Mentionsy Mentionsy
CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA

#11 – WCHODZIMY W ŚWIAT MAMY GINEKOLOG

26.02.2025 ·1 godz 3 min · 5 rozdziałów

Zaobserwujcie ten podcast i oceńcie go tu PLS :) dzięki!

0:00 · Introdukcja i powód powstania podcastu 2

Mama ginekolog, mama ginekolog, mama ginekolog, mama ginekolog. Oboje dzisiaj jesteśmy chorzy, więc potrzebujemy lekarza. A kto będzie lepszym dla nas dzisiaj wyborem niż mama ginekolog? Słuchaj Kaja, bo to jest tak. Mama ginekolog ma milion obserwujących na Instagram i Imba z nią wybucha co chwilę, w sensie co parę miesięcy. Nawet ja nie jestem w jej świecie, ale dochodzą do mnie co jakiś czas imby, w których ona bierze udział.

No i ostatnie miesiące to dużo się działo, więc możemy pogadać sobie o różnych tam rzeczach, Ostatnie parę godzin poświęciłem na oglądanie materiałów Mamy Ginekolog. Jest smutna sprawa, bo Mama Ginekolog ma też podcast. Tak i to jest nowy podcast. Ja wiem nawet, kto ją zainspirował do tego, żeby Zrobiła ten podcast. Słuchajcie, no kawa, herbata w dłoń i przedrzemy się przez te brązowe chaszcze po prostu z kupy zbudowane, bo ja w ogóle się czułem jak oglądałem te podcasty, jakby mi ktoś pluł w mordę.

1:12 · Rozprawa o maintenance sexie 5

Właśnie chciałam coś powiedzieć, że ja do ciebie napisałam diema, Szymon, musimy nagrać dzisiaj odcinek o mamie ginekolog, bo ja się oburzyłam w twoim imieniu, wiesz? No. Bo ja się oburzyłam w imieniu naszych chłopów, bo tam pojawiło się tyle fantastycznych stereotypów was dotyczących, między innymi to, że musicie opróżnić jądra, więc ja jestem tutaj, Szymon, po prostu, żeby was dzisiaj bronić. Ogólnie jest tak, bo ja rozmawiałem ostatnio z grupą kobiet, które są trochę starsze ode mnie i one mówiły coś takiego, że to jest po prostu różnica pokoleniowa, to co mówi mama ginekolog, a to jak my mamy podejście do różnych rzeczy.

No bo pomysł jest taki, będziemy sobie oglądać jakieś fragmenty i potem sobie będziemy chwilę o tym rozmawiać, więc no może zacznijmy od takiego fragmentu jej podcastu Nikola i Ola, Ola i Nikuola, gdzie po prostu jest maintenance sex. Maintainance sex. Maintainance. Nawet nie umiesz wymówić tego. Ale co jeszcze chciałam powiedzieć, słuchajcie, to zmęczenie, o którym mówiliśmy, to jest taki problem, który naprawdę niewiele mężczyzn zrozumie. Być może... Przepraszam, kocham to, że jakby automatycznie to zrobiłeś na przyspieszeniu raz, dwa, bo stwierdziłeś, że nie mamy cierpliwości, żeby oglądać to na jedynce. Bardzo to szanuję. Myślicie sobie, jako facet, jeżeli to oglądacie, a co z tego, jak jestem zmęczony, to też mi się chce seksu. No kobieta tak to nie działa. Jak kobieta jest zmęczona, to jest zmęczona. Po prostu. I nie ma ochoty współżyć.

Więc mówię, u nas nie, już potem jak przestanę karmić i byłam bardziej wypoczęta, to już było bardziej tak, potem pojawia kolejny rodzaj seksu, trzeba zrobić szybko drugie dziecko. Moja mama mi powiedziała, mówi, Nikola, rób dzieci szybko po sobie, wiesz, miała ten okres w życiu z głowy, więc ja, słuchaj, zaszłam w ciąży 9 miesięcy po porodzie. Tak jakby książkowo, w sensie, bo tak się powinno, tak jakby 9 miesięcy po porodzie jest już bezpiecznie, że można zachować kolejną ciągłość. Ja po prostu z zegarkiem w ręku zaszłam w kolejną ciągłość. Muszę już tu zatrzymać, bo tyle wydarzyło w tym krótkim fragmencie. Tak, no bo To najpierw ty zacznij i wylej jakby swoje szambo, a potem ja zrobię z moim. Chodzi o to, że ten fragment latał już jakiś czas temu w internecie, nie? W sensie, że ten fragment o tym maintenance seksie. Więc dałem trochę szerzej, co było wcześniej, co było później, żeby pokazać, że to nie było wyjęte z kontekstu jako to specjalnie. No i ogólnie chodzi o to, że tutaj w tym odcinku Nikola, Jola, Ola i Nikolasy rozmawiają o tym, jak

Przy porodzie, jak wyglądają sprawy intymne. Okej. Czyli my jesteśmy teraz najbardziej kompetentnymi osobami, żeby powiedzieć, jak to jest naprawdę. Tak. No, ja byłem kiedyś dzieckiem. Ty też byłaś kiedyś dzieckiem. Ktoś nas urodził też kiedyś. Tak. Ogólnie jest tak w tym podcaście, że ta Ola, która... To już mały spoiler. Ta Ola, która jest tutaj z panią Nikolą, bo pani mama ginekolog to jest pani Nikola. I one obie są lekarkami, prawda? Tak. Okej. I ta Ola, co ona gada? Ona dorzuca takie głupoty. Ale to są takie głupoty w stylu taki populus, taki lud i ona tam reprezentuje jakąś grupę, tak? Ogólnie jest tak, że w tych pod... no obejrzałem trzy te ich podcasty, odcinki, to i tak było dużo, że ona jest po prostu...

Od razu. Od razu. No to jest w ogóle... Jeszcze ta placenta stamtąd nie została usunięta, a on mówi, to będzie zajebisty lubrykant. I tak sobie myślę, że ogólnie jest w tych podcastach ich tak, że chłopy to tak niekoniecznie się potrafią opanować. Ok. No dobra, ale już... Jak ty się czujesz z takim przedstawieniem męskości, jakbyśmy mieli tak na chwilkę poważnie rozmawiać o tym? Bo na przykład ja z perspektywy kobiety, ja bardzo często myślę, że wszystkie doświadczamy tego, że jest jakiś Sposób pokazywania kobiecości, który jest w mediach, no i my to obśmiewamy, wytykamy palcem i tak dalej, jednak rzadziej mówi się o tym, że jest też pewien sposób pokazywania męskości w mediach i wy też możecie się z tym jakoś czuć, więc moje autentyczne pytanie jest teraz takie, jak ty się czujesz z takim obrazem męskości?

6:34 · Kwestia inicjacji seksualnej 5

Jakby mi ktoś napluł w mordę po prostu. Wczoraj jechałem pociągiem i oglądałem te materiały i sobie tam wycinałem te fragmenty. I Kasia, moja narzeczona, siedziała obok i tak, co ty tak wzdychasz cały czas? Co ty przeklinasz pod nosem? A ja, słuchaj, mama ginekolog. Nie mów mi nic więcej. Nie chcę rozmawiać z tobą o twojej pracy, Szymon. Jej to w ogóle nie interesuje. Takie rzeczy jej w ogóle nie interesują. I dla mnie jest niesamowite, że My zrobiliśmy odcinek w samcu beta z Patrycją Wonatowską, która jest seksuolożką i która, mam wrażenie, dziesięć tysięcy razy mądrzej opowiada o intymności, seksie i tak dalej, a ten ich podcast jest tak dziwny.

Słuchaj, no może posłuchajmy po prostu kolejnego fragmentu, no bo tutaj, no ale tak, maintenance sex, czyli co? Czyli po prostu czasami jak Tak, w ogóle ja, jeżeli pozwolisz to teraz, ja wyleję jakby swoje żale, bo w tym fragmencie mamy do czynienia z wieloma założeniami. Ty poruszyłeś te założenia dotyczące męskości i potrzeb seksualnych, no i tak samo są tu pewne założenia dotyczące kobiecości i potrzeb seksualnych kobiet. Nie będę wypowiadać się aż tak bardzo na temat tego, jak kobiety czują się po porodzie, czy chcą uprawiać seks, czy nie chcą uprawiać seksu. Myślę, że jakby można zaprosić super wiele gości, które fantastycznie o tym opowiedzą. Natomiast dla mnie w ogóle takie przedstawienie seksualności w ten sposób, że facet zawsze chce ruchać, a babie nigdy się nie chce, jest mega szkodliwe dla obu stron.

Dla mężczyzn jest szkodliwe na przykład dlatego, że nie dostają takiej przestrzeni, żeby być w kontakcie z tym, czy oni naprawdę chcą tego seksu, z kim chcą tego seksu, kiedy go chcą, w jakiej częstotliwości. I że od razu taki młody chłopak, który na przykład nie ma takich dużych potrzeb seksualnych, może założyć, ej, ze mną coś jest nie tak, ja jestem mniej męski, mniej siaki, mniej owaki, ze względu na to, że mi się ciągle nie chce ruchać. Ale czekaj Kaja, czy ty myślisz, że kobitki mogą inicjować seks? Poczekaj, zaraz do tego przejdziemy. Pozwól mi, dokładnie. A druga strona tego jest taka, że jest kobieta, która ma duże potrzeby seksualne, no to od razu, no nie, ona jest puszczalska. Przecież takie kobiety w ogóle nie istnieją, nie ma dziewczyn, które mają...

I wiadomo, że jak się z kimś rozmawia, to się kopiuje czyjeś sposoby mówienia. I Dawid stał i ja mówię do niej, przy nim, mój facet. I Dawid mówi, że to mu dało takiego ika, że to była jedna z najgorszych rzeczy. Dobra, nieważne. Lecimy. To jest ludzik pytanie. Dlaczego mężczyźni zawsze muszą inicjować seks? Czy zawsze? Też zależy od związku. 8 sekund. Wytrzymałaś 8 sekund. No, co tam? Ja czuję, że ja częściej inicjuję seks. No to zobaczmy, czy to w ogóle dobre jest, że tak robisz. Moim zdaniem, ja Ci przerwę, ja powiem, mi się podoba jak mężczyzna inicjuje seks.

Ale rozumiem tych facetów, którzy może chcą, żeby czasem rzeczywiście oni czuli, że ta dziewczyna też chce, no. Nie, ja też ich rozumiem, ale... Znaczy ja mam wrażenie, że to jest 2003 rok i po prostu... A to te kobitki też mogą czasami tak po prostu... No i co? Mam wrażenie, że ty się smutna robisz. Przepraszam, przepraszam. A nie doszliśmy nawet do najlepszej rzeczy jeszcze. Ja już myślę, jak będę to montować, jaki to będzie koszmar. Też pamiętajmy, że mężczyźni zasadniczo, bo to nie można powiedzieć totalnie stuprocentowo, ale zasadniczo mają wyższe libido. Tak. I wiele z Was napisało, jeszcze jak robiliśmy odcinek o libido, że to jest tak, że Wam się niby nie chce, ale jak mężczyzna zainicjuje, Was zachęci, to w końcu Wam się ten stosunek bardzo podoba, często też macie jednak orgazm przy nim.

14:19 · Podróż do wakacji z dziećmi 8

Także gdzieś tam w naturze kobiety jest to, że to libido, ta chęć do współżycia wrasta wraz z rozpoczętym współżyciem. Są kobiety oczywiście, które mają myśli erotyczne, mają tą potrzebę i inicjują i super, w sumie zazdroszczę. Nie no, żartuję. Znaczy nie, nie żartuję, w sumie nie wiem czy żartuję, czy nie żartuję, ale... Dobra, no już nie przesadzaj, też jesteś czasem inicjujesz, no. Mówiłaś mi, że tak. Tak Ci mówię? Tak mi mówiłaś. No czasem, no I don't know, no tak wiesz, no. No dobra, czasem, czasem. Okołowolacyjnie na przykład. Nie? Powiedzmy, że tak. To jest niesamowite, przepraszam, randomowa informacja. Owulacja. Teraz ja się wczytuję w ogóle w to, jak kształtuje się dosłownie, dokładnie kobiecy cykl i jak to wpływa na przykład na chęć do treningu, decyzyjność, milion innych rzeczy.

Czytam taką książkę Women's Health Bible i to jest właśnie takie spojrzenie na wellness z perspektywy kobiecej i tych badań, bo niestety dużo tych badań było robione na chłopach i teraz tak naprawdę niektóre rzeczy są odkrywane na nowo. I w tym roku kończę 30 lat i dopiero tak zaczynam bardzo świadomie widzieć, w której części cyklu jestem. I wcześniej było tak, że na przykład miałam doła, czułam się jak śmieć i od razu z tym się wiązała jakaś taka ocena mojej moralności, że jestem słaba, Boże, znowu mi się nie chce, nie jestem w stanie czegoś zrobić, a teraz jestem taka, okej, jestem w tej części cyklu, po prostu moje hormony odpitalają i to nie jest jakby o mojej wartości.

Dobra, nudne to już jest. Chodzi o to, że... Czemu pokazałem też ten fragment? Bo jest coś tak nieprzyjemnego w tych ich rozmowach, w sensie mi się to tak nie lepi jakoś i... Jakieś takie to jest... Ja też nie mogę położyć palca dokładnie na tym, co mi w tym przeszkadza. Na pewno przeszkadza mi sadzenie, no mówię, zrobienie z faceta wyłącznie tego zdobywcy, tego cavemana, który wychodzi z jaskini i po prostu tutaj ciebie musi porwać, a ty tylko jesteś taka Boże. I teraz, żeby być odpowiedzialnym i takim, nie wiem, rozsądnym, to też nie jest tak, że tak nie może być, albo że jest coś w tym złego.

W sensie, jeżeli w relacjach mamy takie momenty, gdzie podział tych ról jest bardziej tradycyjny i my się w tym super odnajdujemy, Ekstra, tylko ja chyba już jestem bardzo daleka od w ogóle takiego podchodzenia, bo wszystkie chłopy to, bo wszystkie baby to. I teraz ja sobie mogę to krytycznie do tego podchodzić, trochę się z tego pośmiać, pomyśleć, że to jest cringe'owe i może nawet nie przyklejać na to takiej etykietki ogromnej społecznej szkodliwości. Ale znowu cofam się kilka kroków wstecz i zastanawiam się, jak bym się z tym czuła albo jak bym o tym myślała 10 lat wcześniej, co by mi to mówiło o mojej seksualności i o tym, jak powinno się kształtować związki. I na przykład ten temat konsentu, świadomej zgody. To jest szalenie ważne.

Ja, jak byłam młodą dziewczyną, naprawdę o tym nie wiedziałam i naprawdę to by bardzo zmieniło dużą ilość moich interakcji z mężczyznami. Że jednak Powiedzenie sobie wprost, ej, w każdej chwili możesz powiedzieć, że nie, że to ci nie odpowiada, jeżeli jest tak, to niech to będzie entuzjastyczne, tak, czerp z tego seksu przyjemność. To są cholernie ważne rzeczy i dla mnie trochę te dziewczyny opowiadają o seksie tak, jakby nie odrobiły tych lekcji. I rzeczywiście to jest jakiś dyskomfort w tym. I też jest właśnie dyskomfort za mężczyzn, bo to jest tak, nie no przestań, faceli też chcą być kochani, chciani, wow, faceci mają emocje, boże, usłyszeliście to tutaj jako pierwsi, faceci nie są bezmyślnymi ruchaczami, a mają emocje, nie ma za co.

Trochę tak. Trochę tak. Czuję, że po prostu gorączka mi zaczyna wracać. No, bo co? Ja sobie tak czasami myślę i to jest taka moja rada, którą dawałem często moim kolegom, jak chcieli robić jakieś bardzo nieodpowiedzialne rzeczy związane z seksem, że na przykład, nie wiem, Iść do łóżka z jakimiś osobami, z którymi potem wiadomo, że będzie z tego jakiś problem. Ale masz na myśli zdradę? Nie, bardziej, że nawet jak po prostu ktoś singielskie życie prowadzi, a ma iść do łóżka z loko jakąś osobą, to zawsze dawałem taką radę, że lepiej zwalić sobie w kiblu i potem po prostu zobaczyć, czy na pewno chcesz to robić.

Researchowałam, ponieważ gdzieś tam w głowie obijała mi się informacja o takim badaniu, że mężczyźni częściej zdradzają podczas ciąży. Chat mi wyrzucił, że niektóre analizy sugerują, że ryzyko zdrady wśród mężczyzn wzrasta w czasie ciąży. Na przykład badanie opublikowane w Journal of Social and Personal Relationships wykazało, że około 10% zdrad wśród mężczyzn w związkach małżeńskich miało miejsce w czasie ciąży partnerki. Badania psychologa Gary'ego Newmana wykazały, że ponad 50% mężczyzn zdradzających partnerki deklarowało, że czuło się emocjonalnie zaniedbanych, co może nasilić się podczas ciąży. Inne badania pokazują, że największa liczba zdrad mężczyzn następuje w pierwszym roku po urodzeniu dziecka, kiedy partnerzy mierzą się z ogromnym stresem i zmianami w stylu życia.

Zdradę, a również uwzględniając tą potrzebę seksualności. Słuchaj, a jak już to dziecko się urodzi, to na przykład jak myślisz? A, zresztą posłuchaj. Która dla Oli też była szokiem. No bo ja jeszcze nie jestem na tym etapie. Ja jestem na tym etapie dziecka. Więc dla mnie dlatego to jest szok. No dobra, ale chciałaś spytać się, co jest, jak dziecko zauważy. No dobra, to co było takie szokujące dla Oli, to jest to, że robi się to przy dzieciach. Tak jakby ja wiem, że może część z was będzie zbulwersowana, ale no szczerze, większość ludzi robi to przy dzieciach, gdzie dziecko jest w pokoju obok, drzwi są niedomknięte. Czasami dziecko jest nawet w tym samym łóżku, a wy jesteście na drugiej części tego łóżka i Ania, która ma dwójkę dzieci, tutaj mnie szokuje. Więc tak, Ola, jest. Co więcej, wakacje. Jesteście w jednym pokoju z dziećmi. Naprawdę dwa tygodnie w tej Turcji? Nie współżyjecie? No jak jesteście sami, no to okej, ale mi się wydawało, że nie wiem, że się dokładnie dogadujesz z tymi znajomymi, z którymi jesteście takie, dobra, my teraz mamy swoje pół godziny, zaraz my weźmiemy dzieci i wy weźmiecie mi swoje pół godziny.

23:52 · Maintenance sex i kwestia stereotypów 5

Ja myślałam, że to tak wygląda. Okej, no zazwyczaj wybierasz hotel z kids clubem. O, dokładnie, albo na przykład. Więc oczywiście, że to jest optymalne, no ale zdarzają się wakacje, które nie mają kids clubu i zdarza się po prostu pensjonat, gdzie jesteś dwa tygodnie z dziećmi w jednym pokoju. To mnie mega skripowało. Tak zupełnie szczerze. Że tak jak te pozostałe fragmenty starałam się, tak jak widzisz, wyważenie tłumaczyć, krytykować, to to mega mnie skripowało. No... No nie, no ten mate and sex, no to też trzeba, bo to o tym nie pogadaliśmy, ale no to trzeba sobie też szczerze powiedzieć, że no nie wiem, to dla mnie jest... Nie, poczekaj, oddzielmy dwie rzeczy. Najpierw skomentujmy to, potem wrócimy do tamtego. No to... To jest dla mnie dziwne.

Ja muszę przyznać, że miałam to szczęście, że udało mi się nigdy nie wejść do pomieszczenia, kiedy... Nawet co, twoi rodzice się nie ruchali normalnie na łóżku, jak razem spaliście? Mamo, tato, jeżeli oglądacie nawet ten odcinek, chociaż mówiłam wam, że macie go nie oglądać, to teraz jest wasze ostatnie ostrzeżenie. Nie, no normalnie, przecież jedziesz sobie do Turcji z rodzicami... Nie, Szymon, przepraszam cię, nie. Nie. Nie, nie, nie Szymon. Ja myślę, że ja z moją osobowością, jeżeli zdecyduję się na dziecko, to dam mu wystarczająco dużo traum, bez uprawiania seksu w łóżku, w którym śpi dziecko. I jeżeli jesteście rodzicami i chcecie teraz obronić honor rodziców, bo my nie mamy prawa wypowiadać się za rodziców i powiedzieć, ej, to nie jest normalne, to dajcie znać w komentarzach, a jeżeli jesteście rodzicami i uważacie, że to my jesteśmy de lulu, też dajcie znać w komentarzach, ale moim zdaniem to mnie skripowało.

Romantyczna randka, nie wiem, świece, egzotyczna lokalizacja. To nie dla mnie. Ty w sklepie mięsnym podczas kupowania, nie wiem, parówek. Ja? No nie wiem, jaki jest najmniej seksualny kontekst, no? Najmniej seksualny kontekst, no chyba z... Dzieckiem łóżkiem. Ale szczerze? Szczerze? Tak. Szczerze? Tak. Najmniej seksi sytuacja. Kurwa Marta. Jakbyś miał wymyśleć najmniej seksi sytuację. Czy jesteś w stanie wymyślić mniej seksi sytuację? No pogrzeb. Nie, bo jednak pogrzeb to jest jednak wszyscy umrzemy, nasze życie się skończą, żyjmy tu i teraz.

Okej, to jestem w stanie znaleźć w tym jakieś wątki, konteksty. Nie, nie, nie. Nie, nie, nie. Dobra, ale wróćmy jeszcze do tego maintenance sex, bo to tak w sumie nie poruszyliśmy tego tematu, a... No ja na przykład uważam, że to jest szkodliwa sprawa. Tak, no mów. Ale tak jak mówiłem, już rozmawiałem ze starszymi koleżankami, one mówią, no nie, normalna sprawa przecież, no czasami ci się nie chce. Okej, to też muszę powiedzieć, że myślę, że jeżeli porozmawialibyśmy z kobietami, każda z nas doświadczyła takich sytuacji, w których nie za bardzo się chciało, ale jednak, bo coś tam, coś tam, coś tam.

Ale czy ja się z tym zgadzam i czy ja teraz tak robię? Nie, ponieważ nauczyłam się tego, że właśnie ta zgoda ma być entuzjastyczna, to ma być fajne, oboje mamy się z tym, jakby w tym dobrze bawić. I dla mnie na przykład, jeżeli mój partner nie jest za bardzo zainteresowany tym teraz, to mi nie przynosi jakiejś satysfakcji, że no weź, weź, ja ci to nam mówię. No nie, jakby jestem taka okej, no on nie chce, no to dobra, no to jakby to mi też się odechciewa, że tak powiem. A nie, że ty teraz jesteś jakimś narzędziem do spełnienia mojej seksualnej satysfakcji. I myślę, że w ogóle tak jest. Oczywiście może być też tak jak one mówią, że na początku się nie za bardzo nie chce, ale potem jednak zaczyna się chcieć.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.