Ruski mir. Cena bliskości z Rosją
W tym odcinku pokazuję, ile w przeszłości kosztowała Polskę bliskość z Rosją: utratę suwerenności, polityczne podporządkowanie, presję, terror, gospodarcze uzależnienie i eksploatację.Od XVIII-wiecznej Rzeczypospolitej, przez okres zależności od Związku Radzieckiego, aż po współczesną Ukrainę pytam, czy rosyjska strefa wpływów kiedykolwiek była dla jej sąsiadów relacją korzystna i co naprawdę oznacza dziś postulat „normalizacji” stosunków z Moskwą.Książki i teksty wykorzystane przy przygotowaniu odcinka:Norman Davies „Boże Igrzysko”Piotr Gursztyn „Dlaczego Rosjanie są inni. Historia mentalności rosyjskiej”Andrew Lambert „The Crimean War: British Grand Strategy against Russia, 1853–1856”Christopher Layne „The Unipolar Illusion: Why New Great Powers Will Rise”Romuald Spasowski „Spowiedź Ambasadora”
Gdy prowadzi wrogie działania hybrydowe przeciwko państwom NATO i przede wszystkim przeciwko Polsce, i tutaj odsyłam was do mojego poprzedniego odcinka o wojnie kognitywnej i niebezpiecznych aktach sabotażu w Polsce, to to nie jest zwykła różnica zdań w polityce zagranicznej, a pojawia się pytanie o polską rację stanu. Czy w polskim interesie jest, abyśmy orientowali się strategicznie na państwo, które historycznie i współcześnie traktuje nas oraz całą Europę Środkową Wschodnią nie jako wspólnotę suwerennych państw, lecz jako strefę wpływów? Co dokładnie Polska miałaby zyskać na takiej bliskości z Rosją? Deklaracje o zbliżeniu z Rosją są na tyle szokujące, że przecież znamy z historii, czym takie relacje się dla nas kończą.
I tutaj warto cofnąć się oznacznie dalej niż do czasów komunizmu. Do tego jeszcze wrócę. W XVIII wieku zbliżenie z Rosją skończyło się dla nas, jak wiemy, utratą suwerenności. W polskiej pamięci historycznej właśnie te relacje z Rosją często przedstawiane są przez pryzmat rozbiorów. Natomiast Norman Davies w Bożym Idrzysku pokazuje, Że same rozbiory w latach 1772, 1793 i 1795 były w istocie częścią pewnego procesu, a nie jego początkiem. Należy przypomnieć, że przez ponad 50 lat przed rozbiorem Rzeczpospolita była traktowana jako rosyjski protektorat. Rosja systematycznie podsycała nasze wewnętrzne kłopoty, a celem było podzielenie elit politycznych, sparaliżowanie kraju oraz osłabienie wewnętrznej struktury naszego kraju przed ostateczną aneksją terytorialną.
Zanim pojawiła się bezpośrednia dominacja, pojawiło się takie przekonanie części Eli, że interes rosyjski nie stoi w sumie z przyszłości z interesem Polski. Brzymi znajomo? Dzisiaj oczywiście żyjemy w zupełnie innych realiach. W XVIII wieku wpływ na politykę miała stosunkowo niewielka grupa osób, natomiast współcześnie oczywiście dzięki mediom społecznościowym czy nowoczesnym technologiom komunikacyjnym Praktycznie każdy z nas uczestniczy w przestrzeni informacyjnej i może wpływać na sposób, w jaki inni postrzegają rzeczywistość polityczną. Rosja dostosowała się do tej nowej rzeczywistości. Nie oznacza to, że stosuje dokładnie te same metody, co w XVIII wieku, ale podstawowa logika działania, jak również cele, pozostają podobne.
Hegemon to państwo, które dzięki swojej przywadze potrafi organizować system międzynarodowy wokół siebie, a jednocześnie sprawiać, że innym państwom opłaca się w tym systemie pozostać. I to jest właśnie kluczowe dla zrozumienia hegemonii. Hegemon nie tylko bierze, ale również daje. Oczywiście, relacja między hegemonem a pozostałymi państwami jest nierówna, ale musi być wzajemnie korzystna. Hegemon uzyskuje większe wpływy na zasady funkcjonowania systemu, ogranicza swobodę potencjalnych rywali i zwiększa własne bezpieczeństwo, natomiast inne państwa otrzymują dobra, których samodzielne zapewnienie byłoby dla nich znacznie bardziej kosztowne, np. bezpieczeństwo, stabilność gospodarczą czy dostęp do przewidywalnego porządku międzynarodowego.
Natomiast Pax Americana nie był systemem wyłącznie opartym na amerykańskiej sile i jego trwałość wynikała właśnie z tego, że był korzystny dla wielu państw znajdujących się pod amerykańskim przywództwem. Czyli Stany Zjednoczone czerpały z niego większe wpływy i strategiczne korzyści, ale jednocześnie ponosiły koszty utrzymania porządku i dostarczały dobra, z których korzystali inni. Więc, tak jak wspomniałam, istotą hegemonii jest nierówna, ale wzajemnie korzystna relacja. Czyli hegemon nie tylko bierze, ale musi też dawać. I właśnie dlatego, kiedy mówimy o ewentualnej bliskości Polski z Rosją, trzeba zadać pytanie upilem z takiej relacji.
W sumie było siedem pożarów, a pracownicy MSZ-u opowiadali, że na murach w Warszawie pojawiły się napisy, siedem pożarów na siódmy zjazd. Przygotowywano się wtedy na siódmy zjazd partii komunistycznej. Spasowski pisze, że analizując wydarzenia zatrzymał się przy niedawnej wizycie Alekseja Kosygina z Moskwy, kiedy właśnie to odbyły się między stroną polską a rosyjską bardzo trudne rozmowy gospodarcze. Moskwa wiele żądała, natomiast Gierek miał się tym żądaniom sprzeciwstawiać. Spasowski uważał, że atakami terrorystycznymi Związek Radziecki chciał właśnie zmusić Polskę do podporządkowania i posłuszeństwa.
A chodziło o to, że Polska otrzymała w tamtym czasie wiele kredytów finansowych od państw zachodnich, w tym USA, Francji czy Niemiec. Natomiast Moskwa żądała, aby oddać im dwa miliony marek, które właśnie otrzymaliśmy w kredycie od Niemiec, a które miały być przeznaczone na narządzbój gospodarczy. No, nie muszę chyba komentować, że te metody Moskwy znamy wszyscy i z przeszłości, i z tego, co się dzieje teraz, czy to w Ukrainie, czy właśnie w państwach Europy, również w Polsce. Spasowski wspomina, że pod koniec roku 1976 roku zadłużenie Polski wynosiło już 12,2 miliarda dolarów, a do końca 1977 roku złosło przez ok. 44%.
Innymi słowy, my kupowaliśmy tę połowę za dolary, przerabialiśmy na polskich maszynach również z importu dolarowego, a końcowy produkt sprzedawaliśmy Rosji za ruble. Były również inne sposoby na grabienie nas. Jeden z nich na przykład polegał na zmuszaniu nas do udziału w tzw. wspólnych inwestycjach na terenie Sowietów. Było to bardzo dla nas kosztowne, pochłaniało wiele mocy produkcyjnych i końcowo my nie mieliśmy z tego żadnego zysku. Natomiast Sowieci odmawiali udziału w jakichkolwiek inwestycjach na naszym terenie. Kolejnym sposobem okradania nas była tak zwana kategoria niewidzialnych inwestycji.
Chodziło o tranzyty przez Polskę. Polska była najbardziej tranzytowym krajem w Europie pomiędzy Sowietami a NRD i Europą Zachodnią. Natomiast za tranzyt, który odbywał się naszymi kolejami i po naszych drogach nie dostawaliśmy nic. Kolejny sposób na wykorzystanie nas Sowieci znaleźli w przemyśle zbrojeniowym. Rosja zmuszała nas do wytężonych zbrojeń i to były lata 70. przede wszystkim, a nasze wydatki w tym zakresie przez cały czas rosły. Natomiast głównym beneficjentem politycznym i strategicznym był Związek Radziecki. My natomiast ponosiliśmy ogromne koszty gospodarcze, przy okazji zyskując faktycznie rozwój krajowego przemysłu ciężkiego i czołgowego.
Z punktu widzenia strategicznego i geopolitycznego to oczywiście zyskiwała Rosja, ponieważ zyskała silną, zmodernizowaną armię do realizacji radzieckich planów ofensywnych na zachód. My straciliśmy, ponieważ musieliśmy utrzymywać tą armię, która była podporządkowana obcemu mocarstwu, jak również ryzykowaliśmy odwet NATO na naszym terytorium. Z punktu widzenia gospodarczego znów zyskiwała Rosja, ponieważ nie ponosiła kosztów utrzymania polskiej dywizji przy jednoczesnym zarobku na sprzedaży nam komponentów i surowców. Było to dla nas ogromne obciążenie, ponieważ aby utrzymać taką armię, to przejadaliśmy swój budżet, kredyty z zachodu, kosztem produkcji dóbr konsumpcyjnych.
Natomiast w przypadku dużego przemysłu chodzi przede wszystkim o przejęcie aktywów, surowców i infrastruktury. W małych przedsiębiorstwach presja odbywa się również poprzez rosyjskie prawo, rejestrację, system podatkowy i walutę. W tym odcinku mówiłam tylko o gospodarczym wymiarze pozostawania w strefie rosyjskich wpływów. A przecież ruski mir ma także długie oblicze. Brutalną wojnę, terror wobec sąsiadów, czy między innymi cyniczne pouczanie zachodu o moralności, natomiast wewnątrz samej Rosji gigantyczną korupcję i rozkradanie bogactwa kraju, którego zwykle mieszkańcy pozostają biedni.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza sytuacji, w której Piotr Heszen, dyrektor Biura Koła Posolskiego Konfederacji Korony Polskiej, uczestniczył w przyjęciu w ambasadzie Rosji w Warszawie i wyraził chęć normalizacji relacji z Rosją.
Przypomnienie o historii relacji polsko-rosyjskich, w tym rozbiorach Rzeczypospolitej i wpływach Rosji na politykę Polski w XVIII wieku.
Analiza rosyjskiej hegemonii i jej wpływu na Polskę, podkreślając brak wzajemności w relacjach z mocarstwem.
Przykłady korupcji i eksploatacji Polski przez ZSRR w latach 70. XX wieku, w tym zjawiska takie jak piąta kolumna i kredyty z nieznanego źródła.
Opis sytuacji w Ukrainie, w tym okupacja przez Rosję i ekonomiczne konsekwencje dla Ukrainy, takie jak przejmowanie zakładów i kontrola nad zasobami naturalnymi.
Podsumowanie i wnioski, że Polska powinna pozostawać poza ruskim mirą i budować siłę gospodarczą i polityczną.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku pokazuję, ile w przeszłości kosztowała Polskę bliskość z Rosją: utratę suwerenności, polityczne podporządkowanie, presję, terror, gospodarcze uzależnienie i eksploatację.
Od XVIII-wiecznej Rzeczypospolitej, przez okres zależności od Związku Radzieckiego, aż po współczesną Ukrainę pytam, czy rosyjska strefa wpływów kiedykolwiek była dla jej sąsiadów relacją korzystna i co naprawdę oznacza dziś postulat „normalizacji” stosunków z Moskwą.
Książki i teksty wykorzystane przy przygotowaniu odcinka:
Norman Davies „Boże Igrzysko”Piotr Gursztyn „Dlaczego Rosjanie są inni. Historia mentalności rosyjskiej”Andrew Lambert „The Crimean War: British Grand Strategy against Russia, 1853–1856”Christopher Layne „The Unipolar Illusion: Why New Great Powers Will Rise”Romuald Spasowski „Spowiedź Ambasadora”