Mentionsy Mentionsy
Aneks Kryminalny
Aneks Kryminalny

Morderstwo Garego Farrisa

18.09.2025 ·51 min 11 s

Robiąc zakupy w sklepie TaniaKsiążka.pl poprzez ten link, możesz okazać wsparcie dla kanału: https://webep1.com/go/31a40d527e Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Niewielki procent ze sprzedaży trafia do mnie. Wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/agarojekSpotify: https://open.spotify.com/show/00bR40E... Instagram: @agnyeshka kontakt: [email protected]źródła: https://1drv.ms/w/c/bac46d350fdf9f05/Ecm6-rOQ-h9HvH6XrE3PKScBGgX6s1JO6cObWeNGcwIg-Q?e=UUmbVATa sprawa jest rozwiązana.

Zacznijmy od osoby Gary'ego Farisa. W roku 2018 Gary miał 58 lat. Był z zawodu z wykształcenia prawnikiem, w młodości zdobił doktorat z prawa na Uniwersytecie Alabamy. W stanie Alabamy również się urodził i wychował. I tam też poznał swoją żonę, Melody. Poznali się, gdy byli jeszcze nastolatkami, zeszli się, gdy byli nastolatkami, więc spędzą razem praktycznie, dosłownie całe życie. Para pobrała się jeszcze na studiach i w roku 2018 Melody i Gary będą razem od dokładnie 38 lat aż. Kupa czasu. Nie było to w tamtym momencie szczęśliwe małżeństwo, ale o tym jeszcze za chwilę.

Para miała razem czwórkę dzieci, teraz w tym czasie, w 2018 roku, wszystkie dzieci są już dorosłe, większość z nich ma własne rodziny. Ich dzieci tutaj w kolejności od najstarszego to Chris, Scott, a następnie dwie najmłodsze córki, Emily i Amanda. Na początku, gdy Gary i Melody byli młodsi, rodzina mieszkała w Atlancie, gdzie Gary pracował jako adwokat, głównie specjalizujący się w nieruchomościach, w tych wszystkich prawnych sprawach związanych z zakupem nieruchomości, z zakupem domu i z czasem założył własną praktykę, która oczywiście przynosiła rodzinie bardzo przyzwoite dochody. Gary był też mężczyzną bardzo charakterystycznym, rzucającym się w oczy.

Miał prawie 2 metry wzrostu, tam bodajże brakowało mu chyba 2 czy 3 centymetrów, to dokładnie 2 metrów wzrostu, zawsze więc wyróżniał się, rzucał się w oczy w tłumie. Ale jak to często bywa z osobami tak wysokimi, miał jednocześnie bardzo takie łagodne usposobienie, bardzo ciepłą osobowość. Był z kimś opisywanym jako człowiek bardzo taki rodzinny, ciepły. Bardzo kochał swoje wnuki, kochał spędzać z nimi czas. I jego dzieci na początku, jak i też właśnie później wnuki, mówiły na niego Big Daddy, Wielki Tatuś. W roku 2013, a więc 5 lat przed tymi wydarzeniami, o których będziemy teraz mówić, Gary i Melody kupują bardzo dużą działkę, ponad 4 hektary.

I zajmowanie się pracą na farmie to też miało być coś, co było marzeniem Melody. Rodzina na tej farmie zaczyna hodować kuczaki, kozy, mają konie, jest tam nawet mały staw z kaczkami. Bardzo ładne miejsce. Oczywiście też wymaga dużo pracy, Razem z nimi na tej farmie zamieszkuje też ich syn Scott, czyli nie ten najstarszy, tylko ten drugi syn, który teraz ma trzydzieści kilka lat i jest weteranem wojskowym. Wcześniej służył w Iraku, teraz wrócił do kraju i zdaje się właśnie po powrocie do tego kraju, w cudzysłowie normalnego, codziennego życia. Po prostu miał z tym problem. Nie mógł się odnaleźć w normalnym świecie. Miał problemy, czy może nie chciał znaleźć pracy.

Zamiast tego właśnie zamieszkał na farmie rodziców i po prostu na tej farmie pracował. Zajmował się zwierzętami, zajmował się farmą. Oczywiście tak dużo ziemi, zwierzęta, to wszystko wymaga masy pracy i nie da się ukryć, że Melody i Gary oczywiście potrzebowali pomocy. Scott nie zamieszkuje w tym głównym domu z rodzicami, a zamiast tego, żeby mieć trochę więcej prywatności, urządza się w takim małym mieszkanku, w takim loftzie, storole na ich ziemiach. Mieszka więc na farmie, pracuje tam i z tego, co rozumiem, Gary i Melody wypłacają mu za te jego prace jakieś pieniądze. Nie wiem, czy jest między nimi tutaj dokładnie ustalone, ile on od nich dostaje, czy jakąś ma konkretną wypłatę.

Na pewno nie jest tam, nie wiem, jakoś oficjalnie zatrudniony, po prostu gdzieś tam pewnie dostaje gotówkę. I nie da się ukryć, że ta pomoc na farmie jest z pewnością potrzebna, bo gdzie Melody kochała pracy i życie na farmie, Melody nie pracowała zawodowo, mogła w ciągu swojego dnia zajmować się domem, zajmować się farmą, ale Gary dalej pracuje od czasu do czasu jeżdżąc do Atlanty. I tak jest właśnie rok 2018. Gary ma 58 lat. I mimo, że wciąż stosunkowo młody, ma w tym momencie duże problemy ze zdrowiem. Pali dużo papierosów, podobno pali od wielu dekad. Jak i też pije dużo słodzonych napoi. Gdzieś przeczytałam taki komentarz, taką relację, nie wiem, czy jest to dosłownie, czy ktoś tutaj trochę przesadził.

I z tego też powodu Chris ponownie przyjeżdża do rodziców z wizytą, ze swoją córką, która znowu chciała przyjechać do dziadków. W ciągu tego dnia przez dom również przewinie się kilku innych członków rodziny, ale nikt wtedy nie widzi Gary'ego. W czym akurat też nie ma niczego zaskakującego, bo farma i jej ziemie były ogromne, a Melody i Gary, mimo że mieszkają razem w jednym domu... Nie żyją ze sobą szczególnie blisko, o tym też zaraz. Więc faktycznie czasem bywało, że mieszkańcy tej farmy, czyli Melody, Gary, Peggy i ich syn Scott, mieszkając oczywiście w innym budynku, często mijali się, nie widząc się czasem przez kilka dni. Tak dochodzimy do 5 lipca, następny dzień. Wtedy z wizytą na farmie jest znów córka Amanda, najmłodsza ich córka.

I to wtedy właśnie o poranku Amanda dowiaduje się od Melody, że ta zdawała sobie sprawę, że przez cały poprzedni dzień nie widziała Gary'ego. Nie jest pewna, czy w ogóle spał w domu poprzedniej nocy i zaczyna się martwić. Melody mówi, nie jest tego jednak pewna, bo już od dawna śpią z Garym w osobnych sypialniach. Oficjalnym powodem, dla którego tak było, było to, że Gary, ponieważ właśnie miał bezdech senny i spał z maszyną do oddychania, to ta po prostu była głośna, szumiała. Melody nie mogła przy niej zasnąć, więc sypiali oddzielnie. Ale to, jak się tam rozmieścili w domu, to, gdzie mieszkali w tym domu, pokazuje, że ich życia były znacznie bardziej oddzielne.

Gary mieszkał na najniższym piętrze domu. W momencie, gdy Melody zajmowała i spała w sypialni na górze, Gary miał na dole nie tylko swoją sypialnię, też małe biuro oraz nawet taki własny salonik. Prawie, że swoje własne mieszkanie. I właśnie bywały dni, że prawie w ogóle się nie wydywali. No ale teraz Melody zauważa, że Gary'ego nigdzie nie ma. Zaczynają z Amandą rozglądać się po tym jego mieszkaniu. Amanda zauważa wtedy, że jego maszyna do bezdechu synnego dalej leży obok łóżka. W jego samochodzie, który dalej jest zaparkowany przed domem, znajdują jego portfel. Wszystko to wskazuje na to, że Gary raczej nigdzie nie wyjechał. Nie wyjechał gdzieś za miasto, nie spędza nocy gdzieś indziej. Bo po pierwsze, pojechałby pewnie swoim samochodem, zabrałby swoje dokumenty, a poza tym zawsze, gdy wyjeżdżał, zabierał ze sobą właśnie maszynę do bezdechu sennego.

Znajdzie zwęglone ciało. Powie, że dosyć prędko domyśli się, na co patrzy. Zauważy czaszkę oraz coś, co wygląda na klatkę piersiową. W pierwszej chwili powie, miał nadzieję, że jest to zwierzę, że znalazł jakieś zwierzę. Nawet wrócił do domu i zaczął wypytywać Melody swoją matkę. Czy może ostatnio zmarło na farmie jakieś zwierzę? Czy ktoś zdecydował się spalić je na tej starcie? Ale Melody o niczym takim nie wie. Scott dzwoni więc na 911, zgłaszając, że jego ojciec zniknął, nikt od jakiegoś dnia nie może go znaleźć, a on teraz zobaczył coś, co wygląda na spalone ludzkie ciało w spalonym stosie na ich posesji. Jak dodał też, byłem w Iraku, wiem jak wygląda ludzkie ciało i jestem pewien, że jest to właśnie to.

Nie sposób było jednak powiedzieć, czy Gary żył jeszcze, gdy wylądował w ogniu, czy może wrzucono tam już do ognia jego martwe ciało. I to powoduje, że oczywiście wszyscy członkowie rodziny Faris zostali wzięci pod lupę. W szczególności ci, którzy mieszkali na ich farmie, czyli jego żona Melody i syn Scott. I teraz okazuje się, że ta z pozoru normalna i szczęśliwa rodzina, małżeństwo, które wychowało już na raz czwórkę dorosłych dzieci, w którym każdy odnosi sukcesy na jakimś polu i niektórzy z nich mają swoje rodziny, okazuje się, że w tej rodzinie jest masa niesnasek, niedopowiedzeń. I że w zasadzie nikt tutaj nie jest tak w stu procentach niewinny.

Policjanci dowiadują się też, że było trochę napięcia na linii Gary i jego drugi najstarszy syn, Chris. który podobno prowadził jakiś swój własny biznes, który jednak nie radził sobie najlepiej i bardzo mocno polegał na swoich rodzicach. Pożyczał od nich pieniądze, nawet został przyłapany według Melody tutaj na tym, że kilka razy zabrał i użył karty kredytowej Gary'ego bez jego zgody. No ale nie da się ukryć, że gdy ginie ktoś, który jest w związku małżeńskim czy jakimś dłuższym związku, no to zawsze podejrzana jest ta druga strona, małżonek, małżonka. Więc policjanci oczywiście również skupiają się na Melody. Pytają, czy w ich związku były jakieś problemy, jak układały się relacje między nimi.

Dowiadują się, że byli razem od 38 lat. Do tego zeszli się, gdy byli bardzo młodzi, byli nastolatkami, zupełnie na pewno innymi ludźmi niż są teraz. Wiele w nich mogło się zmienić, jak dogadywali się, jak żyli przez tyle lat. Melodyj mówi, że dobrze, że naprawdę wszystko było między nimi w porządku. Tak, spali w osobnych sypialniach, ale to przez jego bezdech senny. Poza tym wszystko było w porządku. Zapytana o to, czy były w ich małżeństwie jakieś zdrady, romanse, czy ktokolwiek tutaj kogoś zdradzał, Melodyj zaprzecza. Ale zaraz okazuje się, że było zupełnie inaczej. W końcu okaże się, że oboje. Zarówno Gary jak i Melody nie byli sobie wierni. Tutaj Melody zdecydowanie popełniła więcej wykroczeń nazwę je i okłamywała Gary'ego i zwodziła go znacznie dłużej, ale okazuje się, że oboje nie byli sobie wierni i w zasadzie Gary zaczął.

Nie jest do końca jasne, czy Melody o tym wiedziała na początku, ale później w czasie procesu, bo do procesu dojdzie, zezna jego wieloletnia sekretarka, która pracowała dla niego gdzieś od końca lat 80. czy wczesnych 90., która zezna, że faktycznie było to dawno temu, bo właśnie gdzieś w latach 90., pod koniec lat 90., ona i Gary mieli przelotny romans, który gdzieś tam się zaczął głównie. Na jakichś wyjściach firmowych, gdy wszyscy za dużo wypili, doszło do przekroczenia różnych granic. I gdzie utrzymywali jakąś tam romantyczną relację przez jakiś czas, to ta jednak od blisko 20 lat w tamtym momencie, jak ona zezna, nie istniała. I ich relacja była jak najbardziej profesjonalna w tym momencie.

Ale sprawa miała się inaczej z Melody. Nie wiadomo ile związków, ile romansów w swoim życiu Melody miała. Wiadomo o dwóch. Odkryto, że Melody miała długi, trwający około dwa lata romans z mężczyzną o imieniu Ted. Romans ten trwał właśnie około dwa lata, do czasu aż Gary się o nim nie dowiedział. Co gorsza, ten mężczyzna Ted, Ted Riley tak dokładniej, wieloletnim chłopakiem siostry Gary'ego, więc w zasadzie jego szwagier. Gary odkrywa, ten romans dowiaduje się o nim w roku 2010, więc 8 lat wcześniej, znacznie wcześniej przed tymi wszystkimi wydarzeniami teraz. Gary na dodatek odkrywa też, że Melody była bardzo nierozważna z ich finansami. Między innymi wzięła kredyt pod zastaw ich domu, o czym on nie miał pojęcia i zdaje się wydawała właśnie te pieniądze na swojego kochanka, więc...

Gary jest ogromnie zraniony, składa wniosek o rozwód, ale ostatecznie do rozwodu nie dochodzi. Na prośbę Gary'ego. On sam ten wniosek wycofa i zdecyduje się dalej żyć z Melody. Nie wiem, czy gdzieś tam bierze się z tego, że on przyznaje przed samym sobą, że okej, może jesteśmy kwita, ja byłem niewierny, ona była niewierna. Spróbujemy jakoś, damy temu jeszcze jedną szansę, czy tutaj niektórzy uważają to Melody jakoś tak owija go wokół palca i nakłania do tego, aby nie rozwodził się z nią i dał jej drugą szansę. I faktycznie tak też się dzieje. I to właśnie zakup farmy poza Atlantą w 2013 roku będzie chyba taką ostatnią próbą, aby właśnie dać temu związkowi jeszcze jedną szansę.

aby zacząć gdzieś od nowa. Nie idzie to jednak dobrze. Zdaje się, że zaufanie pomiędzy małżonkami jest zupełnie zdujnowane. Do tego przez to, że Melody właśnie wzięła tam kredyt pod zastaw domu i zdaje się była bardzo niedozważna z ich finansami i bardzo dużo wydawała, często ukrywając to przed Garym, to on teraz ma bardzo duże problemy z zaufaniem jej, bardzo monitoruje jej wydatki. Co znowu oczywiście powoduje, że Melody czuje się kontrolowana i uwięziona w tej całej sytuacji. Rozmowy tekstowe pomiędzy nimi z marca 2018 roku, cztery miesiące wcześniej przed śmiercią Gary'ego, pokazują właśnie, że Gary nie jest zadowolony z tego, ile wydaje Melody, ale również z tego, ile wydaje Scott i Chris, o czym pisze w wiadomości do niej.

Podkreśla również, że bardzo nie podoba mu się, jak Melody go traktuje. Śledczy odkrywają, że już rok po tym, gdy Melody i Gary przeprowadzają się na tę farmę, mają właśnie zacząć od nowa dać sobie drugą szansę, już rok później, w roku 2014, Melody rozpoczyna kolejny romans, z czego Gary zda sobie sprawę chyba kilka lat później. I tym razem z mężczyzną nazwiskiem Roy Barton Jr., który używa imienia Rusty, I to jest znowu, właśnie wchodzimy tutaj w operę mydlaną, bo Rusty jest przyszywanym synem jej kuzynki, która ma na imię Mary Jane. Tutaj jest taka sytuacja, że Melody miała kuzynkę, która jest znacznie starsza od niej i która mieszka w Tennessee.

I która w roku 2014 właśnie z powodu swojego podeszłego wieku zaczyna mieć różne problemy zdrowotne. I Melody jest jedną z osób, która chce jej pomóc. Zaczyna właśnie podróżować do Tennessee, aby spędzać czas z Mary Jane, pomagać jej, nie wiem, zajmuje się jej domem, robi jej zakupy. I Mary Jane ma męża, oboje są w podeszłym wieku. I ten mąż ma syna z poprzedniego związku. właśnie 60-kilkuletniego Rusty'ego, którego Melody poznaje, zdaje się, znali się wcześniej, już tam od jakiegoś czasu, ale teraz poznają się bliżej i Melody zaczyna z nim romans, gdzieś w roku 2014. Melody więc lubi chyba trzymać wszystkie swoje romanse w rodzinie i naprawdę jest to opera mydlana.

Najpierw ma romans z chłopakiem swojej szwagierki, Następnie ma romans z synem kuzynki, przeżywanym, ale z synem kuzynki. Po prostu absolutna telenovela. Melody jednak nie potrafi tego romansu zbyt dobrze ukryć. Zaraz wszystkie jej dzieci zauważają, że coś jest na rzeczy. Również dwa lata po początku romansu, w roku 2016, miejsce ma ślub jej córki Amandy. I na ten ślub... Melody zaprasza Rusty'ego, który przyjeżdża i Melody spędza dosyć sporą część imprezy właśnie bawiąc się z Rustym. Także dla wszystkich, nawet osób, które nie znają ich najlepiej, gdzieś tam staje się jasne, że coś między nimi jest.

Oczywiście w tym wszystkim jest biedny Gary, który w tamtym momencie robił tylko dobrą minę do złej gry i udawał, że niczego nie widzi, ponieważ nie chciał rynować wesela swojej córki. Co też Melody ma tutaj niezły tupert. Prawie trochę tak jakby nie mogła się pogodzić z tym, że ten specjalny dzień, to wesele ma być dniem jej córki i to... Na niej powinna być skupiona uwaga, a zamiast tego zaprasza swojego kochanka i bawi się z nim tak, żeby wszyscy zauważyli. Gary jest więc świadomy romansu i zdaje się, że ten romans trwa dalej do roku 2018. Nie wiem, mam wrażenie, że Gary po prostu poddał się w tym momencie. Nie ma już między nimi żadnej mowy o rozwodzie.

Jest to trochę dziwne, bo widać, że oboje nie chcą być razem. Widać, że Melody nie znosi Gary'ego. i nie chce z nim żyć, mieszkają w tym domu osobno, a jednak nie chce brać z nim rozwodu. W momencie, gdy mają dorosłe dzieci, w zasadzie nic ich jakoś tak wspólnie, szczególnie nie łączy. Tutaj, zdaje się, zostają razem może tylko ze względów finansowych. Policja w czasie przeszukania ich domu odkryje, że w swojej torebce Melody miała kartę kredytową ojca Rustiego. I tutaj w zasadzie widziałam dwie wersje, nie wiem, która jest poprawna, bo wygląda to trochę tak, że po prostu kochanek dał jej kartę kredytową, żeby miała na jakieś tam inne wydatki, tak żeby mąż się o tym nie dowiedział.

Ale dlaczego miałby dać jej kartę swojego ojca zamiast swoją na przykład? Nie wiem, czy to akurat może nie zostało trochę rozdmuchane i po prostu to była karta, którą tutaj Marta Jane i jej mąż jej dali, no bo skoro Melody się nimi zajmowała w podeszłym wieku, to może właśnie dali jej kartę, żeby im robiła zakupy i tak dalej. Ale odkrywają też, i tutaj na to już nie ma wytłumaczenia, Melody miała drugi telefon komórkowy, który trzymała w sekrecie przed Garym i tego telefonu używała jedynie do kontaktu z Rustim. Billingi pokazują, że rozmawiali i wymieniali wiadomości praktycznie każdego dnia, mimo że mieszkali daleko od siebie, bo na co dzień Melody mieszkała na obrzeżach Atlanty, w Georgii, a on mieszkał w Tennessee. Ale kontaktowali się prawie każdego dnia, rozmawiali każdego dnia, również w tym czasie, gdy Gary w dziwnych okolicznościach znika z domu.

Nie wygląda to dobrze, ale teraz kto jest winny? Melody? Czy zrobiła to sama? Czy we wszystkim udział brał Rusty? A może Scott? A może Chris, który był z wizytą w ich domu dwa razy tuż przed zniknięciem Gary'ego? A może wszyscy razem? Kto wie? Pozostawało jednak pytanie, gdzie Gary zginął? Jak został zastrzelony? Czy został zaatakowany w jakimś innym miejscu? I podczas przeszukania domu zostaną znalezione niewielkie, lecz dosyć świeże ślady krwi w tej suterenie, w tej części domu, w której mieszkał i spał Gary. Były to niewielkie krople krwi, które zaczynały się w kuchni na górze i można powiedzieć schodziły na dół po schodach do tej jego części domu, do salonu tak dokładnie i urywały się gdzieś przy kanapie.

Czyli innymi słowy, Gary został w tamtym miejscu najwyraźniej postrzelony, nabój przeszedł na wylot. Przeszedł na wylot przez jego ciało, wychodząc raną wylotową. Śledczy uważają, że wskazuje to na to, że Gary musiał zostać postrzelony minimum dwa razy. W klatkę piersiową, gdzie kula utknęła oraz wcześniej w domu, w jakieś inne miejsce. Także kula przeszła na wylot, a może nie był to ostrzał śmiertelny, a jakieś traśnięcie, czy nie wiem, kula przeszła powiedzmy przez... rękę, palec, coś takiego, także spowodowała odrobinę krwawienia, ale niedużo i prawdopodobnie nie pozbawiła Grego życia. Fakt, że ślady wskazują na to, że coś wydarzyło się w domu, zdaje się znów wskazywać na Melody, bo ta twierdzi, że przez całą noc z trzeciego na czwartego była w domu.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.