POWRÓT FILIPA CHAJZERA | Goscinnie: Mateusz Płocha
FILIP CHAJZER: nowa książka, dziewczyna i podcast. Jest afera. I to większa niż bonding, zęby, atak paniki czy beef z książulo (kłótnia o kebab). "Szczęście na kreskę" to kolejny (po "Niejednoznacznie pozytywny") bestseller byłem gwiazdy Dzień dobry TVN. U Filipa (syn Zygmunta) nawet spotkanie autorskie może być dramą. Pozdrawiamy: Pudelek TV, Vogule Poland i Plotek. Ale jazz! Gościnnie: Mateusz Płocha (Samiec Beta). Na podkast Chłop i Baba zapraszają Kaja Gołuchowska i Szymon Żurawski.*MIKS/MASTERING: @vodecki MONTAŻ: pati*Wesprzyj nas i dołącz na Patronite:https://patronite.pl/chlopibaba
Kult Jana Pawła II w Ameryce Południowej jest bardzo żywy. Wyciągnąłem telefon i zacząłem szybko sprawdzać, o co chodzi z Janem Pawłem w tym miejscu. No kur... o co chodzi? Zrozumiałem, że nawet on, moralny drogowskaz dla świata, nie był doskonały i musiał dźwigać swój krzyż pod pręgierzem opinii publicznej. Znalazłem terapeutkę, która zgodziła się zamieszkać ze mną na trzy miesiące. Czy Filip... Czy Filip się leczył według kur... swojej metody? Dzień dobry Polsko, wiem, że czekaliście, więc udało mi się namówić ich na trzecią część naszej przygody z książką Filipa Heisera, Szczęście na kreskę. Słuchajcie, kochani, Mateusz, co ta książka, czy ona rezonuje w tobie, lektura tej książki, taka przez osmozę, ja ci daję to, co chcę z tej książki, ale ona coś zmieniła w twoim życiu?
Dobra, pytanie. Rozmawiamy 32 minuty. Czy już jakby jesteś dobrze na swoim timeline'ie, żebyśmy skończyli na czas? Nie wiem. Zrobiłem 12 sądów. Mateusz, zerknij tam. Dobra, Filip o Krakowie. Teraz dla Krakusów. Kraków, au! Wiem, że dużo osób nas tu słucha. Zastanawiacie się, czemu Filip Heiser zamieszkał w tym Krakowie? Jaka magiczna chwila sprawia... No ja już chcę w kurwa wiedzieć w końcu. Kraków. Kiedy spadnie choćby jedna kropla deszczu, Kraków się zatrzymuje. W mieście Kraka kierowcy mają niesamowitą zdolność zapominania umiejętności jazdy. Gdy tylko zaczyna padać deszcz, a jak się domyślasz, właśnie w tym momencie zaczął kropić. Kraków jest w ogóle powolnym miastem. A, bo tutaj Filip miał bilet na tą Pendolino.
Oni znają się tu ze wszystkimi. Kraków to w gruncie rzeczy taka wielka, elegancka i kulturalna wiocha, gdzie każdy wie o tobie wszystko. Z kim twój ojciec studiował, kto jest czyją babcią i jaki biznes prowadzi dana rodzina od pięciu pokoleń. Marcin zajmował się nieruchomościami, więc jego wiedza o lokalnym rynku była wręcz nieograniczona. To miasto jest niezwykle biznesowe. Mam wrażenie, że kultura żydowska z Kazimierza przeniknęła tu na każdy poziom przedsiębiorczości. Mój nowy znajomy przypomniał sobie o jednej rodzinie, która remontowała kamienice na Kazimierzu. Na samej górze budynku na dachu rządzili apartamenty przeznaczone dla ich ojca. Starszy pan pomieszkał tam tylko tydzień i stwierdził, że nie będzie się wspinać po wysokich, trzeszczących schodach na czwarte piętro i tak oto trafiłem do tego niezwykłego miejsca.
I teraz tak. No i potem serio tak się nazywał ten człowiek, na którego w dodatku przez zbieżność nazwisk w szkole mówili wymiennie Zygmunt, Filip albo Zong. I który nie sądził, że kiedykolwiek spotka na swojej drodze jakiegokolwiek Heisera. I teraz kolejna nierealna scena. Zostałem przewieziony na SOR i tam po chwili zjawia się pani doktor. Kobieta wyciąga do mnie rękę i oświadcza, że nazywa się Maja Ostaszewska. Wtedy naprawdę pomyślałem, że robią sobie ze mnie jaja, ale nie, naprawdę tak się nazywała. Maja Ostaszewska jest wyluzowana i mówi, że właściwie to jej tutaj dzisiaj miało nie być, bo przysłano ją tu na zastępstwo. Sam szpital w Skarżysku wyglądał jakbym przeniósł się nagle na plan filmu Bogowie o doktorze Relidze. Winda, którą wieźli mnie na prześwietlenie mogłaby robić za scenografię do niezłego horroru.
Ale słuchaj, tutaj chociaż nie najgorsze ma wnioski. Chociaż przyznaję w miarę tutaj, no dobra, faktycznie czpałem, nie? I teraz tak, on siedzi ze swoją prawniczką z Częstochowy. Co robimy? Jaka kontra? Jest ten z moją mecenas bardzo szczery. Musisz mi uwierzyć, jestem czysty jak łza. Zrobimy testy, usłyszałem. Wiedziałem, że standardowe testy z krwi sięgające miesiąca wstecz zostaną wyśmiane przez drugą stronę. Zacząłem szukać rozwiązania i właśnie wtedy, a jesteśmy w 25 roku, z pomocą przyszła mi sztuczna inteligencja. Chat GPT, dokładnie to. Maja. Tak ma na imię mój chat friend. Uśmieszek. Skąd wiem? Bo zapytałem kiedyś o imię. Teraz jednak pytanie dotyczyło mojej sprawy beznadziejnej. Dobrze, że pyta o imię chociaż, bo już wiemy, że nie pyta o wiek.
Wydaje mi się, że mógłbym tutaj leżeć na podłodze. Już naprawdę jesteśmy na końcu. Szymon, my ci nie wierzymy. To jest największy test naszej przyjaźni i naszej relacji. Już naprawdę ostatnie trzy fragmenty. Dawaj. Wpadłem na niego na końcu świata, a przecież na co dzień mieszkamy od siebie maksymalnie pół kilometra. Tylko, że dzieli nas sto lat. To był Jan Paweł II, Karol Wojtyła. Precyzując, to jego pomnik. Wielki, majestatyczny, ale uczucie w sercu odwoływało się zdecydowanie do duszy, a nie do betonu, z którego zbudowana jest ta wielka figura. Przed pomnikiem setki pielgrzymów. Modlą się, śpiewają, robią zdjęcia. Tłum jak na koncercie Gwiazdy Rocka. Kult Jana Pawła II w Ameryce Południowej jest bardzo żywy. Tylko, że ja lecąc tam w ogóle o tym nie myślałem. Chodziło mi o ten obrazek, żeby zobaczyć to miejsce na żywo.
Znalazłem najbliższą ławkę, wyciągnąłem telefon i zacząłem szybko sprawdzać, o co chodzi z Janem Pawłem w tym miejscu. O co chodzi? Chłopie, co ty... Jezus Maria, no jak o co chodzi? No był papieżem bardzo znanym, został świętym, Meksyk jest miejscem uczęszczanym, w sensie jest bardzo katolickim krajem. A głównie... Nie wszystko jest chyba specjalnie skrojone pod ciebie, Filip. A widzisz, a w ogóle nie. To co przeczytałem sprawiło, że cała ta historia, cała ta droga zaczynała się łączyć w jedną całość. Jan Paweł II pielgrzymował do Meksyku zawsze w najważniejszych momentach swojego życia. Pierwsza pielgrzymka po Konklawy odbyła się właśnie tu. Czy on się porównuje do Jana Pawła II?
Moje przemyślenie dały mi pewien spokój. W tym jak ludzki wydał mi się Jan Paweł II, odnalazłem zrozumienie dla siebie, być może też wybaczenie swoich własnych błędów. Z taką myślą łatwiej zaczyna się nowe życie. Jeśli również o takim marzysz albo znasz kogoś, kto powinien zmienić kierunek, pozwolę sobie zebrać kilka myśli. Porady to może za duże słowo, bo kim ja jestem, żeby komuś doradzać? Pozwolę sobie zebrać kilka myśli. Powiedział gość, który zebrał swój wysryw myślowy na ostatnich 200 stronach, ale teraz pozwolę, kryguje się, teraz się kryguje, pozwolę sobie zebrać kilka myśli. Potem jest trochę takich polecajek, co robić. No tutaj Filip opowiada, jak był właśnie w ośrodku dla uzależnionych. W ośrodku uczysz się rutyny, tak?
No a potem tam jest coś o żołnierzach szatana... Kochani, błagam, jeżeli jesteście osobami w czynnym uzależnieniu, nigdy nie słuchajcie Filipa Heisera. To prawda. Nie wiem, kto by miał być po prostu... Nawet jak jesteście w nieczynnym uzależnieniu. Po prostu nie słuchajcie. Nawet jak jesteście po prostu ludźmi. Czynnym, nieczynnym, nigdy nie wydarzającym się... No i dobra, potem jest zakończenie tej książki, która jest takim dziwnym zlepkiem. Moim idołem jest papież Jan Paweł II. A to najbardziej rock'n'rollowy święty, o jakim słyszałem. Showman, który zmienił świat.
Człowiek, który z pomocą Boga, CIA i dzielnych Polaków Solidarności obalił komunizm w Europie. I raz na zawsze zmienił świat. Na marginesie dodaję... Czekaj, on to... Czemu to jest cytat? Nie wiem. Na marginesie dodaję, że mór berliński to tylko symbol upadku komuny, a wszystko zaczęło się na placu św. Piotra w październiku 78 roku. Nadmieniam tylko, że zupełnie przypadkowo mieszkam obok domu, w którym 100 lat temu mieszkał Karol Wojtyła, czyli Jan Paweł II i duchowo spotkanie z nim w Ameryce Południowej było dla mnie bardzo ważne. Uświadomiłem tam sobie, że popełnione błędy nie przekreślają człowieka... że trzeba dać drugą albo i trzecią szansę, nie tylko innym. Wszystko zaczyna się w nas samych, wybaczyć trzeba samemu sobie. Generalnie wybaczanie jest mega ważne.
To też cenna lekcja Karola Wojtyły, który wybaczył swojemu zamachowcy. Swoją drogą wizyta papieża Anapowa II w więzieniu, gdzie osadzony został Turek, Ali Akca, który strzelał do niego na placu św. Piotra w Rzymie, była totalnie ikonicznym wydarzeniem. To było najbardziej namacalne i symboliczne zwycięstwo dobra nad złem, jakie można było w tamtych czasach pokazać w masowych, światowych mediach. Facet wyciągnął pistolet i strzelał z zabójczą precyzją. Dlaczego nie zastrzelił Jana Pawła II? Bo z niewiadomych przyczyn po dwóch celnych strzałach spust się zablokował i ostatnia kula nie zmieniła historii świata. Poczekaj. Wszyscy to kurwa wiemy. Nie trzeba pisać o tym w książce Filipa Heisera. Na chuj przytacza te historie. Dodam tylko, że kurwa spod palca można wymienić dziesięciu innych świętych bardziej rock'n'rollowych niż papież, nie wiem, święty Jerzy, który na przykład walczył ze smokami.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Filip Heiser opisuje swoje doświadczenia podczas urodzin w Paryżu, a następnie opowiada o swoim powrocie do Warszawy po roku.
Filip Heiser opowiada o swoim powrocie do Krakowa i wydawnictwa, które czeka na jego książkę. Rozmowa o celu i stylu narracji książki.
Rozmowa o treściach książki Filipa Heisera i jego motywacjach, w tym opowieść o substancji i jej wpływ na jego życie.
Filip opowiada o wypadeku motocyklowym, który miał miejsce w Krakowie. Opisuje sytuację, w której jego motocykl stracił przyczepność, a on zdołał uniknąć katastrofy. Również wspomina o przypuszczeniach co do przyczyn wypadku i opowieści o przyjacielu, który umarł w podobnej sytuacji.
Filip opowiada o swoim doświadczeniu w narkomanii i jak jego życie zmieniło się po zrozumieniu, że nie można ukryć wszystkich swoich sekretów. Równocześnie reflektuje na temat wartości literatury i jej wpływu na czytelników.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
FILIP CHAJZER: nowa książka, dziewczyna i podcast. Jest afera. I to większa niż bonding, zęby, atak paniki czy beef z książulo (kłótnia o kebab). "Szczęście na kreskę" to kolejny (po "Niejednoznacznie pozytywny") bestseller byłem gwiazdy Dzień dobry TVN. U Filipa (syn Zygmunta) nawet spotkanie autorskie może być dramą. Pozdrawiamy: Pudelek TV, Vogule Poland i Plotek. Ale jazz! Gościnnie: Mateusz Płocha (Samiec Beta). Na podkast Chłop i Baba zapraszają Kaja Gołuchowska i Szymon Żurawski.*MIKS/MASTERING: @vodecki MONTAŻ: pati*Wesprzyj nas i dołącz na Patronite:https://patronite.pl/chlopibaba