#30 | Jak Wyspy Owcze wprowadziły równość małżeńską?
Dwadzieścia lat temu Wyspy Owcze były postrzegane jako miejsce homofobiczne. Dyskryminujące było nie tylko prawo, ale też klimat, wynikający głównie z dużej religijności Farerów. Dziś mieszkańcy Wysp cieszą się równością małżeńską, prawem do adopcji przez pary jednopłciowe oraz tłumnymi paradami równości w stolicy archipelagu. O drodze Farerów i Farerek do równości małżeńskiej opowiada w Atlasie Świata Urszula Chylaszek. Książka Urszuli Chylaszek "Kanska. Miłość na Wyspach Owczych" (Wyd. Poznańskie) została nominowa do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Autorka jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych oraz Polskiej Szkoły Reportażu. Zawodowo zajmuje się projektowaniem graficznym, pisze i fotografuje. Publikowała m.in w „Dużym Formacie”, „Piśmie”, „Kontynentach”, „Krainie Bugu”, „Sidetracked Magazine”. Więcej odcinków Atlasu Świata znajdziesz na stronie https://atlas-swiata.pl. Jeśli lubisz czytać newslettery, zapisz się na Osobisty Atlas Świata: https://atlasswiata.substack.com/about. Pracę nad podcastem możesz wspierać wpłatami w serwisie BuyCoffee: https://buycoffee.to/atlas-swiata. Serdecznie dziękuję! Pozostańmy w kontakcie na Twitterze: twitter.com/anamatusevic Muzyka wykorzystana w intro i outro podcastu pochodzi z purple-planet.com.
No i tak też się stało, ale chyba te modlitwy nie były skuteczne, no bo Bo jednak koalicja postępowa wygrała i prawo waszego życia, także no. Jeśli chodzi o wyznanie, tutaj wspominasz, że to jest bardzo istotne, jeśli chodzi o postawy konserwatywne mieszkańców wysp. To ponad 70% to są luteranie. Właściwie ponad 80 można powiedzieć, tylko może nie wszyscy praktykujący, ale gdzieś słyszałam, że nawet 85 to należą do tego głównego kościoła takiego państwowego i to jest kościół luterański, ale oprócz tego jest jeszcze masa innych zborów denominacji głównie protestanckich i to jest taka dosyć ciekawa scena, że tak powiem, tam się dużo dzieje.
Tak, i o tym też piszesz w książce, więc o to nie będę pytać. Natomiast ciekawi mnie, czy ta przynależność, deklaracja przynależności do któregoś z kościołów jest tak jak, nie wiem, w naszej obecnej Polsce, że bardziej się deklarujemy katolikami, ale no gorzej z praktyką. Czy rzeczywiście to są osoby, dla których kościół jest ważny? No i wtedy kolejne moje pytanie. Jak się w tym wszystkim odnajdują te zmiany obyczajowe? Wydaje mi się, że teraz to z tego co słyszałam, co też mówili mi ludzie, którzy się bardziej na tym znają, np. osoby pracujące w urzędzie statystycznym, ten podział poglądów i podejścia do religii to jest mniej więcej pół na pół.
Tzn. połowa społeczeństwa jest w dalszym ciągu tak naprawdę religijna i to są głównie północno-wschodnie Tam jest najwięcej no właśnie takich religijnych społeczności małych. Natomiast druga połowa to albo już są ludzie, którzy się deklarują jako ateiści i niewiele mają wspólnego z Kościołem, albo tacy, jak mówisz, no wierzący, niepraktykujący, czyli wiadomo, że cała rodzina jest wychowana w tej tradycji chrześcijańskiej, protestanckiej, ale podejście do tego jest dosyć luźne. Dawniej oczywiście było tak, że większość była bardzo religijna i się tego trzymała, ale tendencja jest taka, że będzie na odwrót i wkrótce prawdopodobnie większość jednak będzie bardziej liberalna w poglądach, a ci naprawdę konserwatywnie religijni będą już w mniejszości.
Także to jest, myślę, że to jest kwestia, no nie wiem, ilu lat, ale taka jest tendencja i to też patrząc na inne kraje nordyckie można zaobserwować. To myślę wynika też z tego, że między innymi, że wyspy owcze mają świadomość tego, że są krajem nordyckim i chcą być, jako takie się identyfikują, więc nie chcą odstawać od reszty. Widzą, że inni są bardziej postępowi, czy to Islandia, czy chociażby nawet Dania, no to nie chcą zostać w tyle i gdzieś tam nadrabiają z tymi brakami w prawie na przykład. Druga część pytania. Aha, jak ten kościół dzisiaj wygląda i czy się zmienia? Wiesz co, z tego co też wywnioskowałam z rozmów z niektórymi bohaterami albo z osobami, które nie znalazły się w książce, ale z nimi rozmawiałam, to widzę, że ten kościół się zmienia, bo też ludzie należący do tych wspólnot widzą, że muszą iść z duchem czasu, bo inaczej stracą wszystkich.
Dzisiaj baptyści w ogóle należą do najbogatszych ludzi na wyspach, bo się bardzo zaangażowali w rybołówstwo i w ten biznes. Także z czasem każda ta wspólnota się zmienia, bardziej się otwiera i liberalizuje. I teraz też między innymi wspólnotami też jest tak, że już nie ma tego ciśnienia, żeby należeć do konkretnego kościoła i partnera mieć z tego kościoła. Ważne, że się jest chrześcijaninem. I że się jakoś tam wierzy. Na przykład kilka lat temu chyba powstała taka spontaniczna grupa młodych ludzi, którzy się nazwali, jesteśmy rodzeństwem, tak się to nazywa po falersku.
I oni należą, to są jakby zupełnie przypadkowi ludzie, którzy się skrzykują przez Facebooka. Każdy należy do jakiegoś kościoła, do jakiegoś zboru, ale obojętnie do jakiego, ważne, że wszyscy są protestantami czy chrześcijanami i spotykają się raz na jakiś czas, żeby wspólnie spędzić czas, pośpiewać sobie, pomodlić się, no nie wiem, cokolwiek. Ale jakby to fajnie pokazuje, że się otwierają między tymi denominacjami, nie ograniczają się do swoich. I szukają poza tym. No ale nawet też w obrębie jednego kościoła, nawet jak się spojrzy na sam ten główny kościół literański, no to widać wręcz skrajności, bo niektórzy duchowni są bardzo konserwatywni i trzymają się jakichś tam dawnych zasad, a niektórzy są bardzo postępowi. Jest jedna z moich bohaterek, Anna Metek, która jest główną pastorką w jednej miejscowości.
Zarówno to, że jest kobietą, jak i że ma takie, a nie inne poglądy. A tutaj się okazało, że jest nowoczesna. Także tak, ten kościół się też zmienia i to widać. Już tak kończąc naszą rozmowę, porozmawiałaś z bardzo wieloma osobami o relacjach, o miłości, o randkowaniu, czy też nie randkowaniu, to też zostawimy do poczytania, o co z tym chodzi. Czy ludzie się z łatwością otwierali przed tobą, czy musiałaś jakoś bardziej zabiegać o te rozmowy? No i właśnie w ogóle, jak się rozmawia o miłości z farerami? Rozmawiało się bardzo różnie. Najważniejszą prawidłowość, jaką zauważyłam, to jest to, że ci, którzy najchętniej rozmawiali, to byli ci o najbardziej liberalnych poglądach, więc oni właściwie nie mieli problemu z tym, żeby opowiadać o tym, jak wygląda seksualność na owczych, jak tam jest z tym randkowaniem, czy ono jest, czy nie i w ogóle.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dwadzieścia lat temu Wyspy Owcze były postrzegane jako miejsce homofobiczne. Dyskryminujące było nie tylko prawo, ale też klimat, wynikający głównie z dużej religijności Farerów. Dziś mieszkańcy Wysp cieszą się równością małżeńską, prawem do adopcji przez pary jednopłciowe oraz tłumnymi paradami równości w stolicy archipelagu. O drodze Farerów i Farerek do równości małżeńskiej opowiada w Atlasie Świata Urszula Chylaszek.
Książka Urszuli Chylaszek "Kanska. Miłość na Wyspach Owczych" (Wyd. Poznańskie) została nominowa do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Autorka jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych oraz Polskiej Szkoły Reportażu. Zawodowo zajmuje się projektowaniem graficznym, pisze i fotografuje. Publikowała m.in w „Dużym Formacie”, „Piśmie”, „Kontynentach”, „Krainie Bugu”, „Sidetracked Magazine”. Więcej odcinków Atlasu Świata znajdziesz na stronie https://atlas-swiata.pl. Jeśli lubisz czytać newslettery, zapisz się na Osobisty Atlas Świata: https://atlasswiata.substack.com/about. Pracę nad podcastem możesz wspierać wpłatami w serwisie BuyCoffee: https://buycoffee.to/atlas-swiata. Serdecznie dziękuję!
Pozostańmy w kontakcie na Twitterze: twitter.com/anamatusevic
Muzyka wykorzystana w intro i outro podcastu pochodzi z purple-planet.com.