Mentionsy Mentionsy
BEZ ŻARTÓW
BEZ ŻARTÓW

Krzysztof M.Maj - MOBBING TO SMUTNY STANDARD?

04.09.2023 ·1 godz 44 min

Krzysztof M.Maj czyli wykładowca akademicki, który nie owija w bawełne, mówi jak jest - niczym Mariusz Max Kolonko, a tak na poważnie - był to dla mnie duży zaszczyt. Krzysztof M,Maj na co dzień jest teoretykiem fantastyki, zajmuje się światotwórstwem, grami video w kontekście edukacji, popularyzuje kulture gier video na uczelniach. Pokazuje, że ze zwykłego "pykania w gierki" wynika coś więcej niż tylko montonne zabijanie czasu. Jego zainteresowanie od niedawna to również Youtube, kanał otworzył w trakcie pandemii i chyba dobrze zrobił, bo treści, które przekazuje swoim widzom, cieszą się popularnością i wnoszą dużo smaczków. Rozmowa tym razem na poważnie i chyba faktycznie - BEZ ŻARTÓW - o patoedukacji, smutnym systemie rodzimego szkolnictwa, mobbingu zza kulis na Uniwersytecie Jagiellońskim, szczerze o wykorzystywaniu uczniów i studentów. Krzysztof powiedział w jaki sposób był mobbingowany przez lata na Alma Mater - wspomnianej wyżej. Będzie też o kulturze wyższej i niższej, o niepotrzebnym dzieleniu ludzi, klasizmie i snobizmie, a to wszystko w nawiązaniu do naszej noblistki Olgi Tokarczuk. ZAPRASZAM SERDECZNIE. OPEN BAR ! :) Dajcie łapkę w góre, subujcie kanał. Sugerujcie w komentarzach KTO, mógłby wpaść do studia, z kim by się spoko rozmawiało, kto ma do sprzedania ciekawą opowieść o sobie? Wszyscy mile widziani. Ale może ktoś wyjątkowo pasuje do formatu BEZ ŻARTÓW? SOCIALE "BEZ ŻARTÓW": FB: https://www.facebook.com/Bez-%C5%BBar... INSTAGRAM: https://www.instagram.com/bez_zartow_/

W dzisiejszej rzeczywistości priorytetyzowane jest o wiele bardziej takie otrzaskanie kulturowe. Znowu wrócę do game devu. Idziemy do naszej wymarzonej pracy. Jest spotkanie, pitchujemy projekt nowej gry. Ludzie mówią, dobra, to robimy cyberpunka post-apo i będziemy mieli tutaj podróż bohatera, taką monomicie jak Marvelu. I teraz mogę wymienić każdego pracownika wydziału, który kończyłem po logistyki, który by nie wiedział, o czym on mówił. W ogóle. On po prostu by nie wiedział, co ma zrobić. Bo jest mocno skupiony tylko na tej wersji kulturowej, takiej literaturowej, osiemnastowiecznej. Tak, jest wykluczony z tego, co jest współcześnie. Więc ja upatrywałbym w tym szkodę, jeżeli by właśnie ludziom odbierać wiedzę na temat tego, co się dzieje współcześnie.

Zwłaszcza, że ta współczesność, zauważmy się, zaczyna coraz bardziej rozdymać. No co, to jest XX wiek, XXI wiek, po 45., po 89., po 60. Czyli co, Tarantino i kino Tarantina to jest współczesność? Dla mnie już nie. A co dopiero dla ludzi, którzy mają dzisiaj 12 lat, nie? To już dla nich będzie historyczne kino. Postmodernizm, który reprezentuje Tarantino, już będzie w kinie, już będzie dla nich historyczny. Współczesny będzie powiedzmy to, co robi sobie Denis Villeneuve, a to i tak będzie uznane przez wielu koneserów kina za właśnie kino wybitne, które będzie zupełnie czym innym od powiedzmy kolejnego filmu ze stajni Marvela. I nawiasem mówiąc również, jeżeli będziemy rozpatrywać z kolei Marvela, to możemy pokazać, te filmy są wybitne, a te są gorsze.

Czy Pan nie jest uznany trochę za taką personę non grata wśród Niezrozumiały wykładowca. Od razu tłumaczę, dlaczego właśnie mówię o tym żelaznym dorobku. On jest napisany w taki sposób, żeby on był żelazny. To znaczy, on jest napisany tak, żeby stawiał wyzwanie intelektualne wysokie profesorowi. I o to chodzi. Profesorowi, który nigdy w życiu nie przeczytał fantastyki, profesorowi, który nigdy w życiu nie zagrał w grę wideo, profesorowi, który uważa jak Martin Scorsese, że Marvel to jest kupa.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.