Mentionsy Mentionsy
Analizy Live
Analizy Live

Nvidia straszy

29.08.2025 ·40 min 28 s

Wyniki Nvidii przekroczyły oczekiwania, ale nie w obszarze centrów danych. I kurs poleciał w dół. Za to gospodarka za oceanem miała się w II kwartale lepiej, niż sądzono. Ale cła wbijają klin między USA a Indie i Francję. Ta ostatnia zresztą stoi przed kryzysem rządowym. Czy to początek końca europejskiej hossy? Oto tylko niektóre tematy piątkowego live'a, z którymi rozprawia się Rafał Bogusławski. Do tego kilka ciekawych rynków i ciekawych wykresów oraz Wasze głosy w komentarzach. Zapraszamy!!

Na świecie dzieją się ciekawe rzeczy, jeżeli chodzi o politykę, związane oczywiście z tym, że wojna celna Trumpa powoduje zmianę nastawienia pomiędzy krajami, nastawienia krajów do Stanów Zjednoczonych. Kraje muszą... działać tak, żeby zadowolić Trumpa, ale równocześnie szykują sobie alternatywy w ciężek, jeżeli chodzi o współpracę gospodarczą. Amerykańska gospodarka, czyli PKB, tam wzrosło więcej niż analitycy się spodziewali. Dzisiaj bardzo ważne dane, ulubiona miara inflacji Fedu, czyli PCE, równocześnie wydatki Amerykanów za poprzedni miesiąc i to jest coś, co... Też ma bardzo duże znaczenie. Tutaj jakby się okazało, że te dane są trochę gorsze, to rynki mogą się zdenerwować.

Są wypowiedzi polityków europejskich, m.in. Macrona, m.in. Komisji Europejskiej, przedstawicieli Komisji Europejskiej, że trzeba jakoś zacząć działać w... w przypadku Stanów Zjednoczonych bardziej zdecydowanie, tylko są bardzo rozbieżne koncepcje. Macron ma swoje pomysły, zaraz o tym będę mówił. Z kolei politycy Unii Europejskiej chcą Trumpowi ustępować. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Przedstawiciele Fedu niektórzy... Ci bardziej gołębi mówią, że we wrześniu obniżka, ale to nie jedyna obniżka, w najbliższym czasie więcej obniżek. No i w najbliższych tygodniach myślę, że rynki będą oczekiwały na to, jaką decyzję w połowie miesiąca podejmie Fed.

No chyba, że np. Trump coś wymyśli, tak jak było to w kwietniu, tam kurs spadł przejściowo poniżej 90 dolarów, tylko że to po prostu był krach rynkowy i takie rzeczy też mogą w najbliższym czasie wystąpić, jakby kurs NVIDII spadł poniżej 140 dolarów w tej chwili, to myślę, że znowu to będzie okazja inwestycyjna. Chciałem pokazać notowanie NVIDII. I to jest kurs NVIDII. 180 dolarów, no trochę ponad 180 dolarów było. Jesteśmy od dwóch miesięcy w trendzie bocznym, ale po tym wzroście, który był wcześniej, to naprawdę jest bardzo silne zachowanie kursu. Ja uważam, że NVIDIA idzie dalej w górę. Pytanie jak szybko, w jakim tempie, to jest pytanie otwarte. Myślę, że 200 dolarów w tym roku jeszcze jest jak najbardziej realne. Oczywiście zakładam kontynuację HOS-u również w tym roku.

Gdyby nie skala deficytu budżetowego, gdyby nie ekspansywna polityka fiskalna w Stanach Zjednoczonych, to pewnie te rentowności byłyby już w tej chwili gdzieś tam na 3,5% albo niżej. Oczywiście cła Trumpa też tutaj dokładają swoje, ale to jest w ogóle całokształt takiej polityki, która powoduje, że te rentowności obligacji, One są wyższe niż były kiedyś. Bardzo ciekawy komentarz. Fundusz walutowy dostrzega właśnie zagrożenia związane z też prowadzeniem polityki i w ogóle z polityką w różnych krajach, ze względu na to, że niestabilność rządów, czy takie rządy mniejszościowe, albo słabość rządów powoduje, że reformy, jakieś fundamentalne reformy, jeżeli chodzi o politykę fiskalną, są trudne.

I to jest wyzwanie. Politycy, którzy cieszą się, że mogą pozyskać kapitał w tej chwili bez problemu, w momentach, kiedy inwestorzy bardziej zaczynają patrzeć na ryzyko kredytowe poszczególnych krajów, mogą się zdziwić. Natomiast to nie jest tylko Francja, bo jak popatrzymy na amerykański dług publiczny, to jest oczywiście Wolf. Wolf Richter. analiza długu publicznego w Stanach Zjednoczonych. Bardzo ciekawy artykuł. Też bardzo ciekawe tutaj jest wartość dochodów podatkowych w Stanach Zjednoczonych. Widać, że te dochody podatkowe rosną, nie jest źle. Natomiast jak popatrzymy na przykład na działania Trumpa, to faktycznie dochody z CEU w porównaniu z tym, co było tutaj powiedzmy 8 miliardów dolarów w tej chwili już jest

Natomiast... Jak popatrzymy, jaki poziom był w 2001 roku, nie cofam się do początku lat 80., bo tam był jeszcze ciekawiej. Zaraz pokażę inny wykres, jeżeli chodzi o procentowy koszt obsługi długu procentowo do PKB. Natomiast te wzrosty powodują, że... Koszt obsługi długu wzrosły, dlatego jest te 280 miliardów, bo dług rośnie, ale koszt obsługi długu szybciej, bo teraz wszystko to jest emitowane z rentownościami, które są tutaj powyżej tego poziomu. Jak popatrzymy na... na to, jak wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o obsługę zadłużenia w stosunku do dochodów budżetowych, no to ta obsługa zadłużenia to już przekroczyło 35%, a w tej chwili znowu spadło poniżej 35%, czyli ten koszt obsługi długu jest naprawdę gigantyczny i to oczywiście widać, dlaczego Trump tak się gorączkuje i tak by bardzo chciał obniżyć stopy procentowe, tylko...

Jak większość ludzi, którzy mają duże braki w edukacji, to Trump nie rozumie tego, że obniżenie stóp procentowych w tej chwili, jeżeli by naruszył wiarygodność Fedu... ogólnie wiarygodność Fedu, ale wiarygodność, wiarę rynku w to, że Fed będzie walczył z inflacją, to wszystkie obligacje dwa lata i dłużej termin zapadalności rentowności nie spadną, tylko wzrostą. Czyli wcale nie będzie spadku kosztów obsługi. Każda nowa emisja będzie droższa. Trump tego nie rozumie. To widać, że on tego nie rozumie. Myślę, że po prostu nie mogą się do niego przebić tacy ludzie z tą informacją jak Besant chociażby, który na pewno to rozumie, bo to jest finansista i bardzo łebski gość. Natomiast Trump uważa, że on wie najlepiej. Im człowiek mniej wie, tym bardziej jest skłonny myśleć o tym, że wie wszystko. To jest znana reguła, czyli ludzie, którzy wchodzą, jeżeli chodzi na przykład o ekspertów, wchodzą do jakiejś branży, trochę już wiedzą, to im się wydaje, że wiedzą bardzo dużo.

Im więcej wiedzą, to okazuje się, że coraz bardziej są ostrożni z tym, żeby uważać, że wiedzą dużo. Trump cały czas uważa, że on wie najlepiej, no i konsekwencje tego będą. Natomiast pokazuje to, bo amerykańskie obligacje to jest, znaczy to jest bardzo dobrze przeanalizowany rynek, natomiast te same problemy są w Japonii w tej chwili, te same problemy są we Francji, te same problemy są w większości krajów europejskich poza Niemcami. Niemcy mają bardzo dobrą sytuację fiskalną, te same problemy zaczynają się pojawiać w Polsce. To znaczy to też jest jedna z rzeczy... która nawet przy spadającej inflacji, dzisiaj będzie odczyt inflacji, ja zakładam, że będzie 3% albo trochę poniżej 3%, przy takiej inflacji i nawet restrykcyjnej polityce RPP, czyli wyższych stopach procentowych, dziesięcioletnie obligacje powinny być niżej niż są obecnie rentowności.

Natomiast pytanie, czy pójdą bardzo mocno w dół. 4% jest tak najbardziej realne i to myślę, że w perspektywie tego roku. Natomiast poniżej 4%, żeby trwale się znalazły rentowności, to potrzebowalibyśmy dużego spowolnienia, jeżeli chodzi o amerykańską gospodarkę. na to w mojej ocenie się w tej chwili nie zanosi. Spowolnienie będzie, natomiast nie aż takie, żeby tutaj to się mocno odbiło na tych rentownościach obligacji. To teraz takie tematy bardziej światowe. czyli relacje różnych krajów, pojawiły się przecieki. List, który napisał Xi do Modi'ego, czyli premiera Indii i ten list pokazuje coś, o czym ja mówiłem od momentu w zasadzie, jak Trump rozpoczął swoją tą krucjatę celną, że kraje, które...

nie mają wielu wspólnych celów, to znaczy te kraje konkurują ze sobą, mówię o Indiach i Chinach, też napięcia, które są pomiędzy takimi krajami utrudniały współpracę gospodarczą, zaczną się do siebie zbliżać. I to, co się pojawia, jakie informacje się pojawiają w tej chwili, pokazuje, że Chiny i Indie... odkładają na bok wszystkie animozje i zaczynają szukać szans współpracy, która pozwoli skompensować te cła, które Trump na nich prowadził, czyli tą politykę też, którą wobec Chin prowadzi Trump. Pytanie, co zrobi Trump, na pewno się zdenerwuje, natomiast ja myślę, że on nie jest w stanie zatrzymać tych procesów. To popiera moją tezę, którą postawiłem już raz, ale kilka razy o niej mówiłem.

że krótkoterminowo Stany Zjednoczone na polityce Trumpa zyskują w perspektywie dwóch lat, w perspektywie pięciu, siedmiu lat nie. Pozycja Stanów Zjednoczonych zacznie słabnąć. To jest coś, co będzie pochodną zamykania gospodarki amerykańskiej, ograniczenia napływu towarów chociażby, ale też działań takich, jakie w tej chwili widzimy tutaj. różne kraje, to nie tylko Chiny, nie tylko Indie, będą szukały możliwości współpracy poza Stanami. Chiny mają dość duże możliwości, jeżeli chodzi o finansowanie różnych projektów. To jest gospodarka centralnie planowana, rząd praktycznie może sięgnąć po dowolną ilość pieniądza. Oczywiście ryzyko jest takie, że inflację podniosą, jak bank centralny by finansował. dług publiczny, no to wtedy jest problem, bo może się okazać, że też rentowności papierów pójdą w górę, ale generalnie Chiny mają dużą przestrzeń do tego, żeby finansować różne projekty i myślę, że będą to wykorzystywały i będą przyciągały w...

o współpracy ze sobą coraz więcej krajów, nawet azjatyckich, które się bały dominacji Chin, ale teraz niespecjalnie mają wyjście. To się będzie działo, warto obserwować, co się dzieje właśnie, jeżeli chodzi o politykę międzynarodową. To w dłuższej perspektywie dla Stanów Zjednoczonych nie jest dobra informacja. W dłuższej perspektywie też taka współpraca to jest zwiększenie wzrostu gospodarczego w skali świata, więc to dla rynków akcji w ogóle na świecie, czy gospodarki światowej to jest dobra informacja. Dla równowagi Meksyk zgadza się na podniesienie ceł na produkty chińskie, czyli ustępuje Trumpowi. Jak popatrzymy na to, jak zachowują się różne kraje, to większość krajów po prostu wywiesiła białą flagę. Tak jak Meksyk, po prostu robią to, co chce Trump, bo widzą, że te cła, które Trump wprowadza, po prostu bardzo mocno uderzają w gospodarki.

Stany Zjednoczone mają tą przewagę, że one dużo mniej potrzebują eksportu czy importu niż większość krajów na świecie, czyli rynek amerykański i tak jest bardzo silnym rynkiem konsumenta, czyli to jest ten odkurzak, który zasysa dobra z całego świata. Natomiast Stany Zjednoczone bez rynków zewnętrznych mogą funkcjonować. Problemem jest trochę te duże amerykańskie firmy, które... które sprzedają na różne rynki i produkują na różnych rynkach, na przykład Apple, natomiast one mają swoje wyzwania, one sobie też będą jakoś tam radziły, natomiast dla gospodarki amerykańskiej to wymiana handlowa nie jest aż tak niezbędna, jak na przykład dla gospodarki niemieckiej, czy na przykład gospodarki chińskiej. Trump o tym wie, wykorzystuje to, natomiast dociska kraje takie jak Meksyk,

Zasada jest taka, jeżeli rynek jest na tyle silny, że pomimo okresu, który sprzyja korektom, czyli sierpień, wrzesień, październik. To jest ten okres, który sprzyja korektom. Jeżeli są powody do tych korekt, a tutaj działania Trumpa jak najbardziej... takie powody można znaleźć. Czyli rynek nie chce wejść w głębszą korektę, to prawdopodobnie siła rynku jest taka, że on tutaj skończy to jako w trendzie bocznym tą korektę i pójdzie potem w górę. Znaczy ja zakładam, że tutaj ciężko oczekiwać, żeby rynek poszedł dynamicznie w tej chwili już w górę, pewnie jakieś cofnięcie będzie, ale może w ogóle nie być takiej 5% korekty, która... Zagrałaby dobrze dla rynku, znaczy taka 5% korekta to byłoby coś, co trochę by przestraszyło inwestorów, potem było więcej paliwa do wzrostów, ale rynek sobie spokojnie rośnie.

To chyba najważniejsze rzeczy z tych, które dotyczą gospodarki amerykańskiej, rynku amerykańskiego. To chciałem pokazać. To przejdźmy jeszcze do polityki Unii Europejskiej wobec Stanów. Prezydent Macron nawołuje do tego, żeby Big Techy obłożyć podatkiem, żeby szybko działania podjąć, zwłaszcza, że Trump... nowe, grozi nowymi cłami, natomiast jak poczytamy, co Unia Europejska planuje, no to z kolei Unia Europejska planuje znieść szybko, jak najszybszą ścieżką, czyli w tym tygodniu jeszcze, żeby sprostać oczekiwaniom Trumpa i znieść cła na amerykańskie towary w ogóle. No i to pokazuje, że większość krajów bardzo mocno odczuwa to, co robi Trump.

Jednak większość krajów, te cła, które wprowadził, ograniczają dostęp do rynku. Branża motoryzacyjna w Europie płacze. Niemieckie firmy cały czas mówią, że to, co się dzieje, jeżeli chodzi o politykę celną Stanów Zjednoczonych i to, że nie ma... Nie ma takiego długofalnego porozumienia między Unią Europejską a Stanami. To bardzo mocno się odbija na ich biznesie. No więc Unia Europejska chce ustąpić. Prezydent Macron nie lubi Trumpa i to widać. Zresztą obaj panowie się nie lubią, więc tutaj pewnie Macron będzie naciskał na to, żeby ten podatek tak zwany cyfrowy był wprowadzany. Natomiast nie sądzę, żeby w Unii Europejskiej szybko znalazła się większość, która będzie chciała to wprowadzić.

też będą się bali, bo to co osiągnął Trump to po prostu zastraszył inne kraje i te kraje po prostu w tej chwili zastanawiają się czy się opłaca jakaś eskalacja konfliktu i dochodzą do wniosku, że nie. Co nie zmienia faktu, że tak jak Indie i Chiny będą sobie tworzyły nowe ścieżki współpracy i za kilka lat zobaczymy, że Stany Zjednoczone nie są aż tak potrzebne światowi gospodarcy jak były teraz, czy przed erą Trumpa. Warto obserwować, jakie będą decyzje Unii Europejskiej, bo myślę, że gdyby faktycznie tutaj to napięcie zależało, to znaczy krótkoterminowo, jeżeli Unia Europejska pójdzie na ustępstwa, to nie jest dobra informacja taka gospodarczo, długoterminowo, natomiast rynki finansowe się ucieszą. Myślę, że się ucieszą i to rynek amerykański pewnie pójdzie w górę, rynki europejskie też pójdą w górę, chociaż w dłuższej perspektywie to nie jest dobra informacja, ale rynki trochę inaczej interpretują to krótkoterminowo, czyli najbliższe pół roku jest na radarach.

ustąpienie Unii Europejskiej i jakaś deklaracja z strony Trumpa, że w takim razie to on nie musi już eskalować wojny celnej, no to jest coś, co pewnie ucieszy rynki, czyli wrzesień może być też miesiącem, w którym będą jakieś wzrosty na rynkach w tym roku. Na razie chyba sporo niewiadomych cały czas, ale wygląda na to, że w ogóle wojna handlowa w tej chwili już nie robi wojna celna, nie robi wrażenia na rynkach. Już nie mówię, że takiego jak w kwietniu, ale w ogóle nie robi wrażenia. Być może to jest błąd, bo okaże się, że gospodarka światowa to odczuwa mocniej, ale mimo wszystko moje założenie nawet w kwietniu było takie, że cła nie zniszczą gospodarki światowej, nie załamią koniunkturę. Trochę będzie mniejszy wzrost w skali świata, ale to nie jest coś, co rozłoży gospodarkę światową.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.