BanterBanter vol. 86 - LAS (aka Zaufaj Sowie)
W tym odcinku stoimy w lesie koło sceny PsyTrance i rozmawiamy z o śmieciach z Tomkiem Kołeckim, Cezarym Jurkiewiczem, Marcelem Bieńkowskim i Ryszardem Mazurem.
Bo u mnie było tak, że jak Tomek to mówił, to ja, to mi się tak nanosiła mapa taka i po prostu wiesz, one takim, wciskałem tab i one były podświetlone, te właściwe odpowiedzi. Detective Mode po prostu. Nie mieli z nami szans tych tajniaków. Ciekawe czy jak jesteś takim z podsłuchem i kupujesz sobie UV light i sprawdzasz ile tego, ile szpermy masz na tym, na pościeli tak myślisz jak Batman. Warto też nadmienić, że to wszystko było w szczytnym celu, bo na tą wielką orkiestrę się też nie pomaga. Zgadza się. Przeżywaliśmy nasz w szczytnym celu. Nie zapłaciliśmy za te dragi ani grosza. Nic, żeśmy nie zapłacili, więc to nie jest też tak, że poszły... I nam też nie zapłacono nic, więc to jest w ogóle... Dla dzieci wszystko poszło. Ale czy ktokolwiek z grających był trzeźwy tam? Tak, wszyscy. To też nie był występ, bo to była pandemia i to był jakiś taki livestream, że my tam przynieśliśmy przedmioty do licytacji.
I Bart mi o to bardzo ciśnienie robił, że 6 miesięcy od pierogów, nie chcę wyróżnić. Spięty gość. Co do jedzenia? Po 7 miesiącach same wejdą z tej lodówki. No i jaki jest biznes? Mniejsze pierogi. Nie chodzi nawet o to, żeby Jedyny sposób na to, żeby zaprzestali swoich niecnych zachowań, to nie jest oczywiście jakieś tam pogadanki, to nie jest jakiś tam harassment meeting, tylko trzeba po prostu nakłaść laków na mordę. No ale na czyją mordę? Ale! I tu wkracza pomysł. Uwaga! Robisz tak, że... Prewencyjne laki na mordę. Nie! To szybko będziesz miał tą gadkę, musisz wiedzieć kto, więc robisz swoje ulubione danie na przykład, znacie ten żart o Polaku, Wietnamczyku i Włochu, którzy pracują na budowie w ogóle i siedzą na takiej wysokiej bebelce i przychodzi pora lunchu i Wietnamczyk mówi, ciekawe co dzisiaj, jak to będzie znowu, jak jest Bun Mi, Bun Ban Mao, no jeden z tych dań, to skoczę stąd.
Już tam masz mniejszy ruch. Wiesz, wcześniej jeszcze korbka była przed wajchą, musiało ją nakręcić. Wcześniej była korbka jeszcze, potem wajcha, potem przycisk i przycisk to było dla nas za dużo, więc zrobiliśmy touchpady. Tak. Więc, wiesz, nie wiem jak to zmierza. No do głosowego polecenia. Nie, zrobiliśmy tutaj finalnie. Na samym początku piszesz i samo nic, ruszać się. Nie, ale potem po głosowym będą myśli po prostu. Nie, bezpośrednio będzie podpięty, będziesz jak... A potem chip w fiucie do opracowania. Spiralna. Brainmelt albo dickmelt. To będą dwie opcje. Może ci zdickmeltować po prostu. Dickmelt? No jak ci się podłączy za dużo, wiesz, ci skakuje ktoś dicka normalnie. A czai się na przykład, jakby były, jak są takie baby, co naganiają na striptease, nie, na mieście i tam cię zapraszają. Są takie. I czai się, jakbyś miał na przykład, wiesz, w fiucie ten chip do płacenia i byłyby takie baby, co mają do pobierania w gardle i by cię tylko kasowały.
Jak ci robią loda i myślisz, ale fajnie mi poszło jak dziewczynę poznałem, a ona cię tylko za każdym jakby włożeniem twojego fiuta do jej ust, ona ci kasuje hajsu z tego fiuta. Czy ty sugerujesz, że prostytucja jest niemoralna? To jest następny poziom pokoju na godziny. Tak, dokładnie. Jeżeli nie jest to dziecko, czuje, że ci znika skąd tam i co jest? I nazmieńmy, to nie muszą być kobiety, żeby się nie wszyscy przypierdali. To mogą być mężczyźni, mogą być osoby... Obrzezane. Obrzezane, nie? Obrzezane mężczyźni, to mogą być nawet osoby niebinarne. To mogą być osoby nie wpisujące się w sztywny podział genderowy. Żeby nie było buły potem. Że my tutaj obrażamy każdy, że złodzieje kradną... Tak, i chciałem też nadmienić, że Tomek używa terminu baba ironicznie, prawda?
Ironicznie, tak. Oczywiście, że tak. Przez dwa B w ogóle. Ja mówię chłop i baba, to są jakby dwa. Baba i chłop, bo ty jesteś Arturem Andrusem, już to ustaliliśmy. Tak, na tym etapie. W ogóle to a propos, dobrze, że wspomnieliście, bo ostatnio kolejne Metaversum uruchomili w końcu. Właśnie Tarczyński uruchomił. Wchodzisz przez kabanosy. Wchodzisz przez wydrążone salamy. Nie, ale już teraz, sorry, strasznie spekuluję, bo nie chciało mi się całego artykułu przeczytać. Ale klimat ogólnie był taki, że typiara opisywała swoje pierwsze kilka dni w Metaversum, zrobione przez Hasbro chyba, i mówi, że pierwsza rzecz jaką spotkała ją w Metaversum to było molestowanie. Typy się zgromadziły wokół mnie i zaczęli tymi swoimi, wiesz, awatarami... Tak, słyszałem to.
Pokera, myślisz, że kogoś, ja tam tak, dywidze, słodycz. I utrzymać poker face'a na tym etapie. Ale tak jest, Beskidu tam tak jest, nie? Bardzo już taka intensywna gra, patrzysz golesiowi w twarz, próbujesz rozczytać jego poker face, a tam nothing compares to you. I mu robisz pacuwę pod stronę. Żeby go wytrącić z równowagi. Ty gościu. Nie wiem jak on to zrobił, tylko małym palcem mi wcisnął. Słuchajcie, jeszcze mam jedno pytanie do was, biznesowe. Ono jest trochę bardziej skomplikowane. Otóż, nie wiem czy znacie taką instytucję jak Festiwal Piosenki Żołnierskiej. Nie, ale domyślam się o co może chodzić.
Szacunek. Pieniądze i to jest to samo. Dobra, czyli festiwal piosenki kapitalistycznej rozgnieciony. Nadsyłajcie swoje zgłoszenia, ja Wam wyznaczę temat, zrobię Wam też utwór. Świetny pomysł. Mam też jeszcze jeden koncept, bo nie wiem czy słyszeliście, że Twitter został kupiony. Przez Nielona Maska. Ja bym chciał go wyzwać... Właśnie jeszcze nie został chyba. Nie, to jest jakaś w ogóle... No dobra, ale potencjalnie zostanie. Jaka była motywacja? Go chciał naprawić Twittera, tak? Nie, chciał jednego skasować, bo napisał o tym, że... Skasować jednego posta. Gdzie napisał, że najlepszym raperem jest Bobby Szmurda.
Ale ja go wyzywam po prostu na pojedynek. Kto wygra, otrzymuje Twittera. Ja wiem, że z jego strony może stawać się to dużym ryzykiem, bo on może stracić Twittera, ale ja stawiam, uwaga, uwaga, zawartość tego pudełeczka i w kopercie mam jeszcze 100 złotych. Pudełko oznaczonego MF. W kopercie jest znak zapytania, bo to jest część proków tego silnego rapera. Po sajsu w kopertach widzieliście taki najlepszy odcinek gry w ciemno z Ibiszem. To jest genialne. Gra w ciemno? Tak to się nazywało? Tak to się nazywało. Te koperty w hajsie i przychodzi taka baba blondynka. Taka jest średnio kumata i dostaje takie z dupy pytania typu tam, kiedy odkryto Polon? I są odpowiedzi A, B, C, D i jest tak A 1800, B 1801, C 1802, D 1803.
Musiała oddać 300 wy Ibiszowi. Ibisz na tym etapie jej powiedział, że on jej da tam chyba 20 koła, ale żeby ona mu oddała te koperty, żeby nie otwierała. A ona pazernie miała 200 na stole i otworzyła tam minus 100% i straciła wszystko, nie? Nie, on się w nie śmiał. Pierwszy przypadek, kiedy ten terytorium się zakończył TGS-em na mordę. Normalnie została spluta z palca przez Krzysztofa Ibisza, taka sytuacja nastąpiła. Ja poza tym nie wyrażam chyba tylko swojego zdania, że to wszystko jest ustawiane. To boty napisały tę scenę. O to, żebyśmy my gadali 25 lat później o tym. Krzysztof Iwisz nadmienię. Parlamentarzysta pierwszej kadencji Sejmu. Tak długo to ciągnął Iwisz z tą babą. Tak jej przykrość robił, bo jeszcze jej wziął do stołu ją i mówi...
Trzeba wszystkim najebać. Jak już dochodzi do takiej sytuacji, to niektórzy rozumieją tylko prawo pięści. Nie używam pięści, w życiu mi się z części po części. Ale to byłaby ciekawa wersja Batmana, gdzie on zamiast wydawać się w bójki, pozywałby typów po prostu. Ale by ich dojebał, przecież on jest multimiliarderem. On by ich, kurwa, życie im w piekło zamienił. Totalnie, no. Jest ta scena w filmie Jocka Baby, gdzie on przecież głównie idzie o to, że wiesz, że on sądowo załatwił to, że... Już teraz parafrazuję, ale Thomas Wayne wydymał jakąś typiarę i ona myślała, że on ją kochał. I potem tak powstał Joka Baby, nie? A nie, to Joka Baby, no tak. Joker, film Joker. Jest też wersja dla dzieci i się nazywa Joka Baby.
Joka Baby. Tak, i też mi się wydaje, że Joker nie wypadłby dobrze przed ławą przysięgłych, nie? O nie. Maniak, kurwa, który się śmieje. Zbombiłby. A to zależy w sumie. Tak samo jak ja z Slamik słabo wypatrzyłem. Zależy jaka sprawa była wcześniej, bo jeżeli wcześniej na sprawie był ten typ, co ma jebać stąd tą Nissanę na czole, no to... Przez samo porównanie. Czujesz, że ubierasz togę i patrzysz na wokalny i oj, ale ciężkie. Najpierw ten za ananas. I ostatni to mój były szef. Pozdrowienia serdeczne, kurwa, który był kiedyś, no nie będę wchodził w tam, jakie to była dokładnie ta sprawa, ale kolo mnie pozwał o to, że zerwałem umowę, jak ja mu wypowiedziałem. Ciężko było mu wytłumaczyć, że to jest jakaś różnica.
Ja abstrahując kim był, ale przychodzę do sądu i patrzę, a na wokandzie jest tylko jego nazwisko. Na cały dzień. Typu od rana do wieczora jest jak wiesz i jest po prostu I'm gonna be here all week. I ja myślę, że jutro też jest. Czyli ten typo, wiesz, on ma stare klapki w sądzie, no jest grubo. Jak tam można żyć? Przecież to jest, wszyscy ci życzą źle. Ty, nie wiem, ja chyba bym się poddał, wiesz? Ja bym powiedział... No, on się poddał, w więzieniu siedzi. Aaa, widzisz, pewnie za zamarnowanie czasu sądu. Dokładnie. Jest takie prawe. Otóż nie, oni to cenią, nie? Bo tam, tak jak już wiele razy mówiliśmy, dzięki temu i pani sędzina ma pracę, i pani w sekretariacie ma pracę. I woźna, i mąż woźnej. I tamta pani, co na fajkę chodzi tylko, też ma pracę.
Salto mortadelle. Czy w tej polskiej mortadeli też są orzechy pistacjo? Hell yeah. Dokładnie. Tylko polskie. Nie, w polskiej są bizony z dupy. Moim ulubionym fanaberio wędliniarsko, jaką widziałem, to jest wielki... Fanaberia wędliniarska. W ogóle jaka nazwa? Nazwa perfum w ogóle. Po 16 godzinnej zmianie, zakrapianej drobidną, w trakcie której żona się zadzwoniła, żeby powiedzieć, że to twoja ostatnia szansa. To jest coś jak mortadella, tylko to jest mortadella nadziewana ogórkiem, papryką, mini kukurydzą i galaretą. Każdy plaster daje ci inne wrażenia o smaku.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podrobnie opisano doświadczenia z festiwalu turbo folkowego Gucza, w tym uszkodzenie mózgu, piguły na imprezę, usypanie z kieszeni i problemy z alkoholem.
Opowieść o imprezie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie wszyscy byli trzeźwi, ale nie zapłacili za piguły.
Podzielono się różnymi pomysłami na biznes, w tym laki na mordę, aplikacja do notowania rozmów i boty na Tindera.
Diskutowano o Metaversum, jego wpływach na życie i technologii, w tym chip w fiucie i sztucznej inteligencji.
Gracze kontynuują rozmowę o swoich biznesach, w tym koszulkowym i wędliniarskim.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku stoimy w lesie koło sceny PsyTrance i rozmawiamy z o śmieciach z Tomkiem Kołeckim, Cezarym Jurkiewiczem, Marcelem Bieńkowskim i Ryszardem Mazurem.