Mentionsy Mentionsy
Analizy Live
Analizy Live

Gra o ropę? Wenezuela. Mocny start GPW. Co z BTC?

05.01.2026 ·1 godz 8 min

Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz podczas pierwszego lajwa w 2026 roku przyglądają się temu, jak geopolityka wpływa na rynek ropy, co mogą oznaczać wydarzenia wokół Wenezueli, jak interpretować zachowanie złota i srebra po mocnym 2025 r., czy bitcoin ma szansę na styczniowe odbicie oraz jakie sygnały wysyła amerykańska krzywa rentowności – klasyczny barometr nastrojów makro i oczekiwań wobec polityki Fedu. No i, oczywiście, reagują na Wasze pytania i komentarze. Zapraszamy!!

Ale mimo wszystko atak Stanów, ujęcie prezydenta Maduro, tak? To było tylko dostarczenie wniosku o areszt. Wniosku czy decyzji o areszt przecież, a ci panowie, którzy tam to załatwili, musieli tam być, bo przecież inaczej by się nie dało dostarczyć tego dokumentu. No tak, ale... Ale nawet takie dostarczenie, gdyby rynki były słabsze, no to mogłyby spowodować to, że inwestorzy by się zaczęli zastanawiać, no dobrze, co na to Chiny, co na to Rosja. Napięcie polityczne na świecie może być większe, no to może nie kupujmy akcji? No nie. Początek azjatyckie giełdy, większość w górę. Faktem jest, że tam mikroprocesory rosną, ale to czy producenci mikroprocesorów, czy spółki związane z AI.

No tak, natomiast tutaj warto zwrócić uwagę, że też, zresztą to Donald Trump powiedział, że teraz polityka to jest Monroe, bo tam był prezydent Monroe, który uważał, że strefy wpływów w mocarstw to jest coś, co jest rzeczą świętą i można je chronić. Wróciliśmy chyba do tej polityki. Donald Trump mówi wprost, że ta polityka w tej chwili Stanów Zjednoczonych to jest to, żeby dbać o własne interesy przede wszystkim. Dla nas, dla Europy to jest sygnał, że Amerykanie nie będą się nami specjalnie zajmowali. To jest kwestia czasu, kiedy naprawdę nie będą się zajmowali. Natomiast dla koncernów... paliwowych, które miałyby inwestować w Wenezueli, to ta polityka jest o tyle interesująca, że to daje pewną gwarancję bezpieczeństwa, no bo Stany Zjednoczone pokazują, że mogą interweniować w sytuacji, w której są w zasadzie, no większość prawników mówi, że to jest złamanie prawa międzynarodowego, co zrobiły Stany Zjednoczone, pomijając kwestię oczywiście, że Maduro to jest przestępca, ale

Dzień po tym, jak oczywiście było potępienie i tak dalej, no jest masa komentarzy, że tam się musiało coś dziać, że tam coś było dogadane na jakimś poziomach, że to inaczej by się nie mogło wydarzyć i tak dalej. Dzień po tym, jak wyzywała do obrony, do mobilizacji i tak dalej, to teraz... już jest raczej układ taki, że szukamy porozumienia, oczywiście wezwania, żeby Maduro został wypuszczony, żeby wrócił do Wenezueli, bo jest sprawowitym prezydentem, no ale tutaj widać, że jednak chyba tam jakiś układ gdzieś tam zadziałał, bo inaczej zresztą też chyba takiej operacji nie dałoby się przeprowadzić tak po prostu, znaczy one nie były tak po prostu, to gigantyczne środki zostały zaangażowane do tej właśnie operacji, no ale coś tu chyba na rzeczy jest, jak wielu komentatorów tych od polityki zauważa. Znaczy tak wygląda, że tam jest trochę gra pozorów, to znaczy zachowanie twarzy i tego, że tutaj nic nie było dogadane, ale chyba było.

Natomiast warto pamiętać o tym, że Maduro to nie jest cały ten reżim. Tam jest bardzo wielu polityków. W ogóle nie sprawdzałem tej wiadomości, ale w komentarzu oglądałem trochę chyba rozmowę ludzi, którzy mają trochę więcej informacji na temat Wenezueli, że tam jest 2000... dwa tysiące generałów i admirałów w Wenezueli, czyli tam siły zbrojne są potężne, jeżeli chodzi o liczbę osób, które są rozgadowane, bo one nie są aż tak potężne, tak żeby się określić na przykład w Stanach Zjednoczonych, ale mimo wszystko, gdyby nie było jakiegoś porozumienia, to myślę, że to nie poszłoby aż tak sprawnie. A tutaj w tej chwili, i te rynki chyba zaczynają grać już naprawdę jako główny scenariusz, w tej chwili wygląda na to, że tam po prostu będą rozmowy

że jest jakiś deal, który pozwoli zachować tym ludziom, którzy, no bo tam większość tych ludzi, którzy rządzili z Maduro jest zaangażowana w operacje, które generalnie były poza prawem. I narkotyki, i mnóstwo rzeczy. Pewnie te zarzuty mogłyby się pojawiać bardzo gęsto i często, natomiast... Ze względu na to, że Stany Zjednoczone tak naprawdę chcą mieć wpływ na to, co tam się dzieje, to jest szansa na to, że to będzie dość pokojowo. To znaczy, to będzie tak, że nie będzie jakichś gwałtownych rozliczeń, więc ci ludzie, którzy boją się tych rozliczeń, będą chcieli współpracować. Jeżeli ten scenariusz będzie się realizował, to naprawdę to jest... Po pierwsze, spadki cen ropy są kontynuowane. Po drugie, rajdy na ryzykownych aktywach, czy risk on w skali świata, może przyspieszyć jeszcze w kolejnych tygodniach.

Dokładnie tak i Trump w prawdzie zapowiedział, że możliwe jest uderzenie kolejne, czyli z jednej strony, jak to chyba Rubio tłumaczył, to nie było żadne uderzenie, tylko dostarczenie wniosku o areszt, decyzję o areszt, tylko po prostu, więc dlatego mógł to zrobić Trump bez nawet zgody kongresu. Już o prawie międzynarodowym to nie ma o czym mówić, bo Stany Zjednoczone mają tam swoje jakieś furtki, żeby będąc członkiem Rady Bezpieczeństwa też robić swoje, od innych wymagać oczywiście. A z drugiej strony Trump powiedział, że jakby co, to oni uderzą po raz drugi. Czyli po raz drugi, czyli to było jednak uderzenie. Z tym, że oczywiście to nie jest takie proste Wenezuela, to wielki kraj obszarowo i też zróżnicowane geograficznie i też tam Maduro to takie poparcie jednak miał, ma wśród społeczeństwa, jakiejś znacznej części społeczeństwa.

Oczywiście były obrazki radości tego, że on został gdzieś tam zabrany stamtąd, ewakuowany, jak to się po amerykańsku nazywa. To akurat cytuję doktora Szewko, nie ukrywam, że takie określenie w amerykańskiej pradzie się pojawia, że ewakuowano Maduro. no to jednak tam poparcie jest spore, więc to nie byłaby taka bułka z masłem, żeby tam tak Wenduzelę podbijać po prostu, a więc pewnie jakiś układ jest, tak? Tutaj angażowanie się stanu, takie działania wojskowe na dużą skalę są mało prawdopodobne, dlatego tam porozumienie jakieś było... Jest bardzo prawdopodobne, natomiast te groźby Trumpa to były wtedy, jak pani wiceprezydent Rodriguez mówiła, że to jest niedopuszczalne i tak dalej, i tak dalej, czyli jakby miała mniejszą skłonność do współpracy.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.