BanterBanter vol. 86 - LAS (aka Zaufaj Sowie)
W tym odcinku stoimy w lesie koło sceny PsyTrance i rozmawiamy z o śmieciach z Tomkiem Kołeckim, Cezarym Jurkiewiczem, Marcelem Bieńkowskim i Ryszardem Mazurem.
Kurwa, żałość! Stary, oczywiście, że tak. Lot of times, nie? Macie tak czas? Kiedyś, kurwa, przeszedłem jeszcze, otwieram lodówkę, nie ma mojego jedzenia, patrzę na blat, jest opakowanie od mojego jedzenia. Co ty pierdolisz? Jakby ktoś po prostu policzkał mi jeszcze tak, posprzątał po mnie. Jeszcze w śmieciach jest fragment tego jedzenia i jeszcze jest martwy wróbel przybity do ściany twojego pokoju. I kartka, niedobre, nie smakowało mi. Podpisane, pan kot. To ja też często miałem takie sytuacje ze spółlokatorami. I często ja bym to po prostu zjadała te rzeczy im, ale im odkupywałem zawsze. Siemanko. Cześć. Ja w sytuacji spółlokatorskiej, jak mieszkałem z Bartkiem Walosem, to bardziej częściej była sytuacja, że po prostu coś się zepsuło i ja mam taką opcję, że ja bardzo zwlekam z wyrzuceniem rzeczy bardzo.
Czy z kimś, czy samemu. Tak co do reklamy jakiejś? No tak, dokładnie. Ale no jest pościerany rano, nie? To się zdarza. I nie ma żadnego takiego kosmetyku typowego na fiuta. Nie ma czegoś takiego. Jest tam, możesz krem do twarzy dać albo do rąk, ale... Powinien być taka miaśna fiuta, konkretnie. Każdy by chciał właśnie podejść i powiedzieć te słowa w aptece. Że masz na fiuta, nie na jakąś przypadłość, po prostu za dużo waliłem koń. Albo za dużo seksu uprawiałem. Zwykle to tak jest. Tak, na pewno. Tak czy tak, generalnie branża beauty, jeżeli chodzi o penisy, kuleje. I tu jest duże pole do popisu, żeby zrobić wiele kosmetyków dla fiuta, które są jeszcze... Wyściuplające. Słuchaj, no jest wielka nisza, moim zdaniem. Ktoś by wszedł na rynek, to może dorobić pieniądze.
Na żywo, potem będziesz gadał z człowiekiem finalnym. Ja mam jedno tylko pytanie. Ja bym to zabrał dalej, do ekstremum. Już w ogóle nie gadamy. Niech tylko boty ze sobą załatwiają sprawy. Ja bym chciał tylko dostawać od bota codziennie rano taki wydruk co ustalił ty dzień wcześniej i z kim. No myślę do tego to zmierza, nie? To co napisał mój kumpel jest punktem wyjścia, to jest Terminator właśnie się urodził. Co ciekawe, bot Barta Walosa się opierdala. Boat z Tindera przy testu ringa, to byłoby dosyć smutne. Nie, ale ja jedyne co się obawiam, że jakby, dobra, a jak bot na bota trafił, to ci jak ludzie przyjdą, to o czym oni będą gadać? O tym, co im boty powiedzą, że gadają ze sobą. Właśnie dlatego pytam, jaki jest endgame, nie? Bo dobra, no ten bot za ciebie swipuje, wybiera tam, nie wiem, bo to jest coś szyjkowego. No finalnie podobno oni się spotykali ci studenci z tymi babami, nie?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podrobnie opisano doświadczenia z festiwalu turbo folkowego Gucza, w tym uszkodzenie mózgu, piguły na imprezę, usypanie z kieszeni i problemy z alkoholem.
Opowieść o imprezie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie wszyscy byli trzeźwi, ale nie zapłacili za piguły.
Podzielono się różnymi pomysłami na biznes, w tym laki na mordę, aplikacja do notowania rozmów i boty na Tindera.
Diskutowano o Metaversum, jego wpływach na życie i technologii, w tym chip w fiucie i sztucznej inteligencji.
Gracze kontynuują rozmowę o swoich biznesach, w tym koszulkowym i wędliniarskim.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku stoimy w lesie koło sceny PsyTrance i rozmawiamy z o śmieciach z Tomkiem Kołeckim, Cezarym Jurkiewiczem, Marcelem Bieńkowskim i Ryszardem Mazurem.