Sierpniowa korekta?
Przed nami trzy miesiące statystycznie słabsze na rynku akcji. Czy będzie taniej i trafi się okazja do zakupów? Co może wskazywać na korektę na GPW i Wall Street? Do tego ultimatum Trumpa dla Putina, które upływa w tym tygodniu, umiarkowane spadki na ropie i wielkie zamieszanie wokół danych z rynku pracy w USA. Złe dane podcięły dolara, wzmocniły obligacje, podbiły oczekiwania na obniżkę stóp procentowych we wrześniu, zaszkodziły akcjom. A także złoto i srebro. Zapraszamy!!
Nie powiesz mi, tak? Nie powiesz mi. On tak wygląda. On tak wygląda. wygląda z ostatnich 12 miesięcy, ale już tak spostrzegawczy zauważyli, że mieliśmy już zupełnie inny wykres i to był wykres ROPE i na ROPE dzieją się ciekawe rzeczy, a spostrzegawczy, bo nawet wrzuciłem tutaj taką dużą, grubą belkę, nie trzeba było dużej spostrzegawczości, Na ropie dzieją się ciekawe rzeczy po zapowiedzi podniesienia limitu wydobycia przez OPEC. To się jakoś tam też tłumaczy w komentarzach, że to jest uspokojenie ewentualnych obaw, że w miarę jak Trump będzie wycinał rosyjską ropę z rynku, bo takie zapowiedzi padały, to nie zabraknie surowca, ponieważ OPEC zwiększy wydobycie.
OPEC walczy o utrzymanie swojego udziału w rynku, więc też ma taką motywację, może mieć. No ale generalnie zaskakująco duże zwiększenie wydobycia. Ile? Pół miliona baryłek dziennie więcej ma być? Tak, 548 tysięcy i to w sierpniu już jest klepnięte i teraz klepnęli we wrześniu również kolejne 548 tysięcy baryłek. Wcześniej było po 411 tysięcy miesięcznie zwiększali wydobycie. I to wygląda na to, że Arabia Saudyjska zdecydowała, że jednak nie będą pomagali sektorowi łupkowemu Stanów Zjednoczonych, bo Stany Zjednoczone stały się największym producentem ropy. Arabia Saudyjska trochę ponad 9 milionów baryłek produkuje, czyli zdecydowanie mniej niż mogłaby.
Wcześniej dla Arabii Saudyjskiej oczywiście to, Arabia Saudyjska wygląda na to, jakie wydatki ma rząd, to żeby zbilansować budżet, to potrzebują ceny ropy na poziomie około 10 dolarów, to przynajmniej Międzynarodowy Fundusz Walutowy to wylicza. Ale również biorą pod uwagę to, że jeżeli próbowaliby kosztem swojej produkcji obniżać ceny, podwyższać ceny, to tak naprawdę dobrze robią amerykańskim firmom. Wyższa cena to się opłaca więcej wydobywać. I tutaj warunki gry się zmieniły. Po prostu to, że Stany Zjednoczone wydobywają ropę z łupków. zmieniło układ sił. Wcześniej OPEC mogło rządzić praktycznie, jeżeli chodzi o ceny na świecie, natomiast w tej chwili nie może. Pytanie jest takie, czy nie przesadzają, to znaczy tempo wzrostu wydobycia jest takie, że i to znowu banki inwestycyjne, ale też Międzynarodowa Agencja Energii szacują, że
Od 1,5 do 2 milionów baryłek pod koniec roku będzie nadwyżki. Na rynku ropy, jeżeli OPEC zwiększy wydobycie, to będzie taka nadwyżka, tylko nie uwzględniają tego, o ile może spaść sprzedaż ropy rosyjskiej. Na razie te groźby Trumpa, które się pojawiają na przykład przeciwko Indiom, które kupują tam 1,7 miliona baryłek rosyjskiej ropy i nie zamierzają tego... nie zamierzają przestać kupować, bo ich rafinerię produkują, przetwarzają tą ropę i sprzedają, więc dla Indii to jest złoty interes, więc będą protestować. Natomiast pytanie, co zrobi Trump, no bo on grozi, że tam dodatkowe cła na Indię wprowadzi. Natomiast sytuacja może wyglądać też ciekawie, bo my zazwyczaj pokazujemy ten wykres, czyli kontrakty na ropę teksańską, a jest jeszcze ropa Brent.
Jeżeli okazałoby się, że zabawki rosyjskiej ropy na rynku, znaczy Indie nie będą kupowały, to może być tak, że popyt na ropę Brent będzie dużo większy niż na ropę teksańską, czyli ropa Brent będzie dużo droższa. Ona jest zazwyczaj droższa niż teksańska, ale może być ta różnica będzie na przykład 10 dolarów. To też jest coś, co może się wydarzyć w najbliższym czasie. Natomiast patrząc znowu na wykres i ropy teksańskiej, i ropy Brent, na razie rynki niespecjalnie reagują na zwiększanie wydobycia przez OPEC. Bo te 65 dolarów, czy 68 dolarów na ropie Brent, 65 na teksańskiej, to jest taki poziom, przy którym w zasadzie, biorąc pod uwagę, że w ciągu dwóch miesięcy milion baryłek dziennie OPEC więcej wrzuci na rynek, no to jest coś, co powinno zepchnąć ceny ropy przynajmniej do 60 dolarów tej teksańskiej.
Jeżeli tej ropy będzie mniej, to popyt na ropę Brent będzie wyższy. To jest oczywiście jeszcze ropa Bliskiego Wschodu. I to jest coś, patrząc na to, co się w tej chwili dzieje na rynku ropy, to też mam wysoki poziom niepewności. Natomiast ja mam wrażenie, że analitycy rynku ropy są dość optymistyczni, jeżeli chodzi o popyt na ropę, czyli też wzrost gospodarczy. I wydaje mi się, że też Arabia Saudyjska i w ogóle kraje OPEC nie zdecydowałyby się na zwiększanie wydobycia, gdyby nie mieli prognoz tego, że jednak gospodarka światowa będzie utrzymywała się na ścieżce wzrostu trochę szybszego niż w tej chwili analitycy zakładają, a historycznie... że analitycy czy ekonomiści, którzy pracują dla OPEC, mają dość dobry przegląd sytuacji.
Trumpowi oczy się otwierają. Teraz po wielu miesiącach chyba już nie chcę iść w komentarze takie polityczne. Nie od tego jesteśmy tutaj. Ale widać, że początkowo zupełnie nie doceniał tego przeciwnika. Niestety. Nawet podziwiał. To rozsądny człowiek przecież ten Putin. Sebastian pisał, ludzie przecież to wszystko widać. Ropa w trendzie bocznym z tendencją w dół. Jeżeli to tak widać, no to proste. Natomiast ja zakładam, że jest znacznie więcej niepewności i scenariuszy, które można nakreślić. Natomiast na razie koncentruję się na tym, co robi OPEC i co robi Trump wobec Rosji, wymuszając na krajach, próbując wymusić na krajach, które kupują rosyjską OPEC, żeby tego nie robiły.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przed nami trzy miesiące statystycznie słabsze na rynku akcji. Czy będzie taniej i trafi się okazja do zakupów? Co może wskazywać na korektę na GPW i Wall Street? Do tego ultimatum Trumpa dla Putina, które upływa w tym tygodniu, umiarkowane spadki na ropie i wielkie zamieszanie wokół danych z rynku pracy w USA. Złe dane podcięły dolara, wzmocniły obligacje, podbiły oczekiwania na obniżkę stóp procentowych we wrześniu, zaszkodziły akcjom. A także złoto i srebro. Zapraszamy!!