Mentionsy Mentionsy
Apploads
Apploads

#28 Adam Zielonko - Avalara

18.11.2025 ·1 godz 15 min

Moim gościem jest Adam Zielonko – Staff Product Designer w Avalara, odpowiedzialny za rozwój nowych produktów fintechowych. Adam ma 12 lat doświadczenia w projektowaniu, pracował m.in. w Netguru i Hopscotch (startup po udanym exicie, przejęty przez Avalarę). Jest fanem ścieżki IC, łączenia craftu z myśleniem biznesowym i praktycznego podejścia do designu.O czym rozmawiamy?Wchodzimy głęboko w temat ścieżki IC – roli Staff i Principal Designerów, ich odpowiedzialności i wpływu na kierunek rozwoju produktów. Dyskutujemy o tym, kim naprawdę jest „Super IC”, jak AI zmienia codzienność projektantów i w jaki sposób zacierają się granice między designem a product managementem.Dotykamy również bardziej wymagających aspektów pracy na wysokich stanowiskach, takich jak rosnąca samotność w IC leadership, a także kondycji rynku projektowego: czy juniorzy mają dziś szansę wejść do branży, oraz dlaczego polscy designerzy często nie doceniają własnych kompetencji.Poruszamy też tematy:jak wygląda realna różnica między IC na poziomie senior a staff/principal,dlaczego ścieżka indywidualna może być dziś bezpieczniejsza niż management,jak AI wyrównuje kompetencje między rolami projektowymi i produktowymi,dlaczego entry-level w designie dramatycznie się kurczy,z jakimi wyzwaniami mierzą się doświadczeni projektanci na wyższych poziomach,oraz dlaczego największym problemem wielu polskich designerów nie jest brak skilli, lecz brak pewności siebie.

Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry. Ja nazywam się Michał Ptaszyński, a wy słuchacie podcastu Apploads, a to jest pierwszy jesienny odcinek Roku Pańskiego 2025. Dzisiaj moim gościem jest Adam Zielonko, z którym będziemy rozmawiali o tym, kim jest Super AC, jak wiedza biznesowa przydaje się na co dzień, jak wykorzystuje narzędzia AI-owe, tak jak na przykład Figma Make. Pogadamy trochę o rynku obecnym, czy jest atrakcyjny dla projektantów czy nie, więc sporo tematów przed nami. A ten odcinek jak i pozostałe montuje studio katkat.fin, więc mega zachęcam do skorzystania z ich usług, bo są świetne. No dobrze, zaczynamy. Cześć Adam, dzięki, że wpadłeś do podcastu. Strasznie się cieszę na to spotkanie, bo z jednej strony tytułujesz siebie super AC i jestem ciekaw, co kryje się za tym tytułem, a z drugiej strony ukończyłeś DMBA, więc pogadamy, mam nadzieję, o tym, jak ta wiedza na co dzień przydaje ci się twojej pracy.

Ale ta granica teraz już nam się zaciera. To jest tak, że wraz z pojawieniem się AI na zasadzie dostępności konsumenckiej, te granice coraz bardziej się zacierają. To jest tak, że PMI nagle zaczynają prototypować, gdzie wcześniej to było ekskluzywne i zarezerwowane dla projektantów, no i dla devów, którzy gdzieś tam potrafili też designy może Pociąć i przygotować wersję HTML. Teraz mogą to robić absolutnie wszyscy, z zastrzeżeniem, że wszyscy, którzy jakby siedzą w branży. Bo to nie jest tak, że jak damy osobie z ulicy zadanie przygotowania prototypu, no to wiadomo, że nie będzie wiedziała. Chociaż ostatnio słyszałem o takich trochę zastraszających statystykach tego, jaka jest świadomość wśród ludzi, jeśli chodzi o narzędzia do sztucznej inteligencji.

To się gdzieś tam zaciera. Wraz z pojawieniem się tych narzędzi AI ta granica się będzie coraz bardziej zacierała i myślę, że to jest trochę odpowiedź na to, jak tutaj należy to rozumieć. Jeśli o mnie chodzi, mi się spodobała ta definicja właśnie i tak... Troszeczkę się do niej przykleiłem. Jest to oczywiście śmieszne, bo jest to samozwańczy system, nie jest to w żaden sposób ustandaryzowane. Ale czy całe AI nie jest ustandaryzowane i obecnie nie mamy żadnych regulacji, które by nam tutaj mówiły, że należy w jakiś sposób ten content... Oznaczać, że został wygenerowany przez AI, chociaż już też to się zdarza i pojawia.

W jakimś sensie nasze pozycje, w sensie ludzi, jakichś takich doświadczonych, nie wiem, weteranów, które są w branży przez już N lat, nie powinny być w teorii zagrożone? Chociaż jest to złe myślenie, ale pewnie gdzieś tam taki wniosek może się nasuwać. To z drugiej strony rodzi się pytanie, że skoro dzisiaj daje się coraz mniejsze szanse wejścia w rynek aspirującym juniorom, to co będzie za 10 lat? Więc jest to ciekawe, jakby nie będę się tutaj bawił w futurologa, bo nie mam kryształowej kuli, ale równolegle właśnie wraz z pojawieniem się AI dzieje się dużo różnych ciekawych nawet czasami anomalii, które nie są do końca dla mnie zrozumiałe.

Super, że to wspominasz, bo z kolei Jacob Nielsem w swoich newsletterach też właśnie pisze o tym paradoksie, że obecnie dzięki AI-owi bardzo ciężko dostać się na ten entry level, jakim było kiedyś bycie juniorem, bo to pracę jest w stanie wykonać za ciebie AI. Ale właśnie, w jaki sposób w takim razie stworzymy, w jaki sposób aspirujący projektanci mogą nabywać doświadczenie w momencie, kiedy nie ma ofert pracy dla nich i to tworzy właśnie takie zamknięte koło. Też ciężko mi powiedzieć, czy jest to przejściowe i kurz opadnie, czy jest to trend, który i bardzo ciężko będzie dotrzeć do tej branży. Z kolei parę lat temu, nie wiem czy pamiętasz jeszcze, w momencie chyba

I mamy jeszcze też doświadczonego programistę, więc we trójkę tak naprawdę jesteśmy takim zespołem, takim tercetem, który od PRD-ków, które pisze Tom, przez jakieś pierwsze statyczne ekrany w Figma, które robię ja. Kolejno przechodząc, bo teraz też zmieniliśmy podejście w dobie AI do wytwarzania projektów. Kolejno biorę te statyczne ekrany i robię z nich prototyp. Ostatnio w Figma Make i w vZero, chociaż nie jest idealnie. Ale jest akceptowalnie i sobie iterujemy to już w momencie przeniesienia tego jako prototyp w jednym z tych narzędzi do robienia prototypów właśnie w AI.

Czyli tak naprawdę rola Figma została zubożona. To jest tak, że ten workflow się zmienia. On się już zmienił. I głównie iterujemy już na samym prototypie live. To jest tak, że właśnie mamy średnio raz lub dwa razy w tygodniu takie working sessions, we trójkę, gdzie siadamy i sobie promptujemy i iterujemy tak naprawdę design w oparciu o jakieś wnioski płynące z wywiadów czy po prostu z insightów, z narzędzi do researchu. No i w ten sposób to zmieniamy. Problemem jakim mamy, jeśli chodzi o tego typu generatywne AI właśnie do prototypów, to jest ten gap, który powstaje między prototypem a tą wersją produkcyjną.

Wytłumaczyć szybciej, przyspieszyć onboarding, przyspieszyć wypełnianie długich, nudnych formularzy. Jest to coś, co zawsze masz w głowie jak siadasz do nowej specyfikacji, myślisz sobie OK, a w jaki sposób dzięki właśnie tym nowym funkcjom, które daje NMLM możemy przyspieszyć i coś ułatwić temu użytkownikowi? Jest coś takiego, co masz w głowie? Wiesz co, to jest tak, że w fintechu też musimy być bardzo ostrożni, jeśli chodzi o używanie jakichkolwiek AI-owych Avalara.

Wychodzimy z założenia, że jeśli AI jest w stanie doskonale coś nam ogarnąć, to go używamy, a jeśli nie, to po prostu rezygnujemy z tego. Dlaczego tak zero-jedynkowo? No dlatego, że właśnie tutaj nie ma przestrzeni na jakikolwiek błąd. To jest tak, że my możemy w fintechu jakimkolwiek stracić dużo więcej przez niedoskonałe wdrożenie AI, niż zyskać. Więc tak też tutaj z taką ostrożnością trzeba do tego podchodzić. AI to nie jest jakiś taki magiczny przycisk, którego używam, żeby było na bogato, czy dlatego, że to jest teraz modne.

Traktuję to raczej jako taką... Cichą pomoc, która sprawia, że produkt jest mądrzejszy i myślę, że nie ma co się tutaj jakby wysilać, żeby wciskać ejaj wszędzie, gdzie się da. Tylko dobrze znaleźć te obszary, gdzie rzeczywiście użycie go miałoby sens i przynosiłoby większą korzyść niż jakieś tradycyjne rozwiązania. KYC w fintechu to jest ten proces weryfikacji tożsamości, który bywa strasznie żmudny. I wiadomo, jak my też jako użytkownicy narzekamy, ile czasu nierzadko zajmuje sprawdzanie dokumentów. I teraz nawet można to uprościć w taki sposób, że użytkownik wrzuca skan prawa jazdy, AI wyłapuje kluczowe dane, sczytuje to, sprawdza poprawność, podpowiada.

Jeśli coś jest nieczytelne, ale jeśli coś pójdzie nie tak, no to też te case'y trzeba mieć ograne. To jest tak, że nawet jak spojrzymy sobie Dwie takie kluczowe publikacje, jeśli chodzi o użycie AI, które nie traktują o narzędziach, tylko raczej o podstawach, to jest Google's People plus AI Guidebook i Microsoft Guidelines for Human-AI Interaction. No to tam już możemy wyłapać konkretne paterny. Na zasadzie one są fajnie udokumentowane, fajnie opisane. I tak naprawdę dopasować je do tego, co jest realne i sensowne, żeby gdzieś tam wdrożyć w swoim produkcie.

Nie ma takich rozwiązań one size fits all. To jest tak, że jakby Ciemno, wdrażanie AI tylko dlatego, żeby gdzieś tam zyskać jakiś rozgłos, czy dlatego, że wszyscy to robią, jest po prostu głupie i długofalowo bardzo ryzykowne. Tak, totalnie. To podejście nazywa się AI Second, w kontrze do AF First, gdzie tak naprawdę A ja nie grę pierwszych skrzypiec w interfejsie i we Flow. On ma ci tylko pomagać tam gdzie tej pomocy potrzebujesz, ewentualnie przyspieszać coś jeżeli potrzebujesz przyspieszenia. Ale jest to zawsze twoja decyzja i ty jesteś triggerem tego i nic nie dzieje się za ciebie.

Jestem wielkim fanem tego podejścia. Jeszcze ostatnia rzecz, jeżeli chodzi o AI. AI i trochę rozwój, o którym rozmawialiśmy wcześniej. Patrząc na tempo zmian i tempo tego, jak pomimo tych wszystkich usprawnień AI-owych, pomimo tego, że jest Make i mnóstwo innych narzędzi i rzeczy dzieją się szybciej, Prada designerzy są najbardziej narażone na wypalenie grupą w świecie IT. Czy myślisz, że właśnie tempo tej zmiany i tego, że coraz więcej wymagań jest postawionych w stosunku do nas sprawia, że będziemy się wypalali jeszcze szybciej? Czujesz taki oddech tego wypalenia na sobie, bo widzisz jak po prostu dużo się dzieje. Co zrobić, żeby Mieć jakieś takie zdrowe podejście do tego, bo ja zawsze lubię podawać przykład LinkedIna, który zawsze jest u mnie zalany postami na temat tego, jak dużo różnych rzeczy ludzie robią.

Musimy też pamiętać o tym, że niezależnie w jakim AI i co my w AI będziemy robić, to jest tak, że Jeśli ono daje nam pewną swobodę i większe możliwości generowania tego, co wcześniej było niedostępne, to nadal jest to jakiś obrazek, który my sobie układamy z puzli na swoim biurku. I należy pamiętać o takim myśleniu też systemowym, że ten obrazek, który my ułożymy z tych naszych puzzli, on musi pasować do jakiejś większej całości i nadal tworzyć obrazek, bo inaczej to nie ma żadnego sensu. Inaczej można powiedzieć, że robimy sobie rzeczy w próżni, które nie mają później zastosowania w jakimś większym ujęciu w firmie.

Umiar, zdrowy rozsądek. Nie można tego bagatelizować i ignorować. To nie jest tak, że możesz się przeglądać z boku, jak świat płonie i po prostu AI dominuje i zaczyna konsumować kolejne jakieś części, jakieś branże. Tylko gdzieś tam w tym uczestniczyć, ale nadal bez wpadania w jakąś historię czy jakieś przesadne FOMO. Ostatni zestaw pytań już na koniec. Pracujesz zdalnie z firmami ze Stanów, z Europy Zachodniej. Jak udaje ci się utrzymać takie poczucie przynależności do zespołu? Masz jakieś, nie wiem, macie jakieś wspólne rytuały? Ty robisz coś bardziej praktywnie, bo chcesz poczuć się częścią tego zespołu?

Jakoś jednak chcesz sprawdzić i odfiltrować ludzi, z którymi potencjalnie miałbyś pracować. A jak to inaczej zrobić? Myślę też sobie, że w dobie AI takie zadanie offline'owe, domowe nie do końca jest miarodajne. Że jest tutaj duża przestrzeń do nadużyć i zwyczajnie myślę, że coś takiego bardziej na żywo jest Jest tutaj bardziej mieronajnym narzędziem do tego, żeby gdzieś tam sprawdzić, jak ktoś myśli, jak ktoś pracuje i jaki jest flow i energia po prostu z tą osobą. Tak, myślę, że Wild Board Challenge jest takim fajnym kompromisem, bo z jednej strony ty nie poświęcasz super dużo czasu, bo zwykle to trwa 2-3 godziny.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.