Mentionsy Mentionsy
Atlas Świata
Atlas Świata

#46 | Jak się zmieniają polscy staroobrzędowcy?

01.03.2025 ·46 min 16 s · 2 rozdziały

Historia starowierów rozpoczyna się w XVII wieku, kiedy zbuntowali się przeciwko reformom religijnym i opuścili Rosję. Podzielili się na wiele drobniejszych wspólnot, niektóre z nich osiadły w okolicach dzisiejszych Suwałk, Sejn, Augustowa. Czas i zmiany polityczne nie pozostały bez wpływu na starowierskie społeczności. Co się zmieniło, a co pozostaje w sferze niekwestionowanych tradycji i zasad? W Atlasie Świata goszczę Katarzynę Roman-Rawską, autorkę książki “Zaśnięcie Anisy. Opowieść o polskich starowierach”. Katarzyna Roman-Rawska jest pisarką, publicystką i tłumaczką literacką. Pracuje w Instytucie Slawistyki PAN, gdzie zajmuje się zagadnieniami dotyczącymi przecięcia sztuki i polityki. Jest autorką pracy o rosyjskiej prozie antysystemowej Nowy realizm w rosyjskim polu literackim po 1991 roku oraz książki Zaśnięcie Anisy. Opowieść o polskich starowierach. Pisała m.in. dla OKO.press, „Krytyki Politycznej” i „Małego Formatu”. Od strony mamy jest potomkinią polskich staroobrzędowców, po linii ojca należy do rodziny o tradycjach spółdzielczych.Zapisz się na newsletter Osobisty Atlas Świata: ⁠https://atlasswiata.substack.com/⁠Wszystkie odcinki Atlasu Świata oraz inne podcasty zrealizowane przeze mnie znajdziesz na stronie https://atlas-swiata.plMuzyka wykorzystana w intro i outro podcastu pochodzi z purple-planet.com

0:09 · Wprowadzenie i historia staroobrzędowców 3

Tu Atlas Świata. Podcast, który opowiada o świecie przez pryzmat wydarzeń, zjawisk społecznych, politycznych oraz kulturalnych. Przed mikrofonem Anna Matcewicz. Cześć. Historia starowierów rozpoczyna się w XVII wieku, kiedy zbuntowali się przeciwko reformom religijnym i opuścili Rosję. Podzielili się na wiele drobniejszych wspólnot. Niektóre z nich osiadły w okolicach dzisiejszych Suwałk, Sejn, Augustowa. Choć staroobrzędowcy od wieków żyją na polskich ziemiach, pozostają społecznością, której tak do końca nie znamy.

Czas i zmiany polityczne nie pozostały bez wpływu. Co się zmieniło, a co pozostaje w sferze niekwestionowanych tradycji i zasad? Dziś w Atlasie Świata rozmowa o polskich staroobrzędowcach. W Atlasie Świata goszczę Katarzynę Roman-Rawską, autorkę książki Zaśnięcie Anisy. Opowieść o polskich starowierach. Dzień dobry. Dzień dobry, bardzo dziękuję za zaproszenie. Też od razu powiem, że jestem wielką fanką Atlasu Świata, więc jest to dla mnie zaszczyt, że będę mogła dzisiaj wystąpić w gościnnych Twoich progach. Bardzo dziękuję za te miłe słowa, a ja też chcę na początku naszego spotkania bardzo Ci podziękować za podjęcie się opisania w sposób taki przystępny no i osobisty historii starowierów w Polsce, bo ja kiedyś dawno temu na studiach przerabiałam historię Rosji tak dość dokładnie i pamiętam temat raskołu, czyli rozłamu w kościele prawosławnym w XVII wieku.

To było takie zadanie bardzo osobiste, tak bym powiedziała. To może zacznijmy od takiego krótkiego rysu historycznego. Właśnie, dlaczego raskolnicy, jak kiedyś nazywano starowierów, czyli od tego rosyjskiego słowa raskoł, czyli rozłam, zbuntowali się przeciwko reformom w Kościele Prawosławnym I jak te wydarzenia doprowadziły ich do Polski? Tak, to jest rzeczywiście historia zamierzchła, to znaczy wydarzyło się to w drugiej połowie XVII wieku w Rosji, kiedy w momencie wielu reform, które ówcześnie właśnie carstwo rosyjskie Wprowadzało w życie, tak jakby przygotowując trochę grunt pod samodzierżawie i pod taką transformację tego państwa na takie trochę bardziej nowoczesne, tak bym powiedziała, ale takie nowoczesne właśnie w takim najgorszym możliwym wymiarze.

3:12 · Historia ucieczki staroobrzędowców do Polski 6

I pośród właśnie tych reform, jedną z nich miała być reforma obrządku w cerkwi. I to też miało swoje takie polityczne zaplecze, tzn. pomysł zreformowania cerkwi wynikał z tego, że władze, czyli carat i patriarchat Chciały mieć lepszą kontrolę nad ludnością Rusi, która była taka dość luźno ze sobą powiązana. To znaczy w różnych miejscach wczesnej Rosji, Czarstwa Rosyjskiego, ludzie modlili się odrobinę inaczej ze względu właśnie na tą izolację, na to, że te ośrodki duchowe były od siebie gdzieś tam pooddalane, ale też te regionalne wpływy

W związku z tym decyzja o tym, żeby się przenosić dalej na zachód była podyktowana między innymi właśnie chęcią ucieczki przed Rosją. Co jest właśnie fascynującym, jak dla mnie, procesem. I oni wybierali te miejsca na Suwalszczyźnie. To już była taka migracja nazywana często taką migracją ekonomiczną. To znaczy, oni wybierali miejsca, w których byłoby im dobrze żyć, a jednocześnie to był dobry układ dla włodarzy właśnie tych miejsc na Suwalszczyźnie, ponieważ oni oddawali właśnie te ziemie staroobrzędowcom, którzy okiełznywali dość takie dzikie tereny mimo wszystko. Bagna, lasy, niezagospodarowane brzegi, jezior pojezierza suwalskiego. I to było po prostu na rękę wszystkim, a jednocześnie pierwsza RP, pomimo tego, że już chwiejąca się gdzieś tam na nogach,

Słynęła ze swojej religijnej tolerancji, w związku z tym to już były takie czasy spokojniejsze, ale jednocześnie dla I RP już taka końcówka, ale mimo to, to co ja podkreślam, to właśnie jest to takie przesuwanie się na zachód właśnie w ucieczce przed Rosją. Więc jest to całkowicie fascynujące, że ludzie, którzy zostali w świadomości, nawet do dzisiaj, tak, nazywani są gdzieś tam Rosjanami, etnicznymi Rosjanami w Polsce, tak naprawdę fundament ich historii tożsamości to jest taka wieczna ucieczka przed Rosją. I w ten sposób właśnie znaleźli się na Suwalszczyźnie, to znaczy po pierwszym rozbiorze przesuwali się dalej, żeby nie być w granicach. Oczywiście Rosja ich w końcu dopadła, tak, to imperium ich dopadło w ramach właśnie tej drugiego, trzeciego rozbioru, ale dalej się gdzieś tam tworzyli te swoje bardzo autonomiczne wspólnoty i dalej mieli taką swoją właśnie odrębność, autonomię przez jeszcze dłuższy czas.

Ja ostatnio czytałam taką powieść litewską, To była powieść szpiegowska i akurat w tej fabule tego litewskiego szpiega losy rzucają gdzieś tam do Rosji i właśnie te zamknięte społeczności starowierów z takimi surowymi brodaczami, Jak się zmieniają polscy staroobrzędowcy?. Names mentioned. : Suwałki, Sejny, Augustów, Instytut Slawistyki PAN, OKO.press, Krytyka Polityczna, Mały Format.

Mówię o jakimś fabularnym filmie, który bazuje na historii odkrycia takiej starowierki w Rosji, która żyła w takiej izolacji, agafii łykowej. I właśnie to jak działa, jak pobudza wyobraźnię ta historia starowierska, tej takiej izolacji, tej takiej odrębności jest dla mnie fascynująca. Bo chociażby na przykładzie tej Agafii Łykowej, to jest taka opowieść poprowadzona, że ta Agafia Łykowa, jak się już do niej dotrze, jakaś taka ekspedycja żołnierzy uzbrojonych po zęby, Jak do niej dotrze, do tej wiecznej zmarzyźliny gdzieś tam na Syberii czy na innym uralu w Rosji, to ona zna tą tajemnicę otwarcia bramy piekieł.

Od ludzi, którzy zrobili jakąś wielką mistyczno-polityczno-religijną awanturę w Rosji w XVII wieku. Tworzyli potem jakieś takie autonomie swoje, społeczne. Że do dzisiaj są tacy dość autonomiczni. No i przede wszystkim chyba najbardziej wstydliwy moment tego, że gdzieś tam to wyrasta z tej Rosji, która jest jako państwo mimo wszystko zagrożeniem dla nas. Ale mam wrażenie, że w tym momencie jesteśmy w takim czasie w Polsce, że możemy o tym opowiadać. I to ośmiela wspólnotę starowierską również do działań edukacyjnych, opowiadania o sobie, nie wstydzenia się tego, mówienia o tym z jakimś rodzajem dumy, czy też takiej zwyczajności, że jesteśmy pomieszani, że mamy różnych przodków, że te przeszłości były różne i tak po prostu jest.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.