Mentionsy Mentionsy
BEZ ŻARTÓW
BEZ ŻARTÓW

Krzysztof Zanussi - JAK OSIĄGNĄĆ SUKCES?

04.09.2023 ·46 min 17 s

Zapraszam was na ostatni wywiad w tym roku. To była jedna z ważniejszych rozmów i podróży, które odbyłem w cyklu podcastów BEZ ŻARTÓW. Ciesze się, że Pan Krzyztof Zanussi, zgodził się na przyjęcie zaproszenia. Historia zrealizowania tego wywiadu jest zawiła i kręta niczym droga z Łomży do Olsztyna busem. Ale może o tym kiedyś opowiem. O czym rozmawialiśmy u Pana Krzysztofa? O specyfice pokolenia Z, głupich studentach ale też głupich profesorach, kondycji współczesnych twórców filmowych i przede wszystkim o życiu. Słowo klucz tutaj. Miłego słuchania i oglądania ! #BEZŻARTÓW

Nie, nie, nie na łódzkiej. Tam mnie wygonili. Ale był Pan przez dłuższy okres swego życia. Nie tak długi. Wszędzie mnie wygonili. Jestem od kilkudziesięciu lat związany z Uniwersytetem Śląskim w Katowicach. Na Uniwersytecie Śląskim na Państwowej Wyższej Szkole. Natomiast tak, o to mi chodziło, trochę się tu przejęzyczyłem. Pan jest wykładowcą i jestem ciekaw, czy dzisiaj młodzi ludzie bardziej się sugerują dyktatem Takich trendów współczesnych, czy bardziej się sugerują jakimś rodzajem nowej kreacji artystycznej, robią swoje autorskie rzeczy, czy bardziej dbają o jakąś moralność filmową i chcieliby potencjalnie iść trochę tak jak Pana drogą, na takiej zasadzie, że trochę pokazywać tą walkę dobra ze złem, trochę te imponderabilia, których nie da się zmierzyć.

I proszę popatrzeć, ilu z nich było u nas w Katowicach, a wtedy znaczy, że byli też i na moich zajęciach. Jestem ciekaw odnośnie tych studentów, czy przykładowo, tak jak w Pana biografii, kończąc fizykę, studiując filozofię, czy ten zyskany kapitał kulturowy, społeczny może pomóc w praktycznym realizowaniu filmów, studiując wcześniej inne całkiem dyscypliny naukowe? Proszę Pana, te dyscypliny wprost nie mają na ogół wielkiego wpływu. Ja też nigdy nie skończyłem zresztą fizyki, ale nigdy nie byłem fizykiem. Tak. Na Uniwersytecie Warszawskim i tutaj na Jagiellońskim w filozofii. W filozofii, tak. Ale to na pewno było jakąś pomocą. Ja się po prostu ukształtowałem dzięki tym studiom, a nie innym. Co jest potrzebne naprawdę? To właśnie doświadczenie życia. Ja zwykle tym, którzy się na studia nie dostaną i pytają, co studiować w ciągu tego roku, radzę, jeśli masz siłę, pojedź bez pieniędzy dookoła świata.

To uczucie, ta emocja, to napięcie wyrasta. Natomiast jak ja jestem po stronie tej krytycznej, to ja po prostu diagnozuję, że tu jest napięcie, ale przecież nie wymyślam motywów, skąd to się wzięło. I bardzo często po polonistyce, po tych studiach właśnie literackich, kulturalnych, kulturowych ludzie są potem zablokowani, bo cały czas recenzują własny scenariusz, a nie potrafią go napisać. I to jest klęska, także bardzo odmawiam. Ale to moja rada. Zresztą większość moich kolegów też jest tego zdania, że te różne przeuczone osoby, które wszystko potrafią nazwać, ale nie potrafią nic stworzyć, mają ciężki czas, żeby się oduczać tego, czego się uczyli właśnie na innych działach Uniwersytetu.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.