Mentionsy Mentionsy
Bez Tajemnic
Bez Tajemnic

"BYŁEM ALFONSEM I OPOWIEM CO NAPRAWDĘ DZIAŁO SIĘ ZA DRZWIAMI MIESZKAŃ" SPOWIEDŹ BYŁEGO ALFONSA

12.09.2026 ·1 godz 33 min · 7 rozdziałów

Dwudziesty czwarty odcinek dziewiątego sezonu podcastu "Bez Tajemnic" w którym rozmawiałem z mężczyzną, który opowie swoją historię. Pamiętajcie, że podcasty możecie odsłuchać również na YouTube.

51:57 · Konflikty z konkurencją i zatrzymanie 6

Bo dziewczyny takie informacje też przekazują swoim opiekunom. Jeżeli przychodzi jakiś dziwny klient, I zaczyna ni stąd, ni zowąd wypytywać dziewczynę o to miejsce, o ten biznes, a kto tym zawiadamia, czy pracujesz sama i tak dalej. To jeżeli dziewczyna jest wprawiona, że tak powiem, jest dobrze zblifowana, no to jej się już zapala czerwona kontrolka, że ma albo do czynienia z policją, albo z konkurencją. Żaden normalny, że tak powiem random, nie pytał takie rzeczy. Nie interesuje go to i nie chce. I w tamtym okresie dużo było takich incydentów?

Nie, to jeszcze kawałek do zatrzymania i bezpośredniego ujęcia mnie przez Komendę Wojewódzką Policji, to jeszcze kawałek. To w takim razie, bo jak sam powiedziałeś, powoli zacząłeś myśleć o tym, że chcesz się z tego biznesu wycofywać. No to zacząłeś się wycofywać, a jednak zostałeś trafiony. W jaki sposób? Wiesz co, to nie jest tak, że ja się wycofałem z dnia na dzień. Oczywiście mogłem tak zrobić, zamknąć wszystkie mieszkania i powiedzieć dziękuję, do widzenia. Natomiast wyglądało to tak, jak po pierwsze nie werbowaliśmy już nowych dziewczyn.

Która później, po kontakcie z policją, zdecydowała się z nimi współpracować. Tak, ona została zwerbowana przez... Podczas takiej jednej akcji na jednych z mieszkań. Prawdopodobnie, tak mniemam, nie mam 100% pewności. Ale wszystkie... ...głosy tak mówią. Jakiś taki rutynowy patrol to był policji, pamiętam. Często się zdarzają takie rutynowe patrole policji na mieszkaniach, mieszkaniówkach. Z uwagi na to, że tam czasem poszukują dziewczyn, które uciekły i tak dalej, lubią sobie spisać tych dziewczyn na przykład. No i właśnie podczas takich jednych rutynowych kontrol podobno właśnie ta dziewczyna gdzieś tam się spanikowała, po prostu.

Tak to najprościej można powiedzieć, spanikowała. I coś tam zaczęła gadać, niedorzeczne rzeczy, że one mają tutaj szefostwo, szefa i tak dalej, i tak dalej. No i prawdopodobnie taką metodą pączkowania tych policjantów, gdy oni uzyskali tą informację i mieli już dane osobowe tej dziewczyny. No i prawdopodobnie później pozyskali ją w jakiś sposób na współpracę do siebie. A że ona, że tak powiem, no nie grzeszyła inteligencją. To nie była ani bystra, ani inteligentna dziewczyna, ale była cwana. Ona dostawała pieniądze od tej policji.

Następnie zobaczyłem tylko przed sobą światła latarek kontrterrorystów. No i co? Człowiek zaspany rano jak guma, no to generalnie szybko zrzucony z łóżka na ziemię. Zaklejony tyltytkami. Byłeś sam? Tak, tak. Nie lubiłem, byłem sam. Po chwili światło na scenę. Wchodzą dwie urocze, młode panie policjantki z komendy wojewódzkiej policji. Usłyszałem tylko cześć Tomek, kompletnie wcześniej, nie znając tych postaci zupełnie, ale nad wyraz one mnie już musiały znać dużo wcześniej.

Jacyś tacy nie byli z korzy do rozmów ze mną. No i co wtedy człowiek sobie myśli? Tak przelatuje ci, podejrzewam, że całe życie, to co robiłeś, to czym się zajmowałeś, to już jest ten element, kiedy pojawia się skrucha? No to co odczuwałeś? Nie ma Adrenalina. No tak, no to na pewno, to na pewno. Podejrzewam nie mała. Tak, ale ja czułem... Generalnie czułem zaskoczenie, Adrenalinę. No ale nie czułeś przerażenia? Wiesz co, ciężko określić czy to jest przerażenie, no... Jak gdyby wiesz, że zostałeś zatrzymany przez policję, że... No chyba wiedziałeś za co zostałeś zatrzymany, albo domyślałeś...

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.