Mentionsy Mentionsy
CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA

POWRÓT FILIPA CHAJZERA | Goscinnie: Mateusz Płocha

19.05.2026 ·1 godz 29 min · 5 rozdziałów

FILIP CHAJZER: nowa książka, dziewczyna i podcast. Jest afera. I to większa niż bonding, zęby, atak paniki czy beef z książulo (kłótnia o kebab). "Szczęście na kreskę" to kolejny (po "Niejednoznacznie pozytywny") bestseller byłem gwiazdy Dzień dobry TVN. U Filipa (syn Zygmunta) nawet spotkanie autorskie może być dramą. Pozdrawiamy: Pudelek TV, Vogule Poland i Plotek. Ale jazz! Gościnnie: Mateusz Płocha (Samiec Beta). Na podkast Chłop i Baba zapraszają Kaja Gołuchowska i Szymon Żurawski.*MIKS/MASTERING: @vodecki MONTAŻ: pati*Wesprzyj nas i dołącz na Patronite:https://patronite.pl/chlopibaba

0:00 · Wprowadzenie i opowieść Filipa Heisera 3

Kult Jana Pawła II w Ameryce Południowej jest bardzo żywy. Wyciągnąłem telefon i zacząłem szybko sprawdzać, o co chodzi z Janem Pawłem w tym miejscu. No kur... o co chodzi? Zrozumiałem, że nawet on, moralny drogowskaz dla świata, nie był doskonały i musiał dźwigać swój krzyż pod pręgierzem opinii publicznej. Znalazłem terapeutkę, która zgodziła się zamieszkać ze mną na trzy miesiące. Czy Filip... Czy Filip się leczył według kur... swojej metody? Dzień dobry Polsko, wiem, że czekaliście, więc udało mi się namówić ich na trzecią część naszej przygody z książką Filipa Heisera, Szczęście na kreskę. Słuchajcie, kochani, Mateusz, co ta książka, czy ona rezonuje w tobie, lektura tej książki, taka przez osmozę, ja ci daję to, co chcę z tej książki, ale ona coś zmieniła w twoim życiu?

Sorry. No dobra, słuchajcie. Postaram się sprawnie to zobaczyć. Ja tylko chcę jeszcze powiedzieć, że ta książka po prostu wprowadza mnie w jakiś taki element człowieczeństwa, który mnie przeraził. I właśnie zescreenowałam sobie jeden komentarz, no bo wrzuciłeś kilka rolek, gdzie omawiamy tą książkę. I na przykład jeden komentarz od tutaj pewnie twojego obserwatora Szymon, który dyskutuje z moją obserwatorką. masz 24 lata, więc swój prime się kończy, więc ogarnięci 40-latkowie nie są już tobą zainteresowani. To nie jest mój obserwator, bo to jest jakiś randomowy chłop, co twarzy nie pokazuje, ale tam jest jeszcze inna ciekawa rzecz, może do rozwinięcia temat, że jeden z chłopów, który broni Filipa Heisera, że jak to, no 19-20-latka, no to normalna panna już po prostu, co za różnica, to jakiś chłop, co pracuje z młodzieżą.

I zadałem mu pytanie, czy ty bronisz Filipa Heisera i jednocześnie pracujesz z młodzieżą? Dobra, nieważne. Widziałam to pytanie i chciałam prześledzić, co do niego doprowadziło i jego komentarze mi się już nie wyświetliły, więc nie wiem, czy zostały ukryte przez Instagram, czy to była jakaś świadoma decyzja, ale tak, widziałam to pytanie. Chyba jego. No dobra, słuchajcie, na czymś skończyliśmy omówienie, że Filip Heiser w swoje urodziny 40 poleciał do Paryża, bądź nie poleciał. No i tutaj mamy taką... Słuchacze rzeczywiście zwrócili nam uwagę, że Filip Heiser opowiada o tym swoim overbookingu wizerowym, że nie poleciał do Paryża na swoje urodziny, ale to się działo w lutym, a on ma w listopadzie urodziny.

9:25 · Opowieść z Warszawy i wydawnictwo 1

Gdzie? Filip Heiser był jako ekspert od medycyny. Ekspert od medycyny? Tak, że był festyn. Ale dosłownie teraz, jak podczas waszego bycia tam, on tam również był? No wczoraj, jak wy to oglądacie, to przedwczoraj. Lol, ale mega zbieg okoliczności. Przepraszam, ale nie, nie, nie, to nie jest zbieg okoliczności. To jest interwencja samego Pana Boga. No, więc, a to jest podpowiem, że to jest Małopolska, czyli to jest region ukochany szczególnie przez Boga i papieża. Jak zarabia pieniądze Filip Heiser, oprócz tego, że na książce i te biznesy? Aktualnie jestem mówcą... I to jest... Od razu czytam kolejne zdanie. Że to jest książka o Bogu.

16:38 · Analiza książki i jej motywacji 9

To znaczy, jeśli jesteś pracodawcą i szukasz pracowników, to istnieją pakiety, które odgruzowują portal GoWork z negatywnych komentarzy. Kupujesz pakiet i usuwasz daną ich paczkę. Tak samo jest z gwiazdkami Google. Jeśli możesz z Tajlandii zhejtować wulkanizator pod Radomiem, to znaczy, że jak masz 20 ustawionych telefonów czy tabletów, które naraz dodają te komentarze, to robi się z tego zorganizowana akcja. Potem przychodzi ci SMS z hasłem zapłać 20 zł za jedną pozytywną opinię. Zapłać, a twoje celowo popsute notowania się poprawią. To internetowy haraż XXI wieku. A wiecie, co nam tutaj w ogóle Filip Heiser tak między słowami mówi? Że wszystkie negatywne komentarze, jakie dostaje Filip Heiser w życiu swoim, biznesowym na przykład, to to jest zorganizowana akcja hejterów.

Będzie dużo znanych osób, m.in. redaktor na szeregu Forbes'a. Odpowiedziałem, że nie ma najmniejszego problemu. Kiedy jest to spotkanie? Pytam, by wpisać do kalendarza. I teraz pytanie do Was, słuchacze i Wy, moi drodzy współprowadzący. Kiedy było to spotkanie? 40 urodziny Filipa Heisera. No nie, no już jesteśmy za 40 urodzinami. W dzień... Czekaj, czekaj. Ja nie jestem za tymi urodzinami. Dzień śmierci papieża. Nie, akurat w jego urodziny, ale nie 40. 27 listopada. Ale zaraz, to są przecież moje urodziny. Na to wychodzi Filip. W sumie Częstochowa to jasna góra, powiedziałem na głos. Pasuje. Z przyjemnością pójdę się tam pomodlić równo rok po Paryżu.

Wow, wszystko się łączy. Łączenie, kropek. Wszystko się łączy. Czemu on miałby to powiedzieć randomowo swojej prawniczce? No nie wiem. Dobra, potem tam opisuję, znowu się zasłanę do Paryża, opisuję jak to tam go zmieniła wizyta i Matka Boska. I jest teraz, uwaga, fragment o Łodzi. Więc mamy Kaja dla ciebie. Jak myślisz, jakbyś miała obstawić, co Filip Heiser pisze o Łodzi? Ja już wiem. No, że jest jakimś miastem Meneli, coś takiego. Że jest obskurne, odrapane miasto, ale tak naprawdę ja dostrzegłem w nim tą iskrę. Byłem jak to miasto.

Super. Bułka z szynką i serem. Takie rzeczy. Dokładnie, więc ja jestem mega wdzięczna, bo moja babcia do mnie zadzwoniła wtedy i mi powiedziała, Kaja, ty nie uwierzysz, Filip Heiser przyjechał do naszego miasta i on tutaj otworzył kebaba. Moja babcia mówi tak, ty słyszałaś, że on kebaba otworzył? Tutaj? Ty słyszałaś, co to kebab jest? A co zaśpiew? To jest zaśpiew łódzki taki? Ty słyszałaś? Tak ludzie tak mówią. Tak ludzie mówią? Mówią tak ludzie w Łodzi, tak mówią. Ludzie tak mówią. Kaja w ogóle czasami zmienia akcent na śląski. W rosowych też momentach. Babcia mówi, ja tu żulika jem ciągle, a to on mi przyjeżdża z kebabem. I była mega zachwycona. Więc ja osobiście jestem bardzo wdzięczna za to, że jakby Filip Hajzer wprowadził kebaby do Łodzi.

Dobra, pytanie. Rozmawiamy 32 minuty. Czy już jakby jesteś dobrze na swoim timeline'ie, żebyśmy skończyli na czas? Nie wiem. Zrobiłem 12 sądów. Mateusz, zerknij tam. Dobra, Filip o Krakowie. Teraz dla Krakusów. Kraków, au! Wiem, że dużo osób nas tu słucha. Zastanawiacie się, czemu Filip Heiser zamieszkał w tym Krakowie? Jaka magiczna chwila sprawia... No ja już chcę w kurwa wiedzieć w końcu. Kraków. Kiedy spadnie choćby jedna kropla deszczu, Kraków się zatrzymuje. W mieście Kraka kierowcy mają niesamowitą zdolność zapominania umiejętności jazdy. Gdy tylko zaczyna padać deszcz, a jak się domyślasz, właśnie w tym momencie zaczął kropić. Kraków jest w ogóle powolnym miastem. A, bo tutaj Filip miał bilet na tą Pendolino.

Zaraz, przed chwilą mi mówiłaś, że o co, wstydzicie się? Halo? Co, wstrzymujecie pomki przy mnie? Nie, ja pytałam się, ja się pytałam, jak to jest między wami, po prostu jestem, wiesz. Zostało naprawdę niedużo, bo zdradzę wam, tak. Ale zobacz, my się, Kaja, chwytamy wszystkiego, po prostu, żeby nie rozmawiać o tej jebanej książce i jesteśmy gotowi gadać o sraniu. Ostatnie 20 stron ponad to są zdjęcia. Potem jest reklama książki poprzedniej. Potem jest podziękowania Filipa Heisera i potem są wywiady z tym jego terapeutą, który jest na pewno dumny, że ta książka powstała. No i taki koniec książki. Ale do tego momentu nam zostało, nie wiem, z 30 stron. Dalej o Krakowie. Ale Szymon, po co nam mówisz, co jest na końcu, jakby nas teasujesz, gdzie wiesz, że my jakby na to czekamy, po czym nam mówisz, że zostało 30 stron?

No i gdyby on rzeczywiście szczerze się z nich wyrzygał. To by była tak pasjonująca książka, ona by była, tylko że to trzeba by powiedzieć samemu przed sobą, no jeżeli on się nawet w takich prostych rzeczach nie potrafi przyznać, że kurde spóźniłem się na pociąg z własnej woli po prostu, znaczy z własnego, no ja się spóźniłem na pociąg, no bo nawet te 700 metrów to by kurwa się przeczołgał, no. Tak, to jest bardzo ciekawe, no bo teraz był w zasadzie ten moment, kiedy on rzucił dragi, kiedy wchodzi z nowym życiem, że może się całkowicie rozliczyć z tym życiem, jakie miał, opowiedzieć wszystko bardzo szczerze, byłem zjeb... robiłem chujo rzeczy, pokazać te rzeczy... I dać jakiś taki, że ja bym mógł nawet polubić Filipa Heisera po tym.

Tak, bo to, wiecie, bo popełnianie błędów jest najbardziej relatable rzeczą ever. Wiadomo, że jest pewna skala, ale każdy z nas ma w życiu rzeczy, z których nie jest dumny, których się wstydzi, błędy. Więc generalnie, kiedy właśnie ludzie, nawet właśnie, którzy mają takie życiorysy bardzo trudne, przychodzą z tym i mówią, ej... ale teraz chcę to zmienić i co i nie wiem, wyciągam jakieś konsekwencje wobec siebie i trochę, nie wiem, zastanawiam się, jak to się mogło wydarzyć, to to by był rel. I tak jak Szymon powiedział, że on, zaczynając czytać tę książkę, zastanawiał się, czy to nie będzie tak, że jakby ten Filip Heiser się zmieni dla niego, nie? I będzie inną postacią dla niego. A on jakby tkwi w jakiejś swojej, nie wiem, degrengoladzie i nie może się z niej wydostać, jak w tym dniu świstaka, naprawdę.

I pracownia. Żeby się nie czuć przytłoczonym. Boże, po prostu. A Mateusz jest singlem. Mateusz jest singlem, więc dla niego wystarczy. Ale nie masz psa. A masz. Ja się ledwo mieszczę w moim mieszkaniu. Słuchajcie, miał wypadek też Filip Heiser. O, dobra, to teraz będzie ciekawie. Teraz będzie na poważnie, proszę się nie śmiać. Wróciłem do Krakowa, spędziłem weekend z Aleksem, a potem musiałem załatwić ostatnią rzecz. Sprowadzić z Warszawy mój motocykl wielkiego amerykańskiego Chopera Indian. Z Aleksem z Krakowa, to jest syn jego, wróciliśmy pociągiem, mama odebrała go z dworca, a ja Uberem pojechałem po motocykl. Prawo jazdy kategorii A mam od 19 roku życia i przez cały ten czas zawsze miałem jakieś moto. Bo jak wiemy, jak miał 19 lat, kupił sobie motocykl, jak każdy kurwa 19-latek.

50:01 · Opowieść z Krakowa i wypadek motocyklowy 7

Rozmawiamy o tym, że ja szukam teraz mieszkania i że jestem frustrowana. Jezu, Jezu. No i podchodzimy kupić sobie maczę. Bo tak. I pani jak sprzedaje mi tę maczę, to mi proponuje ciasteczko z wróżbą. I to było dosłownie... Kończymy rozmawiać o mieszkaniach, biorę ciasteczko z wróżbą, otwieram, a tam na tej karteczce napisane coś tam zdrowia pomyślności, nie martw się, znajdziesz to mieszkanie. Niemożliwe. Serio. Mam tą karteczkę. Wkleję teraz to zdjęcie i mam dowód, że koleżanka przy tym była. Ta jedna historia jest 100 razy lepsza niż cała książka Filipa Heisera. A wiesz co to było? To jest Matcha Talks. To był Matcha Talks.

I teraz tak. No i potem serio tak się nazywał ten człowiek, na którego w dodatku przez zbieżność nazwisk w szkole mówili wymiennie Zygmunt, Filip albo Zong. I który nie sądził, że kiedykolwiek spotka na swojej drodze jakiegokolwiek Heisera. I teraz kolejna nierealna scena. Zostałem przewieziony na SOR i tam po chwili zjawia się pani doktor. Kobieta wyciąga do mnie rękę i oświadcza, że nazywa się Maja Ostaszewska. Wtedy naprawdę pomyślałem, że robią sobie ze mnie jaja, ale nie, naprawdę tak się nazywała. Maja Ostaszewska jest wyluzowana i mówi, że właściwie to jej tutaj dzisiaj miało nie być, bo przysłano ją tu na zastępstwo. Sam szpital w Skarżysku wyglądał jakbym przeniósł się nagle na plan filmu Bogowie o doktorze Relidze. Winda, którą wieźli mnie na prześwietlenie mogłaby robić za scenografię do niezłego horroru.

Co mam zrobić? Maja bez sekundy zwłoki odpowiedziała. Zrób test z włosów w laboratorium kryminalistycznym. Maju, jesteś genialna. I słuchajcie, znalazł takie laboratorium. Zgadnijcie gdzie. W Łodzi? O! Bydgoszcz mentioned! Czyli ja jako osoba z Bydgoszczy staram się zniszczyć Filipa Heisera, ale tak naprawdę Bydgoszcz go uratowało, bo co się okazało? Ale też Łódź go uratowała. Pamiętajmy o Łodzi. I papież. I teraz tak, dlaczego wam to wszystko opowiadam? Bo to jest moment, kiedy on miał bardzo krótkie włosy i oni potrzebowali dużo tych włosów. Więc on się ściął na łyso wtedy. Pamiętacie ten moment, co wszyscy się zastanawiają, czy jest chory, czy coś, czy przeszczep.

Czy my jesteśmy w drugim fragmencie na trzy? Tak, tak, tak. Ja się muszę jakoś tak, jak to się mówi, steamować. Muszę mieć jakiś... No i dobra. I tutaj tylko wam... Musisz jakiś piwot zrobić. Ostatnie. Mestoda Heisera jest rozdział. Jak... No kilka porad od Filipa, jak rzucić to gówno. Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Twoje IQ nie może być wyższe od IQ terapeuty, bo uzależniony umysł jest nieprawdopodobnie bystry, cięty i przebiegły. On zrobi wszystko, żeby wyczuć, że ktoś z nim pogrywa. To musiało być bardzo ciężkie, Filip, żeby znaleźć kogoś, kto ma wyższe IQ od ciebie. Jeśli terapeuta nie stanowi dla ciebie autorytetu, jeśli jego metody są banalne, to polegniesz. Robert budził we mnie stymę. Sam to przeszedł. Brał tę cholerną herbatę, która jest już ostatnim kręgiem narodowego HDS-u. Miałem do niego potężny szacunek.

No i tam kawałek dalej. Wymyśliłem więc metodę Heisera. hybrydę profesjonalnej terapii na wizytach u terapeuty z zamkniętym systemem. Znalazłem terapeutkę, która zgodziła się zamieszkać ze mną na trzy miesiące. Czy Filip się leczył według swojej metody? Nie! Chłopie, to jest super rada dla ludzi wychodzących z dołogu. Zatrudnij terapeutkę, która będzie z tobą mieszkać. Zamieszkaj z terapeutką na trzy miesiące według metody Heisera. Dokładnie na to się umówiliśmy. Oficjalnie została przedstawiona jako moja asystentka. To brzmi bardzo etycznie. To brzmi mega etycznie. Psychoterapeuci, dajcie znać, bo to brzmi super etycznie.

No a potem tam jest coś o żołnierzach szatana... Kochani, błagam, jeżeli jesteście osobami w czynnym uzależnieniu, nigdy nie słuchajcie Filipa Heisera. To prawda. Nie wiem, kto by miał być po prostu... Nawet jak jesteście w nieczynnym uzależnieniu. Po prostu nie słuchajcie. Nawet jak jesteście po prostu ludźmi. Czynnym, nieczynnym, nigdy nie wydarzającym się... No i dobra, potem jest zakończenie tej książki, która jest takim dziwnym zlepkiem. Moim idołem jest papież Jan Paweł II. A to najbardziej rock'n'rollowy święty, o jakim słyszałem. Showman, który zmienił świat.

To też cenna lekcja Karola Wojtyły, który wybaczył swojemu zamachowcy. Swoją drogą wizyta papieża Anapowa II w więzieniu, gdzie osadzony został Turek, Ali Akca, który strzelał do niego na placu św. Piotra w Rzymie, była totalnie ikonicznym wydarzeniem. To było najbardziej namacalne i symboliczne zwycięstwo dobra nad złem, jakie można było w tamtych czasach pokazać w masowych, światowych mediach. Facet wyciągnął pistolet i strzelał z zabójczą precyzją. Dlaczego nie zastrzelił Jana Pawła II? Bo z niewiadomych przyczyn po dwóch celnych strzałach spust się zablokował i ostatnia kula nie zmieniła historii świata. Poczekaj. Wszyscy to kurwa wiemy. Nie trzeba pisać o tym w książce Filipa Heisera. Na chuj przytacza te historie. Dodam tylko, że kurwa spod palca można wymienić dziesięciu innych świętych bardziej rock'n'rollowych niż papież, nie wiem, święty Jerzy, który na przykład walczył ze smokami.

76:10 · Zakończenie książki i refleksje 2

Więc ja... Ta książka jest dla mnie przestrogą. Dla mnie ta książka jest ogromną lekcją. Nie taką, jaką chciałby Filip Heiser lekcją, ale jest lekcją. Czyli lekcją literatury. Lekcją literatury, dokładnie. Okej, no to jest i tak dużo. Kaja? Ja zrozumiałam różnicę między mną a tobą, Szymon, bo w sensie zrozumiałam ją tak namacalnie, bo kilkukrotnie o tym rozmawialiśmy, że ja bardzo podziwiam twoją wyporność na przyjmowanie rzeczy, które są złe, które są po prostu jakąś torturą i ja bym w życiu nie przeczytała tej książki. W sensie ja, nie dość, żebym jej nie kupiła, no ale załóżmy, nie wiem, bym ją dostała i bym przeczytała dwie strony, jakbym to odłożyła, bo takie już mam podejście, że nie chcę jakoś tak, nie wiem, swojego, no wybieram to, co mnie interesuje, więc nie wiem, skąd ty masz sobie przestrzeń na to i może trochę się o ciebie martwię.

I no... Kurde, no tak jest. Nie wiem, ja myślę, że to było wartościowe, że to omówiliśmy. W sensie dużo osób się pośmiało, dużo osób może wyciągnie coś z tego. Ja myślę, że... Ale każdy odcinek był inny. Ale na przykład jeżeli Filipa Heisera celem było to, żeby ludzie nie brali narodów, to on tego nie przedstawił w taki sposób, że to jest super nieatrakcyjna rzecz. No tak, bo wypadałoby chociaż opowiedzieć z kilka historii, gdzie rzeczywiście gdzieś szoruje po dnie i nie wiem, robi coś paskudnego, przyznaje się do tego, że jest paskudny, a to jest wszystko takie, że on się mam wrażenie próbuje wybielić i kurde, nie wierzę, że na przykład podczas prowadzenia Dzień Dobry TVN niczego nie odpisał grubego, nie?

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.