Mentionsy Mentionsy
Bez Tabu
Bez Tabu

Zwyczajni’ 44

07.08.2024 ·35 min 36 s · 14 rozdziałów

Budowali barykady, transportowali rannych, pomagali odkopywać zasypanych. Bez ich wsparcia powstańcy nie przetrwaliby tak długo. Cywilni mieszkańcy stolicy, którzy przez 63 dni stawiali czoła wojennej rzeczywistości, byli wsparciem i zapleczem dla walczących. Kim byli Zwyczajni’ 44? Jakub Jamrozek rozmawia z Agnieszką Cubałą, autorką książki „Zwyczajni’ 44. Ludność cywilna w Powstaniu Warszawskim".

16:20 · Opowieści konkretnych osób (dalsze) 1

Bo to było prostsze. Naszą gościnią jest dziś Agnieszka Cubała, autorka wielu książek. Tych książek jest 14, a 12 z nich dotyczy powstania warszawskiego. Tomek napisał na BezTabu małpa-polskie-radio.pl. Czy pamiętasz wszystkie tytuły? Pamiętam. Pamiętasz, czyli nie zagniemy cię. Nie będziemy sprawdzać, tym bardziej, że jest o czym rozmawiać. W moich rękach książka Zwyczajni 44. Ludność cywilna w Powstaniu Warszawskim. Obiecałem o tym, obiecałem to, że będziemy rozmawiać między innymi o Mironie Białoszewskim, który podobno cię rozczarował jak byłaś w liceum. Resztorowo, bo ja wtedy byłam taką totalną idealistką, zakochaną w Powstaniu Warszawskim, w Powstańcach, w Baczyńskim, w Batalionie Zośka, w Idei Walki. Mit, taki mit.

19:17 · Krytyka mitów i relacje z Powstania Warszawskiego 2

Tak, mit, legenda i idealizacja tematu również. Jak się dowiedziałam, znaczy jak byłam po prostu w czwartej klasie szkoły średniej, no to po prostu pewnie tak jak większość osób miałam przeczytać pamiętnik z Powstania Warszawskiego. Jak tylko usłyszałam tytuł, to się ucieszyłam, no bo po prostu mój ukochany temat i że jeszcze tam wcześniej właśnie chyba był Baczyński, który też mnie zachwycał zawsze. No i nagle czytam o młodym człowieku, który jest w wieku w zasadzie prawie żebaczyńskiego, też w wieku moich ukochanych żołnierzy z batalionu Zośka i on nie chce walczyć, woli siedzieć w piwnicy, woli pisać wiersze. No czasami na szczęście trochę tym powstańcom pomaga, to go ratowało.

Nie byłam zachwycona i ja w ogóle wtedy mi się tak wydawało, że ile to ja wiem na temat Powstania Warszawskiego, teraz jak wiem dużo, dużo więcej, to uważam, że tak naprawdę jeszcze dużo, wielu rzeczy nie wiem. A wtedy byłam na tym etapie, co po prostu tam troszeczkę wiedziałam i wydawało mi się, że jestem super ekspertem. No i tak sobie pomyślałam, że no tak, ale on tutaj pokazuje różne sytuacje, a ja do każdej z tych sytuacji jestem w stanie podać 10 przypadków, że w ogóle to nie tak było, że inaczej i że trochę się nie trzyma Nie wiem, faktów i w ogóle, w ogóle. Takie różne. I na następny dzień czy dwa dni później rozmawiałam z moją ulubioną sanitariuszką z Batalionu Zośka, panią Anną Swierczewską-Jakubowską, pseudonim Paulinka. I ona mi powiedziała zdanie, po którym ja, zamurowało mnie totalnie, bo stwierdziła, że wiesz ten film jest świetny, bo on idealnie oddał nastrój, bo w tym filmie jest wszystko naraz i dokładnie tak samo było w Powstaniu, że ktoś umiera, ktoś gotuje zupę, tu jest koncert, tutaj trwa walka, a tutaj ktoś sobie siedząc na grobach opowiada kawały.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.