#16 - OMAWIAMY KATOLICKĄ KSIĄŻKĘ "KOBIETA OD A DO Z"
Napiszcie w komentarzu, kiedy cringe.
Cześć, Kaja, słuchaj. Przepraszam, że krzyczę, ale jestem bardzo podniecony. Przychodzę do ciebie, żeby ci wytłumaczyć, jak być kobietą, bo może nie wiesz, więc zaczynamy! Ja od razu powiem. Ja przychodzę dzisiaj Podcastu Samiec Beta, bo ja tam opowiadałem o innej książce tego człowieka, bo tam robiłem podręcznik męskości. Można sobie obejrzeć, jak ktoś chce, zapraszam na Samca Beta. Tam omawialiśmy z kolegą Mateuszem podręcznik bycia mężczyzną, a dzisiaj do ciebie przychodzę z książką Kobieta od A do Z. Fantastycznie. Jacka Pulikowskiego. Kim jest Jacek Pulikowski, zapytasz? Ja ci odpowiadam. Tak, właśnie zaczęłam googlować. Mąż, ojciec, trojga, dzieci, inżynier, wykładowca na Politechnice Poznańskiej oraz studium rodziny przy Wydziale Teologicznym UAM w Poznaniu, doradca rodzinny, od ponad 30 lat pracuje w diecezjalnej poradzi rodzinnej w Poznaniu, gdzie służy pomocą małżeństwom w kryzysie i młodym, przygotowującym się do założenia rodziny, razem z żoną zaangażowany jest w działalność duszpasterstwa rodzin.
Rażące zaniedbania higieniczne mogą być źródłem chorób, a tym samym nabierają wymiaru moralnego, gdyż naruszają przykazanie piąte, nie zabijają. Nie spodziewałem się tego. That escalated quickly, very quickly. To mocne, ale dla mnie na razie to cisnęło bardziej facetów niż kobiety, sorry. Jak na razie tak. To teraz ty powiedz, co ty. A bo to jest podręcznik, no zapomniałem, że to jest podręcznik bycia kobietą w zasadzie. To jest kobietą, a to ciśnie facetów. Pan Jacek ma bardzo... Złe zdania o mężczyznach? Nie, takie pióro bardzo łatwe. W sensie on tak pisze, wiesz, tak po prostu puszcza wodze fantazji. Ja myślę, że on tą książeczkę w zasadzie napisał w wieczór może, następnego dnia sobie sprawdził i dobra, tam puszczamy do druku. A, bo też warto powiedzieć, że to jest książka wydana w 2014 roku w wydawnictwie Fides, czy Fidesz węgierskiego.
Najważniejszym i zarazem najwyraźniejszym przejawem kobiecości jest macierzyństwo. Totalna negacja macierzyństwa, swoiste z niego wyzwolenie, aż do niczym nieograniczonego prawa do mordowania własnych dzieci, jakim jest w istocie aborcja na żądanie, to naczelne hasła wojującego feminizmu. Zaraz za nimi idzie prawo do rozwiązłości seksualnej kobiety nie gorszej niż mężczyzn. Ideologia bzdurna. Nie byłaby warta pochylenia się nad nią, gdyby nie to, że stała się śmiertelnie niebezpieczna dzięki wsparciu medialnemu i finansowemu przez silne lobby napędzające bałagan seksualny i pożywiające się nim. Już bałam się, że napisze, że to jest lobby żydowskie i to by było zbyt mocne. Nie, nie, on kocha, on kocha. On jest chyba z tej strony kościoła, która uważa, że to są starsi bracia w wierze, pan Jacek.
I tu jest miejsce na ciebie, Dawid. Ale dopiero jak wyjdziesz za mąż. No tak, a jak inaczej? Bo dopiero to są zdjęcia ślubne, prawda? A kurczę, no ktoś z kimś może całe życie i rzeczywiście się nie załapiesz na drzewo genealogiczne. Mówisz drzewo genealogiczne, ja mówię córka. To są słowa pana Jacka. Panie YouTube, i tak będziemy musieli chyba to ocenzurować, ten odcinek, bo YouTube chyba nie lubi tych treści, które pan Jacek tutaj mówi. Córka jest swoistym przedłużeniem życia matki. Czyli nie należymy same do siebie, tylko jesteśmy takim... No swoistym. Prawidłowa i zresztą częsta jest silna więź uczuciowa matki z córką. Nierzadko matka jest powiernicą wszelkich problemów córki, łącznie ze sprawami intymnymi.
Jako teściowa potrafi być nieznośna, uzurpując sobie prawo do wszelkich ingerencji w życiu ukochanej córeczki. Bardzo dużo tam się wydarzyło. Bardzo dużo. Pan Jacek ma coś takiego w swoim pisaniu, że nie podaje źródeł żadnych. Nigdy, nigdy, nigdy. Jedyne źródła, na jakie ja natrafiłem do tej pory czytając jego dzieła, to są encykliki Jana Pawła II, słowa Jana Pawła II z różnych okazji i inne dzieła pana Jacka Pulikowskiego z przeszłości i Pismo Święte. To są takie rzeczy, źródła, z których on korzysta. To znaczy pan Jacek ma ten taki styl, że swoje opinie przedstawia jak fakty. Tak. I jeszcze do tego, żeby je udowodnić, no to podaje jakieś bardzo konkretne przykłady z życia, po prostu wyciąga... Z życia kolegi.
Ej, przyznaj, że to by było mega epickie. No ja miałem ostatnio pomysł, bo... Zamiast striptizerki? Pan Jacek. Znaczy ja bym był na pewno bardziej się ucieszył niż ze striptizerki. Ostatnio urodziny miał Mateusz z Podcast Texu i ja bardzo chciałem mu załatwić życzenia od Leszka Millera. Okej. Ale niestety jakoś mi się to nie udało, ale myślę, że nawet takie... Jeżeli ktoś by mi chciał sprawić przyjemność na urodziny, ja mam 3 grudnia urodziny, jak Adam Małysz, to życzenia od bardzo różnych, dziwnych ludzi, to jest to, co by mi sprawiło przyjemność. Ja zacznę polować na takie życzenia. Jak będę kogoś spotykać, przepraszam bardzo, moja mama do mnie pisze... Bo twoja mama wie, że córka jest swoistym przedłużeniem życia matki.
A czy twoja mama na przykład... Może zadzwońmy do niej i zapytajmy, co ona... Nie, nie, nie róbmy tego. Ja już brałam telefon, tylko może będą nie zadzwonić dopiero za 40 minut, bo wtedy mam przerwę między pacjentami. No tutaj też jest taka sprawa, bo tutaj pan Jacek pisze, że no pani tam matka ma jakieś tam szczegółowe relacje chce, udziela światłych porad, jeżeli chodzi o życie łóżkowe czy coś tam. I tutaj jest bardzo ciekawe, bo pan Jacek jako chłop nieznany, to on udziela takich rad. No bo jego zadaniem w poradni jest to, że on po prostu słucha ludzi i jako ten inżynier po prostu... Ale mam pytanie, czy Jacek ma... Przepraszam, Pan Jezu, nie wiem dlaczego przeszłam na Ty, przepraszam. Czy on ma jakieś wykształcenie na przykład takie psychologiczne, pedagogiczne, czy po prostu jest chłopem, który daje rady?
No jest też jego twarz, więc też wiemy, o kim mówimy. Pan Jacek, on, nie wiem, koło siedemdziesiątki? Trudno powiedzieć, on tak... Gościu koło siedemdziesiątki, tak mi się wydaje. I na przykład jego, też pan Jacek jest youtuberem, fellow youtuber, jak my i na przykład ma tutaj film z panią Jadwigą Pulikowską, z doktor Jadwigą Pulikowską, która zakładam, że jest żoną pana Jacka. No, oni działają w duecie, bo to jest tak przeważnie, że na przykład jak jest kurs jakiś tam dla tych rodzin katolickich, to na przykład on rozmawia z mężczyznami, ona z kobitkami i potem na przykład od ostatniego dnia się wymieniają. Dobra, a teraz, żeby wrzucić tak zupełnie inny kontekst. Ja akurat nie będę brała ślubu w kościele, więc nie będę uczestniczyła w naukach przedmałżeńskich.
Ty będziesz się decydował na to, czy nie? W kościele będziesz brał ślub, czy nie? No nie wiem, no. Może Kasia jest wierząca, czy coś. No w każdym razie, Miałam kilka par wśród znajomych, którzy pomimo tego, że nie są jacyś tacy aktywnie wierzący, zdecydowali się na śluby kościelne. No i uczestniczyli w tych naukach przedmałżeńskich. No i oczywiście były tam jakieś takie wpadki, gdzie po prostu po jednym spotkaniu zmieniali księdza, bo mówił takie farmazony, że tego nie dało się słuchać. Natomiast wiele z tych par ostatecznie wyszło z tego doświadczenia na takiej zasadzie, że ej, to było w sumie spoko spotkać się z kimś, pogadać o małżeństwie. Usłyszeć jakieś rzeczy, nawet jak się z nimi nie zgadzamy, to to ostatecznie doprowadziło do tego, że między sobą porozmawialiśmy. Więc ja tylko po prostu chcę powiedzieć, że generalnie, jeżeli pan Jacek mówi tak ex-katedra i załóżmy na przykład ktoś po prostu słucha go w 100%, no to to nie jest jakieś dobre, bo tutaj jest dużo stereotypów, stereotypiara, jest dużo takich szkodliwych rzeczy.
Ale generalnie taki ferment intelektualny, który wynika z tego, że porozmawiamy o naszej relacji, jest spoko. Szczególnie, że jednak dużo par nie decyduje się na przykład, żeby pójść na terapię, więc nie mają tego kontekstu, żeby sobie pogadać. I nauki przedmałżeńskie to jest jedyna taka sytuacja, gdzie ten chłop stwom pójdzie i pogada o twoim związku. No tak, ale czy to musi być naprawdę po prostu w salce katechetycznej i, wiesz, z osobą, która kobitę to widziała, wiesz... W sensie... Przepraszam, pan Jacek jest w chrześcijańskim małżeństwie od lat. Nie, nie, ja mówię o księdzu, który tam ci po prostu gada, że jak wygląda świat według... no nie wiem. Nie no, wszystko zależy od konkretnego człowieka, po prostu chodzi mi... znaczy w ogóle moje podejście... Rozumiem, w sensie, że zawsze jest dobrze poświęcić czas na budowanie relacji, w sensie, żeby usiąść i się zastanowić nad naszą intymnością i tak dalej i tam się pozastanawiać.
No i oni idą na ten kurs i po prostu rzeczy, które tam są mówione, Kościół zawsze się prezentuje jako ci na środku, ci, którzy mają prawdę. No i wtedy, jak się spotykasz z czymś takim, z osobami, które na 100% ci mówią, tak jak pan Jacek, że to jest prawda, ta logika zawsze ona się sama w sobie No dobra, że jest coś szkodliwego w udawaniu, że centrystyczne jest np. podejście Kościoła, które jest bardzo konserwatywne, no i to się gdzieś tam wylewa na inne aspekty naszego społeczeństwa. Legit argument, bardzo spoko, ale np. Jeżeli, bo ja trochę teraz mówię o tym, bo to trochę też jest o takiej mojej krytyce Kościoła i o tym, że dla mnie w ogóle instytucja Kościoła, w szczególności w Polsce, to jest trochę taka stracona szansa, że jak spojrzymy na PRL, no to wiadomo, że Kościół pełnił zupełnie inną rolę.
No tak, i zawsze był, i zawsze będzie. I to jest masakra. Słuchaj, bo... Przepraszam. Co my robimy tutaj często? Obgadujemy. Plotki, ploteczki. No niestety, tacy jesteśmy. Co ma pan Jacek do powiedzenia na temat plotek? Obgadywanie. Obgadywanie to ulubione zajęcie kobiet małego formatu. Czyli tych, które nie zdobywają się na głębszą refleksję nad skutkami swego działania i lub nie są w stanie zapanować nad pokusą plotkowania. Obgadywanie zwykle jest przesadzone, ale nawet samo powtarzanie prawdziwych rzeczy złych wyrządza szkody i czyni krzywdę, gdyż poszerza pulę zła w świecie. Przy jednoczesnym milczeniu na temat dziejącego się dobra wytwarza przekonanie, że w świecie króluje zło. Przykładem może być mówienie na temat kościoła katolickiego.
Ale jak ona była chora, cyk, do Szwajcarii, bum, klinika w Genewie. Ale chyba najgorsze były te oskarżenia dotyczące jakiejś przemocy w tych... O Jezu, tam przemoc od razu. To są złe języki, ja ci powiem, bo to tak jest, że jak o Kościół chodzi, to wszyscy po prostu widzą po prostu drzazgę, o. A wiesz, chcę powiedzieć, co pan Jacek ma do powiedzenia na temat przemocy, bo to na pewno mądre. Przemoc budzi szczególną od razu u kobiety. Kobieta brzydzi się przemocą, a jednocześnie panicznie się jej boi. Przemoc ze strony mężczyzny powoduje w kobiecie totalną blokadę na niego. Nie ufa mu, a już na pewno nie chce mu się powierzyć w sytuacji intymnej. Jedno zmuszenie przemocą do współżycia mężczyzny musi odpracowywać latami, a i tak żona będzie to pamiętać do końca życia.
Dziś dziecko, które otrzymało klapsa, lub tylko twierdzi, że otrzymało, może zaskarżyć rodziców i spowodować odebranie im praw rodzicielskich, a nawet osadzenie ich w więzieniu. W ten sposób straszne zjawisko przemocy stało się narzędziem manipulacji i walki z rodziną. Tak było totalnie stary Jacek Pulikowski. Źródło? Moja dupa. Miałam bardzo dużo do powiedzenia po drodze, co myślę, że jest wyrazem mojej mimiki, ale pod koniec już się poddałam, wiesz? Ja już zaakceptowałam słowa pana Jacka. No to chyba muszę rozbijać to na takie po prostu segmenty. Bo jakby pod koniec człowiek już jest taki, że chce się poddać po prostu. Już nawet nie ma nic do powiedzenia. No, a więc to jest klasyczne pierdololo u pana Jacka właśnie, że jest wielki spisek po prostu, który ma na celu zniszczenie rodzin.
I ogólnie założenie jest takie, jak tutaj mogliśmy... Przynajmniej pan Jacek nie mówi, że gwałt jest spoko. Jakby tutaj dostaje ode mnie punkt. Eee... Słuchaj... Słuchaj, nie, że mężczyzna odpokutywuje to latami. Słuchaj, ja znajdę zaraz inne fragmenty, ale ogólnie założenie pana Jacka, przynajmniej na 2011-2014, było takie, że tak jak mówisz, zmuszenie przemocą do współżycia, to jest błąd mężczyzny. W sensie, że to jest rzeczywiście zbrodnia. No tutaj lekko o tym. W sensie, że potem trzeba to odpracować rzeczywiście latami, no i kobieta ma problem, etc. Ale w innych pozycjach pana Jacka on stawia taką tezę, że kobieta nie powinna odmawiać mężowi współżycia.
Nieestetycznie, choćby przeraźliwie tłusta, w nawiasie może chora kobieta, wciska się w obcisłe, zbyt krótkie getry, spod których wychodzą stringi, naciągnięte na pół odsłonięte pośladki, do tego kusy pod koszulek, a spod tego wszystkiego wylewają się fałdy tłuszczu. Trzy kropki. I to jest koniec. I to jest koniec. I to jest cały wpis o łażkach. Panie Jacku, nie wiem, co mam panu powiedzieć. No bo to jest tak, że on budował trochę sympatię twoją. Widziałem to, że pan Jacek jednak zyskuje w twoich oczach. I co? I nagle jednym wpisem po prostu, co? Wszystko do pieca, tak? Nie.
Bo po prostu skrytykował. Jak pisze pan Jacek, może chore. Tłuste w nawiasie może chore kobiety. Tłuste może chore. I wystające majtki. Kocham to, że pan Jacek, pan Jacek Pulikowski, on jest guru, jeżeli chodzi o styl. Wiecie co? Ja chcę iść przez życie z taką pewnością siebie jak pan Jacek Pulikowski. I w ogóle chłopy w średnim wieku. Nie ma nic pewniejszego w życiu niż chłop w średnim wieku. Możesz nie tak stereotypowo, Szymon? W nawiasie może chory. Może chory. Może uważaj na takie stereotypy. Nie jakby... Co, no nie spodziewałaś się, że najbardziej cię odpali... Łaszek.
Nie bawią ją męskie, dosadne dowcipy epatujące wulgarnością i odartym z intymności seksem. Pan Jacek nie poznał mnie jeszcze chyba. Kobiety lubią dowcipnych mężczyzn, lecz ich dowcip i poczucie humoru muszą być dopasowane do kobiecej delikatności, subtelności i naturalnej ich wstydliwości. Ważnym zadaniem kobiet jest cywilizowanie męskiego poczucia humoru tak, by nie raniło okolicznych dziewcząt i kobiet. I wreszcie teraz rozumiecie całą ideę naszego podcastu. Ja tu jestem po to, żeby cywilizować poczucie humoru Szymona i żeby to się w ogóle dało oglądać. Żeby wszystkie okoliczne dziewczęta i kobiety nie zostały zranione tym, jak mówię. Jak żartuje Szymon, tak. Dotyczy to zarówno łagodzenia obyczajów szerszej grupy i społeczności,
PS. Mężowie Nie głaszcie swoich żon po głowie wtedy, gdy one mają świeżo zrobione fryzury. Tak jak widzicie, nasz dzisiejszy odcinek jest trochę chaotyczny, bo teraz właśnie zajmujemy się... Tak, bubła! Guba jest jeszcze młoda i trochę ma problem z powstrzymaniem swoich emocji, a to jest pies moich sąsiadów, którzy są lekarzami i robią prawdziwie ważną pracę, ponieważ ratują ludzkie życia, dlatego czasami się nim zajmuję. Więc będziemy powoli kończyć ten odcinek. Dajcie znać, po pierwsze, jak wyglądały wasze nauki przedmałżeńskie, jeżeli takie mieliście, a po drugie, czego nauczyliście się od pana Jacka Pulikowskiego o byciu kobietą i mężczyzną, chłopem i babą. Jak ktoś potrzebuje więcej, to zapraszam do sam Cabeta, tam omówiliśmy jeszcze inną pozycję pana Jacka.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kaja przedstawia Jacek Pulikowskiego, autora książki "Kobieta od A do Z", i jego dorobek naukowy.
Kaja omawia strukturę i tematy książki "Kobieta od A do Z".
Kaja czyta fragment rozdziału o higienie, podkreślając różnice w podejściu do higieny międzypersonalnej.
Kobieta opowiada o krytyce autora w sprawie łażków i stereotypów. Dyskusja na temat krytyki w książce i jej wpływu na relacje.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Napiszcie w komentarzu, kiedy cringe.