Mentionsy Mentionsy
BedTalk
BedTalk

ASL33P - NIE WIEM CZY KIEDYŚ POPROSIŁEM O WSPÓŁPRACĘ

02.10.2026 ·50 min 42 s · 9 rozdziałów

Przed wami muzyczna jednoosobowa armia- asl33p. ZAPRASZAM NA BEDTALK!

0:00 · Wczesne życie i zainteresowanie muzyką 1

A myślałeś, żeby chodzić do logopedy? Chodziłem. Chodziłeś? Przedtem było jeszcze gorzej. Nawet nie, że nie pomogło, bo pomogło, tylko po prostu był ciężki materiał do pracowania. Okej, a masz czasami tak, że na przykład ktoś cię słucha i potem cię poznaje i jest trochę w takim szoku, że inaczej brzmisz właśnie na słuchawkach, a inaczej jak się z tobą gada? Czasem tak, a miałem też sytuację, że ktoś na przykład posłuchał jak mówię i miał takie, że o, to teraz ma sens, czemu to tak brzmi. Ale to mnie naprawdę zastanawia, bo można dojść do takiego wniosku, że łatwiej by się z tobą gadało, jakbyś śpiewał. Może tak. Musiałbyś mieć wcześniej przygotowany skrypt po prostu, ale w porządku. A powiedz mi, jest coś, co przeniosłeś z Podkarpacia do Wrocławia?

1:48 · Znajomość logopedy i pierwsze doświadczenia muzyczne 1

Więc taka jak z jakiegoś filmu sytuacja. No, trochę tak. A potem się rozchorowałem i potem byłem w szpitalu, ale mnie nie przyjęli, bo nie byłem wystarczająco chory. A, no to to już, no to to już. No, nieważne. Siedziałem trzy godziny i powiedzieli, że nie mam takiej choroby, na jaką przyjmują mnie. To już słaba. Powiedz mi, a Wrocław, już pomijając właśnie to, że poznałeś ludzi, to bardziej otworzył ci drzwi na twoją twórczość, czy bardziej sam sobie je musiałeś wyważyć? Myślę, że czasem nawet, że te drzwi są takie... Jak są takie ruchome drzwi w galerii obrotowej i trzeba złapać kiedy przejść przez nie, a ja tak czasem dotykam tych drzwi i one się zatrzymują. Wiesz w zasadzie. Bardzo abstrakcyjnie odpowiedziałem na to pytanie, bo trochę nie wiem o co mi chodziło w sumie.

8:04 · Twórczość i samowystarczalność 1

To... Kurwe, no to... To interesuje... W sensie, mogłoby z tego wyjść coś takiego, wiesz? W sensie, że ktoś z tobie nagrywa pod moje bity, że ktoś z tobie... No tak, tak, że na przykład jakby... Bo z tego co rozumiem, że ja wiem, że wiesz, no ja lubię twoje utwory, ale nie powiedziałbyś, że jeszcze na przykład wokal i same teksty są na satysfakcjonującym poziomie, że chciałbyś więcej, tak? Nie, teraz już są, ale dopiero... Chodzi o to, że dopiero niedawno dla mnie są, a bity już dla mnie od dawna są. O to mi chodziło bardziej. Okej, w porządku. Że jeszcze jest dla mnie wpis w tym pisaniu taki element takiego wyzwania, żeby zrobić coś, co mnie zadowala, a W robieniu beatów też, no ja też nie chcę jakoś tak butnio zabrzmieć z tym, że po prostu z narkotykami mogę robić jakieś genialne, bo to też jest czasami trudne, ale jakoś po prostu mi to łatwiej przychodzi.

10:48 · Przepróbowywanie i tworzenie utworów 2

Że tu by mi pasowało coś w stylu kogoś i robię tam coś w stylu swoim, ale trochę kogoś też. Może coś takiego. Okej, ja jeszcze przejdę do tego numeru szpilę, bo tam mam pewien wątek. Ale w porządku. Ciekawe w ogóle, że słuchałem rozmowy twojej z Szaberem i on mówił o tym numerze, jak on jeszcze nie wyszedł. To jest ciekawe, że tam w kontekście swojego procesu nagrywania. To jemu chodziło o ten numer właśnie. Tak? Tak, tylko to było jakoś w styczniu, a to wyszło w maju dopiero. O ja, okej, wow. W ogóle u mnie był wtedy Sylwestra i tam próbowaliśmy to nagrać. Ale ostatecznie i tak to nagrałem u siebie. Okej. Ty podobno nie lubisz urodzin. Skąd to wiesz? Z wywiadu w Radiu Luz.

Jest to na tyle dobre granie, że jest to warte tego pozbawienia się tego sezonu. Wydaje mi się, że to nie jest jakieś bardzo... Nie, nie wydaje mi się, no bo co, po prostu to nie jest na tyle chyba tajna informacja. Już zagrałem i tak. No właśnie i tak co ci mogą zrobić. Pozdrawiam jak chcesz. Bardzo by było fajnie. A powiedz mi jeśli chodzi o samo dawanie koncertów, to był moment, że było to dla ciebie faktycznie stresujące, czy jakoś gładko ci to przychodziło? Myślę, że takie pierwsze 2-3 koncerty, bo to były moje w sumie pierwsze jakiekolwiek takie wystąpienia publiczne, to wiadomo, że to jest coś takiego, no że się spodziewałem, że wszystko mi nie pójdzie i zacznę jakoś fałszować, nagle zacznie mi się głos łamać i zapomnę tekstu i przez to się zacząłem jakoś obsesjonalnie przygotowywać do nich i potrafiłem ćwiczyć po miesiąc do jednego koncertu, żeby się wszystkiego perfekcyjnie nauczyć.

16:18 · Koncerty i ich wpływ na psychikę 3

A nie wykonem. Dla mnie to by było nieraz niesatysfakcjonujące do grania. Po prostu nie grać swoich kawałków, ale jak ktoś tak woli, to... No wiesz, no też często ci ludzie po prostu... Dolara mają w pełni. Tak, myślę, że mogę mieć też na tyle właśnie feedback tego, co powiedziałeś, że wystarczy to, że oni tam sami coś powiedzą, że... Może już nie warto próbować mocniej. A to jest bardzo przykre, nie? Jakby to tak szło w tym kierunku, bo zauważam, że coraz częściej tak jest. Pewnie jest, ale Natalia pewnie siedzy w innej bańce muzycznej od tego, że jakoś nie dostrzegam tego tak na własne oczy, tylko z opowieści bardziej. Okej, dobra. To teraz chciałem poruszyć temat, jeśli chodzi o płytę właśnie Kiss&Ride, o którym wspomniałem.

Tam pada taki tekst, w planach nie było do żyć dwudziestki, no to faktycznie było aż tak źle? Myślę, że obiektywnie może nie, ale ze mną może trochę było. Ale to tak bardziej jeśli chodzi o jakieś takie, nie wiem, kwestie psychiczne, czy... No, jak nie wchodzą szczegóły, to coś takiego. Okej, to... a to jak to... to co ci pom... bo rozumiem, że już jest w porządku, tak? Że jest lepiej. Ogólnie. Na ogół raczej lepiej, tak. Okej, no to jak sobie z tym poradzić? Jak z tego wyjść? Co ci pomogło? Nie chcę też jakiś rad dawać, żeby ktoś się nie zastosował i potem na tym źle wyszedł, tak, ale... Myślę, że to, że nie wiem, zaczęło mi jakoś trochę, troszkę bardziej z tą muzyką wychodzić, ktoś to zaczął doceniać i zaczął na przykład grać, czy ktoś zaczął tego słuchać, to może...

Żeby też nie mówić, że jak się zajmiesz jakimiś swoimi hobby, to ci przejdzie, bo to też tak nie jest. No nie, że idź pobiegaj, wiadomo, że nie, ale że to jest takie, że coś można zrobić samemu, co można jakiś ruch sam wykonać. No myślę, że tak. Że warto mieć coś takiego, na czym się możesz skupić i się jakoś oddać temu i żeby po prostu nie skupiać się nad tym, że jest źle cały czas. Chociaż oczywiście jeśli jesteś w stanie się tylko na tym skupić, to też nie jest coś takiego do zawstydzenia się czy coś, tylko po prostu trzeba się z tym poradzić, ale... No tak. I tam dalej jest to leci, bo w planach nie było to, czego nie powiem wprost, żeby nikogo nie zachęcić... Oj, to za mocna historia. To jest takie, że... Czekaj, bo znam obraz konsekwencji, tylko chodzi o to, czy konsekwencji...

22:55 · Twórczość i jej interpretacja 8

W sensie, że jakby poznałem kogoś, kto jest w taką Tak naprawdę topką w tym momencie polskiej muzyki jakiejkolwiek i to od dość dawna. I już wydaje mi się, że bardziej mi to... W sensie to nie tak, że tego nie wiedziałem wcześniej czy coś, ale bardziej mam takie, że to są ludzie też. Myślisz, że w sumie wszyscy to są ludzie i nie ma takich jakichś mitycznych postaci, które po prostu istnieją tylko w... No wiesz, że nie mam takiego, że ktoś jest takim jakby półbogiem, że jest jakimiś mega gwiazdą czy coś. Wiem, o co chodzi. Ja też jak zacząłem jakoś tak przebywać czy obracać się w środowisku ludzi gdzieś tam... Ja kiedyś jak tam zacząłem, to miałem tak, że nawet jak ktoś był taki...

Może kiedyś zrobię coś takiego, nie wiem. Numer szpilę, zresztą bardzo dobry numer, bardzo mi się podoba. Tam jest taki wers. Poznaję teraz dużo ludzi, ale bardzo dawno nikt mnie nie poznał. To chodzi o to, że właśnie, no wiadomo, obracając się w tym środowisku, poznajesz wiele innych osób, artystów, ale masz takie poczucie, że... Z tych wielu osób mało kto nie poznał Daniela? Wydaje mi się, że świadomie się trochę teraz mniej otwieram może jak kogoś poznaję od jakiegoś paru lat, że czasem jak się z kimś już naprawdę polubię i naprawdę bliżej poznam, to może to jakoś, można to nazwać takim głębszym jakimś poznaniem się, ale wydaje mi się, że kiedyś byłem trochę za bardzo otwarty jak kogoś poznawałem, może za dużo mówiłem i jakoś tak teraz bym tak nie zrobił na przykład.

W sensie, nie że jakiejś kompromitującej rzeczy czy coś, tylko tak po prostu wydaje mi się, że się trochę... że otwierając się na ludzi, to się trochę zamknęłem jednocześnie. Tak mi się wydaje. Okej, no to to ciekawe. Ale rozumiem, rozumiem. Z kim ci jest obecnie najbliżej, jeśli chodzi o taką naszą wrocławską scenę? Myślę, że w sumie z Szamerem, z którym jest ten numer. Z moim DJ-em I Hate You Paweł Obartkiem, z którym też na ten projekt What The Fuck tworzymy. Mam parę osób, z którymi się często pyci, na przykład John Swo, Jesse Julka, Jay Pa, Oski Moron.

Wydaje mi się, że już zaczynają być w tą stronę, że faktycznie poznaję mnie jako osobę, ale No, mam teraz, wydaje mi się, że taką szerszą siatkę ludzi, z którymi może chodziło właśnie mi o to... Ja się teraz zastanawiam, co mi chodziło w tym wersie. Wydaje mi się, że może chodziło mi o to, że jest więcej osób... Poznali teraz dużo ludzi, ale bardzo dawno. Tak, tak, tak, tak, że więcej osób kojarzy mnie przez to, przez jakąś twórczość i przez jakieś granie wspólne na przykład czy coś, a mniej osób... Chce cię poznać jako taką osobę. Może nawet nie, że chcę, tylko czasem nie ma kiedy, czasem nie ma okazji, a jak już jest okazja, to się często nawet udaje.

Wtedy to też napisałem w takim momencie, że bardziej się tak czułem jak to, co tam było, a teraz trochę już tak nie jest, ale... Rozumiem. To pozdrawiamy jak najbardziej wszystkich wymienionych przez siebie artystów. Tak, tak, tak. Ja się nie chcę, żeby to... Bo to zabrzmiało, że to był jakiś diss na nich, że oni naprawdę mnie nie znają, czy coś. Nie, nie, nie. Pozdrawiamy po prostu, że ich... Nie, bo powiedzieli, że z nimi... Nie, że z nimi działasz po prostu. Tak, tak. Pozdrawiam, o to mi chodziło. Tak, tak, tak. Bo to teraz zabrzmiało, że tak, ja wszystkich znam, ale nikt tak naprawdę mnie nie zna. Nie, nie, nie. Ale tutaj bym tak nie powiedział. Nie, a właśnie... Co ty ceniasz? Tylko może jest inaczej. Może jest teraz to, że ktoś najpierw mnie poznaje przez jakieś moje rzeczy, a dopiero później mnie.

Wydaje mi się, że mamy coś podobnego nie tak ze sobą. Że to się bardzo fajnie rezonuje ze sobą. Wydaje mi się, że o coś takiego chodzi. A imponuje ci czymś? Że ja zwykle w jakimś towarzystwie jestem osobą, która najszybciej wymyśla jakieś gierki słowne czy jakieś takie, takiego typu rzeczy, ale on je mu jeszcze szybciej. I też wydaje mi się, że całkiem podobny gust muzyczny, więc łatwiej jest nam się dogadać na takim... Zresztą ciekawe, że akurat o tym rozmawiamy, bo w sumie mamy trochę więcej rzeczy w drodze w tym momencie. No, no i tak. Więc taki mały teaser, że coś może tam się gotować teraz. No i, no i, ale coś bliżej czy dalej?

To jest mega śmieszne. To jest śmieszne. A powiedz mi, jeśli chodzi o Kiss&Ride i ASL33P to o co chodzi z tymi takimi samochodowymi okładkami? To ma jakieś znaczenie, czy to jest taki twój kaprys, że tam masz samochód tego ludzika, tu masz znak? Ja nawet nie mam prawa jazdy. Ja tak myślę po prostu. Oba w sumie są jakoś tam inspirowane, że po prostu Potrzebowałem okładkę i wyszedłem sobie na spacer, żeby pomyśleć i akurat znalazłem jakiś znak, który był fajny. Akurat z tą ASL33P jest tak, że po prostu wyszło mi na tyle dobrze. Ona miała mieć całkiem inną okładkę. Miałam nawet kilka takich draftów, ale zrobiłem to zdjęcie i stwierdziłem, że to musi być okładka po prostu. Potem tam jakieś filtry wyrobię, na nim jakieś inne kolory, ale jakoś na tyle mi siadło to wizualnie, że nie wiem, że to wygląda tak, że można to jakoś interpretować.

Ciekawie, że jest ten znak jakby zakaz wjazdu, ale on jest zarośnięty. Może już jest tak, może ten zakaz wjazdu jest na tyle nieaktualny, żeby się zarósł na przykład, czy coś. Można już wjechać na przykład, czy coś. Wydaje mi się, że to jest jakieś takie na tyle symboliczne zdjęcie, którego nawet sam nie do końca rozkminiłem, ale można to robić, można sobie tę płytę podtrzymać, popatrzeć, zastanawiać się, co to znaczy. Ale z Kiss&Ride jest tak, że trochę kiss, trochę ride, że trochę jest takich numerów tam bardziej czułych, łagodnych, a trochę jest takich jechanek, bo powiedzmy, że to jest ride, a to jest... W sumie głównie o to tam chodzi w tym tytule. I to jest w ogóle też ciekawe, że to auto na okładce ma takie oczy. Ja się w momencie, jak już kończyłem miks tej płyty, nie skapnęłem, że tam praktycznie w każdym numerze był jakiś tekst o oczach.

41:43 · Reakcje na diss i odpowiedzi 2

Tu mi czysto chodzi o odpowiedzi ASL33P-a, o odpowiedzi Daniela, czy... Wiesz, czy... No ty byś, rozumiem, odpowiedział. Tak, myślę, że tak. No i to nie jest trochę tak... Nie wiem, myślisz, że tak jak ty myślisz, to nie wynikało z jakiegoś takiego, nie wiem, braku odwagi, czy przyznania, albo, nie wiem, jakiegoś przyznania się do błędu? Nie wiem, ja też nie mam w sobie za bardzo kontaktu od tego czasu, więc ciężko mi mówić o tym. Okej. Ale ty, ale rozumiem, że ty byś na diss odpowiedział. No, raczej tak. I byłaby walka po prostu na miecze, tak? No, też pomyślałem, że zależy też od sytuacji pewnie. No jakbyś, no to ja bym tak, no bo zależy, bo... Myślę, że my zastanawiamy się na przykład, co by mogli odpowiedzieć, w sumie nie wiem.

Ale wy też w sumie odpowiedzieli trochę. Przecież był ten numer na tym albumie. Matcha Rap się tak nazywało. Tam trochę było odniesień, ale... Ale wiesz co, po prostu... Ale to chyba też zależy po prostu od rodzaju bifu, bo czasami ktoś wydaje diss i możesz albo się z tym zgadzać i przyznać się do błędu, albo się nie zgadzać i wtedy dajesz widowni pożywkę. No tak. Albo się niby zgadzasz... Dobra, nie cagnę, bo jest mi spokój później. W porządku, nie chodziło mi tutaj, żeby zaostrzać jakieś rzeczy, tylko po prostu tak ciekawiła mnie twoja opinia na ten temat. Inaczej. Ja bym odpowiedział, ale rozumiem to, że mogli nie odpowiedzieć.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.