczytałem już kilka książek pana Jacka, dużo rzeczy można o nim powiedzieć, ale na pewno nie, że jest antysemitą. No i super, panie Jacku. Jak się odnajdujesz? Moim zdaniem tak. Może to są mocne słowa, ale moim zdaniem życie z nim musi być katorgą, bo jest męczybułą okropną. Na pewno tak, na pewno tak. Czy jak jego córki przyprowadzają swoich chłopów do domu, bo ma córki, no to czy ci chłopcy mają pranie mózgu robione Tak, tak, tak. No u mnie w domu też jest trochę śmiesznie, bo u mnie w domu na dole jakby w takim salonie, takim do przyjmowania gości, jest taka ściana, gdzie jest drzewo genealogiczne mojej rodziny i takie zdjęcia.

I tu jest miejsce na ciebie, Dawid. Ale dopiero jak wyjdziesz za mąż. No tak, a jak inaczej? Bo dopiero to są zdjęcia ślubne, prawda? A kurczę, no ktoś z kimś może całe życie i rzeczywiście się nie załapiesz na drzewo genealogiczne. Mówisz drzewo genealogiczne, ja mówię córka. To są słowa pana Jacka. Panie YouTube, i tak będziemy musieli chyba to ocenzurować, ten odcinek, bo YouTube chyba nie lubi tych treści, które pan Jacek tutaj mówi. Córka jest swoistym przedłużeniem życia matki. Czyli nie należymy same do siebie, tylko jesteśmy takim... No swoistym. Prawidłowa i zresztą częsta jest silna więź uczuciowa matki z córką. Nierzadko matka jest powiernicą wszelkich problemów córki, łącznie ze sprawami intymnymi.

Jako teściowa potrafi być nieznośna, uzurpując sobie prawo do wszelkich ingerencji w życiu ukochanej córeczki. Bardzo dużo tam się wydarzyło. Bardzo dużo. Pan Jacek ma coś takiego w swoim pisaniu, że nie podaje źródeł żadnych. Nigdy, nigdy, nigdy. Jedyne źródła, na jakie ja natrafiłem do tej pory czytając jego dzieła, to są encykliki Jana Pawła II, słowa Jana Pawła II z różnych okazji i inne dzieła pana Jacka Pulikowskiego z przeszłości i Pismo Święte. To są takie rzeczy, źródła, z których on korzysta. To znaczy pan Jacek ma ten taki styl, że swoje opinie przedstawia jak fakty. Tak. I jeszcze do tego, żeby je udowodnić, no to podaje jakieś bardzo konkretne przykłady z życia, po prostu wyciąga... Z życia kolegi.

Tak, z życia kolegi albo z tego właśnie, że on pracuje w tej poradni rodzin, do niego przez 30 lat przychodzą różne osoby i mu tam coś mówią. No i on podaje przykłady, na przykład... Przykłady na przykład. Na przykład opowiada o tym, że jakaś dziewczynka w gimnazjum napisała na religii, że chciałaby mieć trzech mężów. I na co to jest dowód? Na to, że brawo i inne gazetki kolorowe dla nastolatek sprały jej mózg i zniszczyły jej moralność. Ale on wie, że brawo już nie jest tak ważne popkulturowo, jak jeszcze 15 lat temu. No to jednak było jakiś czas temu, nie? On uważa, że jest pewna ciągłość w tym, że... Ej, Szymon, mam zajebisty pomysł. Co ty na to, że na twój kawalerski zrobię ci taką niespodziankę, że zamówię ci występ pana Jacka Polikowskiego?

Nie wydaje mi się. Czyli jest jak Ty, jest po prostu chłopem, który daje rady. No myślę, że tak. Fajnie. Drodzy widzowie, zastanówcie się nad podwójnymi standardami, które wprowadzacie w komentarzach do naszego podcastu. Ostatnio podczas naszego podcastu researchowałam informacje na telefonie. Oczywiście ktoś z was już pisze, że to, że kiedy Szymon mówi, ja siedzę na telefonie, to jest żenada i totalny brak szacunku do Szymona. Szymon, przepraszam cię, że jakby nie szanuję cię w moim studiu, na moim kanale, że nie mam do ciebie szacunku i tego, co ty mówisz. Że równocześnie cię słucham i researchuję informacje do naszej rozmowy. Więc ja teraz jestem na stronie pana Jacka, jacekpulikowski.pl, ponieważ tutaj oprócz materiałów książkowych są również materiały wideo.

No jest też jego twarz, więc też wiemy, o kim mówimy. Pan Jacek, on, nie wiem, koło siedemdziesiątki? Trudno powiedzieć, on tak... Gościu koło siedemdziesiątki, tak mi się wydaje. I na przykład jego, też pan Jacek jest youtuberem, fellow youtuber, jak my i na przykład ma tutaj film z panią Jadwigą Pulikowską, z doktor Jadwigą Pulikowską, która zakładam, że jest żoną pana Jacka. No, oni działają w duecie, bo to jest tak przeważnie, że na przykład jak jest kurs jakiś tam dla tych rodzin katolickich, to na przykład on rozmawia z mężczyznami, ona z kobitkami i potem na przykład od ostatniego dnia się wymieniają. Dobra, a teraz, żeby wrzucić tak zupełnie inny kontekst. Ja akurat nie będę brała ślubu w kościele, więc nie będę uczestniczyła w naukach przedmałżeńskich.

Dziś dziecko, które otrzymało klapsa, lub tylko twierdzi, że otrzymało, może zaskarżyć rodziców i spowodować odebranie im praw rodzicielskich, a nawet osadzenie ich w więzieniu. W ten sposób straszne zjawisko przemocy stało się narzędziem manipulacji i walki z rodziną. Tak było totalnie stary Jacek Pulikowski. Źródło? Moja dupa. Miałam bardzo dużo do powiedzenia po drodze, co myślę, że jest wyrazem mojej mimiki, ale pod koniec już się poddałam, wiesz? Ja już zaakceptowałam słowa pana Jacka. No to chyba muszę rozbijać to na takie po prostu segmenty. Bo jakby pod koniec człowiek już jest taki, że chce się poddać po prostu. Już nawet nie ma nic do powiedzenia. No, a więc to jest klasyczne pierdololo u pana Jacka właśnie, że jest wielki spisek po prostu, który ma na celu zniszczenie rodzin.

I ogólnie założenie jest takie, jak tutaj mogliśmy... Przynajmniej pan Jacek nie mówi, że gwałt jest spoko. Jakby tutaj dostaje ode mnie punkt. Eee... Słuchaj... Słuchaj, nie, że mężczyzna odpokutywuje to latami. Słuchaj, ja znajdę zaraz inne fragmenty, ale ogólnie założenie pana Jacka, przynajmniej na 2011-2014, było takie, że tak jak mówisz, zmuszenie przemocą do współżycia, to jest błąd mężczyzny. W sensie, że to jest rzeczywiście zbrodnia. No tutaj lekko o tym. W sensie, że potem trzeba to odpracować rzeczywiście latami, no i kobieta ma problem, etc. Ale w innych pozycjach pana Jacka on stawia taką tezę, że kobieta nie powinna odmawiać mężowi współżycia.

Czyli jednak, panie Jacku, już myślałam. I chodzi o to, że ona nie powinna mu odmawiać, ale to powinno się odbyć w takiej sytuacji, w jego idealnym modelu, że ona mówi mu, że tam boli ją głowa czy coś tam, czy coś tam i on rezygnuje. Że tak ją kocha, rozumiesz? Rozumiesz, że nie, że ona mówi nie i on mówi dobra, to nie, bo ona nie powinna mu... Czyli, że to jest ostatecznie decyzja mężczyzny? Tak. Czy dojdzie do tego współżycia? No bo ogólnie założenie jest takie, że Słuchajcie, przyjeżdża do nas telewizja i dlatego sprawdzam telefon, bo wysłali mi SMS-a.

Nieestetycznie, choćby przeraźliwie tłusta, w nawiasie może chora kobieta, wciska się w obcisłe, zbyt krótkie getry, spod których wychodzą stringi, naciągnięte na pół odsłonięte pośladki, do tego kusy pod koszulek, a spod tego wszystkiego wylewają się fałdy tłuszczu. Trzy kropki. I to jest koniec. I to jest koniec. I to jest cały wpis o łażkach. Panie Jacku, nie wiem, co mam panu powiedzieć. No bo to jest tak, że on budował trochę sympatię twoją. Widziałem to, że pan Jacek jednak zyskuje w twoich oczach. I co? I nagle jednym wpisem po prostu, co? Wszystko do pieca, tak? Nie.

Łaszek, nie? W sensie jednak... Ja zawsze wracam do takiej rozkminy, na ile to, co my czytamy, to jest jakiś po prostu wyrzek pana Jacka, który został wydany, Przeczytało go pięć osób i nie ma znaczenia? A na ile to jest jakaś reprezentatywna próbka sposobu myślenia dużej grupy społecznej? Wiesz, o co chodzi? Bo ja wtedy przez to nie wiem, jak to krytykować. Czy podchodzić do tego na poważnie, na zasadzie porozmawiajmy o tym całym szicie, który tu jest, dlaczego on tutaj jest? A na ile podchodzisz do tego jakby, panie Jacku, na pewno pan książkę, jest pan siebie dumny? No ale słuchaj, no jakby wszystkie te rzeczy, które przeczytaliśmy, znaczy w większości, nie wiem, z tymi łażkami, no ale one się wpisują w naukę kościoła, w sensie, że to jest podejście... Myślisz, że na kazaniu możesz, może wjechać jakby kazania o łażkach?

O łaszkach może nie, tu jest akurat taki take pana Jacka, widać, że ma jakiś tam problem z tym taki osobisty, ale ogólnie większość z tych rzeczy, które tutaj dzisiaj czytam, czy ty czytałaś, to są takie rzeczy, które jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś na pogrzebie mojego wujka zaczyna po prostu nagle z dupy opowiadać takie rzeczy. A ty pochodzisz z wierzącej rodziny w ogóle? Nie, raczej to tak po prostu... Mam wrażenie, że jeżeli chodzi o najbliższą moją rodzinę, no to jej religijność bardzo zawsze wpisuje się w model akurat obowiązujący religijności w kraju. W latach dziewięćdziesiątych, jak my byliśmy młodsi, to chodziliśmy do kościoła rzeczywiście co tydzień. Ja byłem tym dzieckiem, które się po prostu cały czas zgłaszało na tych kazaniach dla dzieci.

PS. Mężowie Nie głaszcie swoich żon po głowie wtedy, gdy one mają świeżo zrobione fryzury. Tak jak widzicie, nasz dzisiejszy odcinek jest trochę chaotyczny, bo teraz właśnie zajmujemy się... Tak, bubła! Guba jest jeszcze młoda i trochę ma problem z powstrzymaniem swoich emocji, a to jest pies moich sąsiadów, którzy są lekarzami i robią prawdziwie ważną pracę, ponieważ ratują ludzkie życia, dlatego czasami się nim zajmuję. Więc będziemy powoli kończyć ten odcinek. Dajcie znać, po pierwsze, jak wyglądały wasze nauki przedmałżeńskie, jeżeli takie mieliście, a po drugie, czego nauczyliście się od pana Jacka Pulikowskiego o byciu kobietą i mężczyzną, chłopem i babą. Jak ktoś potrzebuje więcej, to zapraszam do sam Cabeta, tam omówiliśmy jeszcze inną pozycję pana Jacka.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.