#46 - CZY BIEDA TO STAN UMYSŁU?
sluchasz na spotify? wesprzyj nas na patronite :)https://patronite.pl/chlopibaba
I mnie. I u mnie też. I u Szymona, też personalnie. Szymon powoli wprątuje się też w te wydarzenia, bo jakby on... Wiecie, Szymon sobie zrobił cel, że do końca roku chce mieć 10 tysięcy obserwatorów na Instagramie i ciężko na to pracuje. W związku z tym, co się wydarzyło? Julia Wieniawa poszła do króla TVN-u, Kuby Wojewódzkiego, fantastycznego dziennikarza, który od dekad uczy nas, jak robić polskie talk show. I Kuba zadał jej pytanie... Czemu mi wysłałeś wiadomość? Wysłasz mi teraz wiadomości, Szymon? Wysłałem ci zdjęcie, jak było na premierze filmu Wersow i Frizz, gdzie nas nie było. To w poprzednim odcinku. W każdym razie, co się wydarzyło? Kuba zadał jej pytanie pod tytułem, co ty myślisz o takim stwierdzeniu, że bieda to jest stan umysłu?
Wszystko się uda. Mi też było trudno. Czy to jest gruby żart? Tak, jest to bardzo gruby żart, ale jakoś mi się te dwie sytuacje połączyły w głowie, czyli sytuacja w kraju, którego imienia nie można nazywać, no z tym, że jak afirmujesz po prostu odpowiednio, no to po prostu wszystko, życie to jest playground, to jest plac zabaw. Playground, jak ja mówię. I co? No tak stwierdziłem, dobra wrzucę, w sensie mnie bawi, nie? Wysłałem dwóm osobom, żeby skontrolować, czy nie jest za grube, które się zajmują komedią. Powiedziałem, że grube, ale nie za grube. W sensie, że hiperbola wiadomo, no bo tutaj słowem klucz jest hiperbola. I co? No po prostu wysaturowałem ten pomysł, podniosłem go.
Rzeczywiście to się połączyło czasowo, pokryło. Odcinki Kuby są nagrywane pewnie z wyprzedzeniem. Sytuacja w Gazie jest sytuacją toczącą się, załóżmy, ta eskalacja od ponad dwóch lat. Natomiast flotylla z polskimi reprezentantami, między innymi posłem Frankiem Sterczewskim, ale nie tylko, płynęła do gazy z misją humanitarną dostarczenia jedzenia i podobnie jak wcześniejsze flotylle została ona Na początku zatrzymana część okrętów, potem kolejne. No i przedstawiciele Polski zostali aresztowani przez władze Izraela. W tym momencie jest taka sytuacja, że oni odmawiają podpisania dokumentów dotyczących po prostu ich ekstradycji.
Bieda to jest stan umysłu. Czy nie chcesz w to wchodzić? Niestety, ale też tak uważam. No. To jak tym dzieciakom, którzy bardziej ciebie słuchają? Wiesz, ja wcale nie pochodzę z w ogóle bogatej rodziny. I ja już jako dziecko czułam, po prostu wiedziałam to w głowie, co mnie w życiu czeka. Jakby, nie wiem, nieświadomie afirmowałam trochę to swoje życie. I ja zawsze wiedziałam, że na wszystko będzie mnie stać, na co będę chciała. A wcale nie jestem... Naprawdę wiedziałaś tak? Chciałem tylko na początku powiedzieć, co jest najbardziej wyciągane tam. Oprócz tego, że niektórzy się zgadzają z tym, co mówi Julia, że tak, rzeczywiście trzeba tam afirmować, to jest tam poruszony taki temat, że tak, oczywiście łatwiej zaatakować młodą dziewczynę niż starego pierdziela wojewódzkiego.
No i teraz tak. Ja na to odpowiedziałem i powtarzam to za każdym razem. Moim zdaniem obecność Kuby Wojewódzkiego w mediach to jest skandal. Tylko, że już to trwa tak długo i jest tak moim zdaniem skompromitowany, że mówienie o nim to jest dawanie mu atencji, że to jest już takie wiesz, że wujku zostaw tego krokieta, nie? W sensie już nie mówisz, że wujek jest cały czas pijany, bo już o tym się nie gada, bo już wszyscy to wiedzą, nie? I taki jest mój take na to i teraz mam dla ciebie niespodziankę, bo... Jeżeli ktoś chce pełnię wiedzy o Kubie Wojewódzkim, bo może ma takie jego... Spojrzenie na niego, że no jak, no on w tym idolu przecież był taki śmieszny, no trochę niemiły, no ale też bez przesady.
Kuba Wojewódzki, tak sobie trochę o nim myślę, to jest taki człowiek, który po prostu uznał, że czytanie autobiografii słynnych rockmenów czy gwiazd męskich, gwiazd kina Zastępuje osobowość i bardzo się uzbroił we wszelkiego rodzaju wzorce, jakieś takie sentencje. Nie zważając na to, że większość z tych osób bardzo zdolnych często, bardzo również pięknych, to tak naprawdę szumowiny, tak jak było W początkach rock'n'rolla, gdy okazywało się potem, że tam każdy albo brał ślub z czternastoletnią kuzynką, albo robił jakieś takie różne rzeczy z nieletnimi groupies, wydaje mi się, że Kuba Wojewódzki bardzo sprytnie wykorzystał nasz brak czujności.
Nasz, mówię o nas widzach i widzkach. że nas intelektualnie zbałamucił albo paraintelektualnie zbałamucił właśnie uzbrojony w te wszystkie złote myśli wmówił nam, że tak naprawdę prezentuje tutaj jakiś wyższy poziom intelektualny jakiego nie widziano do tej pory. W polskiej telewizji, a na dodatek łączy to wszystko z tym elementem show. Taka ciekawostka. Trafiłem niedawno na sylwetkę Kuby Wojewódzkiego z czasopisma IDOL POLSKA. To było czasopismo wydawane przy okazji startu polskiej edycji programu IDOL. I tam pisze się o Wojewódzkim jako o gościu, który ma teorie na każdy temat, który jest złośliwy, który jest, jak cytuję, kot Garfield, a na końcu jest jeszcze mowa o tym, że jest polskim Jimem Careyem.
To pokazuje, że na tamtym etapie jeszcze nie wiadomo jak tego Wojewódzkiego sprzedawać. Jeszcze ta jego sylwetka się tak w pełni nie wyłoniła, nie wykrystalizowała. No nie ma tam mowy o kobietach w tej krótkiej notce z 2002 roku. Tymczasem Wojewódzki do całego tego zestawu w cudzysłowie cnót, czyli te bonmoty. CZY BIEDA TO STAN UMYSŁU?.
Taka telewizja spod znaku Sylwia Berlusconiego. Taki mediaset. Tylko, że zamiast tego niewysokiego, starszego pana z farbowanymi włosami mamy pana, który ma taką, a nie inną fizjonomię. To znaczy wydaje się jednak młodszy niż jest w rzeczywistości, więc w ten sposób można tę maskę Piotrusia Pana wesoło sobie nosić. Wydaje mi się, że ta historia medialna Wojewódzkiego To jest historia niedomówień, nie tylko tej paraintelektualnej bałamutności, ale też niedomówień bardzo, bardzo dotkliwych, dlatego że Kuba Wojewódzki bardzo szybko ubrał te szatki postępowca, który wkurwia prawicę, tymczasem jak przyjrzymy się tym również naprawdę starym programom Kuby Wojewódzkiego.
To zauważymy, że bywa w kontekście jakimś takim obyczajowym, krytykowany przez takie postaci jak Krzysztof Bosak, który zwracał uwagę na to, żeby nie mówić aż tak po chłopacku o zaliczaniu kobiet. Pamiętam, że był jakiś odcinek, czy to był kabaret paranienormalni, czy moralny niepokój, czy animrumru, przepraszam, nie pamiętam, ale tam Wojewódzki namawiał, żeby oceniać wodzianki. Tutaj wracamy do KONIEC! W miarę współczesnego postępowania od ludzi, których o to nie podejrzewalibyśmy.
On zaprasza młode kobiety do tego programu. Po to, żeby je wyśmiać i żeby pokazać, jakimi są pustymi idiotkami. Pamiętam, kilka lat temu oglądałam odcinek, gdzie Jessica Mercedes została zaproszona do tego programu. I to jest odcinek, który idealnie pokazuje tą taktykę. Z facetami chce się kumplować i chce pokazywać, ej, zobaczcie, co my jesteśmy tu ruchacze, nie? A jak zaprasza młodą kobietę, to pokazuje, jaką właśnie jest pustą idiotką i to jest jego technika. I to pytanie było po prostu skonstruowane w ten sposób i rzeczywiście to co mnie, Julia mnie rozczarowała na pewno i jak tylko zobaczyłam tą wypowiedź to byłam taka serio, w sensie ja miałam raz w życiu, kilka lat temu możliwość prowadzenia wywiadu z Julką.
I sprawiła ona na mnie wrażenie inteligentnej dziewczyny, dojrzałej jak na swój wiek, na pewno pracowitej. I to jest ten kawałek, że po prostu dla mnie to jest bardzo, bardzo widoczne, że to śmiejemy się z niej, a nie z niego. Gdzie ona nawet nie powiedziała tych słów, po prostu im nie zaprzeczyła. Pójdziemy dalej też w to, bo oczywiście też mam krytykę dotyczącą tego, w jaki sposób ona sobie interpretowała te słowa i jak potem też odpowiadała na tą krytykę, która ją spotkała, bo to też pokazuje ten kawałek, że ona jest de lulu. Natomiast, i tutaj mam nadzieję, że moi koledzy i koleżanki dziennikarze zachowają swój profesjonalizm i w końcu jesteśmy na rynku wolności słowa, gdzie każdy z nas może się nawzajem krytykować.
Moim zdaniem nie ma osób, które podnoszą tą szablę i które mówią nie, to nie jest spoko, że taka osoba jest. Możemy wprowadzić segment w każdym naszym odcinku, gdzie ja będę przytoczał jedną rzecz z życiorysu Kuby Wojewódzkiego. Słuchaj Kaja, Woody Allen powiedział kiedyś, że młodość jest najszybszą drogą do starości. Co o tym myślisz? Piękne pytanie. Wymyśliłem to na poczekaniu. Jak? Kuba Wojewódzki miał w zwyczaju czasami wymyślać cytaty znanych ludzi. Natomiast kontynuując wysoki poziom wypowiedzi Mateusza, ja sobie w ogóle myśląc o Julce, ale teraz też myśląc o Kubie, myślałam o takim haśle MORALNA AMBICJA. Często mówimy o ambicji w kontekście zawodowym, zarabiania pieniędzy, robienia kariery, a ja myślę, że nam brakuje też postrzegania właśnie szczególnie w mediach osób przez pryzmat tego, czy one mają jakąś moralną ambicję i np.
Nie no, ale dostajesz taką uwagę medialną, że trudno gdzie indziej ją odnaleźć. Dlatego ludzie chodzą. To jest kasyno. I też na przykład rozumiem, że niektóre osoby nie mogą odmówić, bo na przykład nie są podmiotami swoimi, tylko ktoś im każe tam iść i muszą po prostu to zrobić. Myślę tutaj o aktorach na przykład, że oni nie mogą pewnie specjalnie tam wydziwiać. Jak masz w kontrakcie, że pójdziesz, no to idziesz, bo jest dzień mediowy czy cokolwiek. Ale już na przykład podejrzewam, że Julia Wieniawa miała wybór czy iść czy nie iść. I to jest chodzenie do kasyna moim zdaniem. W sensie wiadomo, że nagroda jest ogromna, bo będzie o płycie, o czymś tam, o filmie, whatever będzie głośniej. No ale jest takie ryzyko, że może po prostu Kuba ci zada jakieś takie pytanie, które będzie...
Wiesz no, moim zdaniem to jest po prostu też efekt tego jak biedna jest ta polska scena medialna. To jest jedyny talkshow, bo powiedziałaś najpopularniejszy, to jest jedyny talkshow. Tak, dokładnie. Więc oczywiście rozpoznawalne osoby będą chodziły do takich programów, a to jest jedyne, do którego mogą pójść. Dobra, jest też część znanych osób, które tam nie chodzi. To nie jest tak, że wszyscy, wszyscy tam chodzą. Podejrzewam, że jest gro osób, które miało tam zaproszenia i tam nie idą. Dla mnie jednak bardziej skutecznym rozplątywaniem takich i kruszeniem, o którym wspomniał Mateusz, to jest jednak to challenge'owanie. Czyli wspomniał o Kiryle i o Dobromirze, że ich model męskości, który oni reprezentują, zdarzył się z modelem męskości Kuby Wojewódzkiego i to była jakaś różnica, którą widz mógł dostrzec.
To jest trochę taka sytuacja, gdybyśmy wszyscy się umówili na 3-4. Kto? Znaczy dobra, o czym my gadamy też? To jest jeden z najpopularniejszych osób w tym kraju, nadal ma absurdalne zasięgi na social mediach i nadal ta jego po prostu persona, że on jeździ tym Porsche i po prostu cały czas jakieś tam młode dziewczyny i pepepepe, to nadal działa na ludzi, nie? Ja wiem, że ja żyję w bańce i po prostu też większość moich znajomych nie ma telewizora, ale zdarzyło się tak przez ostatnie kilka lat, że był ktoś, kto mnie interesował. Na przykład Artur Rojek u niego. Mówię, okej, Artur Rojek jeszcze wtedy nie udzielał dużej ilości wywiadów, zobaczę, co on tam powie. Widać było, że pan Artur chce być gdziekolwiek indziej, że po prostu sprawia mu fizyczny ból siedzenie tam i słuchanie jak ten , ale tam poszedł.
Tak, to prawda. Ja w ogóle jestem zablokowany od bardzo dawna już przez Kubę Wojewódzkiego, co też może pokazywać, że to nie jest moje pierwsze rodeo z tym bykiem. Ja polecam wszystkim pierwsze odcinki Samca Beta, gdzie... Z podcastem Samiec Beta jest tak, że my przez pierwsze 20 odcinków myśleliśmy, że nikt tego nie będzie słuchał. Więc przez te pierwsze 20 odcinków jest tam bardzo grubo, nie? Jeżeli akurat były problemy techniczne różne, bo nie wiedzieliśmy totalnie jak to robić, ale jeżeli to wam nie będzie przeszkadzało, to jest pyszna zabawa, bo naprawdę tam się nie gryziemy w język. Jesteście jeszcze bez cenzury. Wszystkie są na czerwono tam dolary, bo YouTube stwierdził, że okej, nie usuwamy wam tego, ale też nie będziecie z tego zarabiać pieniędzy, bo jest za grubo.
Let's talk about it. To często mówisz, że jak ktoś jest z przywileju, to nie widzi tego przywileju. Praca, jaką my powinniśmy wykonywać, wydaje mi się, jest dostrzegać nasz przywilej. I ja na przykład przez te ostatnie kilka dni myślałem sobie o tym, że kurczę, ja miałem taką sytuację i to jest największy przywilej taki mój, wydaje mi się, startowy, jaki miałem w dzieciństwie, że mieszkała z nami nasza babcia. Co pozwalało nam na to, że moi rodzice chodzili normalnie do pracy, A ja codziennie rano miałem śniadanie i codziennie jak wracałem po szkole do domu, nie siedziałem w żadnych świetlicach, nie musiałem być w przedszkolu, tylko byłem w zerówce, bo zajmowała się nami babcia.
No i wydaje mi się, że... Ważne jest zdawać sobie sprawę z tych przywilejów, które mieliśmy i nie robić z siebie po prostu working class hero, no bo też nie ma potrzeby chyba takiej. Ty mi wysłałaś jedną rolkę, gdzie tam pani psycholog Jeżeli miałabym podać, tak jak ty masz wiele swoich Nemezisów i takich tych... A to to jest twoja Nemezis? A bo ty mi to wysłałaś bez kontekstu, ja myślałem, że... Ja ci to wysłałam bez kontekstu, ale szczerze, no, znaczy, wiesz, Nemezis zakłada, że ona wie, kim ja jestem i że... Nie. Ona nie wie, nie, nie, nie trzeba. Okej, dobra. No to powiem wam, że tutaj pierwszy raz publicznie się przyznam, że to jest osoba, która mnie bardzo triggeruje, naprawdę bardzo.
Ale to, że ja powiem o tych moich przywilejach, z których zdaję sobie sprawę i wyrażę za nie wdzięczność, a jestem za nie bardzo wdzięczna, to nie umniejsza temu, że ja nadal w szkole się uczyłam, potem poszłam na studia, poszłam do pracy, zrobiłam rzeczy. A u nas jest tak, że jeżeli ktoś powie, że ma jakiś przywilej albo jeżeli komuś się powie, no ale zauważ, że miałaś taki przywilej, to tak jakby tej osobie odbierało się w ogóle to osiągnięcie. I trochę moim zdaniem też Musimy trochę włożyć pracy w to, żeby zmienić to myślenie o tym, że po prostu jestem wdzięczna za moje przywileje, miałam takie i takie okoliczności życiowe, ale to mi nie odbiera mojej sprawczości. Jak szliśmy tutaj, to właśnie szliśmy też z Dawidem i to jest jakby fantastyczna metafora, którą ja już powtarzałam w kilku miejscach, ale ją powtórzę i Szymon to też potwierdził, że ona jest fantastyczna.
Idziemy do parku rozrywki, gramy w rzutki. I załóżmy, jest Szymon, on dostaje 3 rzutki, a ja dostaję 100 rzutek. I oczywiście oboje wykonujemy ten sam rzut do tej samej tarczy. I gdyby przyjrzeć się danej sytuacji, danemu egzaminowi, danemu konkursowi, danej jakiejś założenia działalności, to przecież oboje wykonujemy ten rzut. Dlaczego mi poszło lepiej, a jemu poszło gorzej? Ponieważ ja po pierwsze mogłam stracić różne wcześniejsze szanse i to nie miało takich dużych konsekwencji jak osoba, która ma trzy szanse. Mogłam nie trafić, coś tam, ale w końcu gdzieś tam trafiłam. A ta osoba miała znacznie większe ryzyko związane też z taką siatką społeczną. I te ryzyka, które my podejmujemy w życiu, one są silnie związane z przywilejem.
I w ogóle jeszcze... Jak tutaj usiedliśmy, Dawid mi jeszcze dalszą swoją rozkminę wysłał na ten temat, zobacz, więc mogę wam przeczytać, jako że Dawid jest stałym elementem naszego podcastu. Napisał tak, i tak sobie jeszcze pomyślałem, jako rozwinięcie o tych rzutkach, że uprzywilejowanie to jest prawo do popełniania błędów, a to na błędach się najwięcej uczymy. I właśnie... Ja na przykład jestem taką osobą, która jest obecna w mediach od wielu, wielu lat i mam naprawdę bardzo umiarkowany sukces.
W sensie ten sukces nadal jest duży, w takim sensie, że mogę sobie żyć komfortowo, wyjechać na wyjazd, ale naprawdę poznałam mnóstwo dziewczyn influencerek, które po prostu we właściwym momencie to zajadło, to wystrzeliło i po prostu ten sukces ze względu na ten element szczęścia jest no... Kilkukrotnie większy niż mój, nie? No to jest ten survivorship bias. Jak to jest po polsku? Survivorship... W sensie... Boże, już nie myślę. Rozbitka? No, ogólnie chodzi o to, że już chyba o tym kiedyś mówiłem, powiem jeszcze raz. W momencie, jeżeli odnosimy jakiś ogromny sukces, dochodzimy do czegoś tam, to... Zakładamy, że jesteśmy wyjątkowi, że to nie jest tak, że zbiór szczęścia, naszego talentu, rodziców, sytuacji, tego wszystkiego sprawiła plus nasza ciężka praca, że jesteśmy tutaj, gdzie jesteśmy, że np.
90% to było to wszystko, a 10% to była... My akurat tu się chyba różnimy, jak bardzo szczęście, jak tam praca na to wpływa. Ale w tym założeniu jest to, że widzimy tylko tą ciężką pracę, że po prostu tak naprawdę to wszystko zależało od tego, czy ja wsadzę tą pracę, czy nie. Jeżeli spojrzy się na to z boku, no to widzisz, że ktoś miał to na starcie, to na starcie, to na starcie, to na starcie i nie ma nic w tym złego, bo jest przecież pełno... No, gadaliśmy o tym w ostatnim odcinku, że robienie sztuki jest coraz bardziej dla bogatych ludzi. Widać to na przykład w Stanach, że coraz więcej aktorów to są po prostu Nepo Baby, nie? I jak się zastanowisz... W Polsce też. Trochę zawsze tak było, nie? Że są klany aktorskie, Douglasowi i tak dalej, whatever. Tak, bo masz pewne takie dziedzictwo, no i wychowujesz się w jakimś otoczeniu, wiesz co jest możliwe, co można zrobić, nie?
Tak, no i tutaj mamy różne podejścia do tych spraw, na przykład Maja Hoek, która gra w Stranger Things, córka Itana Hoeka i Umy Turman. Tak. No to ona nie chodzi i nie gada, że, w sensie ona, jak tam oglądają jakieś wywiady, no to ona wie, że ona dostała te szanse, które dostała, bo rodzice, ale teraz co ona z tym zrobi, no to już jest jej sprawa, nie? I o to właśnie chodzi, że dostaniesz te szanse chociaż, nie? Że ja bardzo często, ostatnio nawet miałem taką rozmowę z młodszymi trochę osobami, gdzie właśnie mieliśmy taką dyskusję, że oni stali na stanowisku, że Każdy ma te same szanse, że nawet w ogóle znanym dzieciakom, znanych ludzi jest w ogóle trudniej, bo są bardziej krytykowani, bo im się patrzy na ręce.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
sluchasz na spotify? wesprzyj nas na patronite :)
https://patronite.pl/chlopibaba