Krzysztof M.Maj - MOBBING TO SMUTNY STANDARD?
Krzysztof M.Maj czyli wykładowca akademicki, który nie owija w bawełne, mówi jak jest - niczym Mariusz Max Kolonko, a tak na poważnie - był to dla mnie duży zaszczyt. Krzysztof M,Maj na co dzień jest teoretykiem fantastyki, zajmuje się światotwórstwem, grami video w kontekście edukacji, popularyzuje kulture gier video na uczelniach. Pokazuje, że ze zwykłego "pykania w gierki" wynika coś więcej niż tylko montonne zabijanie czasu. Jego zainteresowanie od niedawna to również Youtube, kanał otworzył w trakcie pandemii i chyba dobrze zrobił, bo treści, które przekazuje swoim widzom, cieszą się popularnością i wnoszą dużo smaczków. Rozmowa tym razem na poważnie i chyba faktycznie - BEZ ŻARTÓW - o patoedukacji, smutnym systemie rodzimego szkolnictwa, mobbingu zza kulis na Uniwersytecie Jagiellońskim, szczerze o wykorzystywaniu uczniów i studentów. Krzysztof powiedział w jaki sposób był mobbingowany przez lata na Alma Mater - wspomnianej wyżej. Będzie też o kulturze wyższej i niższej, o niepotrzebnym dzieleniu ludzi, klasizmie i snobizmie, a to wszystko w nawiązaniu do naszej noblistki Olgi Tokarczuk. ZAPRASZAM SERDECZNIE. OPEN BAR ! :) Dajcie łapkę w góre, subujcie kanał. Sugerujcie w komentarzach KTO, mógłby wpaść do studia, z kim by się spoko rozmawiało, kto ma do sprzedania ciekawą opowieść o sobie? Wszyscy mile widziani. Ale może ktoś wyjątkowo pasuje do formatu BEZ ŻARTÓW? SOCIALE "BEZ ŻARTÓW": FB: https://www.facebook.com/Bez-%C5%BBar... INSTAGRAM: https://www.instagram.com/bez_zartow_/
Tak zwanych autorytetów kulturowych, czyli między innymi, o których pan wspominał w swoich filmikach youtubowych. Mam na myśli panią Olgę Tokarczuk. Poruszyłem temat kultury wyższej, kultury niższej. Nawiązałem do snobizmu. Pan nazywa panią Olgę Tokarczuk snobistką. Tak, snobistką, ale to jest nie pana inicjatywa. Nie moje, to jest jednego z widzów, któremu niezmiennie dziękuję za tę inicjatywę terminologiczną. Tak, ale po prostu, czy trochę to nie jest tak, że właśnie odgórne te jednostki uznane za opinię publiczną, za autorytety, one wyznaczają trochę taki trend myślenia wyższego, kulturowo wyższego i dzięki temu też się przyczepiamy łatwiej do kogoś, kto na przykład otrzymał Nobla.
Bo przecież ostatnia wypowiedź pani Tokarczuk, moim zdaniem, była słaba. Nie wiem, czy pan też tak uważał w swoim filmiku. Czy może to też trochę z tego wynika? Czy nie do końca powinniśmy iść tym tropem? Powiem tak, w ogóle bardzo się cieszę, że polityka zrobiła na ten temat dość duży tekst, w którym powiedzieli coś, czego ja nie powiedziałem, bo ja staram się unikać tematów politycznych z uwagi na to, że jestem wykładowcą i mój student nie ma podchodzić do mnie, a to jest ten prawak albo a to jest ten lewak. Być wolnym od po prostu orientacji politycznej. I to jest zresztą coś, za co bardzo cenię moją uczelnię, że tutaj to jest ten temat no go zone, tutaj nie wkraczamy, bo jest nauka, nauka jest obiektywna, a w każdym razie ma być obiektywna, mamy się starać być obiektywni w miarę możliwości.
To jest język młodej lewicy. Który wchodzi w jaskrawy konflikt z tym językiem tego lewicowego establishmentu, który się czasem słusznie, a złośliwie nazywa kawiorową lewicą, albo się nazywa lipkami, itd., itd. I teraz dlaczego o tym mówię? Dlatego, że bardzo często w opowieści o pisarstwie Tokarczuk mówi się, że jest lewicowe. I ludzie węszą bullshit w tym wszystkim. Z jednej strony mówimy, że wartości feministyczne są w porządku, ale z drugiej strony mówimy coś takiego. Jest tutaj gdzieś problem. Z jednej strony jest nagroda Nobla, To dlaczego ta nagroda nie jest wykorzystana, żeby sfinansować na przykład cykl podcastów albo streamów? Jak czytać takie trudne powieści, jak pisze nasza snoblistka?
Jeżeli robimy punching up, to znaczy, że na czymś nam zależy. I teraz tak, jeżeli ktoś uważa, że poniżenie czy rzucenie inwektywą albo oskarżenie człowieka w tytule jest dobrym sposobem na rozpoczęcie dyskusji, so be it, ale ja nie będę tego szanował. Jeżeli ktoś chce zacząć ze mną rozmowę, musi zyskać mój szacunek. Po prostu, jako rozmówca, prawda? I myślę, że nie klikanie Jest dobrym wyborem, który możemy robić w takich sytuacjach. Nie dlatego, że ta krytyka jest niemerytoryczna. Nie wiem, jaka jest ta krytyka. Ona może jest merytoryczna, ale jest spalona. Ja nie robię sobie zasięgów na Olgę Tokarczuk. Olga Tokarczuk Ma mniejsze liczby wyświetleń ode mnie, wielokrotnie mniejsze, na poziomie 3-4, 300-600.
Tak, mówię o toksyczności. Toksyczność się pojawia wtedy, kiedy uważasz, że najlepszym sposobem na to, żeby zainicjować delok z drugim człowiekiem, jest poniżyć go. I też tak, ktoś mógłby powiedzieć, no ale ty poniżasz Tokarczuk. Mówię, no nie, ja jestem Tokarczuk, ja mogę na to odpowiedzieć. Nie jest to poniżenie, nie. Ona jest na najwyższych poziomach, na jakich może być. Cóż da mój głos tutaj? Cóż jej on zaszkodzi? Ale spotkałeś się z krytyką opinii publicznej nie tylko jeżeli chodzi o YouTube'a, ale też np. o polskich dziennikarzy, o artykuły, o artykuły publicystyczne, o jakiś reportaż na temat twojej twórczości. Pojawiły się słowa krytyki? Pochlebiam sobie, że nie. Pochlebiam sobie, że słowa krytyki, jakie otrzymywałem właśnie,
Żeby to wszystko jakoś w dobry i dopięty sposób, klamrą, zorganizować. Nie zawsze to miałem dobrze zorganizowane. U mnie, jak byłem na studiach doktoranckich, życie, zdrowie i przestrzeń, w której egzystowałem, była na ostatnim miejscu. Teraz jest na pierwszym, więc tu jest ten jeden jedyny rygor, który sobie wprowadzam. Posiłki, świętość regularne, sen, nie sen taki od 8 do tam, od 20 do 4 na danym. Od 4 do 14. Krzysztof Maj, Mariusz Kolonko, Olga Tokarczuk, Uniwersytet Jagielloński.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Krzysztof M.Maj czyli wykładowca akademicki, który nie owija w bawełne, mówi jak jest - niczym Mariusz Max Kolonko, a tak na poważnie - był to dla mnie duży zaszczyt. Krzysztof M,Maj na co dzień jest teoretykiem fantastyki, zajmuje się światotwórstwem, grami video w kontekście edukacji, popularyzuje kulture gier video na uczelniach. Pokazuje, że ze zwykłego "pykania w gierki" wynika coś więcej niż tylko montonne zabijanie czasu. Jego zainteresowanie od niedawna to również Youtube, kanał otworzył w trakcie pandemii i chyba dobrze zrobił, bo treści, które przekazuje swoim widzom, cieszą się popularnością i wnoszą dużo smaczków. Rozmowa tym razem na poważnie i chyba faktycznie - BEZ ŻARTÓW - o patoedukacji, smutnym systemie rodzimego szkolnictwa, mobbingu zza kulis na Uniwersytecie Jagiellońskim, szczerze o wykorzystywaniu uczniów i studentów. Krzysztof powiedział w jaki sposób był mobbingowany przez lata na Alma Mater - wspomnianej wyżej. Będzie też o kulturze wyższej i niższej, o niepotrzebnym dzieleniu ludzi, klasizmie i snobizmie, a to wszystko w nawiązaniu do naszej noblistki Olgi Tokarczuk. ZAPRASZAM SERDECZNIE. OPEN BAR ! :) Dajcie łapkę w góre, subujcie kanał. Sugerujcie w komentarzach KTO, mógłby wpaść do studia, z kim by się spoko rozmawiało, kto ma do sprzedania ciekawą opowieść o sobie? Wszyscy mile widziani. Ale może ktoś wyjątkowo pasuje do formatu BEZ ŻARTÓW? SOCIALE "BEZ ŻARTÓW": FB: https://www.facebook.com/Bez-%C5%BBar... INSTAGRAM: https://www.instagram.com/bez_zartow_/