Mentionsy Mentionsy
Bo czemu nie?
Bo czemu nie?

#463 – Nowe Maki, odejście Tima Cooka i nowy sezon

04.09.2026 ·46 min 23 s · 7 rozdziałów

Transkrypcja:Transkrypcję tego odcinka znajdziesz tutaj. Zaczynamy nowy sezon! Tim Cook odchodzi ze sterów Apple – co o tej zmianie sądzę i jak ją odbieram z mojej, subiektywnej perspektywy? W tym odcinku opowiadam też o nowych Makach i akcesoriach, które Apple pokazało w sierpniu, oraz zdradzam, czego najbardziej oczekuję od pierwszej prezentacji Johna Ternusa w roli CEO – już w najbliższą środę, 9 września o 19:00. #BoCzemuNie ? POBIERZ ODCINEK Partnerzy technologiczni: > iDream – Apple Premium Partner Linki: Zadaj pytanie w odcinku lub zgłoś temat! Newsletter podcastu Myślisz o podcaście? Sprawdź warsztat „Poznaj podcasting” Książka „Apple w Chinach” Podcast z udziałem autora Zdjęcie okładkowe: Avi Richards (Unsplash) Bądźmy w kontakcie: X | Facebook | Instagram | [email protected] > Prowadzący: Krzysztof Kołacz Mam prośbę: Oceń ten podcast w Apple Podcasts oraz na Spotify i YouTube. Zostaw tyle gwiazdek, ile uznasz. Twoja opinia ma znaczenie! Zainteresowany współpracą? Pogadajmy. > Liczby znajdziesz na boczemunie.pl/partner/ Słuchaj, gdzie chcesz: YouTube | Apple Podcasts | Spotify | Overcast FM i przez RSS Dobrego odbioru! Bo czemu nie? Rozdziały: (00:00:00) PARTNERZY (00:00:21) INTRO (00:00:55) Wstępniak – dziękuję za feedback! (00:04:29) Co zostawił nam Tim Cook? (00:29:28) Nowe akcesoria (00:31:52) Nowe Maki – dla kogo? (00:42:52) Czego oczekuję we wrześniu?

0:21 · 🎹 INTRO 1

Twój głos ma znaczenie. Zaczynamy! Czołem moi drodzy. Dopiero co prosiłem Was o wypełnienie ankiety po czternastym sezonie tego podcastu, a już jesteśmy ponad 500 wypełnionych ankiet dalej. I zaczynamy nowy, piętnasty sezon i technologiczną jesień. Ale ten czas leci. A o czym będzie w tym odcinku? O zmianie warty u sterów Apple, czyli krótko o odejściu Tima Cooka z mojego subiektywnego punktu widzenia. O nowych makach i akcesoriach zaprezentowanych przez Apple w sierpniu, kiedy się urlopowałem. Oraz o tym, czego najbardziej oczekuję od pierwszej prezentacji Johna Ternusa w roli CEO, która już w przyszłą środę, 9 września o 19 polskiego czasu.

4:29 · 😮‍💨 Co zostawił nam Tim Cook? 8

Bo właśnie, kiedy to nagrywam, jest 1 września i od paru godzin John Ternus jest już właśnie CEO Apple, a nie Tim Cook po 15 latach ustępujący z tego stanowiska. Jak ja to widzę? Zacznę od tego, co najłatwiej zmierzyć, bo Cook zawsze najlepiej czuł się w liczbach. To on, przypomnijmy, przez lata był operacyjnym mózgiem firmy, zanim jeszcze został jej twarzą. Gdy przejmował stanowisko Roczny przychód Apple w 2011 roku wynosił 108 miliardów dolarów. W trzecim kwartale 2026 roku firma zadotowała przychód 109,4 miliarda, czyli więcej w jednym kwartale, niż wówczas zarobiła w całym roku, w którym Cook zaczynał.

Dla porównania Apple w ogóle nie podawało takich liczb aż do 2016 roku, bo były one po prostu za małe. Gdy to przekroczyła po raz pierwszy miliard aktywnych kont, wówczas Apple ID. Jest jeszcze cały segment usług, czyli to, co dla wielu stanowi prawdziwe dziedzictwo epoki Cooka, we współ oczywiście z działaniami Eddie'ego Q, który nadal tymi usługami zarządza, także pod Johnem Ternusem. Natomiast ten rynek usług urósł z 9,4 miliarda dolarów rocznie w 2011 roku do 109 miliardów w roku fiskalnym 2025 i 1,5 miliarda aktywnych subskrypcji. Na koncie to jest niesamowity wynik Apple Pay, Apple Music, Apple TV, Apple Arcade, Apple Card czy Apple Fitness Plus.

Swojego rodzaju spokoju, o którym bardzo dużo pisałem przy okazji mojej decyzji o przesiadce na podstawowego iPhone'a 17 w tamtym roku, na łamach chociażby newslettera Bo czemu nie. I tak sobie myślę, że na koniec tej prezesury dochodzimy do momentu, w którym Apple robi taki reset i godzi się z sytuacją, że Te ich podstawowe sprzęty dla większości odbiorców są OK. Zatem może zupełnie śmiało, i myślę, że to właśnie zobaczymy za parę dni, pod rządami Johna Ternusa śrubować wymagania tych najdroższych sprzętów i też podnosić ich ceny. Bo i tak wolumen tych podstawowych sprzedany na całym świecie zrobi im ten wynik finansowy.

Poukłada nam te wszystkie puzzle w przypadku rzekomo mających zadebiutować okularów Apple Glass. Ryzyko podejmował i to myślę, że jest fakt, tylko rzadziej niż jego poprzednik i zawsze po dokładnym policzeniu kosztów. To był cały Tim Cook. Chiny, moi drodzy, bo o tym trzeba powiedzieć. Tim Cook był i nadal jest, myślę, pozostając teraz jako już pełniący inną rolę w strukturach Apple, pomocnik też Johna Ternusa, obecnego CEO. On był wybitnym wręcz lobbystą, który w relacjach geopolitycznych odnajdywał się i odnajduje o wiele lepiej niż na scenie. Jego rola jest tutaj nieoceniona, jeżeli chodzi o relacje z Chinami przede wszystkim.

Ta lista Nie ma w ogóle, wiecie, dyskredytować 15 lat pracy Tima Cooka. Ma przypomnieć po prostu, że nawet najbardziej metodyczny CEO w historii popełniał błędy. I John Ternus też będzie je popełniał, to jest jasne, nie? W sensie ja bym się nie oszukiwał tutaj. 23 sierpnia, dzień przed formalną 15 rocznicą objęcia stanowiska. Zresztą firma zorganizowała dla Cooka takie pożegnalne przyjęcie. Było ono również wczoraj, 31 sierpnia, zorganizowane ponownie w Cafe Max na terenie kampusu Apple Park. No ale to było skromne, nie w sensie okej, no skromne. Około 200 osób, takich najbardziej wpływowych na świecie, między innymi właśnie prezes Foxconn'u z małżonką. One Republic, które tam zagrało i parę innych wpływowych ludzi.

Po drugie, Tim Cook nie był tak naprawdę, wiecie, szkolony do roli CEO. John Ternus, jeżeli wierzyć wszelkim doniesieniom, był i to od lat i dodatkowo jest mega charyzmatycznym gościem. I nie ma nic do stracenia tak naprawdę w kontekście tego, że dla Ternusa wrócenie w wielu momentach kolejnych ruchów strategii Apple do historii będzie często najlepszym, co może zrobić. Na dzień dobry da mu dobry PR. Takiego komfortu nie miał Tim Cook. On na początku był porównywany i do samego końca porównywany będzie z Jobsem, rzecz jasna. W przypadku Ternusa jest zupełnie inaczej. Ja śpię spokojnie w kontekście tej prezesury nowej, natomiast myślę, że wielokrotnie ona nas zaskoczy i że wielokrotnie zobaczymy takie ruchy, o których moglibyśmy zapomnieć za czasów Tima Cooka i myślę, że Steve Jobsa też.

I to dobrze. Nie mogę się doczekać urządzeń, które będą trochę jak dawniej, dopracowane do szpiku milimetrów. Bo Ternus ma, jako inżynier, takie właśnie ambicje, żeby, co wielokrotnie sam w publicznych wywiadach podkreśla, żeby Apple kojarzyło się z nienagannym designem, wyglądem, kunsztem i było wręcz firmą, która znowu produkuje dzieła sztuki w postaci elektroniki użytkowej, za które słono zapłacimy. I tutaj nie mam wątpliwości, Apple będzie dużo droższe za czasów Johna Ternusa. Nawet ze wsparciem Tima Cooka, bo takie mamy czasy, po prostu, bo takie mamy niedobory pamięci i jeżeli firma już raz przyzwyczai konsumenta po tych podwyżkach tegorocznych do tego, że jest drożej, myślę, że skorzystają z tego w wielu kolejnych latach i szybko ceny nie spadną.

Oczywiście, można by powiedzieć, panie Ternus, nie zepsuj pan tego, co budował Tim Cook, a ja powiem raczej, myślę, teraz sobie, panie Ternus, zaskocz nas pan w wielu momentach i to mocno. Bo myślę, że wszyscy tego w bańce fanów Apple potrzebujemy. Dobra, zanim przejdę do Maków, jeszcze chwila o akcesoriach, bo tutaj mamy dwie nowości na sklepowych półkach. Po pierwsze, mamy nową ściereczkę Apple'a, to tak trochę, żeby rozluźnić atmosferę. Można się z tego śmiać, nie twierdzę, że nie można. 44 zł teraz kosztuje, to jest chyba jeden z najtańszych produktów firmy z Cupertino, jaki można obecnie sobie kupić. Ja mam jeszcze poprzednią generację ściereczki Apple Polishing Clove w zapasie, jakkolwiek dziwnie to nie brzmi, więc nie zamierzam jej kupować, ale odnotowuję, że jest i ponoć działa z urządzeniami, których nawet nie ma na liście jej kompatybilności.

31:52 · 💻 Nowe Maki – dla kogo? 1

Warto poczekać dwa miesiące. Jeżeli jesteście na kupnie Maca, to już pomijając ostatnie podwyżki, naprawdę już teraz warto poczekać te dwa miesiące, żeby zobaczyć wszystkie karty, które Apple już pod rządami nowego CEO jesienią 2026 roku na stół wyłoży i wtedy na spokojnie sobie zdecydować. Tak uważam. Na koniec krótko o tym, czego najbardziej oczekuję od pierwszej prezentacji właśnie Johna Ternusa. 9 września, wyjątkowo we środę, o 19 polskiego czasu startuje stream i Ja już zapowiadam, że odcinek pokonferencyjny będzie standardowo w piątek, za tydzień w piątek. Ja nie planuję żadnych live'ów tym razem, żadnego relacjonowania właśnie na żywo, bo w ankietach też wyraźnie wybrzmiało, że cenicie sobie u mnie to, iż wszystko jest w swoim czasie przewidywalne i na spokojnie i prosicie, żebym już nie eksperymentował.

42:52 · 🤔 Czego oczekuję we wrześniu? 1

Na dobrą niespodziankę. No to czekamy, panie Ternus i drogie Apple. Niech będzie naprawdę dobra. Bo czemu nie? A jeżeli masz jeszcze chwilę, to zostaw odpowiednią liczbę gwiazdek i recenzję w Apple Podcast oraz ocenę i komentarz. Do następnego razu. Bo czemu nie?

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.