Mentionsy Mentionsy
Analizy Live
Analizy Live

Nvidia straszy

29.08.2025 ·40 min 28 s

Wyniki Nvidii przekroczyły oczekiwania, ale nie w obszarze centrów danych. I kurs poleciał w dół. Za to gospodarka za oceanem miała się w II kwartale lepiej, niż sądzono. Ale cła wbijają klin między USA a Indie i Francję. Ta ostatnia zresztą stoi przed kryzysem rządowym. Czy to początek końca europejskiej hossy? Oto tylko niektóre tematy piątkowego live'a, z którymi rozprawia się Rafał Bogusławski. Do tego kilka ciekawych rynków i ciekawych wykresów oraz Wasze głosy w komentarzach. Zapraszamy!!

Są wypowiedzi polityków europejskich, m.in. Macrona, m.in. Komisji Europejskiej, przedstawicieli Komisji Europejskiej, że trzeba jakoś zacząć działać w... w przypadku Stanów Zjednoczonych bardziej zdecydowanie, tylko są bardzo rozbieżne koncepcje. Macron ma swoje pomysły, zaraz o tym będę mówił. Z kolei politycy Unii Europejskiej chcą Trumpowi ustępować. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Przedstawiciele Fedu niektórzy... Ci bardziej gołębi mówią, że we wrześniu obniżka, ale to nie jedyna obniżka, w najbliższym czasie więcej obniżek. No i w najbliższych tygodniach myślę, że rynki będą oczekiwały na to, jaką decyzję w połowie miesiąca podejmie Fed.

Pójdziemy teraz do Europy, czyli strategie przewidują, że francuski kryzys nie zakończy europejskiej hossy. O co chodzi? No tam jest mniejszościowy rząd, to znaczy ten rząd jest, który został... utworzony we Francji ma kłopoty z tym, żeby na przykład przepchnąć budżet, brakuje głosów. Natomiast problem, gdzie leży problem? Problem leży w tym, że jeżeli nie będzie restrukturyzacji długu, jeżeli nie będzie restrukturyzacji sposobu działania rządu francuskiego, to znaczy nie będą ograniczone wydatki, to za chwilę może się okazać, że Francja będzie potrzebowała interwencji Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ponieważ wiarygodność Francji spadnie i może nie być w stanie rząd francuski pozyskać wystarczająco dużo finansowania, żeby budżet się spiął, to znaczy, żeby po prostu można było sfinansować wydatki.

Większość krajów europejskich potrzebuje reform fiskalnych, ponieważ poziom stymulacji fiskalnej jest nie do otrzymania w dłuższym dystansie. A politycy po prostu obiecują złote góry, a jakoś trzeba to sfinansować. Wzrost gospodarczy, który w tej chwili wszyscy zakładają, może nie wszyscy, ale większość zakłada, że przyspieszy w Unii Europejskiej. Jeżeli nie przyspieszy, to okaże się, że deficyty w wielu krajach przekraczają... 4%, nawet nie 3%. We Francji dług, deficyt budżetowy prawdopodobnie w tym roku przekroczy 6,5%. Być może nawet będzie 7%, to zależy trochę od koniunktury gospodarczej. Bez obniżenia wydatków budżetowych o 44 miliardy euro, to ten dług będzie właśnie powyżej 6%.

tymi reformami, które obecny rząd proponuje, gdzie nie ma poparcia, bo ani lewica, ani prawica nie chce poprzeć, taka umiarkowana lewica może poprzeć ten rząd i o to rząd toczy walkę. Natomiast jeżeli nie dostanie poparcia, to w przyszłym roku deficyt budżetowy może być na poziomie powyżej 7%. Oczywiście pytanie, co zrobi Komisja Europejska, czy nie wprowadzi procedury nadmiernego deficytu. Według mnie wprowadzi. Turbulencje, które mogłyby się pojawić na rynku dłużnym, francuskich obligacjach, będą na pewno duże, ale tutaj też przestrzegam przed określeniem scenariusza typu, że to jest coś takiego, co się działo w 2011-2012 roku, czyli że strefa euro się będzie rozpadała. że kryzys zadłużeniowy spowoduje upadłość Francji, no nie, to są scenariusze, które można między bajki włożyć, znaczy po prostu będzie tak, że rentowności mogą pójść w górę, będą problemy ze sfinansowaniem długu, będzie nerwowo na rynkach, będzie pretekst do korekty na przykład na Cacaron, czyli na francuskich akcjach, to tak, natomiast nie rozpad systemu, do tego to jeszcze musimy dojrzeć, to myślę, że jeszcze przynajmniej tam z 7-8 lat, być może więcej.

Im więcej wiedzą, to okazuje się, że coraz bardziej są ostrożni z tym, żeby uważać, że wiedzą dużo. Trump cały czas uważa, że on wie najlepiej, no i konsekwencje tego będą. Natomiast pokazuje to, bo amerykańskie obligacje to jest, znaczy to jest bardzo dobrze przeanalizowany rynek, natomiast te same problemy są w Japonii w tej chwili, te same problemy są we Francji, te same problemy są w większości krajów europejskich poza Niemcami. Niemcy mają bardzo dobrą sytuację fiskalną, te same problemy zaczynają się pojawiać w Polsce. To znaczy to też jest jedna z rzeczy... która nawet przy spadającej inflacji, dzisiaj będzie odczyt inflacji, ja zakładam, że będzie 3% albo trochę poniżej 3%, przy takiej inflacji i nawet restrykcyjnej polityce RPP, czyli wyższych stopach procentowych, dziesięcioletnie obligacje powinny być niżej niż są obecnie rentowności.

To chyba najważniejsze rzeczy z tych, które dotyczą gospodarki amerykańskiej, rynku amerykańskiego. To chciałem pokazać. To przejdźmy jeszcze do polityki Unii Europejskiej wobec Stanów. Prezydent Macron nawołuje do tego, żeby Big Techy obłożyć podatkiem, żeby szybko działania podjąć, zwłaszcza, że Trump... nowe, grozi nowymi cłami, natomiast jak poczytamy, co Unia Europejska planuje, no to z kolei Unia Europejska planuje znieść szybko, jak najszybszą ścieżką, czyli w tym tygodniu jeszcze, żeby sprostać oczekiwaniom Trumpa i znieść cła na amerykańskie towary w ogóle. No i to pokazuje, że większość krajów bardzo mocno odczuwa to, co robi Trump.

Jednak większość krajów, te cła, które wprowadził, ograniczają dostęp do rynku. Branża motoryzacyjna w Europie płacze. Niemieckie firmy cały czas mówią, że to, co się dzieje, jeżeli chodzi o politykę celną Stanów Zjednoczonych i to, że nie ma... Nie ma takiego długofalnego porozumienia między Unią Europejską a Stanami. To bardzo mocno się odbija na ich biznesie. No więc Unia Europejska chce ustąpić. Prezydent Macron nie lubi Trumpa i to widać. Zresztą obaj panowie się nie lubią, więc tutaj pewnie Macron będzie naciskał na to, żeby ten podatek tak zwany cyfrowy był wprowadzany. Natomiast nie sądzę, żeby w Unii Europejskiej szybko znalazła się większość, która będzie chciała to wprowadzić.

też będą się bali, bo to co osiągnął Trump to po prostu zastraszył inne kraje i te kraje po prostu w tej chwili zastanawiają się czy się opłaca jakaś eskalacja konfliktu i dochodzą do wniosku, że nie. Co nie zmienia faktu, że tak jak Indie i Chiny będą sobie tworzyły nowe ścieżki współpracy i za kilka lat zobaczymy, że Stany Zjednoczone nie są aż tak potrzebne światowi gospodarcy jak były teraz, czy przed erą Trumpa. Warto obserwować, jakie będą decyzje Unii Europejskiej, bo myślę, że gdyby faktycznie tutaj to napięcie zależało, to znaczy krótkoterminowo, jeżeli Unia Europejska pójdzie na ustępstwa, to nie jest dobra informacja taka gospodarczo, długoterminowo, natomiast rynki finansowe się ucieszą. Myślę, że się ucieszą i to rynek amerykański pewnie pójdzie w górę, rynki europejskie też pójdą w górę, chociaż w dłuższej perspektywie to nie jest dobra informacja, ale rynki trochę inaczej interpretują to krótkoterminowo, czyli najbliższe pół roku jest na radarach.

ustąpienie Unii Europejskiej i jakaś deklaracja z strony Trumpa, że w takim razie to on nie musi już eskalować wojny celnej, no to jest coś, co pewnie ucieszy rynki, czyli wrzesień może być też miesiącem, w którym będą jakieś wzrosty na rynkach w tym roku. Na razie chyba sporo niewiadomych cały czas, ale wygląda na to, że w ogóle wojna handlowa w tej chwili już nie robi wojna celna, nie robi wrażenia na rynkach. Już nie mówię, że takiego jak w kwietniu, ale w ogóle nie robi wrażenia. Być może to jest błąd, bo okaże się, że gospodarka światowa to odczuwa mocniej, ale mimo wszystko moje założenie nawet w kwietniu było takie, że cła nie zniszczą gospodarki światowej, nie załamią koniunkturę. Trochę będzie mniejszy wzrost w skali świata, ale to nie jest coś, co rozłoży gospodarkę światową.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.