Mentionsy Mentionsy
Biznes bez Lukru
Biznes bez Lukru

To, co wydaje się problemem, może być drzwiami do Twojego sukcesu - Norbert Roztocki, moveart [odc. #130 BbL]

07.10.2026 ·1 godz 41 min · 10 rozdziałów · 1 sponsor

Przez kilkanaście lat był fotografem - w Finlandii jego zdjęcia najczęściej w historii trafiały na okładkę dziennika, w którym zaczynał pracę bez znajomości języka i bez żadnego przygotowania. W wieku 27 lat poczuł się „fotograficznym emerytem”, zamienił 10-letniego Forda na 20-letniego Passata, by sfinansować sobie pierwsze tygodnie w Szwajcarii, gdzie chciał się nauczyć nowego dla siebie kierunku w sztuce. Planował opanować go w trzy miesiące, w kraju Helwetów pozostał jednak do dziś.Naszym gościem jest Norbert Roztocki, założyciel spółki moveart GmbH, która tworzy wyjątkowo piękne, oryginalne i użyteczne obiekty na cały świat - od nowojorskiego Manhattanu po Bulwary Wiślane w Warszawie. Ta rozmowa to szczera historia artysty, który został przedsiębiorcą bez biznesplanu, bez inwestorów i bez wiedzy, w co się pakuje - i o tym, dlaczego właśnie to go ocaliło. Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?✅ Jak zdjęcie chomika wykonane przez Norberta trafiło na okładkę fińskiego dziennika i otworzyło mu drzwi do kariery fotoreportera?✅ Dlaczego szwajcarska faktura od stolarzy prawie przyprawiła go o zawał, a jednocześnie nauczyła, jak cenić samego siebie?✅ Co syn Norberta zrobił z rzeźbą, która miała być dziełem sztuki i czego to było zaczynem?✅ Dlaczego przez pierwsze 10 lat nasz rozmówca świadomie pozostawał w cieniu marki - i co sprawia, że właśnie teraz z niego wychodzi?✅ Czy jego sukces byłby możliwy, gdyby został w Polsce - i dlaczego dziś uważa nasz kraj za jedno z lepszych miejsc na świecie do próbowania nowych rzeczy?Zapraszamy Was gorąco do obejrzenia 130. premiery audycji “Biznes bez Lukru”, z której dowiecie się też co wspólnego może mieć ze sobą biznes i sztuka, jak buduje się międzynarodową firmę ze Szwajcarii i dlaczego pieniądze nie są dziś głównym celem, a efektem ubocznym pasji naszego gościa? Wystarczy jedno kliknięcie ▶️🎞️📺🎧[ROZDZIAŁY]00:00 INTRO odcinka & Wprowadzenie 04:49 Dlaczego Norbert Roztocki jest „czarną owcą”? 08:30 Co ma wspólnego sztuka z biznesem? 12:38 Zdjęcia bez ludzi i pierwsza wystawa w wieku 15 lat 15:51 Trzy miesiące ciemności w Finlandii 24:54 Fotograficzny emeryt w wieku 27 lat 30:00 Dornach, Goethe i metamorfoza roślin 40:43 Coaching i team building przy glinie 43:38 Syn wspina się na rzeźbę - narodziny moveart GmbH 52:20 Swiss Innovation Challenge i pierwszy klient: miasto Zurych 1:00:33 Biznes bez inwestorów i długi cykl sprzedaży 1:08:36 Czułem ulgę słysząc 5x „Nie” 1:17:02 Partnerzy zamiast etatów 1:24:44 Manhattan, Bulwary Wiślane i plany na przyszłość--------------------------------👍 Bądź na bieżąco:Subskrybuj kanał na YouTube:  https://youtube.com/@biznesbezlukru?sub_confirmation=1Obserwuj na LinkedIn:  https://www.linkedin.com/company/biznesbezlukruPolub nasz profil na Facebook:  https://www.facebook.com/BiznesbezLukruObserwuj na Instagram:  https://www.instagram.com/biznesbezlukruStrona partnera programu: https://autenti.com/pl#bezlukru #bezpapieru z #Autenti#BiznesbezLukru #BbL #PremieraCoŚrodę #OdFounderadlaFoundera #Audycja #DlaPrzedsiębiorców #Porady #Rekomendacje #PolskaDolinaKrzemowa #NorbertRoztocki #moveart #playsculptures #design #rzeźba #placzabaw #przestrzeńpubliczna #urbandesign #designmiejski #architekturakrajobrazu #socialsculpture #smartcity #kreatywność

11:40 · Praca w gazetach i praktyka fotograficzna 2

Dlatego, że nauczyłem się korzystać ze światła, z odbić, z cieni, z różnych takich rzeczy, które są no nie takie oczywiste. I w momencie, kiedy ja mój okres doświadczenia z fotografią dzielę na dwa okresy, czyli pierwszy ten taki powiedzmy bez człowieka i potem drugi tylko z człowiekiem. To wtedy masz 22 lata, kiedy zostajesz fotoporterem, odwracasz tę filozofię o 180 stopni, zaczynasz fotografować wyłącznie ludzi. To co tam się dzieje między tym 13 a 22 rokiem życia, że tak zmieniasz zdanie radykalnie? To jest jakiś element rozwoju właśnie?

I to było niesamowite, bo tak mogłem po pierwsze moją antropologiczną część wykorzystać, poznając miejsce, poznając ludzi od środka, bo jako fotograf z tymi dziennikarzami miałem dostęp do najbardziej intymnych, osobistych wnętrz fińskich, które nawet dla Finów są zamknięte, bo Finowie są znani z tego, że może trzeba 20 lat mieszkać, żeby zostać zaproszony na herbatę u sąsiada. A dla mnie się to otwarło w ciągu kilku minut dosłownie, więc to było niesamowite. Plus ciągle ta pasja, teraz jakby stricte fotograficznie techniczna, jak z tego, w cudzysłowie, z nielubianego, przeszkadzającego człowieka uczynić ten główny element.

23:20 · Przejście do rzeźby i nauki w Szwajcarii 3

Poczułeś, że to jest ten moment. Pojawiały się już pewien dyskomfort. Coś Cię tam uwierało. I odkryłem, że potrzeba jakby zmienić formę wyrazu, czyli doświadczenia, których mam z fotografii i pewne cykle, zasady. Z fotografii nauczyłem się niesamowitej obserwacji przestrzeni, wydarzeń ludzi. I żeby być naprawdę dobrym fotografem, to w pewnym momencie nie wystarczy tylko potrafić obserwować, trzeba potrafić przewidzieć. I to było moje bardzo ciekawe doświadczenie, kiedy jakby widziałem, w jakim kierunku to idzie dalej i w jakim jakby wewnętrznie należy się szkolić i ten element przewidywania pewnych rzeczy, jak sobie go jakoś tam zasymilowałem,

No to to już mi wystarczyło. Wtedy byłem gotowy na następny krok. To jak w biznesie. Trzeba też umieć przewidywanie. Zdecydowanie. Podoba mi się. Trendy. Rozłożyłeś to na elementy, ten czasownik. No dobra, tylko że przejście z fotografii do rzeźby to jest trochę skok w zupełnie inne rzemiosło. Inny sposób pracy, zakładam narzędzia, czas realizacji, jakaś fizyczność tej pracy. Jakie były szczególnie te pierwsze miesiące? Jako rzeźbiarz, czy one Ci dawały jakąś satysfakcję z tego, co robisz i jak to robisz po nowemu? Czy to też była jakaś frustracja z tego, że jednak uczysz się trochę od nowa czegoś?

Przepraszam jeszcze, że dopowiem, bo to mnie ciekawi z punktu widzenia, wiesz, ja mogę być tutaj dobrym marketingowcem na przykład, ale zechcieć w pewnym momencie zajmować się finansami albo skoczyć do świata sprzedaży, to jest jakaś forma trochę przebranżowienia, pewne elementy są wspólne, ale jednak inwestuję czas i energię w coś zupełnie nowego dla mnie. Tak, dlatego też to się nie tak wydarzyło. Tak jak wspominałem, dla mnie zawsze jakby w takiej codzienności czy w życiu są dwie przestrzenie. Jedna to jest przestrzeń manifestacji. Mam na myśli jakby konkretne aktywności zawodowe, jakiekolwiek. A druga to jest ta prazasada, która nimi rządzi.

38:50 · Rozwój firmy i współpraca z Buri Public Elements 4

Te za lożkowe, szczególnie te pierwsze. Tak, więc myślę, że to jest ważne, że jakby feedback i potwierdzenie, że to będzie sukces, czy że to właściwie już był sukces, co do tego nie miałem wątpliwości. Natomiast pojawiały się te pytania właśnie jak, którędy, z kim, czy bez kogo i tak dalej. No i co tam było? I właśnie takim, takim ważnym, ważną pierwszą kooperacją, współpracą rozwojową to był mój lokalny szwajcarski partner, który do dzisiaj jest moim partnerem. Nazywa się firma Buri Public Elements właśnie z Zurichu. I to jest firma, jedna z najstarszych w Szwajcarii, firma rodzinna, która ma ponad 100 lat.

No tak, to po co Ty tam w takim razie poszedłeś do tego programu? No, myślę, że zaoszczędziłem jakieś 150 tysięcy franków na marketingu, bo miałem gratis... Dobną noc. Gratis czas antenowy w jednym z lepszych kanałów tam, więc, ale tak na poważnie odpowiadając, naprawdę tak było, że z całym szacunkiem do tych wspaniałych inwestorów tam, to nie byliby partnerzy dla nas, więc przygotowywaliśmy się do tego programu z moim Partnerem biznesowym z firmy Burry Public Elements ze Stefanem Otikerem i się zastanawialiśmy właśnie teraz tak, jak wykorzystać ten czas antenowy w ten sposób, żeby ci mili panowie nie zechcieli zainwestować, ale żeby nie skrytykowali naszego produktu.

To drodzy, to ja osobiście biorę z tego niezłą rekomendację. Pomyślcie o udziałach w programach dla startupów, akceleracjach, jakichś innych Niekoniecznie, by zdobyć tam pieniądze od inwestorów, tylko po prostu po to, żeby się dobrze sprzedać szerszej społeczności, prawda, publice, czy potencjalnym klientom. Mega idea, dzięki za ten pomysł. No dobra, to partnerstwo z Burii, które wspominałeś, to jest ten moment, w którym Ty de facto przestajesz być jako spółka takim rzemieślniczym startupem, Zaczynasz działać w skali globalnej. Co tam się zmieniło w efekcie podpisania tej umowy o współpracy?

Dostęp do klientów, ceny, proces produkcji. Co tam było istotne dla Ciebie? Bo to było wejście na wyższy poziom, prawda? Tak. Po pierwsze, tak jak wspominałem, firma Boerepublic Elements jest jedną z najstarszych i najbardziej znanych, renomowanych firm w Szwajcarii. Mhm. A ja się tam pojawiłem jako no-name. Więc ta współpraca była o tyle ciekawa, że oni, jakby z ich strony przyszło to... Glaubwürdigkeit. Jakby... Tynikowiec. Jakie to jest słowo?

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.