Amiga Bez Ściemy odcinek 24
Rozmowa z Markiem Głogowskim na temat systemu AmigaOS 4.1 oraz możliwości jego emulacji za pomocą Qemu.
Dziękujemy za wsparcie na Patronite. Kochani, witamy w 24. odcinku Amiga Bez Ściemy i w poszerzonym gronie. I zaczynamy oczywiście od naszego gościa. Przedstaw się. Dzień dobry, nazywam się Marek Głogowski, nick SmarkusG na różnych forach. Ok, mój przyjaciel. Nick Mufa. Rafał Chyła. No i mój przyjaciel. Remigiusz Remig z Kolasa. Jedziemy. Jedziemy. Amiga Bez Ściemy. Amiga Bez Ściemy. Ludzie, którzy śledzą Amigowe Fora zapewne już się domyślają, kim jest nasz gość.
Marek jest człowiekiem, który działa pod emulatorem QEMU, emulując Amigo S4, więc temat naszej dzisiejszej rozmowy to będzie związany właśnie z Amigą nowej generacji, z systemem Amigo S4. No i co? Zaczynaj Remigiuszu. Drogi przyjacielu, jak się zaczynały twoje początki z komputerami? No niestety takie standardowe, rutynowe pytanie muszę zadać. Moje początki z komputerami zaczęły się od Commodore C64, który dostałem akurat na komunię jako mały chłopiec. Więc były to czasy początku lat 90., więc bardzo wcześnie, jak umiałem dostać komputer, dostałem go.
Bardzo się starałem, trzeba było poprosić rodziców bardzo mocno, żeby coś takiego dostać, bo ceny komputery w tamtych czasach nie były takie dostępne, jak można powiedzieć teraz, albo nie było rad, albo nic. Udało mi się go dostać. Jak zwykle z Commodore'ami C64 zaczęło się od gier. Pierwszy komputer zawsze zaczyna się od gier. Zaczynało się od gier. Skończyło się na tym, że zacząłem sprawdzać co w tym systemie jeszcze jest od zbiór. Więc znalazłem coś takiego jak język Basic. No i udało mi się po pewnym czasie zrobić parę programów tam z przyjaciółmi ze szkoły średniej, gdzie chodziliśmy na Na takie jak gdyby kółko informatyczne to były zajęcia pozaszkolne, jakieś takie proste gry, proste zajęcia.
Wiadomo, gry są fajne, ale gry się kiedyś nudzą. Trzeba ten komputer było wykorzystać do jakichś lepszych rzeczy. Może nie jest to jakaś fenomenalna rzecz zrobić jakiś program w Basicu, ale jak dla szczeniaka, jak można powiedzieć, no to było bardzo, bardzo, bardzo fajna rzecz. Commodore 64 po pewnym czasie zaczęło być maszyną, która już nie wystarcza, bo na zakręcie historii pojawiła się Amiga. Amiga ze swoim fenomenalnym obrazem, fenomenalnym dźwiękiem pobijała oczywiście wszystkie inne dostępne komputery, PC-ta w to wliczając, z brzęczkiem, z grafiką, którą nie dało się oglądać praktycznie do niczego, z dostępnością gier.
To był na pewno Super Frog. Obstawiam, nie jestem w stanie powiedzieć, bo to było 30 lat temu, ale wydaje mi się, że to był Super Frog. Na pewno jakaś gra od Team Seventeen, albo jakiś Project X, albo jakiś nawet Aliens, ale chyba one wyszły później, nie pamiętam dokładnie daty, ale na pewno to był chyba Super Frog, bo to tak Do teraz ten superbrok tak się ciągnie, ciągnie i ciągnie. Tak, tak, tak. To jest gra, która jak gdyby ciągnie się za nami. Ale moja Amiga pierwsza, bo słyszałem, że to nie była 500. Nie, moją pierwszą Amigą była Amiga 600. Akurat udało mi się ją kupić po laurieniu mojego taty. Długim namawianiu, żeby ją kupić. Oczywiście tam były różne preteksty, do szkoły potrzebujemy, takie rzeczy, no ale udało się kupić.
Ale nie przedłużając za bardzo, bo wstęp jest o komputerach, to Dysk twardy, gdzie wszystkie dane, wszystkie gry już wtedy praktycznie... nawet nie wiem, czy Super Frog już był w wersji instalacyjnej na HD nawet wtedy. Chyba był. Mi się wydaje, że nie. Potem były te nieoficjalne instalery, jeszcze tam przed WHD All Load był ten JST i tak dalej. A, rzeczywiście był JST. A jak miałeś więcej RAM-u, bo tak na standardowej 600 to mogło brakować RAM-u, ale z tymi dwoma Amigami to już mogłeś tam powalczyć z tymi grami, nie?
No tak, tak, no ale 600-ka, a 500-ka to jest to, że 500-ka była bardziej kompatybilna z całą demo sceną, no bo demo scena na 500-kach, tam były problemy. No tam był też Kickstart niekompatybilny, nie? Tak, tak, tak. Kickstart trzeba było mieć do twardego dysku też specjalny. Tak, bo ja oczywiście kupiłem 600-kę, jak wspomniano czasami na różnych forach, z Kickstartem 237299, który nie współpracował z twardym dyskiem. I tak, no historia zaczęła się taka, że trzeba było dołożyć ten twardy dysk. Udałem się do serwisu lokalnego, tam u nas w Zabrzu, bo jestem ze Śląska, gdzie powiedziało, że zamontują mi dysk i wymienią ten kickstart. No okazało się, że w 600 mamy ci 2,5 calowy dysk, został zamontowany 3,5 calowy dysk.
To jest sztuka. To jest po prostu... No fenomenalna opowieść i tak bym chciał zobaczyć sześćsetkę z trzy i pół celowym wewnątrz. Ona miała taką specjalną szynę zrobioną, ona była, zamykała na wszystko, ale było widać, że coś z niej wystaje, coś jest. Ale to było, to wystawanie, to było od spodu czy od boku? Nie, z boku. Myślę, że jak ktoś by to opatentował, to było chłodzenie w odzysku. Myślał, że na ten dobry interes by zbił. To jest to, dobry patent był, no. Bo ja tak sobie pomyślałem, że oni wymyślili patent, że dysk włożyli tam pod klapkę. Ale przecież nie, w sześćsetce nie było klapki. Zamiast tacy dyskietek, ale też nie podobne.
No właśnie, gdzie oni to włożyli? A słuchaj, jaki to był wielki dysk, pamiętasz pojemność? O kurczę, 20 Mega, dobrze kojarzę. To był bardzo mały dysk, takie dyski wchodziły. Musicie wziąć pod uwagę, że to było 30 lat temu. Ja też nie mam tego komputera, bo jak powiem później trochę historii, co się z nim stało, to też jest trochę ciekawe. I mogę... nie kojarzę, czy to było 20, czy 40, ale był zamontowany. Pamiętam go do dziś, jak był zamontowany, jak działał na standardowym zasilaczu. No i działał, spełniał swoje podstawy. Po wymianie kickstartu wszystko działało. Oczywiście też do tej 600 trzeba było dokupić sampler, ale udało mi się go zdobyć, bo Pro Tracker bez samplera nie ma opcji, żeby działał, więc tam jakieś moduły się tam robiło, a samplerem się zbywało różne rzeczy.
Do teraz też pamiętam, szukałem jednego wokalu, żeby zgrać i szukałem, szukałem płyty CD i znalazłem coś takiego jak Corona Driven by the Night i tam był jeden, ostatnia chyba piosenka, czwarta, była a cappella, gdzie śpiewała I można było sobie tam oczywiście tamterem zgrać i dołożyć różne tam swoje magiczne rytmy albo przeróbki i robić, no więc protrakerem też się robiło i też się bawiło. No i co tam jeszcze na Amidze? No wszystko standardowe, no granie, zabawa z systemem, no trzeba było jakoś ten system, no jak już jest komputer i trzeba było go jakoś zobaczyć, no bo środka działa, jak to wszystko... Piększy.
Znaczy, no też, też, też, też. Minęło tam parę lat, potrzebowałem innych komputer trochę. Ja bardzo się fascynuję systemami operacyjnymi i to jest końcówka lat 90., gdzie ja bardzo zainteresowałem się Linuxem. Da się go odpalić, ale pewno się da na 1200 odpalić. Na 600 nie wiem, czy się da odpalić albo coś. No ale potrzebowałem innych komputer też do szkoły, do różnych rzeczy. Wiadomo, Windows wtedy też wchodził. No i kupiłem jako drugi komputer PC-ta. No, Amiga po pewnym czasie jakoś tam odeszła jak gdyby w zapomnienie, bo wiadomo, wszyscy teraz wokół mieli jakieś tam PC-ta. Historia z PC-tem skończyła się i z Windowsem, znaczy z całym PC-tem nie, z systemem Windows skończyła się w ten sposób, że był sobie taki jeden wirus, to nazywał się, jak dobrze pamiętam, Czałnowy, który wyżarł mi całą kość BIOS-u, więc nie dało się go uruchomić, więc od tego momentu stwierdziłem, że bye bye Windows,
Ona też wtedy swoje pieniądze kosztowała. Bo tysiące złotych wtedy pewnie kosztowała. Tak, ale była tańsza niż używana Amiga. Amigi już tak nie kosztowały tyle, co teraz. Tak, tak. No i na 3dfx'a ją wymieniłem. Moja historia z Amigą jeszcze się nie skończyła. Ale musiałeś dopłacić, czy nie? Nie. 1 do 1. On zobaczył tą Amigę, już dobrze, ciach, ciach, jest 3dfx, do widzenia. O, to wiem, zszokowałeś. A to rzeczywiście musiał zobaczyć, mówi, kurde, Amiga z 603,5-calowym dyskiem? Ty gościu, wiesz, jadę na Marsa, nie? Lecę. No... No tak, i tak się skończyło. No i co tam jeszcze z systemów operacyjnych Amigowych?
Tak, wszystko jest. Historia jest taka, że moja żona bardzo lubi Dynablaster, Motyw jest taki, że czasami odpalamy tą Amigę i w czasie pograzień dyskietka się zepsuła. Na jednym z portali Amigowych dało ogłoszenia, bo to było nawet chyba na portalu albo na Facebooku, że potrzebuję taką grę. Jeden Amigowiec, nie wiem dokładnie jak się nazywał, ale chciałem mu serdecznie podziękować, zrobił jej kopię na dyskietce, wysłał i to wszystko za darmo. Pozdrawiamy tego mościa, pozdrawiamy. Mam tą dyskietkę, jest chroniona, zapakowana. Dobra, bo rozumiem, że po tej Amidze był Linux, natomiast jak to się stało, że zainteresowałeś się Amigą OS4?
Jak ktoś używał Amigi, to zawsze można powiedzieć tak, że zostaje z tym światem Amigowej, więc pewne rzeczy śledzi się dalej, tak to można powiedzieć. Więc śledziłem premierę pierwszych Amig nowej generacji, systemu czwórki, 4.1, Final Edition, ale zawsze jest tak, że są jakieś priorytety do kupienia komputera i do użytku. Wiadomo, Amiga to jest hobby i czasami nie stać osoby, żeby kupić drugi albo trzeci komputer do tego, żeby go do spełnienia swojego hobby. Nigdy nie było mnie stać, żeby kupić tą Amigę. Ale zdarzyła się taka historia, że wyszła emulacja QEM-u, która się rozwinęła, można powiedzieć, przez rok, że można uruchomić system Amiga OS na emulacji maszyny, na przykład Amiga XA, XAM, można po prostu uruchomić.
To było chyba, jak dobrze pamiętam, we wrześniu, kiedy testowałeś tę wersję QEM-u. Na początku ta emulacja miała problem z systemem SFS. On nie zostawał pierwszą emulacją, która Od 2019 roku emulacją Amigi OS Maszyny, gdzie można było uruchomić Amigę OS, to były same. Ona jest od 2019 roku. Ona działała strasznie wolno, w porównaniu z WinUI. WinUI wygrywało w tej kwestii i nikt się nią nie interesował. Tak samo chyba 3 lata temu wyszła pierwsza wersja maszyny emulującą Pegasusa, gdzie można było uruchomić Morph OS-a, ale nie dało się uruchomić jak gdyby Samego systemu.
Tak jak wspomniałem, rok temu tam zostały pewne problemy rozwiązane. Tam zmiana jak gdyby emulowanego standardowo procesora umożliwiła to, że system plików działa. Od września zmieniło się to, bo chciałem tak nawiązać, jak to się wszystko zaczęło, więc skończmy teraz jak gdyby od tego momentu, w którym testowałeś. Od września wyszła wersja QEMU 8.1, gdzie tam już poprawiono na przykład rzeczy związane z montowaniem W katalogu z samego dysku jest ograniczenie do 500 MB, ale można sobie fajnie wymieniać niektóre pliki startowe. Poprawiono też oczywiście stabilność, karta dźwiękowa.
Do tego doszła nowa emulacja nowej maszyny. Ona działa tak samo szybko jak Pegasus, to jest Amiga MXe. Ona w odróżnieniu od Pegasusa jest tak o tyle lepsza, że ona nie ma problemów z wyświetlaniem grafiki z biblioteki SDL. Czyli wszystkie gry praktycznie, które są dostępne teraz na OS, 4D-pad albo gdzieś, które były kompilowane wcześniej statycznie, mogą źle wyświetlać obraz na emulacji Pegasus. Na emulacji Amiga 1 XE nie ma tego problemu. Więc jeżeli ktoś by chciał teraz sobie fajnie zaemulować maszynę, na którą można uruchomić system Amiga OS 4.1 Final Edition, to polecam nie Pegasusa, tylko Amiga 1 XE.
Tam powinno wszystko działać. Proces instalacyjny nie poprawił się od tego momentu, więc jeżeli przeżywałeś jakieś tam problemy, że trzeba było coś tam dogrywać, tu zgrywać, b-boty dodawać, różne rzeczy, żeby się to inaczej botowało, dalej to zostało. Najłatwiejszą emulacją, która od najnowszego QEM 9 działa zdecydowanie lepiej, jest SAM. Tam praktycznie tylko mamy Jeżeli kupimy legalny system, ja mam akurat, mogę się trochę pochwalić, ewentualnie skorzystam, taki hobby, tu mamy Amigę 1.4.1 na Gazosa, tu mamy na Sama, a tu mamy na... Taki gościu uwielbiamy.
Jeszcze nie, bo mamy coś klasycznego. Jeżeli chcemy coś uruchomić klasycznego na Amigę OS 4.1, co da się zrobić, to też potrzebujemy system. To oczywiście też kupiłem, no i podstawa wszystkiego na Amigę 4.1 też trzeba było kupić. Oczywiście to nie jest wersja ostatnia, więc jeżeli ktoś by chciał sobie zaemulować Amigę, Może kupić wersję 1.6. Nie ma sterowniku do najnowszych kart graficznych, ale to w emulacji nie jest potrzebne. Całe oprogramowanie, updejty, wszystko jest dostępne w całej biblioteki. Więc, sumując, zmieniło się dużo i zmieni się trochę na lepsze. Są problemy, ale zawsze można zapytać na forum, obojętnie gdzie, jeżeli ja gdzieś natrafię albo ktoś.
Myślę, że odpowie i pomoże. To teraz ja mam pytanie do Ciebie, przyjacielu. Tak trochę z innej beczki i trochę chyba zmienię charakterystykę tutaj. Dlaczego QEM-u, a nie prawdziwa Amiga? No myślę, że odpowiedziałem w tym temacie. Potrzeba i cena. Jeżeli Amiga W nowej generacji miałaby porządną przeglądarkę, porządne rzeczy, które można byłoby używać, byłby takim komputerem jakby zamiennym. A teraz jako hobby jest jako komputerem którymś tam. I cena tego hobby dla mnie jest nieosiągalna. Po pojawieniu się ostatnio Amigi Tabor. 1222. Tak. Ceny
Iks pięć tysięcy poszły w górę, więc sam tabor jako tako dostępny jest chyba w 1700 dolarów w całym pudle, jak gdyby można powiedzieć. Płytę chyba kosztuje 1300, jeżeli dobrze tam czytałem. 1100 chyba kosztuje nowy sam. On jest tańszy trochę. Tam chyba kosztuje mniej niż 1000, ale dobra mów, a ja będę sprawdzał, a ty mów. Bo możesz weryfikować, bo ja nie pamiętam, ale wiem, że sam ten nowy kosztuje troszkę taniej. On jest dostępny chyba na Qubie, nie pamiętam, ale chyba jest tańszy. Tak, on tam jest dostępny. No i wracając do pytania dlaczego nie, no cena.
A goła płyta Tabora kosztuje 1200 euro bez jednego euro. Dla mnie to jest za dużo. A ja mówiłem o całych pudłach. A całe płyto kosztuje 1600 euro. Czyli nie jest tanio. Nie jest tanio niestety. Ale system jest tego warty, żeby się z nim zapoznać. Bo są ludzie, którzy po prostu, stać ich na to jak, jeżeli im się podoba, chcą, nie ma problemu. Jeżeli nie mają zasobów finansowych, a chcą poznać system, to QM jest fajną alternatywą. Znaczy wiesz, też myk polega na tym, żeby je niby na to stać, ale ja wolę te pieniądze wydać na narzędzie, które będzie dla mnie pracować, albo z czym będę miał, a nie stricte hobby, tak, że odpalę je, nie wiem, w niedzielę i se popatrzę, nie.
No i tutaj ta cena zawija jakby mój argument, nie? No tak, ten argument też jest przytaczany na niektórych forach. Dlaczego na przykład ludzie kupują nowe telefony, a nie kupują najnowsze tabora albo coś. No ale z telefonu korzystamy, to jest nasze narzędzie pracy, na tym robimy wszystko, a komputer Amiga, nowej generacji jest fajny, tylko że brakuje mu Podstawy przeglądarki, jeżeli miała porządną przeglądarkę. Dokładnie. Można by było nawet tak, rozmawialiśmy przed nagraniem, uruchomić pod te różne rzeczy, można by było na tym zrobić. Ale jeszcze dodam od siebie chłopaki, że gdyby taki laptopowy Amigowy, taka Amiga laptopowa powstała i nawet niech 6 koła kosztuje, nie?
Ale z przeglądarką, to ja bym ją od razu kupił. I sobie tam leżał, Netflix w tle leci, ja sobie tu sprawdzam swoje tematy. Jakiś laptop powstaje na PowerPC, ale powstaje tak ślamazarnie jak powstawał Tabor. Na PowerPC już nie ma co robić, bo PowerPC już umarło. No ale powstaje, wiesz co, teraz może coś niepopularnego powiem, taki wątek poboczny. Wątek poboczny jest taki, że wojna nigdy nie jest dobra, ale każda wojna ma jakieś mimo wszystko, pomimo wielu minusów plusy i prawdopodobnie w wyniku tej wojny na Ukrainie stało się to,
PowerPC jakby został, jego żywot został wydłużony, bo kupę sprzętu wojskowego pracuje na tym PowerPC i generalnie procesory, na przykład procesor do tego laptopa, który tam jest tworzony, to on miał zakończyć swój żywot w 2027 roku. Ten chyba procesor do tabora tak samo miał być Przestać by produkowany i przestać by dostępny. A tu nagle, ni stąd, ni zowąd w ostatnich miesiącach NXP przedłużył żywotność i dostępność tych procesorów. Teraz zapowiadają, że dostępność tych procków będzie aż do 2035 roku. Oczywiście to żaden honor w 2035 roku używać w prockach, który został wprowadzony gdzieś tam w 2012 do produkcji.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Gość przedstawia się i opisuje swoją historię z komputerami, zaczynając od Commodore C64.
Marek opowiada o swoim zainteresowaniu Amigą OS4 i QEMU, a także o problemach z emulacją.
Marek i gość poruszają temat cen Amigi OS4 i jej dostępności, porównując ją z innymi opcjami.
Rozmowa o wpływie wojny na Ukrainie na przedłużenie żywotności procesorów PowerPC i dostępność tych procesorów do 2035 roku.
Przedstawienie sytuacji z dostępnością procesorów i porównanie systemu Morph OS z Amiga OS 4, w tym przeglądarka Morph OS i jej funkcje.
Opis projektów i emulacji, takich jak Emplajer, Protracker, Rig Dangerous, X-Rosan oraz dyskusja na temat emulacji i potencjalnych rozwiązań technologicznych.
Analiza rozwoju systemu Amiga OS, w tym cena X5000, emulacja i perspektywy na przyszłość.
Dyskusja na temat emulacji, QEMU i potencjalnych rozwiązań, takich jak emulacja z GUI i porty programów na Amiga OS 4.
Rozmowa o braku przeglądarki internetowej w Amiga OS 4 i innych programach, które mogłyby być przydatne.
Komentarz o kontynuowaniu portowania istniejących programów i poszukiwaniu nowych pomysłów.
Wspomnienia o rozmowach z MUF-ą i znalezienie programisty z Polski pracującego na Amigie S4.
Komentarz o roli emulacji w rozwoju Amigi i nadzieja na QEMU jako alternatywę dla WinUAE.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozmowa z Markiem Głogowskim na temat systemu AmigaOS 4.1 oraz możliwości jego emulacji za pomocą Qemu.